Bieżące odcinki cz. 1
Teraz juz wiem o co chodzi i jest mi jeszcze bardziej przykro Amber.
http://www.bb-magazinie.webpark.pl/
B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!! B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!! B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!!
B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!! B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!! B&B Magazinie Nr 4 jest gotowy do ściągnięcia!!
-
Nil
Ale te ostatnie 10 odcinków było żałosne
Cały czas tylko płacz i mówienie o tym samym. Jeszcze ta denerwująca Tawny namawia Amber do nowej intrygi. Beznadzieja. Cały czas tylko ten sam temat. Amber jak weźmie dziecko kuzynki i z nim przyjedzie do domu, to już ją znienawidzę. Może będzie się usprawiedliwiała, jaka to ona była biedna i roztrzęsiona, że nie wiedziała co robi itd. Jak weźmie udział w tej intrydze, to chciałbym, żeby jak najszybciej trafiła za kratki.
Myśli, że można wszystko przed mężem ukrywać, niech nie liczy na przebaczenie potem.
Słuchajcie, przecież w tych ostatnich odcinkach bzdura goni bzdurę
Przecież to wspólczesne czasy, a nie jakaś średniowieczna ciemnota.
Wszystkie aspekty prawne, medyczne, i wiele innych związanych z porodem, śmiercią dziecka, adopcją, pogrzebem zostały przedstawione jak dla publiczności składającej się tylko z ciemnoty z zapadłej miejscowościi odciętej od świata i mediów zaludnionej analfabetami i debilami.
Jak można kręcić takie bzdury
Jedno prawdziwie pokazali, a mianowicie t.zw. "białą hołotę" istniejącą jeszcze w społeczeństwie amerykańskim i pogardzaną nawet przez Murzynów. Do tej hołoty należy właśnie Amber i jej rodzinka na czele z Mamuśką.
Co do śmierci dziecka to przecież straszna tragedia, ale potraktowana zupełnie banalnie i marginesowo od strony medycznej i prawnej. Przecież ta położna miała cały czas słuchawki na szyi. Czy nie można było zbadać tętna dziecka? A te szarpania i wrzaski Amber tylko wszystko pogarszały. One wszystkie trzy po prostu zabiły to dziecko. Nikt nie dbał o zdrowie dziecka tylko o to czy jest czarne, czy białe.
Pisałam wcześniej, ze nie potrafiłam się wzruszyć. Potwierdzam to jeszcze raz
Nigdy nie zaakceptuję postępowania Amber od momentu pojawienia się jej w serialu.
To pozbawiona skrupułów krętaczka, oszustka, złodziejka i intrygantka , a jeszcze do tego o rozumku konika polnego.
Typowy przykład osoby posiadającej więcej szczęścia niż rozumu i spadającej na cztery łapy. W jej łapy wpadł ten debilny dzieciuch Rick i robi z nim co chce ględząc, że go kocha. Ciekawe czy by tak szaleńczo kochała gdyby też należał do "białej hołoty"?
No, a teraz to już przekroczy wszystkie normy moralne, etyczne, prawne itp i itd.
Nie piszcie mi tylko, że wszystkie swoje oszustwa robi z miłości, dobroci serca , a w ogole to ma dobre szlachetne serce, bo uratowała życie Stephanie i oddała Rickowi nerkę....
Nerkę to oddała dlatego, że z jej winy doszło do wypadku i ruszyło ją trochę sumienie. a poza tym i to głównie chciała stać się ważną osobą w rodzinie Forresterów i pozostać w niej gdy Rick nie umrze.
Na Sheilę rzuciła się pod wpływem impulsu i chciała ratować osobę, która była jedyną jej sponsorką . Gdyby Stephanie zginęła pozycja Amber byłaby nie do pozazdroszczenia - nikt z rodziny Forresterów jej nie akceptował.
I to by było na tyle, uff, rozpisałam się, ale dlatego, że nie mogę zrozumieć Waszej sympatii do tej oszustki. Bo to, że się tak szczerze wzruszacie świadczy o Waszej wrażliwości. Mam jednak nadzieję, że dostrzegacie manipulację scenarzystów żeby wzbudzić takie uczucia u widzów jednocześnie obrażając ich inteligencję.
Pozdrawiam i przepraszam za zbytnie gadulstwo
P.S. Przypominam jeszcze świństwa jakie Amber robiła Sheili mimo, ze ta wyciągnęła ją z tej białej hołoty. Przy gł. pomocy Amber Sheili odebrali dziecko i zwariowała od tego do reszty. Gdzie wtedy było dobre serduszko Amber gdy za pieniądze prowadziła tę intrygę

Przecież to wspólczesne czasy, a nie jakaś średniowieczna ciemnota.
Wszystkie aspekty prawne, medyczne, i wiele innych związanych z porodem, śmiercią dziecka, adopcją, pogrzebem zostały przedstawione jak dla publiczności składającej się tylko z ciemnoty z zapadłej miejscowościi odciętej od świata i mediów zaludnionej analfabetami i debilami.
Jak można kręcić takie bzdury
Jedno prawdziwie pokazali, a mianowicie t.zw. "białą hołotę" istniejącą jeszcze w społeczeństwie amerykańskim i pogardzaną nawet przez Murzynów. Do tej hołoty należy właśnie Amber i jej rodzinka na czele z Mamuśką.
Co do śmierci dziecka to przecież straszna tragedia, ale potraktowana zupełnie banalnie i marginesowo od strony medycznej i prawnej. Przecież ta położna miała cały czas słuchawki na szyi. Czy nie można było zbadać tętna dziecka? A te szarpania i wrzaski Amber tylko wszystko pogarszały. One wszystkie trzy po prostu zabiły to dziecko. Nikt nie dbał o zdrowie dziecka tylko o to czy jest czarne, czy białe.
Pisałam wcześniej, ze nie potrafiłam się wzruszyć. Potwierdzam to jeszcze raz
Nigdy nie zaakceptuję postępowania Amber od momentu pojawienia się jej w serialu.
To pozbawiona skrupułów krętaczka, oszustka, złodziejka i intrygantka , a jeszcze do tego o rozumku konika polnego.
Typowy przykład osoby posiadającej więcej szczęścia niż rozumu i spadającej na cztery łapy. W jej łapy wpadł ten debilny dzieciuch Rick i robi z nim co chce ględząc, że go kocha. Ciekawe czy by tak szaleńczo kochała gdyby też należał do "białej hołoty"?
No, a teraz to już przekroczy wszystkie normy moralne, etyczne, prawne itp i itd.
Nie piszcie mi tylko, że wszystkie swoje oszustwa robi z miłości, dobroci serca , a w ogole to ma dobre szlachetne serce, bo uratowała życie Stephanie i oddała Rickowi nerkę....
Nerkę to oddała dlatego, że z jej winy doszło do wypadku i ruszyło ją trochę sumienie. a poza tym i to głównie chciała stać się ważną osobą w rodzinie Forresterów i pozostać w niej gdy Rick nie umrze.
Na Sheilę rzuciła się pod wpływem impulsu i chciała ratować osobę, która była jedyną jej sponsorką . Gdyby Stephanie zginęła pozycja Amber byłaby nie do pozazdroszczenia - nikt z rodziny Forresterów jej nie akceptował.
I to by było na tyle, uff, rozpisałam się, ale dlatego, że nie mogę zrozumieć Waszej sympatii do tej oszustki. Bo to, że się tak szczerze wzruszacie świadczy o Waszej wrażliwości. Mam jednak nadzieję, że dostrzegacie manipulację scenarzystów żeby wzbudzić takie uczucia u widzów jednocześnie obrażając ich inteligencję.
Pozdrawiam i przepraszam za zbytnie gadulstwo
P.S. Przypominam jeszcze świństwa jakie Amber robiła Sheili mimo, ze ta wyciągnęła ją z tej białej hołoty. Przy gł. pomocy Amber Sheili odebrali dziecko i zwariowała od tego do reszty. Gdzie wtedy było dobre serduszko Amber gdy za pieniądze prowadziła tę intrygę
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Rozumiem twoje argumenty Boldfanko, ale ja np. mimo wad Amber dostrzegam w niej szczere, po części usprawiedliwione dobre strony, budzi ona moją sympatię.
(oczywiście moje spojrzenie jest całościowe bo widziałem już prawie wszystkie odcinki z nią)
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
OK Adex, może i ja kiedyś coś w niej "zobaczę". Narazie widzę tylko dobrą grę aktorki.Adex-fan Brooke pisze:Rozumiem twoje argumenty Boldfanko, ale ja np. mimo wad Amber dostrzegam w niej szczere, po części usprawiedliwione dobre strony, budzi ona moją sympatię.(oczywiście moje spojrzenie jest całościowe bo widziałem już prawie wszystkie odcinki z nią)
Bo takie "COŚ" jak Amber dobrze zagrać to trzeba mieć talent.
Nie potrafię zakwestionować Twej analizy sytuacyjno-personalnej,Boldfanko,chociaż bardzo bym pragnął wskazać z jeden błąd w tym poście. Obiektywnie stwierdzam,iż zawiera on za wiele spostrzegawczości,analityczności,życiowej mądrości i rezolutności...Boldfanka pisze:Słuchajcie, przecież w tych ostatnich odcinkach bzdura goni bzdurę![]()
Przecież to wspólczesne czasy, a nie jakaś średniowieczna ciemnota.
