"Moda..." wychodzi z mody?
Akurat to, że każdy z każdym, jest cechą wielu seriali i filmów. Scenarzyści nie mogą wprowadzać zbyt wielu postaci, więc budują wątki wokół już wystepujących.
Jak już wspomniałam - serial, film czy powieść to namiastka rzeczywistości. Każde dzieło jest w pewnym sensie "tworem sztucznym", ale odnosi się jednocześnie do problemów, którym człowiek na co dzień musi stawiac czoło.
Jak już wspomniałam - serial, film czy powieść to namiastka rzeczywistości. Każde dzieło jest w pewnym sensie "tworem sztucznym", ale odnosi się jednocześnie do problemów, którym człowiek na co dzień musi stawiac czoło.
Jeśli "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jest filmem ambitnym to MNS jest arcydziełem...Leon pisze:Tak ten film mozna uznac za ambitny.
Goku seriale które wymieniłeś są na tym samym poziomie co MNS.
M jak Miłość na tym samym poziomie co MNS??Plebania jeszcze może tak...Klan też można tam jakoś upchać ale M jak Miłość??
A tak w ogóle to jakie seriale są wg. ciebie ambitne??
Jeszcze chyba jesteś Goku troszeczkę za młody żeby pewne rzeczy rozumiec co zresztą pewnie inni userzy potwierdzą.Goku pisze:
Jeśli "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jest filmem ambitnym to MNS jest arcydziełem...
Nie znam się na serialach wiec z tytułu nie potrafię Ci wskazać. Ważne żeby czuć dystans między fikcją a rzeczywistością i nie czynić z serialu źródła własnej edukacji.Goku pisze:A tak w ogóle to jakie seriale są wg. ciebie ambitne??
Jedno piwo to nie piwo.......
Co więcej, większość z nas ogląda ten serial m.in. dlatego, że ów dystans jest w nim podkreślany bardziej niż w jakimkolwiek innym 
Leon, jeżeli chcesz wytykać innym wiek, to chyba powinnieneś zacząć od ujawnienia własnego.
Leon, jeżeli chcesz wytykać innym wiek, to chyba powinnieneś zacząć od ujawnienia własnego.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Hm, szczerze pisząc, to nidgy nie uznałabym Mody za serail ambitny. Ja wręcz twierdzę, że oglądam go, by się "odmózgowić". Po pracy, kiedy to kombinuję jak poradzić sobie z problemem, jestem cała "nakręcona", on pozwala mi się oderwać, paradoksalnie zostawić pracę w pracy, nie myśleć o niczym ważnym. Czasem się pośmiać, czasem podenerwować na głuptę scenarzystów, Amber czy Ridga. Moda jest mi bardzo potrzebna. Bardzo ją lubię. I nie odgrywa dla mnie najmniejszego znaczenia czy jest ambitna czy nie. A może przy ambitnym kinie nie wypoczęłabym?
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Z tym się muszę zgodzićLeon pisze:Jeszcze chyba jesteś Goku troszeczkę za młody żeby pewne rzeczy rozumiec co zresztą pewnie inni userzy potwierdzą.Goku pisze:
Jeśli "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" jest filmem ambitnym to MNS jest arcydziełem...
Ja lubię oglądać różne gatunki i mi to nie przeszkadza. I nie boję się, że MNS "wyjdzie z mojej mody"
Ja rówież, póki co, się nie boję. Wzbogacony o dane oglądalności z USA i Polski, nieco zmieniłem zdanie
Na razie jest bardzo dobrze, bo skoro w USA jest to soap-opera nr (na zdaje się 9) to super
a i w Polsce ogladalność zadowala. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że TVP nie strzeli kiedyś coś głupiego do głowy
Jestem dobrej myśli 
-
Ryan Lavery
No co Ty, Oleg! "Moda..." jest na drugim miejscu po "Żarze młodości". Jak Ty nisko cenisz nasz serial.Oleg pisze:Ja rówież, póki co, się nie boję. Wzbogacony o dane oglądalności z USA i Polski, nieco zmieniłem zdanieNa razie jest bardzo dobrze, bo skoro w USA jest to soap-opera nr (na zdaje się 9) to super
a i w Polsce ogladalność zadowala. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że TVP nie strzeli kiedyś coś głupiego do głowy
Jestem dobrej myśli
Na TVP teraz oglądają ok. 4 miliony ludzi.Leon pisze:Ile osób średnio ogląda jeden odcinek MNS w USA i w Polsce?
Temat o oglądalności w Polsce


