Bieżące odcinki "Mody na sukces"

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Dokładnie - zgadzam się z w/w odnośnie do poprawności politycznej. Opera mydlana nie jest od tego.
Dziś rozśmieszyło mnie jeszcze, że Deacon wylewał zawartość butelek do śmietnika zamiast do zlewu. Kto tak robi ? Brooke nie ma kuchni/toalety ?
Awatar użytkownika
DeaconFan
Posty: 12117
Rejestracja: 2007-07-05, 21:32
Lokalizacja: Wrocław
Wiek: 33

Post autor: DeaconFan »

Wątek z Mayą oczywiście szokujący, ale no właśnie - warto się zastanowić nad tym, jak może zostać poprowadzony dalej w epoce wszechobecnej poprawności politycznej.
Bartek pisze:Brooke nie ma kuchni/toalety ?
Przenoszenie się do kuchni na jedną scenę to widocznie byłby już zbyt duży wysiłek dla ekipy realizacyjnej, która chciała koniecznie zwrócić uwagę widzów na ten moment. A pamiętacie, jak swego czasu Taylor miał w salonie domu w Bel Air zlew? :lol:

Zgadzam się z Bartkiem - wątek z Brooke nudny, w ogóle się nie rozwija. Tyle dobrego, że chociaż jest teraz w serialu sporo Deacona.
Aktualnie oglądam: B&B (MnS), Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Barwy szczęścia, Stulecie Winnych, Zadzwoń do Saula. :D
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Teraz mi tak przyszło do głowy. Gdzie są Dominick i Jacky ?
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Bartek pisze:Teraz mi tak przyszło do głowy. Gdzie są Dominick i Jacky ?
Ich wątek został w sposób żenujący zakończony, jeśli można tak powiedzieć. W ciągu dwóch odcinków, Jackie i Owen pogodzili się i w zamyśle - żyją długo i szczęśliwie. Czasem Eric lub Bridget wspominają o tym, że mieszkają w Nowym Jorku i pomagają w wychowywaniu małego Logana - to syn Bridget i Owena. Natomiast Nick po prostu wszedł na piętro i już nigdy więcej go nie widzieliśmy, ani nawet nie usłyszeliśmy o nim ::plask wczolo:
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Bartek pisze: Ja nie wiedzę akurat w niej faceta, ale może ja się nie znam.
Dzisiejszy odcinek sporo wyjaśnił. Maya przeszła sporo operacji, które upodobniły ja do kobiety.
Bartek pisze:Rick sypia z facetem.
Moim zdaniem, trochę to uproszczenie. Pod koniec odcinka Maya przyznała się, że przeszła operację zmiany płci, więc Rick nie miał tutaj możliwości, by poznać, że sypia z facetem.

Bartek pisze:A co Wy myślicie w ogóle o osobach, które zmieniły płeć?
To jest trudna sprawa. Osoby takie czują psychicznie, że są nie w swoim ciele i pragną zmiany. Moim zdaniem, należy takim osobom pomóc, ale operacyjna zmiana płci powinna byc ostatecznością.
Bartek pisze:Dokładnie - zgadzam się z w/w odnośnie do poprawności politycznej. Opera mydlana nie jest od tego.
Popieram większośc postulatów środowisk LGBTQA, ale jestem niechętny poprawności politycznej, bo ona zawęża pole do dyskusji, a pewne środowiska chciałyby, by o pewnych rzeczach się nie mówiło. Poprawność polityczna działa na wiellu płaszczyznach i nie dotyczy tylko spraw mniejszości seksualnych.

DeaconFan pisze:Przenoszenie się do kuchni na jedną scenę to widocznie byłby już zbyt duży wysiłek dla ekipy realizacyjnej, która chciała koniecznie zwrócić uwagę widzów na ten moment. A pamiętacie, jak swego czasu Taylor miał w salonie domu w Bel Air zlew? :lol:
Teraz w tym domu mieszkają Katie i Bill. Czy tam w salonie nadal jest zlew? Coś mi świta, że coś tam kiedyś było. Teraz tej części salonu nie pokazują, bo by pokazano.
nołbady
Posty: 331
Rejestracja: 2014-11-17, 19:52
Lokalizacja: jestem?

