Obie z Taylor regularnie nawiązują do przeszłości i sedna sporu, więc uważam, że związek z Erykiem, stanowisko Thomasa i powrót Liama do Steffy to tylko wierzchołek góry lodowej.Adex-fan Brooke pisze:Ale to przecież dawno temu, wtedy owszem zależało jej być też postrzeganą dobrze w oczach Stephanie.
Osiągnęła to bez wsparcia kogokolwiek i Taylor to uwiera.
Właśnie, to tylko słowa. Brooke po "nominowaniu" nie pokazała, że zasługuje na tę pozycję. Faktem jest, że pomogła Billowi przy dziecku, ale faktem jest także, że podczas pomagania mocno myślała o tym, jak perfidnie została porzucona i poniżona przez Ridge'a, aktywnie szukała męskiego wsparcia, co doprowadziło do pocałunku z mężem Katie. Dlatego jest matroną samozwańczą. Taylor natomiast zjednoczyła rodzinę i zawalczyła o dobro swoje, Eryka, Steffy i Thomasa.Adex-fan Brooke pisze:Jak możesz tak powiedzieć? Chodzi przecież o to, że Stephanie ją na taką pozycję nominowała przed śmiercią i Brooke jedynie powtarza jej słowa.
Uważam, że każdy na forum ma swoją opinię w tej kwestii i nie ulega manipulacjom, której tutaj zresztą nie ma. Brooke pomagając Billowi nie powinna rozpoczynać niestosownej relacji, dwuznacznych spojrzeń, romantycznego lotu i pocałunku.Adex-fan Brooke pisze:Nie manipuluj, każdy kto oglądał wie jak było.
Ciąża z Ridgem plus "czwórka kolejnych dzieci" to piątka dzieci, dobrze napisałem.Adex-fan Brooke pisze: Piątkę, prawdziwa Angela zmarła w dzieciństwie.
Szczerze mówiąc nie pamiętałem o dzisiejszym odcinku, więc "pokaz" Brooke mnie zaskoczył. Może nie było płaszcza, nie u Eryka, ale była bielizna.
