Bieżące odcinki cz. 1
Po dzisiejszych odcinkach mam mieszane uczucie i całkiem zmącił mi się mój rys dotyczący wizerunków postaci.
Brawo dla Brooke
Udowania nam, że zależy jej na córce i za to zasługuje na pochwałę. Kurczę, powoli zaczyna mi się nie podobać to, że Bridget spiskuje przeciw własnej matce. Ma prawo mieć własne zdanie (które ja popieram), ale nie powinna robić z Brooke swojego wroga...
CJ kocha Amber i Małego Eryk'a, ale nie potrafi im zapewnić bezpieczeństwa. Jak dla mnie cała ta sytuacja jest bez wyjścia. Amber, CJ i Mały Eryk powinni być razem, ale z drugiej strony na dziecko czeka tyle niebezpieczeństw...
Brawo dla Brooke
CJ kocha Amber i Małego Eryk'a, ale nie potrafi im zapewnić bezpieczeństwa. Jak dla mnie cała ta sytuacja jest bez wyjścia. Amber, CJ i Mały Eryk powinni być razem, ale z drugiej strony na dziecko czeka tyle niebezpieczeństw...
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Stephanie dobrze się dziś zachowała. Mogła powiedzieć, że jeśli C.J. nie wyremontuje mieszkania, ona zabierze dziecko, na co ma pozwolenie od sędziego. Ale i tak dobrze się zachowała. Rodzice powinni być odpowiedzielni zawsze, a nie tylko wtedy, gdy dziecko może zostać odebrane.
Thorne zapomniał, że Brooke cierpliwe znosiła upokorzenia ze strony Macy i Stephanie. Nawet ostatnio zgodziła się czekać ze ślubem z powodu obaw Kim o artykuły w gazetach.
Thorne zapomniał, że Brooke cierpliwe znosiła upokorzenia ze strony Macy i Stephanie. Nawet ostatnio zgodziła się czekać ze ślubem z powodu obaw Kim o artykuły w gazetach.
CJ nie ma za grosz szacunku co starszych...powinien się trochę opanować.Rozumiem jego zdenerwowanie ale to,że wyżyje się na cesarzowej tylko pogorszy sprawę.
Bridget z Kim powinny założyć kółko kosmitek.Obie zachowują się jakby urwały się z choinki
Nie mam na nie nawet słów....
Thorne powinien być trochę bardziej wyrozumiały dla Brooke.Rozumiem jego frustracje jednak uważam,że powinien się trochę opanować.A nie tylko "Chcę cię Brooke i już"
Amber wyglądała dziś koszmarnie
Ale to tylko mały detal
Z całego towarzystwa Brooke zachowuje się najlepiej.Robi wszystko,żeby każdemu było dobrze a niestety żadna z osób,które ona kocha nie potrafi tego docenić
Bridget z Kim powinny założyć kółko kosmitek.Obie zachowują się jakby urwały się z choinki
Thorne powinien być trochę bardziej wyrozumiały dla Brooke.Rozumiem jego frustracje jednak uważam,że powinien się trochę opanować.A nie tylko "Chcę cię Brooke i już"
Amber wyglądała dziś koszmarnie
Z całego towarzystwa Brooke zachowuje się najlepiej.Robi wszystko,żeby każdemu było dobrze a niestety żadna z osób,które ona kocha nie potrafi tego docenić
-
Electra
Jestem pełna podziwu dla Brooke i Stephanie. Brooke to aż mi żal, że tak poświeca się dla ukochanej córki, naraża swój związek z thornem, a Bridget tak spiskuje. To godne pożalowania ;/. Stepha natomiast chciała być sprawiedliwa i obiektywna. Dała szanse CJ-owi. Wytłumaczyła mu, że na dziecko czeka w ich domu wiele niebezpieczeństw. On nie chciał słuchać, to teraz będzie miał za swoje. Zero pokory i ogłady. A przecież on ma być ojcem, czyż nie? Jednak stawiam na Ricka, który ma u mnie + za to, że nie chciał odebrać Amber dziecka i coraz bardziej nabieram pewności, że coś do niej czuje
. Ogólnie odcinki dzisiejsze nie wsniosły nic nowego, ale przy adwokacie i kawie spoko się oglądało ;].
Nie wiemco się ze mną dzieje. Ja zaczynam lubić Stephanie.
Dobrze się dziś zachowała. A C.J. to stary piernik który nie ma za grosz szacunku do starszych. Boże, jak ja tego synka nie cierpie to bym go poćwiartował.
Wogóle to te odicnki sa takie ze nie chce mi sie ich komentowac... Szczególnie zachowania Kim.
Wogóle to te odicnki sa takie ze nie chce mi sie ich komentowac... Szczególnie zachowania Kim.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Stephanie dziś pomyślała, zanim zaczęła działać. Zaczynam się zastanawiać, czy to jednorazowa przemiana, czy to było na dłuższa jej przemiana. Ona zazwyczaj działa raczej nie do końca w przemyślany sposób, a dzisiaj.
Stephanie niestety ma rację, miedzkanie w którym mieszka mały Eric zagraża nie tylko jemu, ale także Amber i CJ'owi, a ten ostatni sobie to lekceważy. Rodzinka się zastanawiała, jak ściągnąć Amber do domu Forresterów. Pójście na drogę prawną może tylko zaostrzyć konflikt między Forre4sterami a klanem Spectra. A Amber będzie tu największą ofiarą.
Thorne zaczyna być zaborczy, niech sam weżmie przykład z ofiarności Brooke, która bardzo długo czekała na to, aż zakończy on związek z Macy. Teraz przez jego niecierpliwość powstają konflikty w związku.
