Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Brooke być może wypytywała dlatego że ma nadal sentyment do Ridge'a i dlatego taka ciekawość że chce wiedzieć czy coś się święci, ona na miejscu Taylor byłaby godną przeciwniczką Morgan, Taylor mimo iż psychiatra jest zbyt naiwna, ja bym głębiej zastanowił się nad tym co mówi Stephanie, Brooke nie ma żadnych informacji a zaobserwowała zachowanie wszystkich i wyciągnełą dośc dobre wnioski. Taylor jednak nie jest aż taka ciemna bo z jej min można wywnioskować że chwilami nie ufa Morgan, więc ta przyjaźń jest fałszywa, mimo iż Taylor chce aby była prawdziwa a co chce Morgan to chyba dopiero nam się okaże :wink: Scenka an koniec wczorajszych odcinków wzruszająca, nagle Stephanie zrozumiała że Amber miała rację mówiąc co mówiła aby jeszcze nie móić Becky.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
wiwi
Posty: 4763
Rejestracja: 2005-08-24, 20:07
Lokalizacja: Police

Post autor: wiwi »

To sobie Macy podsłuchała rozmowę Thorne'a z Brooke i pewnie wyciągnie złe wnioski. No ale skoro Thorne nawet siedzenie do późna w biurze z Brooke nazywa ekscytującym... ;) Ładnie ze strony Brooke, że posłała Thorne'a na kolację, tylko Macy już poszła spać. Wcześniej co chwilę spoglądała w stronę wina - po co alkoholiczka trzyma alkohol w domu?
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Co tam nowego w Modzie bo znów nie mogłam oglądać :zmiesz::
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Zachowanie Morgan przypominało mi dziś rozkapryszoną dziewczynkę: Ja chce mieć te lalkę i już! Ja chcę mieć dziecko i już! Nawet nie pomyślała o nim. Dziecko powinno miec też ojca. Według mnię to bardzo zły pomysł z tym bobasem.

A ja się zdziwiłem że Becky ma 19 lat! Ona mi wyglądała na 25!
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Z jednej strony cieszę się ,że Brooke weszła na droge zapomnienia o Thorne , ale z drugiej strony ona cierpi ,że utraciła swoją miłość . Teraz sam nie wiem co ona powinna zrobić, czy zostawić Thorne w spokoju i nie walczyć o ich miłość , dać za wygraną i pozwolić aby Thorne związał się z kobietą której nie kocha.

Najlepsza dzisiaj była Morgan ,nagle zachciało się jej dziecka i poszła z tym do Taylor .
Awatar użytkownika
Klaudusia
Posty: 495
Rejestracja: 2006-05-16, 20:33
Lokalizacja: Celtic Dream :)

Post autor: Klaudusia »

Morgan zachowuje się co najmniej dziwnie ::ysz:: Dziecko ma załatwiać jej problemy ? Ona nie potrafi sobie poradzić sama ze sobą a chce mieć dziecko...
Rozmowa telefoniczna Thorne'a i Brooke była zabójcza ::cojest:: Zdrowo się uśmiałam,bo trochę z tym przesadzili...ale grunt,że Macy może w końcu naprawdę się skapnie,że Thorne do niej nie pasuje..ciekawe co zrobi po tym co usłyszała,bo przecież na pewno odbierze to na swój sposób....
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Ehhh... Sceny z Macy były bardzo smutne :cry: :cry: :cry: Ja strasznie lubię tą postać - przecież nie jest niczemu winna. Wszystkiemu winien jest Thorne, który bez miłości wziął ślub z Macy i obiecał jej, że jej nie skrzywdzi. Scena, w której prosi ona w myslach Thorne'a, aby wreszcie ułożył się u jej boku na pewno długo pozostanie mi w pamięci :cry: A rozmowa telefoniczna Brooke i Thorne'a była strasznie naciągana ::plask wczolo: ::cojest::
Kimberly wyglądała dzisiaj strasznie. Miała okropny makijaż. Amber też ostatnio wygląda jak półtora nieszczęścia. Bardzo się cieszę, że pogodziła się ze Stefcią :mrgreen:
Zachowanie Morgan jest dziwne i egoistyczne ::kwasny:: Bo co powie owemu dziecku, które po osiągnięciu pewnego wieku zapyta jej: "A gdzie jest tatuś?".
Awatar użytkownika
Paco
Posty: 306
Rejestracja: 2006-02-07, 21:55
Lokalizacja: Wlkp

