Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Wyjątkowo nudne, monotematyczne i ciemne odcinki w tym tygodniu :ziewam:
Scenarzystów chyba mocno poniosło z tym nachalnym wciskaniem nam Hope, Liama i Steffy. Efekt moim zdaniem jest odwrotny - nie mogę patrzeć na nich oraz Katie i Billa. Wszystko rozumiem, ale dawanie im trzech całych odcinków na powtarzenie tych samych tekstów to moim zdaniem nieudolność. Jeszcze ta ciemna sceneria, która w połączeniu z dennymi dialogami zwyczajnie usypia. I wszystko byłoby ok, bo takie rzeczy nie raz już się w MNS zdarzały, ale zawsze były przerywane czymś innym, jakimikolwiek innymi scenami, które poruszały inny temat.

Dziś wreszcie pojawił się ktoś inny. Swoją drogą komiczne, że to ten sam dzień, w którym Donna oglądała teleturniej, a dopiero po 6 odcinkach dojechała do FC by poinformować o swoim odkryciu. No i gdzie się podziało jej przeziębienie? Przez tydzień, owszem, można wyzdrowieć, ale w czasie modowym minęło kilka godzin ::jezyk::

Krótko mówiąc, odcinki z tego tygodnia są gorsze, niż najniższych lotów stereotypy o serialu.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Nie nudziłem się. Katie pokazała, na co ją stać, Bill próbował ratować swoją skórę jak mógł i robił to tak nachalnie i idiotycznie, że ręce opadały. Facet nie ma za grosz honoru. I jeszcze swoje występki próbuje zwalić na kogoś innego. Decyzja Liama o separacji jest kompromisowa - można potem zdecydować się zarówno na uratowanie małżeństwa, jak i na rozwód. Chłopak jest zawiedziony - nie dziwię się, po tym jak ojciec potraktował całą trójkę.
Chyba emocje zdecydowały, że Donna szybko wyzdrowiała. ::loll:: Faktycznie, to było naciągane.
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

Ten tydzień nie był taki najgorszy w sumie bo i tak było trochę ciekawych scen :)

Przede wszystkim wątek wyjawienia intrygi Billa, który się już skończył. Scott Clifton (Liam) i Jackie Wood (Steffy) świetnie odegrali sceny rozpaczy. To było niezłe jak wszyscy naskakiwali na Billa za to co zrobił. I tu znowu mam porównanie Billa ze Stephanie. Kiedyś jak Stephanie symulowała atak serca, po wyjawieniu wszystkiego też cała rodzina się od niej odsunęła. Teraz jest podobnie bo już z Billem nikt nie chce mieć do czynienia, chyba oprócz Justina.
Niestety małżeństwo Steffy i Liama się tym razem raczej rozpadnie. A szkoda bo lubię ich razem bardzo. I pewnie ten od razu poleci do Hope ;/

Wątek kradzieży projektów chyba został zakończony. Wyszło na to, że Stephanie jedynie się obraziła na swoją siostrę i ją pożegnała w windzie. Jestem trochę rozczarowany finałem tej sprawy bo liczyłem na to, że Forresterowie surowo ukarają Nicka i Jackie za tą kradzież. Był jedynie policzek wymierzony przez Stephanie dla Jackie i na tym się skończyło.
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1023
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Dobrze, że kolejne szachrajstwo Billa wyszło na jaw. Steffy co prawda nie brała w tym udziału, no ale nie zapominajmy co zrobiła w Aspen, no a i w Cabo też nie zachowała się najlepiej :nie: Liam jest sam sobie winien, w końcu nikt mu nie kazał żenić się kilka dni po rozstaniu z Hope, dlatego uważam że mimo występków Billa i Steffy niech Liam będzie z nią, bo są siebie warci.

Pam okazała skruchę zbyt późno. Zresztą to była bardziej próba ratowania się po tym jak Nick powiedział jej, że Donna już wie o wszystkim. Stephanie dobrze zrobiła, bo w FC po tym wszystkim nie powinno być dla niej miejsca.
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

Ja tam uważam, że obecnym problemem są uczucia Liama. Widać, że niestety to Hope jest miłością jego życia i gdyby mógł to znowu był by z nią. Steffy jest jego żoną, ją też kocha w pewnym sensie, ale widać że to nie to samo co jego uczucie do Logan (choć bardziej wolę go ze Steffy, ale to już inna sprawa).
Tak naprawdę to sam Liam namieszał, kiedy oświadczył się Steffy po tym jak Hope z nim wtedy zerwała. Mógł poczekać trochę i sam ocenić jak się sprawy mają. Nie wiem co nim kierowało, kiedy wkładał obrączkę na palec Steffy bo to nie była miłość wtedy.
Z kolei sprawa tego jak Steffy trzymała Liama z daleka od Hope w Aspen jak i również w Cabo - nie ma co jej obwiniać, w końcu nie była pewna szczerych uczuć do niej i dlatego to zrobiła choć sposób nieuczciwy, ale jej za to nie potępiam. A zgodziła się na zaręczyny jak i na ślub bo go kochała więc czemu miała odmawiać ? Więc w tej kwestii rozumiem Steffy.
matti05

Post autor: matti05 »

