Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dzisiejszy odcinek oglądało się jak świetną komedię romantyczną. Podchody Steffy i Hope mogą rozpalić emocje do czerwoności i to w pięknych plenerach. Fajnie się to ogląda. :D

Marcus - wygląda na to, że Liam w ogóle nie przypomina swojego ojca i dziadka. Nie jest typowym intrygantem, który chce mieć nad wszystkim kontrolę.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1023
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Dawidek pisze:Marcus - wygląda na to, że Liam w ogóle nie przypomina swojego ojca i dziadka. Nie jest typowym intrygantem, który chce mieć nad wszystkim kontrolę.
Zgadzam się. Myślę, że Liam będzie takim Ridgem, który prawie przez całe życie był pod wpływem matki i jej intryg (dobrze, że to się zmieniło :wink: )
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Marcus pisze:
Dawidek pisze:Marcus - wygląda na to, że Liam w ogóle nie przypomina swojego ojca i dziadka. Nie jest typowym intrygantem, który chce mieć nad wszystkim kontrolę.
Zgadzam się. Myślę, że Liam będzie takim Ridgem, który prawie przez całe życie był pod wpływem matki i jej intryg (dobrze, że to się zmieniło :wink: )
No a Liam pod wpływem ojca i jego intryg...
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

Obecne odcinki są świetne głównie ze względu na miejsca plenerowe w Aspen. Ten górski klimat i te gondole - fajnie się to ogląda :)

Natomiast Liam chyba już sam nie wie kogo bardziej kocha. Wciąż niestety myśli o Hope i sam chętnie wyruszył na ten górski szczyt by rzekomo się z nią spotkać. Ale i tak jego i Steffy przyjemniej się razem ogląda, widać że dobrze się czują w swoim towarzystwie. Podobało mi się też ostatnio jak Bill przygadał Hope :)

Chciałbym dodać jeszcze, że szkoda iż ostatnie odcinki skupiają się tylko na młodzieżowym trójkącie Hope/Liam/Steffy. W dodatku reszta z obecnych pokazywanym postaci skupia się na rozmowach tylko swoich dzieci (Brooke, Ridge, Taylor, Bill).
Coraz rzadziej pokazują Amber, po tym jak urodziła dziecko. Liczę, że nowy-stary Rick będzie miał z nią wkrótce jakieś sceny. Coraz rzadziej pokazują już ekipę Jackie M. czyli Nicka, Jackie i Owena, którzy już od dłuższego czasu pojawiają się bez konkretnego wątku. Wątek Thorne'a i Taylor też jest słabo prowadzony bo pojawił się niedawno a teraz jakby przerwali to ::kwasny::
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Wszechmogący Bill, mający wszędzie swoich ludzi - trochę to naciągane :)

Nie wiem komu kibicować. Za Steffy nigdy specjalnie nie przepadałem, bo lata za zajętymi facetami, a to narzucanie się Liamowi i nachodzenie go w domu było naprawdę irytujące. Z kolei Hope nie liczyła się z uczuciami Liama i go zlewała, tak jakby kampania była najważniejsza. Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby dotrzymała obietnicy i wzięła z nim ślub nawet wbrew rodzicom. Niby już się opamiętała, ale uważam, że nie dojrzała do związku.
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Widać, że Steffy nie jest pewna uczuć Liama do niej, skoro za wszelką cenę nie chce dopuścić, by Hope się z nim spotkała i porozmawiała. Trochę bezsensowne te intrygi Billa i Steffy. Przecież nie będą go do końca życia izolować od Hope, kiedyś w końcu wrócą z Aspen i co wtedy? A ślub nie jest żadną gwarancją, że będzie z nią do końca, zawsze może się rozwieść. Szczególnie, że Liam nadal myśli o Hope i liczył na spotkanie z nią. On sam nie wie czego chce - jest z jedną, to myśli o drugiej :x Jak widać, Steffy to nie przeszkadza i chce z nim być za wszelką cenę.
ultra
Posty: 13
Rejestracja: 2015-08-24, 11:22
Lokalizacja: Polska

Post autor: ultra »