Post autor: Paco »

Szkoda Macy wszystko przez tego jełopa Thorna :evil:
Jego rozmowa z Brooke przez telefon i teksy takie tam bredził to była dopiero żenada :mrgreen:
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

W telegraficznym skrócie dla Misii.
Morgan chce urodzić dziecko bez udziału mężczyzny. Taylor proponuje skorzystać z usług banku nasienia. Thorne pracuje z Brooke, odwołuje kolację z Macy, ta jest niezadowolona i spogląda na butelkę wina. Ostatecznie idzie spać. Potem udając, że śpi podsłuchuję rozmowę męża z Brooke, on mówi, że praca z nią była ekscytująca.
Macy interpretuje to po swojemu i rozpłakuje się.
Stephanie i Amber nic nie mówią Becky, potem Stephanie gratuluje Amber odwagi i twierdzi, że ona jest dobra.

Komentować dziś nie będę. Dodam tylko, że Morgan jest jakby małą egoistką, niew liczy się ze szczęściem dziecka. Ona chce mieć natychmiast dziecko.
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Dzięki Dawidku :: bow ::
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Proszę bardzo, cieszę się, że mogłem pomóc.
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Ten serial mnie ostatnio doprowadza do krańcowej irytacji. :evil:
Obejrzałam hurtem kilka odcinków i powaliły mnie swą głupotą całkowicie.
Dwie psychopatki - stara i młoda decydują za Becky w jaki sposób ma umierać, jak ma cierpieć, jak i kiedy przygotować się do tej ostatecznej chwili. :roll:
Czy Amber zastępuje Boga i los, czy to jest zgodne z podstawowymi zasadami etyki.? :shock: Ma jednak chociaż resztki sumienia i wątpliwości, radzi się tej Opętanej Wyroczni, a wiedźma jeszcze ją utwierdza w tym zakłamaniu.
Wielbiciele Amber współczują jej, ze ma problem jak to powiedzieć Becky. Sama stworzyła ten problem i zabrnęła w kłamstwo i idiotyczną intrygę, co zresztą jest w jej stylu w każdej sytuacji życiowej i... oczywiście zawsze robi to Bidulka z dobroci serduszka i kierowana miłością i wspólczuciem ::kwasny::
Przecież milczenie o chorobie nie poprawi zdrowia i samopoczucia Becky, ani nie złagodzi jej bolów i cierpienia, które będą się nasilały z każdym dniem.
Poza tym bywają cuda i odpowiednie radykalne leczenie pod kontrolą lekarza lepiej złagodziłoby cierpienia fizyczne, a nie idiotyczne koktajle. Czasem lekarze wyciągają ludzi z pod łopaty i następuje regres choroby.
Powinna natychmiast przyznać się do wszystkiego, wysłać Becky do lekarza i zaoszczędzić jej chociaż cierpienia fizycznego. Potrzebna jest morfina, kroplówki itp.

Kolejna sprawa to Morgan/Ridge/ Taylor. Ta sytuacja bardzo mnie bawi, bo szaleństwo Morgan może doprowadzić do ciekawych rozwiązań. Pewnie dojdzie do gwałtu Ridżunia, pobrania mu spermy i zapłodnienia Morgan. A może Ridżunio zrobi to z własnej woli? ::cojest:: Oj będzie wesoło, bo Morgan MUSI mieć dzidziusia z Ridgem i nie odpuści.
Też biedna nadaje się już do leczenia psychiatrycznego.

