Oto wywiad ze wspaniałą Joan Collins specjalnie dla Adexa i wszystkich miłośników "Dynastii" ... Przetłumaczyłem go, ale sami oceńcie czy dobrze, czy źle. Wywiad pochodzi (niestety) z 2004 roku z brytyjskiego czasopisma "M Celebs". Dzięki Adexowi, ostatnio nauczyłem się wklejać zdjęcia... Zobaczymy jak mi pójdzie...
„Odmawiam bycia niechlujem”
M Celebs: Czy kiedykolwiek wyglądałaś mniej niż olśniewająco?
Joan:Nie. Nie zamierzam dostosowywać się do obecnego trendu bycia flejtuchem. Zwyczajny top i legginsy w domu, być może. Ale nigdy nie wyszłabym ubrana w taki sposób... Lekceważę niektóre z obecnych trendów – każdy wydaje się nosić dres albo dżinsy z butami sportowymi lub baseballówką, i to dotyczy nawet panów w średnim wieku... Na przykład, wyobraźmy sobie Roberta Kilroya –Silk ubranego w taki sposób... Niedorzeczność!!!
M Celebs: Co sprawia że wyglądasz tak dobrze?
Joan: Przede wszystkim sport, ale z umiarem. Wierzę, że „stajemy się tym, co jemy”. Kiedy decyduję się co wybrać z menu, zwracam szczególną uwagę na dwie rzeczy: czy biorę odpowiednią ilość składników, których moje ciało potrzebuje by prawidłowo funkcjonować oraz jak dużo kalorii będę spożywała. Tycie to najgorsza część starzenia kobiety.
M Celebs: Gdybyś miała dać komuś radę by być piękną co byś wybrała?
Joan: Zawsze chroń swoją twarz przed słońcem.
M Celebs: Ćwiczysz?
Joan: To zależy. Zmuszam się do 40 minut ćwiczeń trzy lub cztery razy w tygodniu. Ale nie lubię joggingu w parku... To naprawdę wykańcza... Wolę przysiady.....
M Celebs: Którą część swojego ciała najbardziej lubisz?
Joan: Moje usta i nogi.. Mój mąż, Percy Gibson jest bardzo zadowolony z moich nóg. Ale nie, nie ośmieliłabym się powiedzieć Wam co o nich mówi....
M Celebs: A najmniej?
Joan: Moje włosy... Wolałabym by były gęściejsze....
M Celebs: Czy wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia?
Joan: Nie zupełnie. Kiedy byłam młoda, wierzyłam w pożądanie od pierwszego wejrzenia, ale szybko zdałam sobie sprawę, że prawdziwa miłość wyrasta z przyjaźni i wiedzy. Tak właśnie było ze mną i z Percy’m.
M Celebs: Gdybyś miała ponownie zacząć swoje życie, czy poślubiłabyś tych samych mężczyzn?
Joan: Na pewno nie poślubiłabym Maxwella Reid’a (mąż numer 1) lub Petera Holma (mąż numer 4). Ale wyszłabym za Anthony’ego Newleya i Rona Kassa, ponieważ Tony podarował mi córkę Tarę i syna, Sachę, a Ron dał mi córkę, Kathy.
M Celebs: Czy jest coś czego żałujesz?
Joan: Nie ma potrzeby, bo co możesz na to poradzić? Przeszłość jest przeszłością. Nigdy nie płakałam nad rozlanym mlekiem. Zazwyczaj robię co mogę by je wytrzeć mopem tak dobrze jak potrafię...
M Celebs: Z kim najbardziej chciałabyś utknąć w windzie?
Joan: Z Percym, bo jest strasznie praktyczny, a przede wszystkim, ja nie boję się utknąć w windzie...
M Celebs: Czy kiedykolwiek miałaś ksywkę?
Joan: Dodo. Mój młodszy brat, Bill, nie potrafił wypowiedzieć Joanie poprawnie i „wychodziło” mu Dodo, tym też się stałam. Teraz, przezywa mnie tak moja wnuczka, Mel. Jest córką Tary. Tara ma też syna o imieniu Wes. A teraz Sacha i jego żona, Angela, spodziewają się córki na początku maja.
M Celebs: Skąd wiesz, że jesteś bogata? (Głupie pytanie – przyp. Martin)
Joan: Cóż, nie uważam siebie za bogatą, ale na tyle dobrze ustawioną, żeby zaopatrzyć się w bombonierki od czasu do czasu... Ale moim ulubionym przysmakiem są pieczone ziemniaki z kawiorem w kwaśnym sosie... Przepyszne!
M Celebs: Jaki album ostatnio kupiłaś?
Joan: Zbiór klasycznych „love songs” Roda Stewarta. On jest wspaniały, prawdziwy przetrwaniec. Myślę, że to okropne, że ludzie uważają go za zmarszczonego starego rockmana... Wygląda świetnie.
M Celebs: Gdybyś miała stać się niewidzialna na jeden dzień, gdzie byś się wybrała?
Joan: Do teatru, żeby zobaczyć siebie w sztuce „Full Circle”. Zobaczyłabym jak gram w tym przedstawieniu.
M Celebs: Gdyby producent Aaron Spelling zaproponował Ci ponowne odtworzenie roli Alexis w „Dynastii”, jaka byłaby Twoja reakcja?
Joan: „Jak bardzo miałabym ją odtworzyć i czy dostałabym honorarium tym razem?”. Żadne z nas nie dostało nawet dodatkowego pensa za „Dynastię”, a serial krążył przecież w kółko po świecie. Ale jeśli scenariusz i umowa były w porządku, tak, zrobiłabym to ponownie.
M Celebs: Jaka rola najbardziej Ci się marzy?
Joan: Scarlett O’Hara. Oczywiście, nie mogłabym jej zagrać tak świetnie jak Vivien Leigh. Ona zawsze była moją ulubioną aktorką.
M Celebs: Jesteś przesądna?
Joan: Tak. Nigdy nie wybiorę się nigdzie w piątek trzynastego i nie podróżuję nigdy bez moich talizmanów na szyi. Ale pilot z British Airways zaimponował mi ostatnio, kiedy lądowaliśmy na Heathrow, i powiedział „To najbezpieczniejsza część podróży. Teraz bądźcie ostrożni w drodze do domu”.
M Celebs: A jakie jest Twoje stanowisko w stosunku do wieku?
Joan: Mam swoją teorię – nie możesz przestać się postarzać, ale możesz przestać się starzeć. Wiek to tylko numerek. Jest zupełnie nieodpowiedni – no, chyba, że jesteś butelką wina......
[ Dodano: 2005-10-29, 13:33 ]
No i jednak coś źle zrobiłem i zdjęcie się nie wgrało ...

Wrrrrr