Fajnie, że powrócił wątek Thorne'a i Taylor. Szkoda, że Hayes go nie poparła. Przecież sama wie jak jemu zależy na lepszej pozycji, na którą od dawna zasługuje. Wkurzające było to jak Ridge kolejny raz lekceważąco wypowiadał się o Thornie.
Potępiam również zachowanie Erica, który już na pierwszym spotkaniu z Jackie się z nią całował. Owszem coś tam ich kiedyś łączyło, ale to było dawno. I tu popieram Ridge'a, który rzucił się na ojca i zarzucił mu, że upokarza Stephanie.
Fajna była rozmowa Ricka i Amber po latach no i do tego te wspomnienia

