Dr House (House M. D.)
Ja jak oglądałem tą scenę to myślałem, że House'owi już całkiem odbiło , a tu taki dowcip wyciął .Kutner już chyba nic nie zarobi na tych internetowych poradach medycznych. Na końcu odcinka nawet mi się żal zrobiło Cuddy jak zobaczyła House'a i tą kobietę, która była wynajęta na jeszcze 3 godziny. 
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Zobaczyłem 4 odcinek VI sezonu " The Tyrant " i muszę przyznać, że odetchnąłem z ulgą. Nie jest to ten House co np. w III sezonie, ale oglądając ten odcinek nie nudziłem się. Może House nie jest tak złośliwy, ale zrobił się zabawny, a raczej wyśmiewa np. Foremana.Chociaż nie zawsze był miły. Uśpił weterana wojskowego , a potem go związał taśmą
, ale zrobił to z dobroci i pomógł kolesiowi. Z resztą ten odcinek polecam każdemu kto zwątpił w doktorka po zobaczeniu pierwszych 3 odcinków sezonu VI.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Dzisiaj był rewelacyjny odcinek!
Ten przypadek medyczny był taki szokujący
Jak za starych dobrych czasów 1. sezonu
Po prostu kompletnie nie spodziewałem się, że ta dziewczyna mogła być w ciąży
To było coś kompletnie zaskakującego.
Śmieszny był ten przypadek z przychodni z inchalatorem
Też rodem z 1. czy 2. sezonu
Oczywiście tradycyjnie (jak to ja) nabrałem się na tę historyjkę House'a o samozapłodnieniu
Czy jak to oni określili o 'dziewoludztwie"
Szkoda, że Cameron i Chase'a było dzisiaj tak mało, ale w tej jedynej scenie Cameron wyglądała po prostu przepięknie
Foreman i Trzynastka się całowali. Jakoś niezbyt mnie to interesuje. Ale Trzynastka była dzisiaj bardzo fajna.
Cieszę się, że Cuddy wkońcu dostanie swoje upragnione dziecko
A tak w ogóle to bardzo lubię te świąteczne odcinki House'a
Fajnie, że są chyba w każdym sezonie. Ale jedna rzecz mnie zdziwiła - choinka w gabinecie House'a. Przecież on nie wierzy w Boga.
Śmieszny był ten przypadek z przychodni z inchalatorem
Oczywiście tradycyjnie (jak to ja) nabrałem się na tę historyjkę House'a o samozapłodnieniu
Szkoda, że Cameron i Chase'a było dzisiaj tak mało, ale w tej jedynej scenie Cameron wyglądała po prostu przepięknie
Foreman i Trzynastka się całowali. Jakoś niezbyt mnie to interesuje. Ale Trzynastka była dzisiaj bardzo fajna.
Cieszę się, że Cuddy wkońcu dostanie swoje upragnione dziecko
A tak w ogóle to bardzo lubię te świąteczne odcinki House'a
Mnie też się spodobał wczorajszy odcinek.
Wiedziałam, że jak będzie przychodnia, to będzie ciekawie, czekałam na to od początku sezonu!
Też się nabrałam na to dzieworództwo, ale to takie w stylu House'a, prawda?
Fajny był motyw, że House będzie miły dla pacjentów.
Też się cieszę, że Cuddy będzie mieć dziecko.
Wiedziałam, że jak będzie przychodnia, to będzie ciekawie, czekałam na to od początku sezonu!
Fajny był motyw, że House będzie miły dla pacjentów.
Też się cieszę, że Cuddy będzie mieć dziecko.
Wczorajszy odcinek był super. Byłem bardzo rozemocjonowany
To za sprawą przypadku medycznego.
A dzisiaj był 100. odcinek serialu. Spóźniłem się na niego 15 minut, ale muszę powiedzieć, że jak na 100. odcinek to się bardzo rozczarowałem. Ten odcinek był strasznie wkurzający.
