Według mnie ta cała sytuacja jest chora. Wszyscy widzieliśmy, że to Jackie szukała awantury.

Co nie zmienia faktu, że ani ona ani Stefa nie powinny się wtrącac w sprawy swoich dzieci. Brooke jest dorosła powinna więc podjąc własną decyzję.

Co do samego wypadku to moim zdaniem nie można winic Stephanie. Jackie też nie jest do końca winna, gdyż był wypadek. Tyle, że jej zachowanie do tego doprowadziło. W jakim celu szła na górę za Stefcią skoro ta powiedziała, że ta ma wyjsc? Po za tym zaczęła szarpac rywalkę i w tym momencie doszło do tego nieszczęśliwego wypadku.

Jeśli chodzi o królową to nie zrobiła w żadnym wypadku tego celowo. To Jackie rozpętała kłótnię i niestety przykro mi to powiedziec, ale dostała na co zasłużyła.
Przejdę teraz do Donny, na temat której zmieniłem opinię. Kiedyś podobała mi się ta postac. Kibicowałem nawet jej i Ridge'wi. Cieszyłem się z jej sukcesu modelki. Kobieta wydawała się byc miłą i sympatyczną. Teraz dopiero pokazał swoją prawdziwa twarz.
Jedyna rzecz to mnie zastanawia czy robi to celowo? Po pierwsze ma powody by mścic się na Stephanie za to, że ta nie dała jej i Ridgowi szansy oraz wyrzuciła ją z FC. Pytanie czy tak naprawdę chcę upokorzyc i za wszelką cenę wkopac stefcię zmyślając fakty?
Czy z jej punktu widzenia faktycznie wyglądało to na nie korzyśc Stefy? Była w takim położeniu(taras),gdzie słabo było wszystko widac. Tego jedynie nie rozszyfrowałem.

Cieszy mnie zaś, że Brooke stara się bronic Stefy. Ma rację, że nie powinni wyciągac pochopnych wniosków. Widac, że nie dowierza do końca siostrze i to daje jej duży plus, że nie ocenia ludzi opiniami innych