Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Fani Brooke - zrozumcie, że ktoś może mieć inną opinię niż Wy. Niektórzy dana postać lubią, inni nie. To jest chyba oczywiste, więc nie zarzucajcie antyfanom Brooke, ze np. nie znają historii serialu czy że są niegrzeczni. Poprzez takie określenia tylko Wy okazujecie swoją bezczelność. Nikomu nie da się na siłę narzucić swojej opinii. Poza tym to tylko serial - czy naprawdę warto się z jego powodu kłócić ?

Ja osobiście uważam Brooke za bezwzględną i egoistyczną kobietę, która dąży po trupach do celu i nikt nie przekona mnie do zmiany zdania. A słowa Brooke do Thorne'a "Przynajmniej my będziemy szczęśliwi..." na długo pozostaną mi w pamięci...
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

A mnie zawsze ktoś może przekonać do zmiany zdania. Scenarzyści :P
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Abec pisze:A mnie zawsze ktoś może przekonać do zmiany zdania. Scenarzyści :P
Amen. Masz rację. ::ok:: I właśnie o tym również pisałam, że scenarzyści ostatnio wciskają kit i narzucają widzom obraz i opinię o jakiejś postaci bez realnych faktów z przeszłości.
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Boldfanko, zarzut o rozbijaniu małżeństw przez Brooke jest prawdziwy. Mam mnóstwo znajomych, którzy oglądają serial od początku, a i tak twierdzą, że Brooke jest egoiską. Chłopak, który przychodzi do mnie na korki mówił mi właśnie, że jego nauczycielka WOS-u stwierdziła, że Brooke jest obrzydliwa, podobno cała klasa się z nią zgodziła. Coś w tym musi być. A jak moderator przyzna Ci ostrzeżnie to co też napiszesz, że jest nieelegancki :?: Bo ostrzeżenia, to właśnie takie pouczenie... Poza tym każdy ma inny pogląd na świat i nie każdy musi uważać, że Brooke to miła, ciepła i kochana kobieta, bo wiele osób uważałoby za przekleństwo poznanie jej osobiście.... to nie jest powierzchowna opinia, to opinia zwykłego śmiertelnika...
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Boldfanka pisze:Tego steku bzdur, śmiesznej świętoszkowatości, pruderii i hipokryzji oraz prymitywnego moralizowania w atakach na Brooke nie da się skomentować. To jest po prostu żałosne.Można byłoby się uśmiać, ale myślę, że bardziej chce się zapłakać. :cry:
To jest opinia Boldfanki na temat moich postów. :!: I ja się pytam czy to jest kulturalne i eleganckie w stosunku do mnie :?: Mam inną opinie na temat poczynań Brooke a forum jest chyba od tego aby przedstawiać swoje zdanie.Widze,że jak się powie coś złego na Bruuk to od razu są napaści.Ja nikogo nie namawiam do zmiany zdania o Brooke, lubisz ją to lub masz do tego prawo .Ja tylko wyrażam swoją opinie i to co myśle.A i sznuje to ,że ktoś ma inne zdanie na jej temat.To tylko serial!
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Mariso, zrozum mnie, postaraj się. :wink:
Ja nigdy nie chciałam i nie wymagałam żeby wszyscy kochali lub lubili Brooke.
Denerwuje mnie tylko to, gdy pisze się o niej nieprawdziwe rzeczy.
Poświęć się i przeczytaj mojego posta w temacie "Najgorsza postać w MNS". Tam wyjaśniam jak to było naparawdę z tym "rozbijaniem małżeństw" w przeszłości.
Po prostu tego nie robiła jak to jej wciskają teraz inne postaci serialu w swoich wypowiedziach i siłą rzeczy wtórują im jej antyfani.
Chyba Tobie też jest przykro jak ktoś zarzuca , że Amber coś zrobiła, a to nie jest prawda.
To chyba normalne, że nie oglądamy tego serialu obojętnie lub przypadkowo, bo nie byłoby tu nas na forum.
W ostatnich odcinkach scenarzyści tak sekują Brooke, ze nie można na to patrzeć obojętnie.
Uwierz mi, pozdrawiam :D
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Zgadzam się z Misią. To tylko serial, naprawdę kiepski powód by dawać się ponosić emocjom czy obrażać współforumowiczów.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Zachowanie wszystkich sięgnęło dna. CJ - zostawiam bez komentarza. On jest niedojrzały - nie myśli o siostrze tylko o sobie. Eryk... szkoda, że nie widział jak Cesarzowa przeżyła pojawienie się Morgan. "Och Boże! Wielka Cesarzowa jedzie na pogrzeb! To ją zabije! To ją zabije!". Eryk... weź idź sobie i zastanów się nad sobą. Scena w kościele to przegięcie. Eryk, Ridge, Stephanie i Sally - wielka porażka. Zachowują się beznadziejnie. Nie wiem czy dam radę oglądać kolejny odcinek. ;/

