Rzeczywiście chwilowo dużo rzeczy mozna się domyślić aczkolwiek interesująco może być śledzić jak się to wydarzy o ile się rzeczywiście wydarzy. Obecnie nie dziwi mnie że Amber denerwuje niektórych -rzeczywiście w rozmowie z CJem pokazała się od złej strony - ja ją widzę jako barwną lecz złożoną z koloru białego i czarnego postać (bez skojarzeńz ciążą proszę
) mówiąc o tych kolorach mam na myśli oczywiście jej charakter i na szczęście tu zauważam że ta dobra strona jest szczerze dobra tylko młodzieńcza głupota czasem ją zasłania. Interesujący był ostatnio koniec odcinka gdy Bailey zobaczył Brooke i Ridge'a w objęciach, jak powiedział miej-więcej wspaniały dr Pierce on ma diabła za skórą
natomiast z taylor jak zawsze jest nudnawy wątek na tle tych innych lecz więcej zrozumienia mam dla jej sceptyzmu niż dla metody Pierce'a - mimo iż to miła postać. Jeszcze co do Granta - czy aby to normalne że tak szybko pogodził się z swoim odejściem?
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
W dzisiejszym odcinku (2654) ogromne wrażenie zrobiła na mnie Taylor. Była niesamowita! Tryskała świeżością, optymizmem i beztroskim szaleństwem. Chciałbym, żeby Taylor już na zawsze taka pozostała - uśmiechnięta i rozpromieniona. Myślę, że taka postawa uczyniłaby tę postać ciekawszą i fani mieliby większy orzech do zgryzienia którą panią Forrester woleliby u boku Ridge'a - Brooke czy Taylor? Natomiast Ridge nie zdziwił mnie dziś w ogóle. Jak zwykle jego drętwe miny i wymuszony uśmiech nie świadczyły bynajmniej o jego dobrym humorze na widok żony, lecz chwilami sprawia wrażenie że popadł już w rutynę jeśli chodzi o małżeństwo z panią doktor. Czy tak zachowuje się kochający mąż? Poza tym ten jego taniec..........
Ciekawe czy pomiędzy Brooke a Pierce'm zaiskrzy coś głębszego czy może oboje wymyślą jakiś plan na rozdzielenie Taylor i Ridge'a....
Ciekawe czy pomiędzy Brooke a Pierce'm zaiskrzy coś głębszego czy może oboje wymyślą jakiś plan na rozdzielenie Taylor i Ridge'a....
Cieszę się, że Raymond wrócił i namieszał w głowie Amber!! Zasłużyła na to!! Dobrze by było gdyby urodziła mulata!!!!
Ale dostała by nauczkę!! Zszokowała mnie, Taylor że zdecydowała poddać się hipnozie!! Jakoś taka decyzja podjęta pod wpływem impulsu do niej nie pasuje!!:shock:
Rozbawiła mnie dziś Taylor zachowując się jak szesnastolatka!! Ridge też śmiesznie wyglądał zdezorientowany!! Ciekawa jestem jak potoczy się kolacja Brooke z Pierce'm??
Rozbawiła mnie dziś Taylor zachowując się jak szesnastolatka!! Ridge też śmiesznie wyglądał zdezorientowany!! Ciekawa jestem jak potoczy się kolacja Brooke z Pierce'm??
Zgadzam sie Bartek - do tego on zachowuje sie dokładnie tak samo jak Caroline przed śmiercią. Jej ostatnią wolą było żeby Ridge, który był jej mężem, związał się z Brooke! Dziwi nie to że Thorne tak szybko się na to zgodził (dzisiejsza rozmowa z Sally była nie na miejscu, nie powinien moim zdaniem myśleć o związku z Macy w takim momencie)
Wreszcie mieliśmy odcinki z zahipnotyzowaną Taylor, która zachowywała się coś jak Amber a Cybil wreszcie zgodziła się być Sheilą..oglądajcie co dalej!!
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Obejrzałam hurtem nagrane odcinki z zeszłego tygodnia i muszę przyznać, ze mam niemałą satysfakcję oglądając kompromitację obu moich najbardziej "ulubionych" Pań .
Obie słodkie pieszczoszki dały niezłą plamę
Amber biedulka bardzo się zdziwiła, że spała z facetem, z którym spędziła noc w łóżku.
A w ogóle to po obudzeniu nic się biedna nie zorientowała - to dopiero mistrzostwo świata w dziewictwie i niewinności. Zresztą szkoda na nią czasu. A patrzeć też przykro - te miny, te bluzeczki, te ruchy brrrr.
Taylor bardzo mnie rozbawiła, ale to było też b. żałosne - ten wygląd, szczebiot, te zabójcze tańce. Podziwiałam cierpliwość Ridge'a.
Natomiast sprawy z Sheilą, żeby były nawet najbardziej nieprawdopodobna zawsze mnie interesują, bo to niebanalna postać i aktorka świetna - kobieta z krwi i kości, a nie plastikowa lala lub słodka idiotka.
Ona nieźle kombinuje i często (jak na ten scenariusz) z sensem mówi. Z większym sensem niż debilny, uczony doktorek James i "naukowa" Taylor.
Wątek z tym przyspieszonym zapłodnianiem Macy to niesmaczna masakra podstaw etyki. A poza tym przez całe lata nie wychodziło nic z Thornem, a teraz nagle ma ekspressowo mieć dzidziusia.
