Jezioro marzeń (Dawson's Creek)
Jezioro marzeń (Dawson's Creek)
Hej. Zakładam ten temat, bo jeszcze takowego nie znalazłem, a uważam, że "Jezioro marzeń" było pięknym serialem młodzieżowym. Ja uwielbiałem Joey i Pacey'ego i od zawsze im kibicowałem. Cieszę się, że na końcu zostali razem. Szkoda, że usmiercili Jen. A Dawson'a - choć szanowałem - zawsze uważałem za nudziarza. A jakie są Wasze opinie na temat tego serialu ?
Ostatnio zmieniony 2010-06-24, 23:19 przez Tęczowy, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja też uwielbiałam Joey i Pacey'a
Dawsona nie znosiłam i dobrze, że został sam
Lubiłam też Jacka i Audrey a Jen na początku bardzo mnie denerwowała, ale gdy była z Dawsonem w późniejszej serii to ją polubiłam a scenki gdy nagrywała video dla swojego dziecka wiedząc, że niedługo umrze były bardzo wzruszające 
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Kocham ten serial
Po prostu uwielbiam go ogladac, choc zbyt wielkiej mozliwosci nie mam (jedynie te odcinki ktore sa na youtube albo te, ktore uda mi sie sciagnac)
bo zadna telewizja ponownie nie emituje na razie "Jeziora marzeń"
choc do niedawna robil to Polsat, ale dali odcinki tylko od 5 serii
Równiez kibicowalam zawsze parze Joey i Pacey
aczkolwiek do Dawson'a nic nie mialam
ale mimo wszystko Pacey
jest czarujący i ma w sobie to "cos" czego brakowalo Dawson'owi
Moja ulubiona postacia jest Joey
Może dlatego, ze jestesmy do siebie troszke podobne...
Za Jen nigdy nie przepadalam, ale kiedy umierala, bylo mi bardzo smutno
Wzruszająca scena...
Ogolnie serial jest super
I polecam kazdemu, kto go nigdy nie ogladal

Równiez kibicowalam zawsze parze Joey i Pacey
Moja ulubiona postacia jest Joey
Za Jen nigdy nie przepadalam, ale kiedy umierala, bylo mi bardzo smutno
Ogolnie serial jest super
Mnie też bardzo wzruszyła scenka pożegnania Jen z jej dzieckiem...
A pamiętacie ostatnią scenę ? Jakieś dzieci wchodziły chyba po drabinie do swoich domów naśladując Joey i Dawson'a - jak to był dokładnie ? Pamiętacie ?
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
To było tak:
Dawson: Cześć.
Joey: Jak to znosisz?
Dawson: Jakoś... A ty?
Joey: To był długi dzień.
Dawson: Zgadza się.
Joey: Napisałeś już 'finał'?
Dawson: Nie. To klątwa niemożności napisania końca historii.
Joey: Spraw by skończyła się szczęśliwie, proszę. Nie zniosę
kolejnych smutnych historii. Nie zbliżaj się do tematu "śmierci i życia"...
Dawson: To ciekawe jak ludzie używają tej sentencji - "śmierć i życie". Tak jakby życie było przeciwieństwem śmierci, ale narodziny są przeciwieństwem śmierci. Życie... nie ma przeciwieństwa.
Joey: Nigdy w ten sposób nie myślałam.
Dawson: Więc, zostaw to mi - jeszcze to przemyślę....
Joey: Ty jesteś scenarzystą.
Dawson: Zgadza się. Scenarzysta zdecydował, że nie ma znaczenia jak historia się skończy, ponieważ fikcja pozostanie fikcją, i po raz pierwszy w moim życiu, od długiego już czasu, moje życie jest prawdziwe. Nie ma znaczenia kto "skończy" z kim. ponieważ zawsze będziesz TY i JA.
Joey: Pokrewne dusze...
Dawson: To co mieliśmy było przyjaźnią, później miłością... Na zawsze.
Joey: [delikatnie] Tak, to prawda. Kocham cię, Dawson.
Dawson: Ja też cię kocham, Joey.
[Odwracają się i widzą małego Aleksandra wspinającego się na drabinie do
okna w którym stoi mała Lily]
Lily: Chodź, Alexander! Chodź! Jeszcze kilka stopni! Uda ci się - potrafisz!
