Piszesz, że dąży za wszelką cenę? Sugerujesz, że jest on uważa, iż rozstanie Ricka i Amber będzie złe dla dziecka, ale mimo to chce tego rozstania? Jest inaczej. Kim uważa, że również dziecku będzie lepiej.Thorne pisze:Nie chce zaakceptować,bo jest taka jak Brooke! Tak jak Brooke dąży do miłości za wszelką cenę,nawet za cenę zburzenia tego co jest! Ale z z 2 strony rozumiem jąWciąż Was prowokuję do dyskusji na ten temat i wyszło mi to
Bieżące odcinki cz. 1
Lepiej będzie dziecku? Z obcą kobietą?Brooklyn pisze:Piszesz, że dąży za wszelką cenę? Sugerujesz, że jest on uważa, iż rozstanie Ricka i Amber będzie złe dla dziecka, ale mimo to chce tego rozstania? Jest inaczej. Kim uważa, że również dziecku będzie lepiej.Thorne pisze:Nie chce zaakceptować,bo jest taka jak Brooke! Tak jak Brooke dąży do miłości za wszelką cenę,nawet za cenę zburzenia tego co jest! Ale z z 2 strony rozumiem jąWciąż Was prowokuję do dyskusji na ten temat i wyszło mi to
Kim jest egoistką? Czy może jednak Amber? Kimberly jest egoistką, bo ma troche oleju w głowie i chce odkryć tajemnice prawdziwej egoistki? Przecież ona ma racje, Amber naprawde ma sekret. Kim jest dla Ricka kobietą jego życia, i to nie jest szczeniacka miłość, bo ludzie nie muszą sie zakochiwać koło 30 roku życia. Thornie, ogarnij sie troche. Kimberly jest zakochana w Ricku, czy to tak ciężko pojąć? To Amber jest egoistką, i to ona "chodzi po trupach", jak to napisałeś. Ona zabiera dziecko przeznaczone na adopcje, żeby być z Rickiem. Myślisz, że te wszystkie kłamstwa są takie niewinne? Nie. Amber kłamie, żeby być szczęśliwą. Po to, żeby mieszkać w Los Angeles, chodzić po ulicy z podniesioną głową. A nie mieszkać w jakiejś dziurze. Kimberly nie kłamie, tylko ratuje mężczyzne którego kocha ze szponów tej intrygantki. A to dziecko ma 6 miesięcy, wiec raczej sie nie orientuje w tych sprawach 
Nie broda czyni z człowieka mędrca.
Jak napisałem wciąż Was prowokuję do dyskusji,buduję fundamenty jakiegoś ciekawego dyskursu etc. Rozumiem motywy Kimberly,ale próbuję spojrzeć na tę sprawę z innego punktu,tego "na niekorzyść" Kim. Poza tym,irytuje mnie już to odkrywanie prawdy przez Kim,mimo wspaniałomyślności tej dziewczyny.Myl pisze:Kim jest egoistką? Czy może jednak Amber? Kimberly jest egoistką, bo ma troche oleju w głowie i chce odkryć tajemnice prawdziwej egoistki? Przecież ona ma racje, Amber naprawde ma sekret. Kim jest dla Ricka kobietą jego życia, i to nie jest szczeniacka miłość, bo ludzie nie muszą sie zakochiwać koło 30 roku życia. Thornie, ogarnij sie troche. Kimberly jest zakochana w Ricku, czy to tak ciężko pojąć? To Amber jest egoistką, i to ona "chodzi po trupach", jak to napisałeś. Ona zabiera dziecko przeznaczone na adopcje, żeby być z Rickiem. Myślisz, że te wszystkie kłamstwa są takie niewinne? Nie. Amber kłamie, żeby być szczęśliwą. Po to, żeby mieszkać w Los Angeles, chodzić po ulicy z podniesioną głową. A nie mieszkać w jakiejś dziurze. Kimberly nie kłamie, tylko ratuje mężczyzne którego kocha ze szponów tej intrygantki. A to dziecko ma 6 miesięcy, wiec raczej sie nie orientuje w tych sprawach
Thorne: jednym słowem napisałeś bzdurę. Amber też jest dla niego obcą kobietą, no może dalszą rodziną. Matką Eryka jest Rebecca. Tak ciężko odczytać ci, że nikt tutaj nie mówi o tym, żeby dziecko Becky było z Kimberly? My chcielibyśmy odkrycia prawdy i bycia dziecka z prawdziwą matką, która siedzi w tej chwili w Paryżu skołowana psychicznie przez dwie psychopatki.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Im dłużej dziecko jest z Amber i dobrze się nim opiekuje to przeciez powinno zostać z Amber bo się do niej przyzwyczaiło i jest dla niego dobrą, jedyną matką. Śmieszny był ekst Tawny że pewnie Kimberley się zesikała i się cieszyła że ją nastraszyła
Amber wreszcie miała dziś swój przełom w zachowaniu i powiedziała że zatraciła siebie bo stała sie taka jak Tawny, pieknie jej wszystko wygarnęła -ona zasługuje na największy plus w tym odcinku! Kimbelrey tyle dobrego że nic nie dodała do faktów opowiadając Rickowi, no może poza wyzywaniem Amber od chorych podczas kiedy i Kimberley na zdrową nie wychodzi. A załóżmy tylko że nie ma żadnej tajemnicy (albo przynajmniej nie takiej poważnej) i popatrzmy na Kimberley -wychodzi na obsesyjną wariatkę prawda? Amber ma teraz szanse być coraz lepsza, jeszcze tylko musi się dogadac z Rickiem jak pomoże jej wywalić mamusie, którą trochę poniosło mimo dobrych intencji (zauważcie jednak że broń nie była naładowana!!!) śmiesznie jak Amber nią machałą mówić że nic się nie stanie a Kimbelrey zwiała
No, ale prawdziwe śmiechy jak wreszcie dziś była scena że Brooke zajeła się paznokciami Stephanie
czego to się nie robi z miłości
a ta wiedźma Stephanie tylko miałą ubaw (idealnie odegrały tę scenkę), Stephanie nic nie odkryła, w sumie Brooke wyszła na plus (i nie mówcie że jest nieszczera Stephanie bo niby jest, ale tylko dla jej dobra bo ona nie jest jeszcze gotowa poznać prawdę). Mały plus dla Taylor że nie mówiła nic złego na Brooke w rozmowie ze Stephanie (to nawet wyjątkowa scena).