Brooke jak zawsze najrozsądniejsza.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Brooke też chciała przez chwilę jechać na pogrzeb, dopiero Eric ją odwiódł od tego zamiaru. Emocje u CJa są naturalne, podobnie u Sally. A Eric po prostu kocha żonę i nie chce, by coś jej się stało.
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

No nie wiem. Ja jakoś nie mogę znaleźć wytłumaczenia dla ich zachowania. Może jeszcze tylko Sally zachowuje również zdrowy rozsądek.

[ Dodano: 2006-12-13, 16:54 ]
Na sam koniec odcinka dostałem głupawki i nie mogłem się przestać śmiać, widząc te sceny. Ale zafundowali nam kino w zwolnionym tempie. ::loll:: Wszyscy tam obecni zachowali się żenująco.
Awatar użytkownika
arturkcf
Posty: 346
Rejestracja: 2006-10-14, 18:44
Lokalizacja: POLAND

Post autor: arturkcf »

LoLex pisze:No nie wiem. Ja jakoś nie mogę znaleźć wytłumaczenia dla ich zachowania. Może jeszcze tylko Sally zachowuje również zdrowy rozsądek.

[ Dodano: 2006-12-13, 16:54 ]
Na sam koniec odcinka dostałem głupawki i nie mogłem się przestać śmiać, widząc te sceny. Ale zafundowali nam kino w zwolnionym tempie. ::loll:: Wszyscy tam obecni zachowali się żenująco.
LoLex, stałeś się ostatnio baardzo subiektywny :)
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 144
Rejestracja: 2006-06-01, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jasmine »

LoLex, absolutnie się z Tobą zgadzam, dzisiejsze odcinik to po porstu papka dla mózgu...

* Myślę, że Thorne przegiął z tym rozczulaniem się nad trumną, przecież wiedział, że ledwo się powstrzymują aby go nie zlinczować...
Nie powinien tyle opowiadać o swojej miłości do Macy bo to rzeczywiście głupio brzmiało w zaistniałych okolicznościach...
* Zachowanie CJ'a brak słów jeszcze parę chwil temu jak żyła Becky dziękował Stephanie i Erickowi za pomoc i wyrozumiałość a teraz prywatną wojnę przeciw Forresterom rozpęta???
Poza tym nie wiem jak Wy ale dla mnie to żałosny tchórz - nawet się nie przyznał nikomu jak nisko upadł niszcząc pokaz Forresterów, jest podły ale co tam, on może...
* Sally zrozpaczona matka a mściwa jak cholera, nawet na pogrzebie sobie nie odpuściła...no ale trudno jej się dziwić...
* Nie rozumiem postawy i nienawiści Clarka - najpierw był wdzięczny Forresterom, że go ponownie do siebie przyjęli, potem, że pozwolili mu odejść do Sally i CJ'a a teraz ich nienawidzi że aż strach???
* Stephanie, szkoda słów czy to ważne, że jej syn jest nieszczęśliwy? Nie. Ważne, że jest jak ona chce i koniec...
* Erick, Ridge, szkoda słów, dobrze im Thorne powiedział, że to ich wina ja też tak sądzę. każda akcja wywołuje reakcję, gdyby nie bawili się w Pana Boga nie doszłoby do tego wszystkiego...
* Nasza piękna pani doktor, nie dość, że powinna szybko wrócić na studia, bo chyba najważniejsze wykłady przespała (takich rad udziela, a za chwilę się nie chce mieszać...) a do tego ma problemy ze słuchem...Brooke dośc głośno powiedziała, że Macy i stephanie chciały ją zabić a ona niedosłyszała??? Dobre...