Post autor: nołbady »

Dawidek pisze:Maya przeszła sporo operacji, które upodobniły ja do kobiety.
Nie do końca. Maya zawsze wydawała mi się mało kobieca i zonk - okazało się, że wcześniej była facetem. Co jak co, ale świetnie dobrano aktorkę.
Dawidek pisze:Moim zdaniem, trochę to uproszczenie. Pod koniec odcinka Maya przyznała się, że przeszła operację zmiany płci, więc Rick nie miał tutaj możliwości, by poznać, że sypia z facetem.
Miał prawo jednak wiedzieć, że sypia z facetem, który stał się kobietą. To przykre, że został pozbawiony tego prawa. Zapewne większość mężczyzn wolałaby wiedzieć, z czym ma do czynienia.
Dawidek pisze:Popieram większość postulatów środowisk LGBTQA, ale jestem niechętny poprawności politycznej, bo ona zawęża pole do dyskusji, a pewne środowiska chciałyby, by o pewnych rzeczach się nie mówiło. Poprawność polityczna działa na wiellu płaszczyznach i nie dotyczy tylko spraw mniejszości seksualnych.
Właśnie sobie sprawdziłem, od czego jest to Q i A. Już z tym nie nadążam, jeszcze niedawno było LGBT :roll: To oczywiste, że poprawność polityczna nie dotyczy tylko spraw politycznych. Nie można również nic złego powiedzieć o Żydzie, Murzynie, Muzułmaninie itd. Poprawność polityczna to przekleństwo dzisiejszych czasów. Nie mam nic przeciwko środowisku LGBT, nie popieram ich ani nie szykanuję - jestem całkowicie neutralny. Nie powinno być jednak tak, że są traktowani jak święte krowy. Nie mam pojęcia, jak to się dalej potoczy, ale dam sobie rękę uciąć, że Rick jej nie zostawi, kiedy się dowie o sekrecie. Może troszkę się poboczy, ale ostatecznie z nią nie zerwie. Na bank też każdy z marszu zaakceptuje transseksualizm Mayi. Nie ma szans, żeby stało się inaczej, bo środowisko zrobiłoby szum, że w operze mydlanej jest dyskryminowana osoba transseksualna, w dodatku Murzynka :lol: Będę mile zaskoczony, jeśli się mylę.
Ostatnio zmieniony 2019-01-09, 22:55 przez nołbady, łącznie zmieniany 2 razy.
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Prawda, ostatni odcinek wiele wyjaśnił. Gratulacje dla lekarzy, którzy jej w tym pomogli - dla mnie jest ona kobieca. Nawet mi jej trochę szkoda.

Denerwuje mnie natomiast Katie. Klepie coś tam o zaufaniu, ostrożności i - skrótowo rzecz ujmując - o tym, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, a sama, jak wnioskuję po Waszych postach i wypowiedziach postaci, ponownie wychodzi za Billa lub nawet już wyszła.
Oglądając sceny z nią i Rickiem miałem ochotę jest strzelić w głupi pysk, że aż by przeleciała tam przez biurko. Rick dobrze jej tam parę razy przygadał.
Niech spada umoralniać męża lub psa/kota - o ile ma. Ciotka klotka.

Brooke/Deacon/Quinn - nudy :ziewam: :ziewam:


Nołbady - czuje, że myślimy dokładnie tak samo:)
Ostatnio zmieniony 2019-01-09, 22:36 przez Martin Rode, łącznie zmieniany 1 raz.
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

nołbady pisze:
Dawidek pisze:Moim zdaniem, trochę to uproszczenie. Pod koniec odcinka Maya przyznała się, że przeszła operację zmiany płci, więc Rick nie miał tutaj możliwości, by poznać, że sypia z facetem.
Miał prawo jednak wiedzieć, że sypia z facetem, który stał się kobietą. To przykre, że został pozbawiony tego prawa. Zapewne większość mężczyzn wolałaby wiedzieć, z czym ma do czynienia.
Zgadzam się, Rick powinien znacznie wcześniej poznać prawd3 o tak istotnym szczególe, jak zmiana płci. Teraz Maya jest w gorszej sytuacji, bo nie wiadomo, jak on zareaguje na tę rewelację. Widzę też, że Mayi nie było łatwo zmierzyć się z tym, co przeszła, także ze względów rodzinnych. Ona musiała mieć tego świadomość, podejmując decyzje o zmianie płci.
Nie zmienia to jednak faktu, że lekarze odwalili tu kawał dobrej roboty, podejmując się tak trudnego zabiegu.

Nołbady, przepraszam Cię za stworzone prze ze mnie zamieszanie. Zamiast Cię zacytować, to edytowałem Twój post. ::plask wczolo: Już przywróciłem całą Twoją wypowiedź. :wink:
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Muszę trochę ponarzekać:

- co za tępe dialogi Rick/Maya/Nicole. Nagle, jak powstała tajemnica, to Rick mówi, ze kocha w w niej jej kobiecość, szczerość. Reszta [postaci też nagle zastanawia się, co mogłoby ich rozdzielić.

- Liam, kim on jest, że wbija sobie na zebrania FC, wtrąca i gada głupoty strzelając głupie miny jak pajac.

