Dzisiaj powiem o tym co denerwuje mnie w Klanie. Za mało dramaturgi i śmieszne wątki często wręcz beznadziejne. W takim serialu szukam namiętności, gorących i zakazanych związków, ewentualnie jakiś chorób czy trudnych wyborów życiowych a nie puszek po piwie pozostawionych w jakimś blokowym klubie, robią z tego okropną dramaturgię!
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
A z tymi puszkami to normalna beznadzieja. Jeszcze sceny z tą sąsiadką były przynajmniej śmieszne, natomiast jak Grażynka i Rysio rozmawiali z Bożenką i tym jej Sebkiem to jeden wielki obraz nędzy i rozpaczy. Przykro mi, ale ten chłopak nie nadaje się na aktora!!!!! Niech go jak najszybciej wywalą z Kalnu!!!!
Za to najlepszy był dzisiaj Władzio Jak Ela mu powiedziała, że Jerzy ją okłamuje to dziadek aż zasnął z wrażenia.