PS: Ciekawe czy Brooke poszła na kolację z Bridget
jak nie to pewnie Bridget skoczyła jeść do koleżanki 
No, ale prawdziwe śmiechy jak wreszcie dziś była scena że Brooke zajeła się paznokciami Stephanie
PS: Ciekawe czy Brooke poszła na kolację z Bridget
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Wiesz ośmieszasz tak Kimberly bo jesteś fanem tej wariatki Amber...A ciekawe co ty byś zrobił gdyby w ciebie rewolwerem celowano...Amber w ogóle nic nie niosła do serialu oprócz tego że zniszczyła Rickowi całe życie...Adex-fan Brooke pisze:Im dłużej dziecko jest z Amber i dobrze się nim opiekuje to przeciez powinno zostać z Amber bo się do niej przyzwyczaiło i jest dla niego dobrą, jedyną matką. Śmieszny był ekst Tawny że pewnie Kimberley się zesikała i się cieszyła że ją nastraszyłaAmber wreszcie miała dziś swój przełom w zachowaniu i powiedziała że zatraciła siebie bo stała sie taka jak Tawny, pieknie jej wszystko wygarnęła -ona zasługuje na największy plus w tym odcinku! Kimbelrey tyle dobrego że nic nie dodała do faktów opowiadając Rickowi, no może poza wyzywaniem Amber od chorych podczas kiedy i Kimberley na zdrową nie wychodzi. A załóżmy tylko że nie ma żadnej tajemnicy (albo przynajmniej nie takiej poważnej) i popatrzmy na Kimberley -wychodzi na obsesyjną wariatkę prawda? Amber ma teraz szanse być coraz lepsza, jeszcze tylko musi się dogadac z Rickiem jak pomoże jej wywalić mamusie, którą trochę poniosło mimo dobrych intencji (zauważcie jednak że broń nie była naładowana!!!) śmiesznie jak Amber nią machałą mówić że nic się nie stanie a Kimbelrey zwiała
![]()
![]()
No, ale prawdziwe śmiechy jak wreszcie dziś była scena że Brooke zajeła się paznokciami Stephanieczego to się nie robi z miłości
a ta wiedźma Stephanie tylko miałą ubaw (idealnie odegrały tę scenkę), Stephanie nic nie odkryła, w sumie Brooke wyszła na plus (i nie mówcie że jest nieszczera Stephanie bo niby jest, ale tylko dla jej dobra bo ona nie jest jeszcze gotowa poznać prawdę). Mały plus dla Taylor że nie mówiła nic złego na Brooke w rozmowie ze Stephanie (to nawet wyjątkowa scena).
PS: Ciekawe czy Brooke poszła na kolację z Bridgetjak nie to pewnie Bridget skoczyła jeść do koleżanki
P.S.Bridget pewnie jeszcze nie wróciła
-
karolciaQ
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Dziś siedziałem jak na szpilkach. Amber jakoś udało się jakoś powstrzymać tę wariatkę, która tylko dała broń Kimberly. Ta "Ofiara" będzie teraz bardzo mącić. Amber wreszcie przejrzała i wygarnęła matce, to co dawno powinna była zrobić. Gdyby nie jej idiotyczne pomysły i manipulacje, to Amber byłaby dziś o wiele szczęśliwsza. Ona tak wrzeszczała, że musiałem ściszyć telewizor. Była tak wściekła, jaka nigdy nie była.
Scena Stephanie i Brooke to rewelacja, zastanawiam się tylko, czy Brooke nabrała się na gierki Stephanie, czy świadomie podjęła się tych działań poprawiających urodę Stephanie. Oto jest pytanie. Jutro MNS jest o godzinie 14.30, proszę nie zapomnieć.
Scena Stephanie i Brooke to rewelacja, zastanawiam się tylko, czy Brooke nabrała się na gierki Stephanie, czy świadomie podjęła się tych działań poprawiających urodę Stephanie. Oto jest pytanie. Jutro MNS jest o godzinie 14.30, proszę nie zapomnieć.
-
katarzynka
Ohh jak dawno, dziś wyszczerz na twarzy kiedy Brooke przyszła Do Stefy, buahahahah
A co do zachowania Kim, rozumiem że kocha Ricka, ale mimo wszystko chyba przesadza
Rick jest mężem Amber, mają razem dziecko i gdyby Kim na każdym kroku nie starała się tego małżeństwa rozbić, to może by się im (Rickowi i Amber) udało żyć normalnie...
A tekst, że nigdy nie widziała rewolweru po prostu mnie rozwalił
Jak też text Amber (po tym jak zabrała broń matce) do Kim "nie uciekaj!"

A co do zachowania Kim, rozumiem że kocha Ricka, ale mimo wszystko chyba przesadza
A tekst, że nigdy nie widziała rewolweru po prostu mnie rozwalił
Jak też text Amber (po tym jak zabrała broń matce) do Kim "nie uciekaj!"