Bardzo kibicuję Liamowi i Steffy, choć szkoda, że to taka miłość "na siłę". Między nimi jest chemia i mogliby stworzyć świetny związek, ale scenariusz chce inaczej.. Liam wciąż kocha Hope, co mnie strasznie denerwuje.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ten ślub i związek jest faktycznie "na siłę". Myślę, że gdyby Steffy nie wiedziała, że jej zagraża Hope, to do uroczystości w ogóle by nie doszło. Dziewczyna chciała w ten sposób upokorzyć rywalkę - zatrzymanie kolejki górskiej jest kolejnym dowodem. Liam jest obiektem manipulacji. Widać, że Bill ma długie ręce, skoro przy pomocy swoich pomocników potrafi zrobić prawie wszystko.
Brooke i Taylor wkurzają swoimi gadkami. Obie są tak pewne swego, obie jak lwice będą bronić swoich córek. To już jakieś szaleństwo i na szczęście Ridge się od tego odżegnuje.
W konflikcie Bill - Katie, jestem po stronie żony Spencera.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Eric i Stephanie to taka fajna odmiana przy wątku Hope - Liam - Steffy. Mimo, że oni są już starszymi ludźmi, to jednak sporo się różnią w podejściu do bliskości. Eric czuje pożądanie, Stephanie - z powodu choroby - nie ma ochoty ma bliskość. Oboje mają rację, ta rozmowa była im potrzebna, znają swoje podejścia do tych spraw i powinni pójść na jakiś kompromis. Zastanawiam się, czy Stephanie nie ukrywa chorobowej depresji.
Wyraźnie widać, że Ridge jest między młotem a kowadłem. Dobrze, że przyszedł na przyjęcie zorganizowane przez Billa. To ważne dla Steffy, nawet jeśli ostatecznie nie spodoba mu się to, co zrobiła jego córka.
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

Dopiero teraz nadrobiłem odcinki z tamtego tygodnia bo ostatnio nie mam czasu na codzienne oglądanie.
Przede wszystkim aż przyjemnie oglądało się sceny Stephanie i Erica, których ostatnio było bardzo mało. Eric powinien uszanować to, że Stephanie nie chce już żadnej intymności w końcu wciąż walczy z chorobą no i przede wszystkim wiek.

Lubię bardzo parę Steffy i Liama, ale uważam że te całe zaręczyny no i przede wszystkim ślub to zdecydowanie za szybko. Powinni pobyć trochę w normalnym związku, aby zobaczyć czy pasują do siebie a nie tak spieszyć się od razu. Widać po Liamie, że ten dalej myśli o Hope. Powinien zdecydować się ze swoimi uczuciami.
matti05

Post autor: matti05 »

Hope powinna porozmawiać z Liamem i wszystko mu wyjaśnić. Lecz domyśla się że Steffy celowo zatrzymała kolejkę w Aspen.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Wreszcie coś innego. Zjawiła się dawno nie widziana Bridget, co mnie bardzo cieszy, bo lubię tę postać. :D Jest jeszcze "niezsorasowany" Logan - ale pytanie, czy nie powinien być ciut większy i starszy?
Te wakacje na Hawajach spowodowały, że Jackie nie czuje się zbyt pewnie. Bridget nie przyjmuje za bardzo do siebie, że czuje coś więcej do Owena. I słusznie, on jest przecież żonaty.
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Nie rozumiem, Jackie. Skoro kocha Owena, to po co wygoniła go do Bridget? To masochizm. Nie podejrzewałem, że jest taka staroświecka. Przecież Owen i Bridget nie muszą być razem, żeby wychowywać Logana. Nie pojmuję.
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Także mam mieszane uczucia, co do decyzji Jackie. Ona skupiła się na dobru chłopca. Ale ona chyba obserwowała, jak Bridget i Owen są sobie bliscy i chyba to skłoniło ją do podjęcia takiej decyzji. Mam jednak wątpliwości, czy ona dobrze zrobiła, przecież Jackie i Owen stanowią świetny duet i są idealnym małżeństwem, mimo dużej różnicy wieku. :D
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Jeszcze niedawno byli sobie bardzo bliscy, cały czas okazywali sobie czułości i wsparcie, a teraz Owen bez mrugnięcia okiem odchodzi do Bridget. Liczyłem, że ją wyśmieje, powie, że bardzo ją kocha i nie może bez niej żyć. W jednym odcinku zostało ot tak przekreślone udane małżeństwo. No i skoro Jackie wiedziała od początku, że to nieuniknione, dlaczego nie zerwała z Owenem, kiedy dowiedziała się, że przespał się z Bridget?
ODPOWIEDZ