Wszystkie aspekty prawne, medyczne, i wiele innych związanych z porodem, śmiercią dziecka, adopcją, pogrzebem zostały przedstawione jak dla publiczności składającej się tylko z ciemnoty z zapadłej miejscowościi odciętej od świata i mediów zaludnionej analfabetami i debilami.![]()
Jak można kręcić takie bzdury![]()
Jedno prawdziwie pokazali, a mianowicie t.zw. "białą hołotę" istniejącą jeszcze w społeczeństwie amerykańskim i pogardzaną nawet przez Murzynów. Do tej hołoty należy właśnie Amber i jej rodzinka na czele z Mamuśką.
Co do śmierci dziecka to przecież straszna tragedia, ale potraktowana zupełnie banalnie i marginesowo od strony medycznej i prawnej. Przecież ta położna miała cały czas słuchawki na szyi. Czy nie można było zbadać tętna dziecka? A te szarpania i wrzaski Amber tylko wszystko pogarszały. One wszystkie trzy po prostu zabiły to dziecko. Nikt nie dbał o zdrowie dziecka tylko o to czy jest czarne, czy białe.
Pisałam wcześniej, ze nie potrafiłam się wzruszyć. Potwierdzam to jeszcze raz![]()
Nigdy nie zaakceptuję postępowania Amber od momentu pojawienia się jej w serialu.
To pozbawiona skrupułów krętaczka, oszustka, złodziejka i intrygantka , a jeszcze do tego o rozumku konika polnego.
Typowy przykład osoby posiadającej więcej szczęścia niż rozumu i spadającej na cztery łapy. W jej łapy wpadł ten debilny dzieciuch Rick i robi z nim co chce ględząc, że go kocha. Ciekawe czy by tak szaleńczo kochała gdyby też należał do "białej hołoty"?
No, a teraz to już przekroczy wszystkie normy moralne, etyczne, prawne itp i itd.
Nie piszcie mi tylko, że wszystkie swoje oszustwa robi z miłości, dobroci serca , a w ogole to ma dobre szlachetne serce, bo uratowała życie Stephanie i oddała Rickowi nerkę....
Nerkę to oddała dlatego, że z jej winy doszło do wypadku i ruszyło ją trochę sumienie. a poza tym i to głównie chciała stać się ważną osobą w rodzinie Forresterów i pozostać w niej gdy Rick nie umrze.
Na Sheilę rzuciła się pod wpływem impulsu i chciała ratować osobę, która była jedyną jej sponsorką . Gdyby Stephanie zginęła pozycja Amber byłaby nie do pozazdroszczenia - nikt z rodziny Forresterów jej nie akceptował.
I to by było na tyle, uff, rozpisałam się, ale dlatego, że nie mogę zrozumieć Waszej sympatii do tej oszustki. Bo to, że się tak szczerze wzruszacie świadczy o Waszej wrażliwości. Mam jednak nadzieję, że dostrzegacie manipulację scenarzystów żeby wzbudzić takie uczucia u widzów jednocześnie obrażając ich inteligencję.![]()
Pozdrawiam i przepraszam za zbytnie gadulstwo![]()
P.S. Przypominam jeszcze świństwa jakie Amber robiła Sheili mimo, ze ta wyciągnęła ją z tej białej hołoty. Przy gł. pomocy Amber Sheili odebrali dziecko i zwariowała od tego do reszty. Gdzie wtedy było dobre serduszko Amber gdy za pieniądze prowadziła tę intrygę![]()
![]()
![]()
Co nie znaczy,że omieszkam Cię zwalczać w przyszłości
If you can't beat them, join them...
Boldfanka pisze:Słuchajcie, przecież w tych ostatnich odcinkach bzdura goni bzdurę![]()
Przecież to wspólczesne czasy, a nie jakaś średniowieczna ciemnota.
Wszystkie aspekty prawne, medyczne, i wiele innych związanych z porodem, śmiercią dziecka, adopcją, pogrzebem zostały przedstawione jak dla publiczności składającej się tylko z ciemnoty z zapadłej miejscowościi odciętej od świata i mediów zaludnionej analfabetami i debilami.![]()
Jak można kręcić takie bzdury![]()
Jedno prawdziwie pokazali, a mianowicie t.zw. "białą hołotę" istniejącą jeszcze w społeczeństwie amerykańskim i pogardzaną nawet przez Murzynów. Do tej hołoty należy właśnie Amber i jej rodzinka na czele z Mamuśką.