Joey: TY i JA, zawsze.
Dawson: Zawsze.
http://jezioro.stopklatka.pl/ - bardzo fajna stronka "Jeziora Marzeń"

Dawson: Cześć.
Joey: Jak to znosisz?
Dawson: Jakoś... A ty?
Joey: To był długi dzień.
Dawson: Zgadza się.
Joey: Napisałeś już 'finał'?
Dawson: Nie. To klątwa niemożności napisania końca historii.
Joey: Spraw by skończyła się szczęśliwie, proszę. Nie zniosę
kolejnych smutnych historii. Nie zbliżaj się do tematu "śmierci i życia"...
Dawson: To ciekawe jak ludzie używają tej sentencji - "śmierć i życie". Tak jakby życie było przeciwieństwem śmierci, ale narodziny są przeciwieństwem śmierci. Życie... nie ma przeciwieństwa.
Joey: Nigdy w ten sposób nie myślałam.
Dawson: Więc, zostaw to mi - jeszcze to przemyślę....
Joey: Ty jesteś scenarzystą.
Dawson: Zgadza się. Scenarzysta zdecydował, że nie ma znaczenia jak historia się skończy, ponieważ fikcja pozostanie fikcją, i po raz pierwszy w moim życiu, od długiego już czasu, moje życie jest prawdziwe. Nie ma znaczenia kto "skończy" z kim. ponieważ zawsze będziesz TY i JA.
Joey: Pokrewne dusze...
Dawson: To co mieliśmy było przyjaźnią, później miłością... Na zawsze.
Joey: [delikatnie] Tak, to prawda. Kocham cię, Dawson.
Dawson: Ja też cię kocham, Joey.
[Odwracają się i widzą małego Aleksandra wspinającego się na drabinie do
okna w którym stoi mała Lily]
Lily: Chodź, Alexander! Chodź! Jeszcze kilka stopni! Uda ci się - potrafisz!
Joey: TY i JA, zawsze.
Dawson: Zawsze.
http://jezioro.stopklatka.pl/ - bardzo fajna stronka "Jeziora Marzeń"
To byla ostatnia scena?Nie ogladalam tego serialu do konca,ale myslalam,ze skonczylo sie tak,ze Joey zostala z Pacey'em a Dawson krecil serial czy film na podstawie wlasnego zycia?mucha331 pisze:Mnie też bardzo wzruszyła scenka pożegnania Jen z jej dzieckiem...A pamiętacie ostatnią scenę ? Jakieś dzieci wchodziły chyba po drabinie do swoich domów naśladując Joey i Dawson'a - jak to był dokładnie ? Pamiętacie ?
Uwielbialam ten serial
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
To była jedna z końcowych scenIreth pisze:To byla ostatnia scena?Nie ogladalam tego serialu do konca,ale myslalam,ze skonczylo sie tak,ze Joey zostala z Pacey'em a Dawson krecil serial czy film na podstawie wlasnego zycia?
Kocham ten serial
Kimberly1990 - w dziale "Fan fiction" na tej stronie znajdują się dwie moje prace
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
-
katarzynka
Ohhh, genialny serial! Dawson był za bardzo marzycielski, nie to co zadziorny Pacey
A Joey czasami za bardzo dramatyzowała, ale i tak ją baaardzo lubiłam
Pamiętam chyba pierwszą serię, kiedy Dawson miał taką kretyńską fryzurę
Był też ichni "prom" kiedy Pacey rzucił w straszny sposób Joey... ehh, przeżywało się, ohh przeżywało...
A Joey czasami za bardzo dramatyzowała, ale i tak ją baaardzo lubiłam
Pamiętam chyba pierwszą serię, kiedy Dawson miał taką kretyńską fryzurę
Był też ichni "prom" kiedy Pacey rzucił w straszny sposób Joey... ehh, przeżywało się, ohh przeżywało...
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Ja także oglądałem ten serial , ale nie regularnie . Podobał mi się chyba dlatego ,że był młodzieżowy , ukazywał młodych ludzi którzy wchodzą w świat pracy i miłości.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
"Jezioro marzeń" to serial, ktory był naturalny - problemy w nim poruszane były bardzo życiowe i bliskie nam wszystkim.
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195