Katie, Liam niesłusznie oskarżali Steffy, że miała coś wspólnego z podmienionymi wynikami badań. Sam Bill sobie zniszczył małżeństwo i swojego syna. W końcu prawda musiała wyjść na jaw, prędzej czy później. Owszem Steffy w Cabo robiła wszystko, żeby nie dopuścić do spotkania z byłą dziewczyną. Gdyby od razu się spotkali, to Liam od razu poleciał za Hope i to byłoby koniec małżeństwa. Nie wiem, po co się ożenił ze Steffy, skoro od początku myślał o Hope, jest wiecznie niezdecydowany. Podobnie dotyczy to Aspen.
Myślę, że Stephanie powinna wybaczyć Pam. Fakt że nieuczciwie to zrobiła kradnąc dla Jackie M. projekty. Przez nią Forresterowie stracili kolekcję.
Ostatnio zmieniony 2015-12-20, 21:58 przez matti05, łącznie zmieniany 1 raz.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

To było do przewidzenia, że Liam ponownie skieruje swoje uczucia w kierunku Hope. Od kilku miesięcy chłopak - mimo w miarę udanego związku ze Steffy - ciągle myśli o Logan. Ciekawe teraz, czy w czasie trwania związku z blondynką, będzie wspominał o Steffy.

Zachowania Billa nie ma co komentować - można go usprawiedliwić, że nie nauczył się bycia ojcem. Chłopak słusznie wytknął ojcu, że powinien przestać traktować swoją rodzinę, jak jakiś projekt w interesach. Bill wszystko mierzy miarą sukcesu i zarobku - a tak się nie da. Facet chce mieć nad wszystkim kontrolę - oby ta pycha go kiedyś zgubiła. :twisted:
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Szkoda Steffy ale na siłę nic nie wyjdzie niestety. Powinna pokazać klasę i nie uganiać się za mrzonkami. Nawet gdyby znowu Liam do niej wrócił, to żyłaby w ciągłej niepewności i knułaby kolejne intrygi. Można się wykończyć.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ostatnie odcinki, mimo że monotematyczne, to nie są takie nudne.

Mimo, że w wątku H/L/S jestem bardziej po stronie Hope, to jednak zgodzę się ze Steffy, która chce zastąpić unieważnienie małżeństwa rozwodem. Efekty byłby taki, że Hope i Liam by poczekali na swój wymarzony ślub, a Steffy liczyłaby na to, że chłopak do niej wróci. Te oczekiwanie daje szansę na wzmocnienie związku Logan ze Spencerem. :wink:
Liam to ciapa. Miał znakomitą okazję, by tuż przed konferencją powiedzieć Hope o tym, że jego żona nie podpisze dokumentów. Gdyby Hope wiedziała o tym, co Steffy postanowiła, nie ogłaszałaby, że jutro wychodzi za mąż.
Mimo, że lubię Brooke, to ona jest irytująca. Ciągle wędruje po ludziach i prezentuje swoje zdanie, nawet w sposób stanowczy. Rozkazuje Steffy, robi wszystko, żeby jej córka miała dobrze.
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Rewelacyjne akcje się teraz dzieją. Nei dość, że ślub Hope i Liama przerwany, to jeszcze Ridge to robi :lol: Do tego ta wściekłość Hope i atak na Steffy. Suknia zaprojektowana przez Ericka zniszczona, a Steffy jeszcze drze dokumenty. Brakowało tylko jeszcze żeby rzuciła je Hope twarz:D
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

mailo pisze:Brakowało tylko jeszcze żeby rzuciła je Hope twarz
Najlepiej jakby zaczęła je jeść i napluła nimi w twarz Hope, jak kiedyś Morgan zrobił Taylor :lol:
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Dzisiejszy odcinek był świetny! :D

Thorne przeszedł samego siebie, najpierw kosz ze słodkościami, potem czekoladowa fontanna. :D Taylor i Steffy zachowywały się tak, jakby zastanawiały się, czy zjeść to za jednym zamachem. ::loll:: Ta fontanna chyba do lodówki się nie zmieści. :D Jedzenia na co najmniej 2 miesiące. ::rad::
Bójka Hope ze Steffy można nazwać "czekoladową bitwą". Takiego akcentu nam tu brakowało. :twisted:
Dziwi mnie trochę, że Hope nie wkurzyła się na Liama, że nie powiedział jej przed konferencją, że Steffy nie podpisała papierów. A ona neświadoma niczego planuje wszystko z dnia na dzień. :wink:
Najrozsądniej zachowuje się tu Ridge. Chce być pośrodku pomiędzy Hope i Steffy. Prawdę mówiąc - powiedział dziś sporo prawdy chłopakowi.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Nudna i słodka Hope w końcu pokazała pazur :D W końcu coś się dzieje w tych odcinkach :wink:
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Na tę scenę czekoladowej bójki długo się czekało :) Należało się Steffy to spoliczkowanie a wiecie, że jak Hope upadła to nie było planowane? Kim Matula śmiała się kiedyś w wywiadzie, że się pośliznęła w tej scenie.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
mailo
Posty: 5415
Rejestracja: 2005-08-30, 00:06
Lokalizacja: inąd:)

Post autor: mailo »

Adex-fan Brooke pisze:Na tę scenę czekoladowej bójki długo się czekało :) Należało się Steffy to spoliczkowanie a wiecie, że jak Hope upadła to nie było planowane? Kim Matula śmiała się kiedyś w wywiadzie, że się pośliznęła w tej scenie.
No jak ktoś znał spoilery to czekał :lol: Musze chyba jeszcze raz zobaczyć o co chodzi z tym upadkiem byłem chyba zbyt zszokowany żeby zwórcić uwagę.
ODPOWIEDZ