Abec pisze:Wg mnie dzisiejsze słowa Stefy były raczej jednoznaczne. Na jakiej podstawie wnioskujesz, że to nie katolicyzm? Bo kiedyś słyszałeś, że mówią pastor i biorą rozwody?
A to ,że w kościele jest pastor i to ,że biorą rozwody i na nowo śluby nie jest oznaką ,że nie są katolikami ?
Poza tym te słowa ,które wypowiedziałeś, moim zdaniem nie są oznaką katolicyzmu tylko ogólnie chrześcijaństwa.
A wiesz czym właśnie doktrynalnie (nie organizacyjnie) różni się katolicyzm od protestantyzmu? Podpowiem, że swoma rzeczami: stosunkiem do wagi 'czystej' wiary gdy idzie o zbawienie i właśnie... właśnie czym?
Wiem tyle ,że w katolicyźmie nie ma pastorów i rozwodów i te dwie sprawy wykluczają katolicyzm . Poza tym na wschodnim wybrzeżu USA katolików są szczątkowe ilości .
Abec pisze:Akurat wśród katolików jest sporo osób po rozwodzie, np. w Polsce.
Ale nie biorą potem następnego ślubu (w NMS nawet kilku ślubów) w KOŚCIELE.
Chyba, że ślub zostanie unieważniony po długim procesie w Sądzie Metropolitalnym.
Abec pisze:A ilu osobom w MnS się coś takiego przydażyło?
Co się przydarzyło? Sprecyzuj.
Ilość ślubów paru postaci, czy ilość unieważnień małżeństwa przez Sąd Kościelny?
O co Ci chodzi właściwie, znowu coś nie tak?
Zgadzam się z Boldfanką, ślub w Kościele katolickim można brać tylko raz, dopóki jeden z małżonków nie umrze, zgodnie z przysięgą małżeńską. Później druga osoba może wziąć ślub Kościelny ponownie. Oczywiście ślub może zostać też anulowany, ale tylko z wyjątkowych przyczyn.
Abec pisze:A ilu osobom w MnS się coś takiego przydażyło?
Co się przydarzyło? Sprecyzuj.
Ilość ślubów paru postaci, czy ilość unieważnień małżeństwa przez Sąd Kościelny?
O co Ci chodzi właściwie, znowu coś nie tak?
Zważywszy, że katolicyzm wyklucza rozwód i ponowny kościelny słub tej samej postaci, pytam właśnie o to.
Abec, przecież tam tylko ci najmłodsi nie mieli kilku ślubów z kilkoma różnymi osobami. To nie jest katolicyzm. Słowo pastor nie wiem czy padło na pogrzebie Macy, ale pada za każdym razem jak jest jakiś ślub, czyli często. Moim zdaniem to jest pomieszanie różnych religii, taki MIX żeby wszyscy widzieli tam coś swojego. Nierzeczywistość. Tak jak z tymi strażakami którzy łazili dookoła cysterny i nic nie robili... nierzeczywistość.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Zgadzam się z Cynthią. Pomieszanie, by wszyscy widzowie mieli coś dla siebie. Właściwie od tego dziś zacząłem - dziś, jak mi się wydaje - Stefa poleciała a'la katolicyzm
Abec pisze:Zgadzam się z Cynthią. Pomieszanie, by wszyscy widzowie mieli coś dla siebie. Właściwie od tego dziś zacząłem - dziś, jak mi się wydaje - Stefa poleciała a'la katolicyzm
Dobrze ,że wyjaśniłeś do końca co miałeś na myśli , ponieważ wszyscy myśleli ,że ty naprawde wierzysz ,że oni są katolikami .
Teoria Cynthii mówiąca, że w MNS pomieszane są wszystkie religie, zgodnie z zasadą "dla każdego coś miłego" nie jest taka głupia. Ona psauje do MNS.
Co do tego pogrzebu7, to ja już się gubię. Pogrzeb katolicki odprawiany przez pastora. To koresponduje z tym, o czym pisałem wyżej.