Na plus sceny Bill/Ridge. Ładnie pyknęli se piweczko.
Dawidek
Administrator
Posty: 10482
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Na obronę Liama napiszę tylko, że on jest prezesem firmy, która ma 12% udziałów w FC. Jego uczestnictwo w zebraniu było raczej zbędne, Ivy nie jest małym dzieckiem.
Martin Rode
Posty: 992
Rejestracja: 2005-10-14, 17:49
Lokalizacja: Europa

Post autor: Martin Rode »

Mam pytanko:) Skąd wiecie w jakim dniu dany odcinek był wyemitowany w USA?
Awatar użytkownika
Hedge
Posty: 92
Rejestracja: 2015-08-08, 10:56
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Hedge »

Bartek pisze:Mam pytanko:) Skąd wiecie w jakim dniu dany odcinek był wyemitowany w USA?
Na przykład stąd: https://www.imdb.com/title/tt0092325/episodes?year=2015 :)


Uwaga: Link zawiera treści spoilerowe w języku angielskim.
Ostatnio zmieniony 2019-01-13, 22:06 przez Hedge, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Mareczek
Posty: 6634
Rejestracja: 2007-02-03, 16:21
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Mareczek »

Bartek pisze:Liam, kim on jest, że wbija sobie na zebrania FC, wtrąca i gada głupoty strzelając głupie miny jak pajac
Widać, że ominąłeś (i tym lepiej dla Ciebie) odcinki z 2012 roku. Otóż, Liam jest pępkiem świata i najważniejszą męską postacią w tym serialu, więc nikogo nie powinno dziwić, że pojawia się nawet w scenach, w których teoretycznie nie powinno go być. Podobnie jest z Katie, na którą po prostu nie mogę patrzeć. Ale niestety... aktorzy grający te irytujące postacie to ulubieńcy Bella, dlatego są zawsze i wszędzie ::kwasny::

Jeśli chodzi o dialogi i to nagłe podkreślanie przez Ricka walorów Mai, to też mnie rażą. Ale nie jest to nic nowego, w operach mydlanych zawsze tak jest, dlatego nie jestem specjalnie zdziwiony. Do dziś pamiętam, jak w 2002 albo 2003, przy okazji nieoczekiwanego powrotu Sheili, nagle Sally zaczęła dyskutować z Darlą, jak to była kiedyś taka Sheila, która wyrządziła tyle zła rodzinie Forresterów ::loll::
Awatar użytkownika
Marcus
Posty: 1028
Rejestracja: 2007-08-10, 09:55
Lokalizacja: Niderlandia
Wiek: 41

Post autor: Marcus »

Sekret Mayi rzeczywiście okazał się szokującym. Myślę, że Nicole będzie to wykorzystywała do osiągnięcia korzyści materialnych od siostry, ale pewnie jak to w Modzie, prawda wkrótce wyjdzie na jaw, i tak jak ktoś pisał, Rick zapewne dowie się ostatni - ale dobrze mu tak :twisted: Swoim zachowaniem wobec wszystkich zasłużył sobie na to, podobnie jak Maya, która powinna być wywalona z domu Forresterów i z firmy. :) Oby Nicole miała różne wyszukane zachcianki, a Maya wtedy będzie musiała je spełniać.

Wątek Brooke/Deacon/Quinn faktycznie trochę się zamulił, ale może jeszcze to nadrobią. W końcu Brooke mówiła Katie, że zrobi wszystko żeby nie doszło do ślubu. ::chytry::
Moje ulubione seriale: Moda na sukces, M jak miłość, Barwy szczęścia, Na dobre i na złe
Awatar użytkownika
bosskicinu
Posty: 797
Rejestracja: 2010-10-20, 20:06
Lokalizacja: Białystok

Post autor: bosskicinu »

No i nareszcie u nas nastały te odcinki, kiedy poznaliśmy tą szokującą tajemnicę Mayi :).

Wątek z pewnością jeden z najbardziej kontrowersyjnych jakie mieliśmy. Postać Nicole bardzo na plus, wprowadziła wielkie zamieszanie w życiu starszej siostry/brata, której się wydawało że ma wszystko poukładane mieszkając z Rickiem w wielkiej rezydencji Forresterów. Sekret zapewne wkrótce wyda się i też czekam aż Nicole będzie stawiać swoje żądania, które Maya musiałaby spełniać. :)

Jeśli chodzi o wątek alkoholowy Brooke to jakoś tak faktycznie przymulił. Ja tam czekam na jakiś bardziej groźny konflikt Logan vs Quinn jeśli faktycznie ta pierwsza nie zamierza dopuścić do ślubu Fuller z Deaconem.
ODPOWIEDZ