Kimberly po wyjeżdzie zaczęła działac i robi się coraz bardziej żałosna. Bez komentarza.
Stephanie niestety ma rację, miedzkanie w którym mieszka mały Eric zagraża nie tylko jemu, ale także Amber i CJ'owi, a ten ostatni sobie to lekceważy. Rodzinka się zastanawiała, jak ściągnąć Amber do domu Forresterów. Pójście na drogę prawną może tylko zaostrzyć konflikt między Forre4sterami a klanem Spectra. A Amber będzie tu największą ofiarą.
Thorne zaczyna być zaborczy, niech sam weżmie przykład z ofiarności Brooke, która bardzo długo czekała na to, aż zakończy on związek z Macy. Teraz przez jego niecierpliwość powstają konflikty w związku.
Kimberly po wyjeżdzie zaczęła działac i robi się coraz bardziej żałosna. Bez komentarza.
Ona zazwyczaj działa tak by było po jej... a tu sam CJ spalił sprawe swym zachowaniem!!!!!!!
Okazał się zwykłym prostakiem!
Ciekawe czy ma to po Clarku, ale nie pamietam by Clark az tak sie rzucał...
A Stefani dobrze pwiedziała o oknie i kontakcie...To podstawowe miejsca niebezpieczeństwa dla dzieci!!!!
PS: Do tej pory przezywam tekst Kim do Thorna o tym dziewictwie....... czy ona tym go chiała skusić?
Okazał się zwykłym prostakiem!
Ciekawe czy ma to po Clarku, ale nie pamietam by Clark az tak sie rzucał...
A Stefani dobrze pwiedziała o oknie i kontakcie...To podstawowe miejsca niebezpieczeństwa dla dzieci!!!!
PS: Do tej pory przezywam tekst Kim do Thorna o tym dziewictwie....... czy ona tym go chiała skusić?
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Coco Chanel
Tu jest topicJasmine pisze:Wiem, że pewnie powinnam to napisać gdzie indziej i może już o tym pisano ale co tam...
Właśnie przeczytałam na onecie, że w niedzielę wieczorem zmarła Darlene Conley (serialowa Sally)...
Strasznie mi przykro...
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?p=73753#73753
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
Coco Chanel
Jak już ktoś wspomniał, CJ zachowuje się jak małe dziecko za wszelką cenę chcące "tej" zabawki nie myśląc o konsekwencjach swojego zachowania a juz wogóle o bezpieczeństwie dziecka.
Niestsety prawdą jest, że taki brzdąc jest zdolny do wielu rzeczy, mam doświadczenie i nieraz sama byłam zaskoczona
Straciłam całą sympatię do tego młodzieńca, cóż, trudno, teraz mam nadzieję , że będzie juz tylko lepiej dla dziecka
Brook ma duży plus za podejście do córki, Bridget na razie mnie wqrza , Kim to juz tragedia z narzucaniem się Thorneowi, który notabene jest nie lepszy ( nie wiedziałam, że to kiedyś napiszę- mój faworyt w końcu) od niej samej.....ech ... ja poproszę o więcej Sally
Niestsety prawdą jest, że taki brzdąc jest zdolny do wielu rzeczy, mam doświadczenie i nieraz sama byłam zaskoczona
Straciłam całą sympatię do tego młodzieńca, cóż, trudno, teraz mam nadzieję , że będzie juz tylko lepiej dla dziecka
Brook ma duży plus za podejście do córki, Bridget na razie mnie wqrza , Kim to juz tragedia z narzucaniem się Thorneowi, który notabene jest nie lepszy ( nie wiedziałam, że to kiedyś napiszę- mój faworyt w końcu) od niej samej.....ech ... ja poproszę o więcej Sally
Właśnie, właśnie, scenarzyści coś łaskawi dla Stephanie!!!!
Bo który z rozsądnych widzów jej teraz nie poprze? C.J. spieprzył sprawę. Obiektywnie patrząc, rzeczywiście nie chodzi o spór bieda kontra super basen, tylko podstawowe zasady bezpieczeństwa. Na to oboje "rodzicó" mają wpływ. Tylko urażony dumą i złością na Forresterów młody Garrison udowadnia, że prywatne animozje są ważniejsze niż zadbanie o bezpieczeństwo Erica.
Bo który z rozsądnych widzów jej teraz nie poprze? C.J. spieprzył sprawę. Obiektywnie patrząc, rzeczywiście nie chodzi o spór bieda kontra super basen, tylko podstawowe zasady bezpieczeństwa. Na to oboje "rodzicó" mają wpływ. Tylko urażony dumą i złością na Forresterów młody Garrison udowadnia, że prywatne animozje są ważniejsze niż zadbanie o bezpieczeństwo Erica.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Racja C.J. zachowuje się jak pięciolatek z wyrytym napisem na buzi "Oddaj mi to" ... Żałosne
W roli ojca to on mi nie pasuje. Mało nie fiknęłam przez telewizorem po przemyśleniach Stephanie na temat dziecka
.Kim jest jak jakaś napalona nastolatka i ona to nazywa "dorosłością"
. Amber znowu się gorzej ubiera, ale nie będę się już w tym kiedunku wypowiadać. Wątek Brooke&Thorna staje się z każdym odcinkiem nudniejszy
Poza tym ja nie rozumiem Brooke ... Mały wypad na Hawaje z córeczką, do niczego prowadzące rozmowy, dobry uśmiech do złej gry. Co ona chce ją przekupić ?!
Thorne miał rację, lepiej by było jak by się nie ruszała z domu ...






