Niektórzy pewnie złapią się za głowę: dopiero dziś zaczęłam oglądać ten serial xD
Już dawno planowałam się zabrać za oglądanie 90210 (namawiała mnie do tego mocno moja mama, która ogląda na bieżąco), ale dopiero teraz znalazłam czas, żeby "być może wkręcić się w coś nowego"
Pierwsze wrażenie? Średnie.
Obejrzałam dopiero pierwsze 2 odcinki, ale mimo wszystko na razie film nie powalił mnie na kolana. Może dlatego, że cały czas mam przed oczami Beverly Hills 90210 (kochałam to oglądać!

) i cały czas następuje porównanie tych 2 seriali

a pewnie powinnam podejść do 90210 jak do czegoś (przynajmniej w większości) nowego - nowa historia tyle, że w tej samej scenerii

Spróbuję przy dalszych odcinkach xP
Ale wracając do poprzedniej myśli: na razie bez szału
Strasznie drażni mnie główna bohaterka - Annie

Gra moim zdaniem fatalnie

Takich min jeszcze chyba w historii telewizji nie było

Poza tym postać jest nijaka

Dixon może być, ale jak dla mnie też jest nijaki (aczkolwiek lepszy niż jego siostrzyczka)

Nie mam pojęcia skąd oni wytrzasnęli aktora, który gra Ethana (który pewnie miał być w tym serialu czymś w rodzaju Dylana, ale do pierwowzoru nawet się nie umywa), ale facet jest strasznie sztywny, zero emocji w jego grze, a poza tym mogli wziąć kogoś przystojniejszego, jeśli już chcieli wykreować "szkolnego przystojniaka" (którym w Beverly Hills 90210 był Dylan)

Aktorka grająca Naomi też niezbyt przypadła mi do gustu, bo ma podobną manierę (mam na myśli mimikę twarzy, te miny) do aktorki grającej Annie

ale za to sama postać Naomi wydaje się ciekawa i pewnie będzie mocno "mieszała" w życiu pozostałych postaci, więc już ją lubię

Adriana jest jakaś dziwna (w odc 2. miała taki wyraz twarzy jakby ją coś bolało i zastanawiałam się cały czas czy faktycznie coś Adrianę boli czy to po prostu kolejny aktorski niewypał)
Zdecydowanie najbardziej do gustu z całego towarzystwa przypadła mi Silver

Pewnie dlatego, że to dość wyrazista postać

Na pewno na razie najbardziej będą mnie interesowały jej wątki
Fajnie zobaczyć znów Brendę i Kelly

choć muszę przyznać, że Jennie Garth "starzeje się" dużo ładniej niż Shannen Doherty
Fabuła jak na razie też nie jest porywająca. Wątki dość standardowe, jak na serial o życiu nastolatków przystało. Mam jednak nadzieję, że wszystko się rozkręci (moja mama mnie o tym zapewnia

), bo mimo wszystko zaryzykuję i będę oglądać dalej, dzielnie znosząc fatalną Annie
