Bieżące odcinki cz. 1
Karolcia, wysłałam Ci już 2 PW w sprawie regulaminu, m.in. zaczynania postów z wielkiej litery.
Dawidku, też pomyślałam sobie, że Morgan zniszczyła dowód rzeczowy, że Stefa próbowała wywołać u niej poronienie, ale w sumie Ridge chyba wylał tę herbatkę, a ta była tylko podpuchą?
Zresztą nawet gdyby zaniosła ją na polocję, ciężko byłoby udowodnić, że to Stefa coś tam wsypała.
Dawidku, też pomyślałam sobie, że Morgan zniszczyła dowód rzeczowy, że Stefa próbowała wywołać u niej poronienie, ale w sumie Ridge chyba wylał tę herbatkę, a ta była tylko podpuchą?
Zresztą nawet gdyby zaniosła ją na polocję, ciężko byłoby udowodnić, że to Stefa coś tam wsypała.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Mówi się ,że Aleksandra Jakubowska jest lwicą lewicy , tak samo Boldfanka jest taką lwicą ,ale Brooke ( nie porównuje Cię do Jakubowskiej ,) i właśnie to mi się w Boldfance( w Tobie) podoba . Kiedy czytam jej( Twoje) teksty odrazu poprawia mi się humor .
Boldfanko jesteś wielka
Boldfanko jesteś wielka
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Poślij PW do wiwiBoldfanka pisze:
[ Dodano: 2007-01-04, 03:19 ]
Przepraszam, coś mi się źle edytowało i powstały takie dwa prawie jednakowe posty.
Nie można tego zmienić.
-----------------------------------------------
Mam prośbę do tyc spośród Was, którzy wcześniej oglądali ten odcinek w oryginale. Czy ktoś może mi powiedziać w jakim stopniu angielszczyzna Bridget odbiega od stan dardu? Tzn. czy dziewczyna nawija slangiem?
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Ale Bruk wygrywa. Nie mogę z tych jej tekstów: "Bo ja jestem łatwą dziewczyną". Mistrzostwo świata!
Kim już trochę chociaż lepiej wygląda w tych brązowych włosach niż w tych czarnych.
A co do Sidżeja, to ja nie wiem, co za koszulkę on miał na sobie. Litości!
I Amber mnie wkurza. Ledwo się z jednym skończyła całować już leci do drugiego, bo jej serce z salami ułożył. Szał!
Kim już trochę chociaż lepiej wygląda w tych brązowych włosach niż w tych czarnych.
A co do Sidżeja, to ja nie wiem, co za koszulkę on miał na sobie. Litości!
I Amber mnie wkurza. Ledwo się z jednym skończyła całować już leci do drugiego, bo jej serce z salami ułożył. Szał!
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Nie podoba mi się to, że ze wszystkich murzynów w serialu robią nieprzyjemne poscacie. Ten dzisiejszy sędzia wrzeszczy na wszystkich i twierdzi, że brak obrońcy to obraza sądu (tak jak by nie rozumiał określenia prawo do obrony i różnicy między słowami prawo a obowiązek). Raymont - wiadomo, napalony dupek i egocentryk. Policjanci którzy znaleźli narkotyki u Amber też nie byli specjalnie uprzejmi.
Moim zdaniem takie ich przedstawianie jest trochę nie fair.
/Edit - Ortografia
Moim zdaniem takie ich przedstawianie jest trochę nie fair.
/Edit - Ortografia
Ostatnio zmieniony 2007-01-04, 17:13 przez Abec, łącznie zmieniany 1 raz.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Dzisiejsze odcinki zepsuły mi humor. Może poza komicznymi scenami w sądzie i totalnie dziwacznym i śmiesznym zachowaniem Amber, którego nie będę komentować. W ogóle zdaje mi się, że znowu scenarzyści trochę odeszli od rzeczywistości. Ale najśmieszniejszy to już był Sherman Gale. Skąd się ten facet urwał?
Jego mina na sam koniec spowodowała u mnie atak śmiechu.