Co do śmierci dziecka to przecież straszna tragedia, ale potraktowana zupełnie banalnie i marginesowo od strony medycznej i prawnej. Przecież ta położna miała cały czas słuchawki na szyi. Czy nie można było zbadać tętna dziecka? A te szarpania i wrzaski Amber tylko wszystko pogarszały. One wszystkie trzy po prostu zabiły to dziecko. Nikt nie dbał o zdrowie dziecka tylko o to czy jest czarne, czy białe.
Pisałam wcześniej, ze nie potrafiłam się wzruszyć. Potwierdzam to jeszcze raz![]()
Nigdy nie zaakceptuję postępowania Amber od momentu pojawienia się jej w serialu.
To pozbawiona skrupułów krętaczka, oszustka, złodziejka i intrygantka , a jeszcze do tego o rozumku konika polnego.
Typowy przykład osoby posiadającej więcej szczęścia niż rozumu i spadającej na cztery łapy. W jej łapy wpadł ten debilny dzieciuch Rick i robi z nim co chce ględząc, że go kocha. Ciekawe czy by tak szaleńczo kochała gdyby też należał do "białej hołoty"?
No, a teraz to już przekroczy wszystkie normy moralne, etyczne, prawne itp i itd.
Nie piszcie mi tylko, że wszystkie swoje oszustwa robi z miłości, dobroci serca , a w ogole to ma dobre szlachetne serce, bo uratowała życie Stephanie i oddała Rickowi nerkę....
Nerkę to oddała dlatego, że z jej winy doszło do wypadku i ruszyło ją trochę sumienie. a poza tym i to głównie chciała stać się ważną osobą w rodzinie Forresterów i pozostać w niej gdy Rick nie umrze.
Na Sheilę rzuciła się pod wpływem impulsu i chciała ratować osobę, która była jedyną jej sponsorką . Gdyby Stephanie zginęła pozycja Amber byłaby nie do pozazdroszczenia - nikt z rodziny Forresterów jej nie akceptował.
I to by było na tyle, uff, rozpisałam się, ale dlatego, że nie mogę zrozumieć Waszej sympatii do tej oszustki. Bo to, że się tak szczerze wzruszacie świadczy o Waszej wrażliwości. Mam jednak nadzieję, że dostrzegacie manipulację scenarzystów żeby wzbudzić takie uczucia u widzów jednocześnie obrażając ich inteligencję.![]()
Pozdrawiam i przepraszam za zbytnie gadulstwo![]()
P.S. Przypominam jeszcze świństwa jakie Amber robiła Sheili mimo, ze ta wyciągnęła ją z tej białej hołoty. Przy gł. pomocy Amber Sheili odebrali dziecko i zwariowała od tego do reszty. Gdzie wtedy było dobre serduszko Amber gdy za pieniądze prowadziła tę intrygę![]()
![]()
![]()
Zgadzam się z tobą w 100%. Napisałaś całą prawdę o Amber nic dodać nic ująć.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Nie tylko, dlatego to ciekawe, bo nie zapominajmy, że gdy dowiedziała się o ciąży to chciała ją usunąć. Potem dowiedział się o dziecku Rick chyba od Cj'a i na to nie pozwolił. A więc pokochała dziecko, bo Rick obiecał jej, że się z nią ożeni.paulincia pisze:A swoje dziecko kochała niw tylko przez to, że stała się jednym z Foresterów....
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Napewno nie, kiedy je nosiła bardzo zależało jej na tym aby żyło w dostatku (i tu oczywiścuie przy okazji noszenia nazwiska wiadomo jakiego) ale po urodzeniu kiedy dziecko umarło była strasznie załamana, ktoś komu obojętne byłoby dziecko a wazne nazwisko napewno nie popadłby w taką depresje.Brooke pisze:Owszem kochała dziecko, bo to tylko dzięki niemu stała się panią Forrester.
Nobody does it better
Tak bardzo się załamała, bo przecież wiedziała dobrze, że gdy nie ma dziecka nie będzie już żoną Ricka. Rick ją zostawi i będzie, z Kim.bb-alexander pisze:ale po urodzeniu kiedy dziecko umarło była strasznie załamana, ktoś komu obojętne byłoby dziecko a wazne nazwisko napewno nie popadłby w taką depresje.Brooke pisze:Owszem kochała dziecko, bo to tylko dzięki niemu stała się panią Forrester.
Sądzę, że gdyby dziecko nie było, Ricka to by już dawno usunęła ciąże tak jak zamierzała. A gdyby postanowiła je urodzić zachowała by się jak jej kuzynka.






