Bieżące odcinki cz. 1
Dzisiejsza scena z Thornem i Macy przypominała mi scenę z przeszłości z Ridgem i Taylor. Pod wpływem myśli o Brooke Thorne stał się wyjątkowo namiętny (w przeszłości to Ridge chyba nawet zerwał ubranie z Taylor). Obie panie nie wiedziały skąd taka zmiana
Zawdzięczają Brooke więcej niz by chciały
Ridge we wspomnieniach - co za tragedia
Twarz starego Ridge'a + jakaś okropna fryzura i skórzana kurtka
Dzisiaj czułam satysfakcję jak Brooke dogadywała Erickowi i Ridge'owi
W końcu... Ale scena z telefonem była smutna
Taylor jak tylko zobaczyła obcą kobietę przy Ridge'u to zaznaczyła swój teren 
-
olusia.b
To prawda , to co zrobiła Taylor było nie mądre ,chodzi mi o to jak Taylor zobaczyła śmiejących się Ridge i Morgan , a ta odrazu rzuciła się na męża i go zaczeła całować.
Żal mi dzisiaj było Brooke która płakała z powodu straty Thorne , ale mam nadzieje ,że on się opanuje i wróci do Brooke.
Najlepszą sceną dzisiejszego odcinka była kwestia kiedy Brooke zaproponowała Morgan posade głównego projektanta . Ja nic przeciwko nie mam , ponieważ Morgan z tego co wiem i słyszałem jest bardzo dobrą projektantką , tak więc szkody dla Domu Mody Forrester nie zrobi.
Żal mi dzisiaj było Brooke która płakała z powodu straty Thorne , ale mam nadzieje ,że on się opanuje i wróci do Brooke.
Najlepszą sceną dzisiejszego odcinka była kwestia kiedy Brooke zaproponowała Morgan posade głównego projektanta . Ja nic przeciwko nie mam , ponieważ Morgan z tego co wiem i słyszałem jest bardzo dobrą projektantką , tak więc szkody dla Domu Mody Forrester nie zrobi.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ojej, ale Brooke dzisiaj u mnie zapunktowała. Wygarnęła dwum napuszonym panom F - należało im się. A najbardziej mi się podobało jak wysłała ich szukac innej pracy
brawo !
Z kolei Rick zachował się dziś jak rozwydrzony gówniarz i poleciał do tatusia po ratunek. Zero dyskusji, rozsądnych argumentów w rozmowie z Becky, tylko tupanie nóżkami.
Z kolei Rick zachował się dziś jak rozwydrzony gówniarz i poleciał do tatusia po ratunek. Zero dyskusji, rozsądnych argumentów w rozmowie z Becky, tylko tupanie nóżkami.
Cosmo, cyba dziś Kim w odcinku nie było?
Co do Brooke i telefonu, to scena z najlepszego melodramatu: Thorne po seksie z Macy (wywołanym wspomnieniem Brooke) odbiera telefon. Z dugiej strony Brooke (świeżo po kłótni z Ridgem i Ericiem). Nic nie mówi. Po jej policzku spływa łza. Thorne też nic nie mówi. Pełne smutku milczenie, wypełnione bólem i rozłąką. Brooke odkłada słuchawkę. Konec sceny
Co do Brooke i telefonu, to scena z najlepszego melodramatu: Thorne po seksie z Macy (wywołanym wspomnieniem Brooke) odbiera telefon. Z dugiej strony Brooke (świeżo po kłótni z Ridgem i Ericiem). Nic nie mówi. Po jej policzku spływa łza. Thorne też nic nie mówi. Pełne smutku milczenie, wypełnione bólem i rozłąką. Brooke odkłada słuchawkę. Konec sceny
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Sceny z Brooke były dziś ciekawe, szczególnie wtedy kiedy chciała przyłożyć Eric'owi. Wygarnęła im to co im się należało i ciągle to powtarzam. Mam spore wątpliwości co do działań Brooke odnośnie łączenia spraw osobistych z biurowymi. Ona nie potrafi tego oddzielić. A co do awansowania Morgan, to był impuls i działanie pod wpływem chwili i emocji. Nie było to mądre zagranie. Zemsta na Forresterach nie usprawiedliwia jej tutaj.
Dobrze, że Becku zostaje w Los Angeles. Wszystko to zasługa Rick'a.
Macy była cała w skowronkach, i świetnie.
Clarke nadaje się na największego komentatora życia serialowego.
Dobrze, że Becku zostaje w Los Angeles. Wszystko to zasługa Rick'a.
Macy była cała w skowronkach, i świetnie.
Clarke nadaje się na największego komentatora życia serialowego.







