Ehh... Szkoda, że Audrey i Pacey się rozstali, bo byli zdecydowanie moją ulubioną parą
Szkoda też, że Dawson i Natasha zerwali, bo to był najlepszy(poza tym z Gretchen) związek Dawson'a...
Joey i Eddie są świetną parą
Fajnie, że Jack'owi wreszcie twórcy dali kogoś normalnego, bo poprzednio jakoś nie miał szczęścia. Beznadziejny Ethan, lepszy, ale wkurzający Toby, żałosny Eric i ten nauczyciel(btw. czy tu każdy musi mieć wątek z nauczycielem?)... David wydaje się być ok
I fajnie, że ojciec Joey się wreszcie znowu pojawił
Tylko ten C.J. to straszny dupek
Obecnie moje ulubione postaci to Jen, Jack i Audrey. Joey spadła z podium, bo lubię ją, ale jest nudna. Jen praktycznie w każdym sezonie ma co najmniej jeden ciekawy wątek, tymczasem wątki Joey opierają się praktycznie tylko na jej kolejnych związkach. I wszystkie są oparte na tym samym schemacie: Joey poznaje faceta, kłócą się i nie lubią, potem zauważają jak bardzo lubią się ze sobą kłócić, nagle big love, przez chwilę są szczęśliwi, po czym zaczynają się kłócić o najmniejsze pierdoły i nagle spektakularne rozstanie, niedługo później Joey całuje się(ostatnio się nawet przespała) z Dawson'em, rozstają się zanim zdążą się zejść, Joey poznaje kolejnego faceta i wszystko zaczyna się od nowa... Ile razy można wałkować ten sam scenariusz?

