Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Thorn to takie ciepłe kluchy... i jak by własnego zdania nie miał...
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Robi pisze: Macy to takie puste ciele ::rad:: ona nic nie rozumie .
Zatkałeś mnie tą odpowiedzią ::ysz:: ::ysz:: ::ysz:: Jak możesz tak pisać ? W dodatku Ty - wielki fan Brooke :!: Ile razy Brooke narzucała się Ridge'owi czy Thorne'owi ?! Oni mówili jej, żeby sobie dała spokój, a ona nic nie rozumiała. Jeżeli taką osobę uwazasz za puste ciele, to sorry Cie bardzo...

Czytałem dzisiaj posty, w których gorliwie broniłeś Kimberly. Niejednokrotnie dochodziło przez to do kłótni - powiedz, było warto ?
Ja powiem tylko, że Kim broni swojej siostry, co akurat mi się podoba. Jej duma i arogancja to inna sprawa...
Macy kocha Thorne'a - jest jego żoną. Nic dziwnego, że chce byc szczęśliwa z mężczyzną, którego kocha...
Tkk_Bolly
Posty: 3369
Rejestracja: 2006-01-15, 14:53
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Tkk_Bolly »

Dzisiejsze odcinki
Kimberly :evil: jest pusta ,nie rozumiem dlaczego sama nie wyszła gdy Macy i Thorne chcieli porozmawiać ,aż Thorne musiał ją wyprosić ::loll:: żalosna jest i Thorne na nia nakrzyczał :twisted:
Wreszcie pokazali Ricka ,myslałem ,że na wieść o B&T zareaguje inaczej i będzie temu związku przeciwny ,tymczasem mnie zaskoczył
Sally i Stephanie ,nawet fajna scenka i piekne zdjęcie Becky i Cj-a :cry:
Morgan ,Taylor ,Ridge - Może i Taylor miała trochę racji ,ze stefa nie zmusiła Morgan do aborcji ,ale sam fakt ,że Stefa jest za aborcją ,zabijaniem niewinnych dzieci to dyskryminuje ją u mnie jako człowieka
I niezła końcówka ,nawet nieźle się zapowiada...
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Najpierw streszczenie dla Misii.
Kimberly zrobiła Thorne'owi awanturę, że zdradza swoją żonę z Brooke. Ten się niezdarnie tłumaczył. Powiedziała mu też, że wie o tym co się stało w Wenwcji i , że Macy też wie. On był zaskoczony i próbował się dowiedzieć skąd ona o tym wie. Wkońcu weszła Macy i ona się przyznała mężowi, że chciała się napić alkoholu. On się dziwił. W końcu Macy powiedziała, że nie będzie się przejmować Brooke i że o niej zapomni. Stwierdziła, że Thorne też zapomni o niej. Kim później zrobiła awanturę Brooke, ostrzegając ją, że będzie mieć z nią do czynienia jak nie odczepi się od Thorne'a.
Brooke powiedziała Rick'owi mniej więcej co się stało w Wenwcji (ale nie powiedziała o intrydze Eric'a i Ridge'a). Syn był zdziwiony, że ona i Thorne byli razem. W końcu powiedział, że akceptuje jej związek z Thorne'em.
Sally i Stephanie rozmawiali o Becky i CJ'u. Rozmowa była przyjazna.
Taylor powiedziała Morgan, że współczuje całej sytuacji.

A teraz mój komentarz. Macy jest konsekwentna w tym co robi. Widzi, że Brooke jej zagraża, ale postanawia się nie poddawać. Nie wiem czy to dobre dla Thorne'a, ale Macy jest zdecydowana. Moim zdaniem jednak ona nie docenia Brooke.
Thorne jest rozdarty między dwiema kobietami. Najlepiej gdyby miał obie na raz.
Kimberly mimo, że troszczy się o siostrę, to jednak wtyka mimo to nos nie w swoje sprawy. Rozumiem, że chce pomóc, ale Macy i Thorne są dorosłymi ludźmi i sami pokierują swoim życiem bez jej pomocy.
Rozmowa Sally i /stephanie - sama przyjemność, mimo bardzo ciężkiego i smutnego tematu.
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Dzieki Dawidku :: bow :: :: bow :: :: bow ::
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Ludzie, już nie mogę wytrzymać z tym kretyństwem Macy i jełopstwem Thorne'a - co to za debilna para. Jak można tak przynudzać i pozwalać wygłaszać Macy te mdlące mowy????
A Kimberly to bezczelna dziewucha - z mojej firmy wyleciałaby w 5 minut. ::plask wczolo:
Głupia miotła. Jak śmie się tak spoufalać z dorosłymi lużmi. :roll:
To już wolę bezczelne awantury Amber - przynajmniej jest inteligentniejsza ::kwasny::
Primok
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Rick - jest za Brooke, kocha swoją matkę i napewno chce by była szczęśliwa. Ale z drugiej strony w myślach łapie się za głowę - co ta moja mamusia wyprawia :roll: .
Becky - czasami jest tak, że leczenie jest już ryzykiem i lekarze nie widzą już szans na wyleczenie. Leczenie raka trzustki jest bardzo skomplikowane i trudne. Póki stan nie jest tragiczny pacjent powinien cieszyć się życiem. Chociaż z drugiej strony Becky jest młoda więc powinna się poddać próbie wyleczenia :roll: .
Kimberly - dobry czas temu już się zmieniła - więc ja jakiejś zmiany ostatnio nie zauważyłem.
Thorne i Brooke się nie kochają. Z ich wzajemnego zauroczenia stworzyło się jakieś sztuczne uczucie, które przysłoniło im co nieco :roll: .
Awatar użytkownika
FanStefci
Posty: 1654
Rejestracja: 2006-07-19, 21:39
Lokalizacja: Poznań

