Massimo vs Eric
Ja nawet chciałbym, żeby teraz Stephanie była z Massimem
Stwiedziłem, że bardzo do siebie pasują, są do siebie bardzo podobni. Chociaż właściwie to mówi się, że przeciwieństwa się przyciągają, ale oni są wyjątkiem
Massimo niby się oburzył, że Stephanie udawała zawał, a on sam nie jest lepszy. Przez niego Deacon wrócił do picia, on próbował wysłać na stałe Brooke do Paryża...
Każdy ma na sumieniu grzechy. Massimo i Brooke odkąd się znają są obecnie w rewelacyjnych stosunkach.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Yy tak
obecnie są w najlepszych stosunkach odkąd się znają.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Nawet Mass podlizuje się Erykowi, jak na tej ostatniej przemowie na 3 niedoszłym ślubie Nicka i Bridget
Sally i Stephanie też najlepsze przyjaciółki. Z najstarszego pokolenia to tylko Stephanie i Jackie się nienawidzą.

A przez Brooke prawie zginęła w wypadku Macy. Oni wszyscy robią tyle koszmarnych rzeczy, że nie ma jak o tym wszystkim pamiętaćDamians pisze:Przez Massiomo Brooke spadła z wieża Eiffla, dziwne, że wszyscy o tym zapomnieli
Ech, Pottermaniack niepotrzebnie to tutaj napisałeś. Zaraz wyskoczą fani Brooke z usprawiedliwieniami i zacznie się niepotrzebna dyskusja...Pottermaniack pisze:A przez Brooke prawie zginęła w wypadku Macy.
Ale wracając do tematu, pamiętam debiut Mass'a w Modzie. Jak przyszedł do FC i spotkał się z Eric'iem, wtedy nawet chyba uważał Eric'a za starego przyjaciela.
Co do Massimo i Brooke to można właściwie powiedzieć, że Mass już odkupił te swoje winy (wątek z chorobą Stephen'a) wspierając małżeństwo Brooke i Ridge'a...
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Bo nie ma co zakłamywać przeszłości, prawda jest jedna - to Brooke mogła zginać przez Macy, a nie odwrotnie. Ale to nie ten temat.DeaconFan pisze:Ech, Pottermaniack niepotrzebnie to tutaj napisałeś. Zaraz wyskoczą fani Brooke z usprawiedliwieniami i zacznie się niepotrzebna dyskusja...Pottermaniack pisze:A przez Brooke prawie zginęła w wypadku Macy.![]()
Ostatnio jak przyszli razem na pokaz, to faktycznie wyglądali, jak przyjaciele. A na ostatnim ślubie Bridget Mass przecież wygłosił jeszcze mowę, ze podziwia Eric'a itd.
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd
Jak widzę, prawdy są dwieDamians pisze: Bo nie ma co zakłamywać przeszłości, prawda jest jedna - to Brooke mogła zginać przez Macy, a nie odwrotnie. Ale to nie ten temat.
Myślę, że są szanse na odnowienie konfliktu Mass-Eric, skoro Forrester umawia się z Jackie.
- Pottermaniack
- Posty: 2902
- Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
- Lokalizacja: Stąd


