Brooke jest winna temu, że powiedziała Ridge'owi, że ma wyjść a ten jej nie posłuchał i ją zgwałcił gdy była nieprzytomna?Dawidek pisze: Dobrze, że wkroczyła Brooke, która po części sama jest sonie winna, biorąc jakies środki uspokjakające.
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Dzisiaj mało ciekawie.
Stephanie wnerwia mnie już z tym wtrącaniem się w życie dosłownie każdego bohatera, teraz Dantego się jeszcze uczepiła.
A Taylor szkoda, że nie ma nic lepszego do roboty niż siedzenie w domu Brooke i gadanie ze wszystkimi o "gwałcie" na Brooke. Mogliby jej scenarzyści dać jakiś nowy wątek.
Kibicuję parze Brooke/Nick.
Do przewidzenia było, że długo nie wytrzymają bez seksu...
Stephenowi chyba wpadła w oko Jackie.
Fajnie, że wspomniał o dawnych interesach z Massimo...
Stephanie wnerwia mnie już z tym wtrącaniem się w życie dosłownie każdego bohatera, teraz Dantego się jeszcze uczepiła.
A Taylor szkoda, że nie ma nic lepszego do roboty niż siedzenie w domu Brooke i gadanie ze wszystkimi o "gwałcie" na Brooke. Mogliby jej scenarzyści dać jakiś nowy wątek.
Kibicuję parze Brooke/Nick.
Stephenowi chyba wpadła w oko Jackie.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. 
Stephanie trochę przesadziła z próbą pozbawienia praw rodzicielskich Dante. Ale z drugiej strony to ja po prostu uwielbiam te jej intrygi
Daje komuś ultimatum i oba rozwiązania są beznadziejne dla tej osoby
Nikt nie potrafi być tak wredny jak ona
Brooke i Nick już puścili w niepamięć słowo dane Bridget, że nie będą ze sobą spać przez pół roku
Jakoś nie dziwi mnie to.
Brooke i Nick już puścili w niepamięć słowo dane Bridget, że nie będą ze sobą spać przez pół roku
Administrator
Wiwi, gdyby Brooke była bardziej świadoma, co się wokół niej dzieje, to może wykopałaby Ridge'a z łóżka, zanim on zdążyłby dokonać tego "gwałtu". Byłaby bardziej stanowcza - a po wzięciu środków była w innym świecie. Głównym winowajcą jest i tak Ridge, gdyż nie posłuchał jej "nie" o czym później zapomniał.
Ale jak wiemy, jej obojętność, to pozwolenie na to by działał. Reakcja Nicka mnie nie dziwi - ma prawo być wkurzony na brata, za to co zrobił. Czy zachowanie Ridge'a można nazwać gwałtem - ciężko powiedzieć, zrobił coś, gdy ona była nieświadoma. Nie rozumiem postawy Brooke, która twierdzi, że Ridge sie pomylił...
Nie trzeba wnosić doniesienia na niego, ale czemu broni Ridge'a? I tu się z Tobą wiwi zgadzam, że Nick najrozsądniej podchodzi do sprawy.
Mam już dość Stephanie - czy ona nie może zostawić spraw dorosłym już członkom rodziny. Ona traktuje Felicię jak dziecko, Bridget też.
Ona niczego się nie nauczyła, kiedy wszyscy ją opuścili za udawany zawał.
Bardzo fajnie dziś skomentował Stephen - Jackie jest za młoda by być matką Nick'a.
Tomala, mnie ta erotyczna noc Brooke i Nick'a mnie też nie dziwi - wiało wtedy nudą, więc czytałem gazetę.
Mam już dość Stephanie - czy ona nie może zostawić spraw dorosłym już członkom rodziny. Ona traktuje Felicię jak dziecko, Bridget też.
Bardzo fajnie dziś skomentował Stephen - Jackie jest za młoda by być matką Nick'a.
Tomala, mnie ta erotyczna noc Brooke i Nick'a mnie też nie dziwi - wiało wtedy nudą, więc czytałem gazetę.
Ja juz po prostu tak nie mogę sluchać tej wstrętnej, uciążliwej i wścibskiej baby, że będę chyba wyłączać głos jak pojawi sie na ekranie. Juz scenarzyści chyba całkiem nie mają na nia pomysłu, bo faktycznie wpychają ja w życie innych jako zawadę, żeby się ich uczepiała jak rzep i pier..ła głupoty....DeaconFan pisze:Dzisiaj mało ciekawie.
Stephanie wnerwia mnie już z tym wtrącaniem się w życie dosłownie każdego bohatera, teraz Dantego się jeszcze uczepiła.![]()
...
Nie rozumiem ludzi, którzy atakuja w tej sytuacji Bridget. Chyba każda kobieta ma uczucie i przywiazuje się do dziecka to normalne. Poza tym z tego jednego tygodnia wakacji robia taka tragedię jakby chcieli to dziecko porwać. Robi sie to nienaturalne i naciągane.
Brooke głupio postępuje będąc z Nickiem, zawsze przed wszystkim kochała Ridge'a a teraz myśli że kocha Nicka, Ridge'owi się to w sumie należy tak pocierpieć i poczuć jak to jest, ale Brooke nie powinna być z Nickiem, dla mnie on jest skreślony dla niej przez to że był z Bridget. Chciałbym aby Christian miał trochę większy wątek. A co do tego co robi Stephanie to wina Felici bo jej na to pozwala.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Zauważyliście, że dzisiaj w scenie, jak Massimo opuścił swoje biuro, wykobzany z fotela CEO pojawiła się stała muzyczka Y&R????????????????!!!!