Post autor: FanStefci »

Primok, rak trzustki jest nieuleczalny. :roll: Nie można jej usunąć, bo produkuje insulinę i glukagon, bez których homeostaza organizmu od razu by uległa zniszczeniu. ::kwasny::

Do tego Becky ma już przerzuty do innych organów. Na pewno leczyliby ją, gdyby był choćby cień szansy..
Steph is da gangsta!! 8) Spoiler: http://www.youtube.com/watch?v=YdSNyGA2Gn8 8)
Primok
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Jeśli nowotwór nie jest zbyt zaawansowany stosuje się leczenie chirurgiczne zależne od wielkości i umiejscowienia nowotworu w trzustce. Można usunąć część trzustki, ale jest to bardzo skomplikowany zabieg. Stosuje się także leczenie łagodzące objawy nowotworu. Jednakże rak trzustki jest wyleczalny - są takie przypadki. Niestety osoby z przebytym rakiem trzustki (przez co mają ją uszkodzoną) żyją krócej :wink: .
Gabra-Sheila
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Wczorajsze odcinki były super! :twisted: Kimberly :x nakrzyczała na Thorne'a, ale ten nei pozostał jej dłużny :twisted: Później nakrzyczała na Brooke, jakby była jakaś ważna, albo dużo starsza od niej, a tak pzecież to dziecko jeszcze. W końcu Rick się dowiedział o związku matki z Thornem. Fajnie, że pomiędzy nimi są dobre relacje :)
agavill
Posty: 136
Rejestracja: 2006-05-19, 21:59
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: agavill »

Dzisiaj pierwszy raz widzialam Clarka w powaznej scenie i chyba nie wyszla zbytnio przekonywujaca:)
Brrrr... Brook dzisiajn wygladala koszmarniew w tym swoim stroju.
Sceny z Sally, Stefa i Amber fajne-super razem wygladaja i graja:)
Each night before we fall asleep we lie to ourselves in a desperate hope that, come morning, it will all be true...
Primok
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Brooke nie dość, że strasznie się zachowywała, to jeszcze straszne rzeczy wygadywała - że Macy nigdy nie będzie dla Thorne'a taką żoną jaką powinna być. Przecież Macy już dawno była jego żoną i dała mu mnóstwo szczęścia :wink: .
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Brooke nic się jednak nie zmieniła. Ostatnio udawała, że da spokój Thornowi, ale to były tylko pozory. Bardzo dobrze wygarnęła jej prawdę Macy. Przecież Thorne i Macy byli ze sobą od dawna i widać, że tylko przy niej Thorne może zaznać szczęścia. Mimo to Brooke miesza biedakowi w głowie, co za bzdury z tym gadaniem o prawdziwej żonie. W dalszym ciągu chce rozbijać cudze małżeństwa. Nie potrafi uczyć się na błędach. Szkoda. Ciekawa była także sytuacja gdy Kimberly krzyczała na Brooke. Jeśli chodzi o rodzinę, to Kim podobnie jak Adam czy Sally jest zdolna do wszystkiego aby ja uratować. Niestety ma chyba małą siłę przebicia :)

Sceny z Sally, Stephanie i Amber były świetne. Najwyższy czas jednak aby Becky i CJ poznali prawdę. Fajna była też rozmowa Erica z Clarkiem, obaj byli zgodni, są teraz w dobrych stosunkach, ale wymaga tego niestety nieszczęśliwa sytuacja.
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Forrester pisze:Brooke nic się jednak nie zmieniła. Ostatnio udawała, że da spokój Thornowi, ale to były tylko pozory. Bardzo dobrze wygarnęła jej prawdę Macy. Przecież Thorne i Macy byli ze sobą od dawna i widać, że tylko przy niej Thorne może zaznać szczęścia. Mimo to Brooke miesza biedakowi w głowie, co za bzdury z tym gadaniem o prawdziwej żonie. W dalszym ciągu chce rozbijać cudze małżeństwa. Nie potrafi uczyć się na błędach. Szkoda. Ciekawa była także sytuacja gdy Kimberly krzyczała na Brooke. Jeśli chodzi o rodzinę, to Kim podobnie jak Adam czy Salla jest zdolna do wszystkiego aby ja uratować. Niestety ma chyba małą siłę przebicia :)
Brooke nie odpowiadała i wciąż nie odpowiada rola kochanki. W saunie uległa namiętnościom. Macy jest zato obrzydliwą egoistką. Wie co się stało w Wenecji, a nie chce zostawić Thorne'a. Wcale go nie kocha, tylko chce pokazać Brooke, że jest lepsza. Tylko że ta wściekła idiotka lepsza jest tylko od swojego braciszka. ::kwasny::
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Co za bzdury czytam w poprzednich postach , ktoś napisał ,że Brooke nie daje szczęśia Thornowi a przy Macy jest szczęśliwy jak nigdy , przecież są to bzdury , wystarczy spojrzeć na Thorne . Od kiedy jest z Macy odczuwa ból, ponieważ oni do siebie nie pasują , próbowali ze sobą być razem już kilka krotnie ,ale z marnym skutkiem , ponieważ oni nie są sobie przeznaczeni . Całe szczęście ,że Brooke się ockneła i zaczeła walczyć o swoją miłość . Dzisiaj Logan dobrze wygarneła Macy ,że Thorne jest z nią tylko dlatego ,że jest alkoholiczką .
Ktoś napisał ,że Brooke rozbiła małżeństwo . ale jakie małżeństwo , takie ,które nie jest szczęśliwie , które nie ma przyszłości . Więc mówienie o rozbijaniu jest tu nie na miejscu .
Zablokowany