Myślę czasem, że ci scenarzyści to chorzy psychicznie ludzie
Ciekawe ile jeszcze będę musiała znosić, żeby móc oglądać moją cudowną Brooke.
Obie słodkie pieszczoszki dały niezłą plamę
Amber biedulka bardzo się zdziwiła, że spała z facetem, z którym spędziła noc w łóżku.
A w ogóle to po obudzeniu nic się biedna nie zorientowała - to dopiero mistrzostwo świata w dziewictwie i niewinności. Zresztą szkoda na nią czasu. A patrzeć też przykro - te miny, te bluzeczki, te ruchy brrrr.
Taylor bardzo mnie rozbawiła, ale to było też b. żałosne - ten wygląd, szczebiot, te zabójcze tańce. Podziwiałam cierpliwość Ridge'a.
Natomiast sprawy z Sheilą, żeby były nawet najbardziej nieprawdopodobna zawsze mnie interesują, bo to niebanalna postać i aktorka świetna - kobieta z krwi i kości, a nie plastikowa lala lub słodka idiotka.
Ona nieźle kombinuje i często (jak na ten scenariusz) z sensem mówi. Z większym sensem niż debilny, uczony doktorek James i "naukowa" Taylor.
Wątek z tym przyspieszonym zapłodnianiem Macy to niesmaczna masakra podstaw etyki. A poza tym przez całe lata nie wychodziło nic z Thornem, a teraz nagle ma ekspressowo mieć dzidziusia.
Myślę czasem, że ci scenarzyści to chorzy psychicznie ludzie
Ciekawe ile jeszcze będę musiała znosić, żeby móc oglądać moją cudowną Brooke.
O tak, Amber tragicznie się ubiera. Wszystkie te bluzki obrzydliwie wydekoltowane i odsłaniające brzuch są żałosne. Albo pamiętacie jej sukienkę z Mona Lisą????
Współczuję tak ładnemu i ciekawemu obrazowi umieszczanie go na sukience Amber Moore.
A i jeszcze jedno - te jej wielkie czerowne usta!!!!!!!!
Słabo mi się robi i coś czuję, że jej w najblizszym okresie nie po lubię....
Współczuję tak ładnemu i ciekawemu obrazowi umieszczanie go na sukience Amber Moore.
A i jeszcze jedno - te jej wielkie czerowne usta!!!!!!!!
Słabo mi się robi i coś czuję, że jej w najblizszym okresie nie po lubię....
Kiedy zapadnie ciemność, każdy z nas potrzebuje jakiegoś światła... nawet tego najmniejszego.
Mary Alice Young.
Mary Alice Young.
No nareszcie przestanę się nudzić
Sheila przystępuje do akcji
Uwielbiam jej wariactwa i śmiałe działania.
Tym bardziej, że nie wiem jak to wszystko będzie przebiegało - na szczęście nie czytałam spoilerów na ten temat.
Wiem tylko, że będzie mścić się ostro na Stephanie (tak zapowiada). Tej damy zupełnie nie żałuję, ale bardzo żal mi naszego Bartexa, bo pewnie będzie cierpiał
Bartex, nie martw się, myślę, że Stephanie i tak zawsze będzie górą - tak chcą scenarzyści.

Sheila przystępuje do akcji
Uwielbiam jej wariactwa i śmiałe działania.
Tym bardziej, że nie wiem jak to wszystko będzie przebiegało - na szczęście nie czytałam spoilerów na ten temat.
Wiem tylko, że będzie mścić się ostro na Stephanie (tak zapowiada). Tej damy zupełnie nie żałuję, ale bardzo żal mi naszego Bartexa, bo pewnie będzie cierpiał
Bartex, nie martw się, myślę, że Stephanie i tak zawsze będzie górą - tak chcą scenarzyści.
Boldfanko - Twoje miłe słowa od razu napełniły mnie wiarą w "lepsze jutro"
.
Ogólnie myślę dokładnie tak jak ty - nawet ja sadzę, że Sheila powinna zemścić się na Forresterach(czyt. Stephanie), bo to oni(ona) przyczynili się do jej stanu.
Stephanie po rozstaniu z Erykiem(które było bardzo dla mnie bolesne i przeżywałem jej tak jak sama poszkodowana)zrobiła taki dziwny i kompletnie bezsensowny skok w bok i nagle bardzo zaintereoswała się losem biednych Mary i Jamesa.
A teraz za to zapłaci....
pozdrawiam
Ogólnie myślę dokładnie tak jak ty - nawet ja sadzę, że Sheila powinna zemścić się na Forresterach(czyt. Stephanie), bo to oni(ona) przyczynili się do jej stanu.
Stephanie po rozstaniu z Erykiem(które było bardzo dla mnie bolesne i przeżywałem jej tak jak sama poszkodowana)zrobiła taki dziwny i kompletnie bezsensowny skok w bok i nagle bardzo zaintereoswała się losem biednych Mary i Jamesa.
A teraz za to zapłaci....
pozdrawiam
Kiedy zapadnie ciemność, każdy z nas potrzebuje jakiegoś światła... nawet tego najmniejszego.
Mary Alice Young.
Mary Alice Young.