Na widok Bridget zbiera mi się na torsje. Brooke będzie faktycznie miała kłopot z niewdzięczną córeczką, myślącą tylko o sobie i o tym, co powiedzą znajomi. Matka jest dla niej nikim. "Przespałaś się z moim bratem!" Szkoda tylko, że gdy Ridge (jak to mówi Bridget: jej brat) odchodził to Bridget tak za nim płakała. Beznadziejna jest ta dziewczyna. Ma okropne włosy, paskudne i wytrzeszczone oczy, obrzydliwą cerę. Nie mogę na nią patrzeć. W dodatku ma wiele w charakterze z Cesarzowej.
Brooke i Thorne pięknie przekonywali małą niewdzięcznicę, co do swojego związku i używali bardzo słusznych argumentów. Uwielbiam tę parę, bo wspaniale się dogadują i potrafią bardzo mądrze mówić o sobie i swoich uczuciach. Szkoda tylko, że Thorne jest taki naiwny i nie widzi, że Kimberly się na niego zasadza.
Na widok Bridget zbiera mi się na torsje. Brooke będzie faktycznie miała kłopot z niewdzięczną córeczką, myślącą tylko o sobie i o tym, co powiedzą znajomi. Matka jest dla niej nikim. "Przespałaś się z moim bratem!" Szkoda tylko, że gdy Ridge (jak to mówi Bridget: jej brat) odchodził to Bridget tak za nim płakała. Beznadziejna jest ta dziewczyna. Ma okropne włosy, paskudne i wytrzeszczone oczy, obrzydliwą cerę. Nie mogę na nią patrzeć. W dodatku ma wiele w charakterze z Cesarzowej.
Brooke i Thorne pięknie przekonywali małą niewdzięcznicę, co do swojego związku i używali bardzo słusznych argumentów. Uwielbiam tę parę, bo wspaniale się dogadują i potrafią bardzo mądrze mówić o sobie i swoich uczuciach. Szkoda tylko, że Thorne jest taki naiwny i nie widzi, że Kimberly się na niego zasadza.
Ja zauważyłem co innego. To, że Murzyni są dobrze ustawieni. Sędzia, znany piosenkarz, policjant, ochrona i inni. Nie wszyscy bogaci, ale żadnych przestępców itd. Bardzo nie lubiłem Raymonda. On był albo głupi albo chciał, żeby Amber poroniła, skoro ją dręczył.Abec pisze:Nie podoba mi się to, że ze wszystkich murzynów w serialu robią nie przyjemne poscacie. Ten dzisiejszy sędzia wrzeszczy na wszystkich i twierdzi, że brak obrońcy to obraza sądu (tak jak by nie rozumiał określenia prawo do obrony i różnicy między słowami prawo a obowiązek). Raymont - wiadomo, napalony dupek i egocentryk. Policjanci którzy znaleźli narkotyki u Amber też nie byli przyjemni.
Moim zdaniem takie ich przedstawianie jest trochę nie fair.
Wkurzyły mnie dziś Kim i Bridget. Kimmy nie mogła być milsza dla Ricka? Jeszcze udawała przed Thorne'm zaskoczenie na wieść, że Bridget zna prawdę.
Bridget miała słabe argumenty. Mówiła, że koledzy się odwrócą od Ricka. Może i tak, ale jemu on to zniesie. Godził się na to, kiedy związał się z Amber. Bridget popierała związek Ricka i Amber, choć byli za młodzi itd. Nie popiera związku Brooke i Thorne'a. Dlaczego? Bo rzadko się zdarza, żeby matka spała z przyrodnim bratem córki. I ludzie się z tego śmieją. Ale czy często zdarza się, żeby nastolatek miał dziecko ze swoją nianią, która okradła jego matkę i spowodowała wypadek samochodowy? Nie! Jednak wtedy Bridget nie przeszkadzało, że ktoś w szkole jej powiedział coś w stylu "Będziesz ścigać się z bratem kto więcej raz zostanie rodzicem przed 20 rokiem życia?". Tak pewnie jej ktoś mówiła. Nie rozumiem jej.
Nie widziałem pierwszego odcinka. Mam nadzieję, że ktoś wrzuci do sieci.
Amber była po prostu komiczna w sądzie to się nie dziwię sędziemu, że tak zareagował. Poza tym Amerykanie mają bzika na punkcie narkotyków. Na niekorzyść Amber działa to, że podczas gdy dziecko spało w sąsiednim pokoju ona w najlepsze bawiła się z podejrzanymi typami. Nie było to przecież kulturalne i spokojne spotkanie przy winie.
All good things to those who wait





