Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Popieram Dawidka, że Thorne lepiej by zrobił, jakby po prostu opuścił zasłony. Ale oczywiście on, jak ta trąba, a właścicwie napalony byczek, wpada do sypialni Kim, udając wściekłość, a zaraz potem zaskoczenie, że ta jest tylko w ręczniku. A w czym miałaby być? Może już nagiej się spodziewał? ::plask wczolo:
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Primok
Posty: 2048
Rejestracja: 2006-01-19, 20:01
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie

Post autor: Primok »

Po 2-3 świetnych odcinkach w zeszłym tygodniu w tym jest już strasznie nudno, aż nie chce mi się przeznaczać mojego czasu na ich oglądanie, tym bardziej, że ostatnio mi go brakiuje 8) . No i w sumie nie mam co komentować, bo na te wlekące się wątki powiedziałem już chyba wszystko co chciałem ::krzyw:: .
Do tego coraz więcej postaci strasznie mnie zaczyna irytować...
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Natarczywe zaloty Kim wobec Thorne'a coraz bardziej mnie wkurzają. Narzuca się mu i postępuje jak kobieta pozbawiona godności. Ale zachowanie Thorne'a też pozostawia wiele do życzenia. Niby nie jest zainteresowany Kimberly, a jednak obserwował "scenę kąpieli" no i jeszcze potem bezmyślnie poszedł do Kim. ::plask wczolo: Według mnie powinien unikać osobistych kontaktów z tą dziewczyną, przynajmniej jeżeli to, o czym zapewnia jest prawdą - czyli nie chce z nią być. Tymczasem on mówi co innego i robi co innego. Jego czyny zaprzeczają jego słowom.

Zaborczość Forresterów nie zna granic. ::kwasny:: Aby osiągnąć swój cel, są zdolni do wszystkiego. Rozumiem gniew CJa - boi się, że straci bliskie mu osoby, wie, że zachowanie Forresterów jest nie fair.
Kiedyś denerwowała mnie porywczość CJa. Teraz coraz bardziej go rozumiem. Nie chce podporządkować się Forresterom i ma rację.

Amber jest bardzo szlachetna. Nie skusiła się na "wspaniałe" propozycje Forresterów i życie w luksusie. Jest konskwentna w swych postanowieniach. To mądra i uczciwa dziewczyna. ::ok::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

mucha331 pisze:Dzisiejszy odcinek ukazał całą prawdę:
- Stephanie to stara jędza! :twisted: Na miejscu CJ'a i Amber bym ją udusił... Stefa nie ma serca i dzisiaj udowodniła to w stu procentach ::kwasny:: Jeszcze bezczlenie mówi Amber, że chce jej pomóc ;/ Trzeba mieć tupet...
- Rick wcale nie protestował, gdy Eric chciał dzwonić po policję - taka jest jego miłość do Amber ;/ Żałosny i dwulicowy dupek ;/
- oczywiście najwspanialsza jest Amber :serce: , która dzisiaj niestety nieco niekorzystnie wyglądała ::jezyk:: Stwierdzeniem, że CJ też musi się wprowadzić zatkała paszcze Stefy, Eric'a i Rick'a. Brawo!

Wątek z Kim, Thorne'm, Brooke i Bridget staje się nużący :ziewam:
Mucha nic dodać nic ująć :) Znakomicie wszystko podsumowałeś ::jezyk::
Tomala
Posty: 5573
Rejestracja: 2006-07-03, 14:33
Lokalizacja: Konin

Post autor: Tomala »

Mimo że lubie Forresterów i kibicuje Amber i Rickowi to uważam że Forresterowie osiągneli szczyt bezczelności, ale Amber nieżle ich załatwiła ale z drugiej strony to denerwuje mnie zachowanie CJ'a. Cały czas rozpacza po śmierci Becky i Macy a u mnie w mieście było morderstwo i matka zamordowanego w bardzo okrutny spasób tak nie rozpacza mimo że w całej Polsce o tym mówili.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Co w tym dziwnego ,że Brooke postąpiła jak postąpiła :?: Przecież każda matka na jej miejscu zrobiła by to samo . I teraz mam nadzieje, że nikt więcej nie zarzuci Logan znowu czegoś ,ale znając życie antyfani znowu coś wymyślą ::jezyk::

Kimbelry cwana bestia ,ale moim zdaniem wyjdzie na kretynke .

Zachowanie Stephani było zbyt drastyczne , po co odrazu kazać Amber przeprowadzać się do domku gościnnego ::plask wczolo: Przecież mogli zastosować jakieś łagodniejsze sankcje .
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Straciłem sympatię do Ricka. Uważam, że w sprawie dziecka Becky wszyscy zachowują się okropnie. To obrzydliwe.