Wilson mnie denerwuje. Był okres, kiedy był on fajną postacią, wtedy jak sobie z Housem robili te żarciki (wkładanie ręki do ciepłej wody podczas snu, podpiłowanie laski itd.), ale teraz znów jest mega nudny, tak jak na początku serialu. I w ogóle stał się wielkim obrońcą House'a. Rozumiem, że to jego przyjaciel, ale w przypadku takiej przyjaźni, to bardzo nienaturalne.
Taub też mnie wkurza. Też jest nudny jak flaki z olejem, do tego wygląda jak zgred - mały, gruby z wielkim nosem
Kutner zachowuje się trochę jak idiota. Taki przygłup
A Foreman zapuścił obleśną brodę! To mnie strasznie obrzydza!
Jedyne co było ciekawe w dzisiejszym odcinku to utrata wzroku przez Trzynastkę. Rak w ogóle to nie wiem dlaczego lektor nadal mówi "Trzynaście"
Przecież to brzmi beznadziejnie i nikt, ani w gazetach, ani w mowie potocznej jej tak nie nazywa.
A dzisiaj był 100. odcinek serialu. Spóźniłem się na niego 15 minut, ale muszę powiedzieć, że jak na 100. odcinek to się bardzo rozczarowałem. Ten odcinek był strasznie wkurzający.
Wilson mnie denerwuje. Był okres, kiedy był on fajną postacią, wtedy jak sobie z Housem robili te żarciki (wkładanie ręki do ciepłej wody podczas snu, podpiłowanie laski itd.), ale teraz znów jest mega nudny, tak jak na początku serialu. I w ogóle stał się wielkim obrońcą House'a. Rozumiem, że to jego przyjaciel, ale w przypadku takiej przyjaźni, to bardzo nienaturalne.
Taub też mnie wkurza. Też jest nudny jak flaki z olejem, do tego wygląda jak zgred - mały, gruby z wielkim nosem
Kutner zachowuje się trochę jak idiota. Taki przygłup
A Foreman zapuścił obleśną brodę! To mnie strasznie obrzydza!
Jedyne co było ciekawe w dzisiejszym odcinku to utrata wzroku przez Trzynastkę. Rak w ogóle to nie wiem dlaczego lektor nadal mówi "Trzynaście"
Wystarczy wsłuchać się w oryginalną ścieżkę dźwiękową i wyraźnie słychać jak każdy do niej mówi "Thirteen".
Wczoraj też było parę zabawnych momentów . Jak Cuddy "wyłączyła" dla House'a windę , czy naciągnęła sznurek przy wejściu do jego gabinetu i ten się przewrócił.
Zgadzam się Foreman z tą bródką wygląda idiotycznie.Tomala pisze:A Foreman zapuścił obleśną brodę! To mnie strasznie obrzydza!
Wczoraj też było parę zabawnych momentów . Jak Cuddy "wyłączyła" dla House'a windę , czy naciągnęła sznurek przy wejściu do jego gabinetu i ten się przewrócił.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Dr. Hadley, ale nie pamiętam imienia
Odkąd Chase i Cameron wzięli ślub to zwracają się do siebie po imieniu i muszę przyznać, że nie mogę się przyzwyczaić do Allison i Roberta
Ostatnio zmieniony 2009-10-16, 22:40 przez wiwi, łącznie zmieniany 1 raz.
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Nie śledzę odcinków z USA, ale się odniosę. Pewnie zwracają się to siebie po imieniu, bo w zasadzie Cameron to teraz Chasewiwi pisze:Dr. Hadley, ale nie pamiętam imieniaOdkąd Chase i Cameron wzięli ślub to zwracają się do siebie po imieniu i muszę przyznać, że nie mogę się przyzwyczaić do Allison i Roberta
![]()
[/fade]No to Trzynastka i Taub chyba zniknęli na dobre, Tauba szkoda, a Trzynastka to niech jedzie jak najdalejNo i wraca stary zespół: Chase, Foreman, Cameron, House, chociaż są potwierdzone informacje o tym, że aktorka grająca Cameron odchodzi z serialu, więc kolejny problem kadrowy. Ogólnie duża rotacja w tym sezonie, nadal nie wiadomo jak to wszystko będzie wyglądało. Z Wilsona zrobili totalne dno i zamułę.