I dość długo leciała!
W ogóle to ja nie rozumiem, na jakiej podstawie Massimo został pozbawiony stanowiska dyrektora generalnego. Wiem, że zarząd głosował, ale zarząd może tak po prostu wyrzucić prezesa ? Szkoda, że Abec już nie pisuje, bo z tego co pamiętam, to on się specjalizował w prawie spółek szeroko pojętym i może by co nieco wyjaśnił.
W ogóle to ja nie rozumiem, na jakiej podstawie Massimo został pozbawiony stanowiska dyrektora generalnego. Wiem, że zarząd głosował, ale zarząd może tak po prostu wyrzucić prezesa ? Szkoda, że Abec już nie pisuje, bo z tego co pamiętam, to on się specjalizował w prawie spółek szeroko pojętym i może by co nieco wyjaśnił.
If you can't beat them, join them...
Dziwne jest to, że każdy może wejść do jej domu kiedy chce i o której chce, zawsze jest otwarte i nikt nie używa klucza.Damians pisze:Po obejrzeniu ponad dziesięciu odcinków mam tylko jeden wniosek - Brooke powinna zamontować sobie w domu automatyczne drzwi, niczym w Biedronce. Bo przez jej dom przewija się więcej ludzi, niż przez Biedronkę
Nick postąpił podle, odbierając ojcu firmę. A Brooke go jeszcze poparła.
Megan przefaksowała do zarządu informację o całej intrydze z wrobieniem Jackie, więc zarząd odwołał Massima ze stanowiska prezesa i mianował nim Nicka.Mikiks pisze:Jak to Massimo stracił firmę? Jakim prawem? Może ktoś dokładnie opisać?
To jest po prostu żenujące. Jakim cudem Massimo został wyrzucony ze swojej własnej firmy?!
Administrator
Nie tylko dom Brooke jest otwarty dla wszystkich. Inne domy bohaterów - też, choć nie widać tego aż za bardzo.
Scena usunięcia Massimo, zbyt szybka. Kiedy było głosowanie zarządu? Naciągana ta scena. Skąd protokół - chyba nie było protokolanta?
A głosowanie nad przejęciem sterów w firmie przez Nicka? W ogóle to posiedzenie zarządu wg mnie nie spełniało wymogów formalnych. Ale cóż, w "MnS" rzadko dba się o detale.
Chamstwa Stephanie nie będę komentować...
Nie popieram decyzji Brooke o odejściu z FC. Ona wniosła duży wkład w rozwój korporacji i poddawać się nie powinna. Nick wywiera na nią zbyt dużą presję, by zrezygnowała z życia zawodowego. Jeśli ona sama podjęła taką decyzję - lepiej, ale to i tak duża strata dla firmy. I tu mam nadzieję, że Ridge przekona ją do tego, by została w FC. Zawsze będzie miała okazje się na nim zemścić za tę noc.
Scena usunięcia Massimo, zbyt szybka. Kiedy było głosowanie zarządu? Naciągana ta scena. Skąd protokół - chyba nie było protokolanta?
Chamstwa Stephanie nie będę komentować...
Nie popieram decyzji Brooke o odejściu z FC. Ona wniosła duży wkład w rozwój korporacji i poddawać się nie powinna. Nick wywiera na nią zbyt dużą presję, by zrezygnowała z życia zawodowego. Jeśli ona sama podjęła taką decyzję - lepiej, ale to i tak duża strata dla firmy. I tu mam nadzieję, że Ridge przekona ją do tego, by została w FC. Zawsze będzie miała okazje się na nim zemścić za tę noc.
Sprawa z Massimem bardzo glupia
Teraz Ridge niech przedstawi jakiś dokument, że Nick kogoś przekupil, i co, od tak sobie usuną w minute Nick'a?
Massimo powinien porządnie go uderzyc, bo ostatnio zrobił to za słabo.
Nie lubię teraz Brooke. Pisze to z przykrością, ale tak jest. Skłóciła braci, ojca z synem, rozbiła całą rodzinę Marone, żeby tylko być szczęśliwą. Jej szczęście jest najważniejsze, a reszta się nie liczy. Nie liczy się, że RJ nie będzie wychowywany przez ojca, że śpi z ojcem swojej wnuczki, liczy się chwila, którą może spędzić z tym ohydnym marynarzem
Teraz Ridge niech przedstawi jakiś dokument, że Nick kogoś przekupil, i co, od tak sobie usuną w minute Nick'a?
Massimo powinien porządnie go uderzyc, bo ostatnio zrobił to za słabo.
Nie lubię teraz Brooke. Pisze to z przykrością, ale tak jest. Skłóciła braci, ojca z synem, rozbiła całą rodzinę Marone, żeby tylko być szczęśliwą. Jej szczęście jest najważniejsze, a reszta się nie liczy. Nie liczy się, że RJ nie będzie wychowywany przez ojca, że śpi z ojcem swojej wnuczki, liczy się chwila, którą może spędzić z tym ohydnym marynarzem
Chwila, skoro ten żałosny bezpłciowy Nick sam wyrzekł się ojca, zwracając mu sygnet i plując na Massima jako głowę rodziny, to z jakiej racji przejmuje bezprawnie "dziedzictwo", skoro sam powiedział, że nie jest Maronem?
Nick to najgorsza, najbardziej żałosna postać wszech czasów w "Modzie...". Gorzej nie ma i pewnie nie będzie.
Nick to najgorsza, najbardziej żałosna postać wszech czasów w "Modzie...". Gorzej nie ma i pewnie nie będzie.


