A może po prostu scenarzyści PM liczyli, że ich głupawe sceny typu "Aneta uderza patelnią Michała" staną się tak popularne w internecie jak np. scena z Klanu - "Monika uderza chuligana gałęzią"?
Rzeczywiście, popularność w internecie takich "głupawych", żałosnych wręcz scen jak 'Monika uderza chuligana gałązią" to powód do dumy.

Normalnie, Karpiński to pewnie aż zaciera ręce z radości, jak widzi ile osób robi sobie z takich scen bekę w internecie.
Jest jedna zasadnicza różnica między "głupawymi" scenami w Klanie, a "głupawymi" w PM. W PM twórcy raczej świadomie nabijają się z pewnych konwencji i wszystkie działania są zamierzone, natomiast twórcy "Klanu" podchodzą do wszystkiego z absolutna powagą i chyba nie zdają sobie sprawy z tego, że często efekt ich działań jest żałosny i wychodzi z tego zwykła szmira.

Już nie wspomnę o tym jakim idiotyzmem jest robienie niby poważnych wątków z udziałem zwierząt typu kot Pompon albo pies Dropek czy Tropek. To dopiero mi wygląda na parodię serialu, kiedy czytam streszczenie pierwszego powakacyjnego odcinka "Klanu" a w nim tylko:
Agnieszka i jej bliscy wracają z wakacji za oceanem. Zosia upiera się, by od razu pojechali do Oli odebrać kota Pompona. Na miejscu okazuje się, że zwierzę zaginęło, bo Rafał zapomniał zamknąć balkon
Doprawdy, fascynujące.
A scena z patelnią wg mnie wcale nie była znowu taka głupawa, tylko trochę nie pasowała do wątku śpiączki i wypadku Julki i w tym cały problem. Co miała sobie pomyśleć Aneta, widząc wyważone drzwi i obcego faceta pochylającego się nad leżącą na podłodze bez życia Marysią? Jak miała zareagować w takiej sytuacji? Niewiele myśląc, sięgnęła po patelnię i zdzieliła nią "włamywacza" i potencjalnego napastnika. Nie widzę w tym w zasadzie nic głupawego, bo wiele osób, zwłaszcza w starszym wieku, zachowałoby się zapewne podobnie. W PM czasem są też jakieś głupawe sceny, ale ta akurat w moim mniemaniu taka nie była, a jedynie, jak mówię, nie pasowała w obliczu sytuacji z chorą Julką. Generalnie, o stokroć to mądrzejsze niż bicie chuligana patykiem.