Brooke faktycznie zbyt namolnie dopytuje się o sprawy Ridge'a i Morgan. Powinna spokojnie poczekać na rozwój sytuacji i nieźle się bawić - jak ja :mrgreen:

Rozmowa Thorne'a z Brooke przez telefon zupełnie idiotyczna :roll: Przecież jego odpowiedzi w ogóle nie pasowały do tego co mówiła Brooke.
No cóż, nagromadzenie niedomówień, nieporozumień i steku niekorzystnych zbiegów okolicznośći żeby namieszać w akcji, to specjalność tego scenariusza. Przecież trzeba wepchnąć znowu Macy w alkoholizm, a Thorne'a pozostawić niewinnym, bo przecież on też zawsze chce dobrze, tylko że jego i Amber dobre chęci niezmiennie przemieniają się w czyjeś cierpienie i jedno wielkie g.....
Ufff, ulżyło mi bardzo, że to wykrzyczałam :mrgreen:
Szkoda, ze bohaterowie serialu to sami psychopaci i zaczyna się to dzieło coraz trudniej oglądać, tymbardziej, że wszystkie intrygi szyte są tak grubymi nićmi, że obraża to inteligencję widzów. ::jezyk::
Faktycznie Becky jest teraz najmilszą postacią i tylko na nią można patrzeć bez irytacji. Szkoda, ze ją uśmiercają, ale cóż, nie pasuje do tych wszystkich szaleńców. :evil: :twisted:
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Boldfanka pisze: Wielbiciele Amber współczują jej, ze ma problem jak to powiedzieć Becky. Sama stworzyła ten problem i zabrnęła w kłamstwo i idiotyczną intrygę, co zresztą jest w jej stylu w każdej sytuacji życiowej i... oczywiście zawsze robi to Bidulka z dobroci serduszka i kierowana miłością i wspólczuciem ::kwasny::
Przecież milczenie o chorobie nie poprawi zdrowia i samopoczucia Becky, ani nie złagodzi jej bolów i cierpienia, które będą się nasilały z każdym dniem.
Poza tym bywają cuda i odpowiednie radykalne leczenie pod kontrolą lekarza lepiej złagodziłoby cierpienia fizyczne, a nie idiotyczne koktajle. Czasem lekarze wyciągają ludzi z pod łopaty i następuje regres choroby.
Powinna natychmiast przyznać się do wszystkiego, wysłać Becky do lekarza i zaoszczędzić jej chociaż cierpienia fizycznego. Potrzebna jest morfina, kroplówki itp.
Pewnie ze robi to z dobroci serca i miłości,tym razem nie kieruje się egoizmem i każdy to przyzna,ja sama nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu,ale zapewne miałabym się kogo poradzić,a ona niestety jak narazie ma tylko Stefę iwidać że jest przygnieciona tym wszystkim ::krzyw:: Owszem,milczenie być może nie poprawi jej zdrowia,ale napewno nie pogorszy-przynajmniej narazie.
Poza tym lekarz powiedział że to 4 stadium choroby,że są przerzuty itp. i nic sie nie da zrobić,Becky narazie bierze leki przeciwbólowe,pewnie jak sie gorzej poczuje,to wtedy będzie czas na kroplówki itp.
Pamiętaj tez,że to tylko serial,sama nieraz o tym piszesz,więc nie irytuj się tak,chociaz wiem że nie jest to czasem łatwe :P ::krzyw::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Boldfanko pięknie powiedziane , jestem tego samego zdania co do Amber/Backy i Morgan/Ridge/Taylor .
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Wkurza mnie zachowanie Thorne'a ::kwasny:: . Jest bardzo niekonsekwentny w swym postępowaniu. Najpierw gdy pracuje z Brooke trzyma się od niej na dystans, potem w swym domu, gdy Macy śpi ( ale to przecież logiczne, że w każdej chwili mogła się obudzić) mówi czułe słówka do Brooke, że dawno nie czuł się tak dobrze i współpraca z Brooke jest dla niego jest ekscytująca ::plask wczolo: Idiotyzm ::plask wczolo:

Co do Amber myślę, że w wypadku Becky nie kierowała się egoizmem, gdy nie powiedziała jej prawdy o chorobie. Tego kłamstwa nie można stawiać na równi z jej poprzednimi kłamstwami i intrygami. Dziwię się tylko, że lekarze nie interseują się stanem zdrowia pacjentki, nie chcą, żeby Becky się z nimi skontaktowała. Lekarz przepisał środki przeciwbólowe i myśli że to załatwi sprawę :?: ::ke:: Trochę dziwne.
Zablokowany