Ogólnie dziś podobała mi się (choć nie sądziłam że kiedyś to przyznam... ::jezyk:: ) Amber, normalnie nie śmiejcie się ze mnie ale tylko krowa nie zmienia zdania...bardzo rozsądnie rozmaiwała z Rickiem, powściągnęła swoją antypatię do Brooke i na zimno analizowała sytuację...to dobrze o niej świadczy...Coś mi sie zdaje, że Kim juz nie lubię...

* No i moja ukochana Brooke! nawet po wypadku wygląda ślicznie... :serce: Nie chcę sie z nikim kłócić ani polemizować ale faktem jest, że wydaje mi się, że jej przeciwnicy bardzo ją demonizują i niesprawiedliwie oceniają. Owszem głupotą był wyjazd w góry ale każdy popełnia błędy...Poza tym obiektywnie trzeba przyznać, że mimo wszystko zachowywała się życzliwie w stosunku do Macy, starała się odwieźć ją od picia i kilka razy powstrzymała przed popełnieniem strasznych głupot...Wiem, że zaraz powiecie, że te głupoty to i tak wina Brooke więc kończę. I tak jest dla mnie najlepsza... :serce:
jahek
Posty: 278
Rejestracja: 2005-09-29, 23:38
Lokalizacja: Poznan

Post autor: jahek »

LoLex pisze:No nie wiem. Ja jakoś nie mogę znaleźć wytłumaczenia dla ich zachowania. Może jeszcze tylko Sally zachowuje również zdrowy rozsądek.
Przy tak silnych emocjach (śmierć Macy) zachowanie Stephanie czy CJa było moim zdaniem zrozumiałe. Ja nawet myślałem, że Stephanie zaareaguje bardziej gwałtownie (np. będzie latać po kościele i wrzeszczeć, machać rękami itp.).
Awatar użytkownika
Marek Forrester
Posty: 5254
Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
Lokalizacja: Kalisz

Post autor: Marek Forrester »

Stephanie... Oby jej nic nie było! Po wysłuchaniu argumentów obu stron to jestem raczej po stronie Sally niż Thorna. Mógł nie wiązać się z Macy, mógł jej nie zdradzać tylko powiedzieć jak wygląda sytuacja... Z drugiej strony wypadek był w większej przewadze ze strony Macy, ale zawiniła tu też Brooke... Nie ma moim zdaniem rozstrzygać kto zawinił, kto nie ale jedno jest pewne, Macy nie chciałaby aby oni się tak kłócili w tym kościele, nie chciałaby na to patrzeć!
Nobody does it better
Tkk_Bolly
Posty: 3369
Rejestracja: 2006-01-15, 14:53
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Tkk_Bolly »

Konfrontacja Forrester vs.Spectra podobała mi się ,było w niej mnóstwo naturalnych emocji.Tylko kłócić się na pogrzebie Macy to była już przesada ,Zgadzam się ze wszystkim co powiedziała Sally Spectra , bo mówiła prawdę . Jej śmierć jest głównie winą Thorne'a,mniejszą zaś winę ponosi Brooke(ale też jest winna) i tu trochę zmieniam zdanie wcześniej uważałem ,że cała wine ponosi tylko Brooke.Jak Thorne śmiał wygarnąć Ridgowi i Ericowi ,że to także ich wina ,to była już bezczelność.Stephanie używała takich słów w kościele ,że aż mnie głowa rozbolała ,czy ona nie wie ,że to jest święte miejsce
Moje podejście po dzisiejsze akcji w kościele
pozytywne Sally Clarke Cj Eric Ridge Taylor
negatywne Throne Brooke Stephanie
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
Zablokowany