Nickowi to można współczuć . Najpierw Rj okazał się synem Ridge'a. Nick się jakoś z tym uporał chociaż jak sam wspominał nie do końca . Teraz zmarła Nicole, ale myśli, że dzięki Dominicowi stworzy rodzinę z Bridget, a tu takie komplikacje się pojawiły.
Brooke powinna mieć troje wnucząt? Nicole, Eric junior i kto jeszcze?
Brooke powinna mieć troje wnucząt? Nicole, Eric junior i kto jeszcze?
Dr. House : "You want to make things right? Too bad. Nothing's ever right."
O dziwo też mi się podobały. Już wolę to, niż wieczne rozpamiętywanie przez Brooke jej uniesień miłosnych na łodzi Nick'a itp.Beja pisze:Podobały mi się wspomnienia Brooke i Ridge'a w pierwszym odcinku.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Lesli i Susan miały dzisiaj świetną scenę.
Furia Stephanie, riposta Felicii i Królowa ją spoliczkowała.
Jednak mozna jej to wybaczyć, po pierwsze stres i zaskoczenie, po drugie odmienność związku matki-córka u tych dwóch i to, że potem Stephanie zaczęła pocieszać Felicię i obie zapomniały o tym incydencie.
Żal mi Nicka, za jednym razem stracił dwójkę dzieci. Podobnie, jak i Bridget. Podobała mi się ceremonia pożegnalna, dobrze zaargumentowali prezenty dla Nicole.
Żal mi Nicka, za jednym razem stracił dwójkę dzieci. Podobnie, jak i Bridget. Podobała mi się ceremonia pożegnalna, dobrze zaargumentowali prezenty dla Nicole.
A mi się bardzo nie podoba to co się teraz dzieje w MNS. To beznadziejnie, że Dante jest ojcem Dominicka. Przez to nawet dzisiejsza uroczystość żałobna była cześciowo zakłamana
To już jest niesmaczne.
Stephanie trochę przegięła z tym spoliczkowaniem Felicii. Nie zapanowała nad sobą i chyba zapomniała, że też ma na swoim koncie różne błędy. Ale i tak ją lubię
Stephanie trochę przegięła z tym spoliczkowaniem Felicii. Nie zapanowała nad sobą i chyba zapomniała, że też ma na swoim koncie różne błędy. Ale i tak ją lubię
A tak swoją drogą, to szkoda mi Bridget.
Ostatnio zmieniony 2009-10-16, 22:32 przez emcornhole, łącznie zmieniany 1 raz.
Administrator
Ermconhole - nie rób takich rzeczy, bo to z tym linkiem, to wychodzi na reklamę. Ten link nie pasuje do tego tematu, mimo, że jest "modowy akcent". Twój link zostaje usunięty, możesz go ponownie wkleić we właściwym temacie w "Wolnej dyskusji" na przykład.
Dzisiejsze odcinki można zatytułować tak - "Dante kompromitacja".
Ten człowiek dzisiaj nie pokazał ani litości wobec Nicka, ani odrobiny przyzwoitości.
Nie mógł poczekać chociażby kilku dni, tak go ciągnie do Bridget, żer traci zdrowy rozsądek?
Samego Nicka mi szkoda, to już trzecie dziecko, które stracił. Aż się dziwię, że jeszcze od tego nie zwariował.
Scena rozmowy Stephanie i Felicii Swietna. Skrajne emocje w ciągu kilku sekund - od spoliczkowania to przytulania i płaczu.
Obie aktorki tę scenę zagrały fenomenalnie.
Podobała mi się ta żałobna uroczystość, taka trochę nietypowa, bez udziału duchownego, tylko najbliższa rodzina.
Uruchamiam ankietę weekendową. Głosowanie potrwa do poniedziałku do ok godziny 15. A pytanie jest na czasie, bo chodzi o przyszłość syna Felicii, gdyby ona umarła. Pod czyją opieką powinien być chłopiec, biorąc pod uwagę odcinki, które widzieliśmy ostatnio? Zapraszam do głosowania.
Dzisiejsze odcinki można zatytułować tak - "Dante kompromitacja".
Samego Nicka mi szkoda, to już trzecie dziecko, które stracił. Aż się dziwię, że jeszcze od tego nie zwariował.
Scena rozmowy Stephanie i Felicii Swietna. Skrajne emocje w ciągu kilku sekund - od spoliczkowania to przytulania i płaczu.
Podobała mi się ta żałobna uroczystość, taka trochę nietypowa, bez udziału duchownego, tylko najbliższa rodzina.
Uruchamiam ankietę weekendową. Głosowanie potrwa do poniedziałku do ok godziny 15. A pytanie jest na czasie, bo chodzi o przyszłość syna Felicii, gdyby ona umarła. Pod czyją opieką powinien być chłopiec, biorąc pod uwagę odcinki, które widzieliśmy ostatnio? Zapraszam do głosowania.
No właśnie, Dominic po śmierci Felicji będzie tylko Dante'go.
Oczywiście najbardziej cieszę się z tego, że wielki kapitan jest bezdzietny

Ten nędzny mnarynarzyk nie zasługuje na dziecko, bardzo dobrze mu tak.
Ale z drugiej strony szkoda mi Bridget, wzruszająca i smutna scena, jak w szpitalu wzięła to martwe dzieciątko na ręce, jeszcze kawałek główki pokazali
Bridget już tyle wycierpiała i dalej tylko cierpi. Teraz, kiedy już nic jej z Nick'iem nie łącz ich rozstanie jest pewne, bo Nick był z nią tylko dla dziecka.
A tak poza tym wszystko po staremu.
Stephanie dalej szpieguje i o wszystkim się dowiaduje, Eric jak zawsze " do tyłu", Bridget okłamywana przez wszystkich, Brooke z pożądaniem patrząca na swojego zięcia, Darla z Thorne'm tworzą tło...
Jedynie sceny z Taylor, którą od alkoholizmu dzieli już tylko krok i która jeszcze chce rozpijać innych ludzi, wnoszą coś nowego.
Oczywiście najbardziej cieszę się z tego, że wielki kapitan jest bezdzietny
Ten nędzny mnarynarzyk nie zasługuje na dziecko, bardzo dobrze mu tak.
Ale z drugiej strony szkoda mi Bridget, wzruszająca i smutna scena, jak w szpitalu wzięła to martwe dzieciątko na ręce, jeszcze kawałek główki pokazali
A tak poza tym wszystko po staremu.
Stephanie dalej szpieguje i o wszystkim się dowiaduje, Eric jak zawsze " do tyłu", Bridget okłamywana przez wszystkich, Brooke z pożądaniem patrząca na swojego zięcia, Darla z Thorne'm tworzą tło...
Jedynie sceny z Taylor, którą od alkoholizmu dzieli już tylko krok i która jeszcze chce rozpijać innych ludzi, wnoszą coś nowego.
Administrator
tym wszystkim jest jeden problem. Nie wiadomo, jak sprawa wygląda w dokumentach małego Dominick'a. Jeśli jako ojciec wpisany jest Nick, to jest problem. I ma go Dante. Ja spodziewam się raczej wariantu, że jest wpisana tylko matka, nie pamiętam, czy było o tym mówione, jak to jest w papierach, ale chyba nie było wzmianki. Jeśli nie jest wpisany ojciec - to nie musi być adopcji - tylko procedura uznania ojcostwa.



