Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Taylor pijaczka, spowodowała wypadek i jeszcze ma pretensje do całego świata.
Dobrze napisałeś Adex, gdyby zginęła byłaby podobna sytuacja jak z Macy.
Tylko Macy mi jest do dzisiaj szkoda, że umarła, a Taylor by nie było.

Dziwię się, że komukolwiek mogło się podobać zachowanie Taylor w salonie, te jej tańczenie itd. To było nienormalne.
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Smutne, że dziecko Bridget nie żyje. :cry: Odcinek był strasznie przygnębiający. Eryk jest mistrzem taktu - Brooke chce się dowiedzieć, co się stało, a ten prosto z mostu mówi, że Bridget poroniła. :roll: Ciężko oglądać Felicię na wózku, wijącą się z bólu.
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Damians pisze:Dziwię się, że komukolwiek mogło się podobać zachowanie Taylor w salonie, te jej tańczenie itd. To było nienormalne.
A co w tym nienormalnego? ::cojest:: ::plask wczolo: To normalne, że po alkoholu człowiek zachowuje się trochę inaczej, ale nie jest to nienormalne.
Pottermaniack pisze:Eryk jest mistrzem taktu - Brooke chce się dowiedzieć, co się stało, a ten prosto z mostu mówi, że Bridget poroniła.
A moim zdaniem dobrze zrobił nie owijając w bawełnę. Tak jest prościej.
Szkoda, że Nicole zmarła. Ale moim zdaniem przy tej ciąży było tyle komplikacji, że to nie mogło się inaczej skończyć. Felicia ładnie pocieszała Bridget mówiąc, że się zajmie jej córeczką.
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie
Awatar użytkownika

Post autor: Tim »

Niestety w dzisiejszym odcinku nie było nic zachwycającego. Nie podobał mi się ten odcinek. Skąd tam się wziął Thorne?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Administrator
Posty: 10415
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Administrator

Post autor: Dawidek »

Thorne został powiadomiony, więc znalazł się w szpitalu. Pewnie Ridge'a mogli dopaść, o Kristem juz nie mówiąc.

Szkoda mi Bridget. Szkoda, że Nicole nie przeżyła porodu.
Bardzo ładnie zachowała się Felicia, sama jest w trudnej sytuacji, a pocieszała Bridget. Bardzo ładne zabrzmiało, jak gadała o tym, że zaopiekuje się Nicole.
Felicia mśsli niekonwencjonalnie, pokazała to jej rozmowa z ojcem w salonie. Ona próbuje zachować dystans do otaczającego świata. No i dowiedzieliśmy się, że jest z rocznika 1969. :wink: Nie wprost, ale można się było tego domyśleć.
Posty: 38
Rejestracja: 2008-09-02, 22:05
Lokalizacja: Świdnica

Post autor: Taki Owaki »

Aż się dziwię, że ten tragiczny poród nie trwał cały tydzień.
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

No właśnie :shock:
Powinny chwycić ją skurcze pod koniec odcinka, w kolejnym jęczęć i na koniec odcinka lekarka powinna powiedzieć coś w stylu "zaczyna się poród nie możemy dłużej czekać", w trzecim odcinku Bridget rodzi i lekarze biorą dziecko, w czwartym lekarze ratują dziecko, a w piętym Bridget dowiaduje się, że Nicole nie żyje :lol:
Awatar użytkownika
Tim
Posty: 2227
Rejestracja: 2006-06-30, 16:32
Lokalizacja: woj. Śląskie
Awatar użytkownika

Post autor: Tim »

Nawet na to nie zwróciłem uwagi, ale faktycznie jak na B&B akcja działa się wyjątkowo szybko. Krótki poród nawet 40 min nie trwał. W B&B to nie może być normalnie, albo coś się dzieje za szybko , albo wlecze się niemiłosiernie długo.
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Mareczek pisze:No właśnie
Powinny chwycić ją skurcze pod koniec odcinka, w kolejnym jęczęć i na koniec odcinka lekarka powinna powiedzieć coś w stylu "zaczyna się poród nie możemy dłużej czekać", w trzecim odcinku Bridget rodzi i lekarze biorą dziecko, w czwartym lekarze ratują dziecko, a w piętym Bridget dowiaduje się, że Nicole nie żyje
No dokładnie. Tak jak było z porodem Amber. Ona rodziła dziecko zdaje się 6 odcinków :lol:
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Brooke widocznie nie jest dane zostać babcią. Powinna już mieć troje wnucząt, a nie ma ani jednego...

Ale moim zdaniem dobrze, ze to dziecko zmarło. Przynajmniej nie będzie musiało dorastać w tej patologii, że jej tatuś nie kocha mamusi, tylko babcię, a jej brackszek, to syn tatusia i cioci ::plask wczolo:

Brooke już powinna przestać marudzić i przyjąć Ridge'a.
Posty: 2902
Rejestracja: 2008-12-20, 19:21
Lokalizacja: Stąd

Post autor: Pottermaniack »

Brooke od kilku lat jest babcią, tyle że żadne z jej wnucząt nie żyje. Nie wiem, po co scenarzyści uśmiercają te dzieci. Żeby nie postarzeć Brooke? :roll:

Logan powinna w końcu pogonić Ridge'a i zachować resztki godności ( nie dać zrobić z siebie trofeum ). Zapewne Bridget opuści Nicka i zachęci go do walki o jej matkę, żeby nie trwać w kłamstwie. Chyba, że znowu jej się coś odwidzi.
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Smutne, smutne, smutne.
Nietoper nie wie już co ma powiedzieć to opowiada, że to dla Brooke zostawił Taylor i dzieci. On się słyszy??
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Pottermaniack pisze:Brooke od kilku lat jest babcią, tyle że żadne z jej wnucząt nie żyje. Nie wiem, po co scenarzyści uśmiercają te dzieci. Żeby nie postarzeć Brooke?
No chyba właśnie po to.

Ridge to ma tupet. On chce wybaczać Brooke? :lol: ::plask wczolo: ::cojest::

Bridget moim zdaniem słusznie się teraz zastanawia nad swoim małżeństwem. Nie ma co się oszukiwać. Gdyby nie ciąża Nick byłby teraz z Brooke.
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

Pottermaniack pisze:Brooke od kilku lat jest babcią, tyle że żadne z jej wnucząt nie żyje. Nie wiem, po co scenarzyści uśmiercają te dzieci. Żeby nie postarzeć Brooke? :roll:
Mnie chodziło o to, że Brooke nie jest dane spelnic się jako babcia, czyli wychowyczac wnuki itd. Niby był Mały Eric, ale go też już nie ma.
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Damians pisze:Niby był Mały Eric, ale go też już nie ma.
No co Ty, na pewno wszyscy do niego dzwonią, piszą listy, maile, smsy, mmsy, wysyłają prezenty, paczki, pozdrowienia i takie tam, nie wiesz jak to jest w Modzie? ::jezyk:: dużo dzieje się, tylko wszystko poza ekranem :P
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
ODPOWIEDZ