[/scroll]
Bieżące odcinki cz. 1
Dzisiejsze odcinki wcale nie były nudne! Trzymały w napięciu i podobało mi się jak Eric mówił o swoim związku z Brooke. Pokazali młodą Brooke, to lubię
Widać było, że Brooke była wtedy bardzo "świeża", a przecież miała wtedy "już" 28-29 lat. Amber, Darla czy Macy nie mają tej świeżości, co niegdyś Brooke...
[/scroll]
[/scroll]
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Wspomnienia Erica można odbierać w różnoraki sposób... pamietajmy że to Brooke go odtrąciła (a on potem wcale tak ochoczo nie wracał do Stefy... w między czasie "zaliczył" Sheile i Lauren)... moim zdaniem on nadal czuję mięte do Logan (jak się rozmył maślak jeden na myśl o locie balonem ect), co potwierdzi przyszłość (ale o tym szaaaa).,
Drugi mądry Ridge - temu to należy gębę ostro zafastrygować za tekst "nigdy o to nie zabiegałem..." - srututu a mężem Brooke to kto był?
Następna mądra - Tay - naważyła bigosu a jak się dowiedziała co planuje Stefa to się już w sprawę nie miesza tylko cichutko gdzieś się zaszyła...
Drugi mądry Ridge - temu to należy gębę ostro zafastrygować za tekst "nigdy o to nie zabiegałem..." - srututu a mężem Brooke to kto był?
Następna mądra - Tay - naważyła bigosu a jak się dowiedziała co planuje Stefa to się już w sprawę nie miesza tylko cichutko gdzieś się zaszyła...
Dzisiejszy odcinek był nawet, nawet...
-Na początku Macy coś pogadała(Thorne prawie nic nie powiedział) podszedł pastor i zaczął się ślub.W tym czasie do rezydencji przyszła Brooke i się schowała.
-Thorne w pewnej chwili powiedział, że nie może i ślubu nie będzie.
-Macy wygłosiła długi monolog, wszyscy robili dziwne miny,
poczym Thorne dostał bukietem ślubnym w brzuch i Macy wyszła.Naburmuszony Adam zaatakował biednego Thorna
powstrzymał go Clark, wlecieli Ridge i Eryk(oni zawieźli gdzieś królową bo słabo jej było...
).Potem banda Spectra wyszła-CJ coś jeszcze pokrzyczał-Eryk się podenerwował.
- W tym samym czasie w domku na przeciwko...
....odbywała się noc poślubna Amber i Ricka.Amber-kocica ubrana a'la nasza Doda-Elektroda uwodziła Ricka, ale zadzwonił telefon-to Becky
.Chwilę pogadały i Amber poszła do swojego męża(ubranego w pancerny szlafrok
) i tak zaczęła się ich noc poślubna...
-Becky zadzwoniła do Helen, która opiekowała się Erykiem III i poprosiła właśnie jego. W tym czasie Eryk Forrester III powiedział przez telefon do Becky swoje pierwsze słowo:mama,mama zaczęły lecieć ohy i ahy
.
-Mianowicie najlepszy był koniec odcinka:Thorne całował się z Brooke koło basenu
a z góry obserwował ich Eryk i Ridge.Eryk bardzo się zdenerwował
mogliśmy nawet obserwować ten jego słynny włos opadający na czoło...

-Na początku Macy coś pogadała(Thorne prawie nic nie powiedział) podszedł pastor i zaczął się ślub.W tym czasie do rezydencji przyszła Brooke i się schowała.
-Thorne w pewnej chwili powiedział, że nie może i ślubu nie będzie.
-Macy wygłosiła długi monolog, wszyscy robili dziwne miny,
- W tym samym czasie w domku na przeciwko...
-Becky zadzwoniła do Helen, która opiekowała się Erykiem III i poprosiła właśnie jego. W tym czasie Eryk Forrester III powiedział przez telefon do Becky swoje pierwsze słowo:mama,mama zaczęły lecieć ohy i ahy
-Mianowicie najlepszy był koniec odcinka:Thorne całował się z Brooke koło basenu
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Amber wyglądała dzisiaj przesłodko!
Prawdziwa kocica z niej, nie dziwie się ,że Rick nie potrafił jej się oprzeć. To ich pierwsza prawdziwa noc poślubna, oboje spędzą ją sami...
Thorne dał dowód swojej miłości, zwodził jednak wszystkich do ostatniej chwili kiedy powiedział "Stop". Przerwał ceremonię a Macy nawet po tym kiedy Thorne powiedział jej ,że jest dla niego ważną osobą odeszła. Racja ile można czekać...
Prawdziwa kocica z niej, nie dziwie się ,że Rick nie potrafił jej się oprzeć. To ich pierwsza prawdziwa noc poślubna, oboje spędzą ją sami...
Thorne dał dowód swojej miłości, zwodził jednak wszystkich do ostatniej chwili kiedy powiedział "Stop". Przerwał ceremonię a Macy nawet po tym kiedy Thorne powiedział jej ,że jest dla niego ważną osobą odeszła. Racja ile można czekać...
Nobody does it better
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz



