Mysle,ze Thorne'owi nie jest obojetna Macy.Byc moze jej nie kocha,ale jeszcze wczoraj byli para,wiec sadze,ze jakies uczucie miedzy nimi jest-chociazby przyjazn,wiec watpie by chcial jej sie pozbyc.
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
gwiazda69 pisze:Sorry,ale gdyby to moja mama lezala w pisztalu i niewiadomo czy przezyje nie zaprzatalabym sobie glowy tym,zeby powiedziec swojemu chlopakowi,ze mam innego i zrywam z nim:|Litosci przeciez Thorne byl w szpitalu i bylo na razie mu obojetne wszystko dopki stan matki sie nie poprawi!!Po co,wiec znowu analizowac to czy powinien powiedziec prawde Macy czy nie...nie zrobil tego i juz.Bezsensowna dyskusja... gaaasz
Dokładnie. Jestem jak najbardziej za tym, żeby poinformowa wszystkich, jak się sprawy mają, ale nie w takim momencie, przecież Stefa dopiero co dostała udaru, ważą się jej losy. Dziwię się, że Thorne po prostu nie wywyalił ze szpitala jątrzącej Brooke, bo ja bym nie wytrzymała i tak zrobiła.
Dzisiejszym plusem odcinka jest pojawienie się Taylor która jak zwykle promienieje
Dobrze też, że Ridge nakrył Brooke i Thorne'a na pocałunku...
Poza tym, od kilku odcinków bardzo przeciągają akcję... W kółko powtarzają te same kwestie...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Zgadzam się B@r, przeciągają strasznie. Jak jeszcze jedna osoba wejdzie do Stephanie i potem ktoś się zapyta "i jak z nią?" a odpowiedź będzie "bez zmian" to wybuchnę! A Brooke chyba przeczytała co tu piszecie bo już nie chce mówić wszystkim prawdy, woli poczekać Cieszę się, że ich Ridge nakrył Niech zobaczy, że nikt za nim nie będzie wiecznie płakał, bo nie ma za czym
Dodam jeszcze, że lekarz powiedział Taylor, że już na dniach będzie mogła wrócić do domu z bliźniaczkami...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Nie piszcie, że Ridge nakrył Brooke i Thorne, bo nakryć to można na robieniu czegoś złego. Brooke nie ma żadnych zobowiązań w stosunku do Ridge'a. To było takie żałosne, gdy on gadał, że teraz wie dlaczego Stefa dostała udaru i "do diabła z nimi".
Ridge to żałosny, skupiony na sobie dupek. Nie znosze go!
Już sobie wyobrażam jakie teraz podniesie larum.. Chyba lepiej żebym tego nie oglądał, bo mój telewizor może nie wytrzymać zderzenia z ostrymi przedmiotami lecącymi w jego kierunku.
i mam takie pytanie: Czy nasza droga TVP nie wyrzuca niekótrych scen z odcinka. byłem dziś na angielskiej stronie MNS i był opis dzisiejszego odcinka. Jedno ze zdań brzmiało: (He calls Thorne and leaves a message that he's on his way over. Ridge wants some answers.) Jeśli się nie myle to tu jest napisane, że Ridge zostawia Thornowi wiadomość, iż jedzie do niego Tego nie pokazali w odcinku, bynajmniej nie pamiętam. Co o tym myślicie?
E tam, odcinek jak zwykle trwał 19 minut z sekundami...
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".