W ogóle nie rozumiem jak mieszkanie Becky mogło tak podupaść. Przecież chyba każdy z nas pamięta, że tam było całkiem porządnie. To, co ostatnio odkryła Stephanie w mieszkaniu to przegięcie. Uważam, że Amber i CJ kompletnie nie nadają się na rodziców. Amber nawet nie potrafi zająć się domem, a CJ nie pomyślał nawet o naprawie okna. Przecież to chore. Mieszkają tam i nawet nie potrafią posprzątać. Jak mogą żyć w takim brudzie z małym dzieckiem.

Rozważając jeszcze raz sprawę doszedłem do wniosku, że to Amber powinna zdecydować z kim będzie wychowywać dziecko. CJ był mężem Becky, a Rick niby nie ma żadnego związku z dzieckiem poza nazwiskiem, ale należy pamiętać, że to był wynik intrygi Amber. Inną sprawą jest to, że jako rodzice Amber i CJ zachowują się nieodpowiedzialnie, czego dowodem była ostatnia wizyta Cesarzowej w ich mieszkaniu. Forresterowie zachowują się jednak obrzydliwie. Jeżeli tak im zależy na dziecku, to Rick mógłby pomóc Amber w naprawieniu mieszkania. Nie rozumiem też dlaczego Sally i Clarke biernie patrzą na warunki w jakich mieszka ich syn z kobietą i dzieckiem. Katastrofa... ::kwasny:: ::kwasny:: ::kwasny::
Awatar użytkownika
alexisjunior
Posty: 261
Rejestracja: 2006-05-27, 15:07
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: alexisjunior »

Kimberly naprawdę się poniża... :roll: Za wszelką cenę próbuje zdobyć Thorna, powołuje się nawet na swoje dziewictwo, żenujące ::ysz:: . On już od dawna stara pokazać się jej, że nie jest nią zainteresowany. Teraz powiedział to wprost, a ona nadal swoje... :|

Stephanie zachowała się dziś bardzo ładnie ::ok:: . Ma u mnie plus. Zgodziła się, by C.J. zamieszkał u niej, mimo tego jak ją traktuje. Podziwiam ją za to 8) . Widać, że zależy jej na szczęściu małego Eryka i Amber. A o Ricku to się nie wypowiem :roll: .
Życie choć piękne, tak kruche jest, wystarczy jedna chwila, by zgasić je...
Goku
Posty: 4700
Rejestracja: 2006-08-12, 16:58
Lokalizacja: Dublin
Wiek: 32

Post autor: Goku »

Amber mnie wkurza ::kwasny::...Jest głupia jak but...Nie jest już w moich ulubionych postaciach(gdzie zostali tylko Rick i Brooke)...Chyba przestanę oglądać MnS bo już nie mogę patrzeć na tą krzywą mor...to znaczy twarz C.J.a :mrgreen: ::kwasny::...

Zachowanie Kimberly... ::loll:: ::loll:: ::loll:: ::loll:: ::loll::
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Thorne niestety dalej nie zmądrzał ::plask wczolo: Tylko współczuć Stephanie i Ericowi, że ich syn tak postępuje. Na razie jest sielanka, ale może Kim i Bridget coś wymyślą :wink: Ślub jutro, to cała Brooke, specjalnie zabrała Bridget na Hawaje, bo próbowała ją przekonać do swojej racji. To wcale nie było bezinteresowne. Ale tego można się było spodziewać.

Co do sprawy Amber i CJ... Cóż, niech ten CJ już tam zamieszka, ale na pewno jest to krok, który doleje tylko oliwy do ognia. Rick też nie będzie chciał wywiesić białej flagi. A swoją drogą słusznie zauważył Lolex dlaczego Amber z CJ i dzieckiem nie mogliby wprowadzić się do Sally i Clarka... Przecież to całkiem porządne mieszkanie :wink:

Plus dla Taylor dzisiaj za szybkie odgadnięcie problemów sercowych Kim, ale minus za bronienie związku Brooke i Thorna. Nie mogłem się nadziwić, że Taylor już zaakceptowała ten "związek" ::plask wczolo:
Awatar użytkownika
Cynthia
Posty: 1351
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiek: 50

Post autor: Cynthia »

Forrester pisze:
Plus dla Taylor dzisiaj za szybkie odgadnięcie problemów sercowych Kim, ale minus za bronienie związku Brooke i Thorna. Nie mogłem się nadziwić, że Taylor już zaakceptowała ten "związek" ::plask wczolo:
Nie powiedziała, że zaakceptowała ,tylko że martwi się o Bridget. Dla dobra dziewczyny poradziła jej matce co ma robić. Tylko tyle.
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Stephanie dzisiaj otworzyła serce przed Thornem, ale ten po raz drugi w jakże podły sposób ją zawiódł. Ridge i Eric potrafili zmądrzeć, a Thorne dalej błąka się po ślepej uliczce. Łzy Stephanie mówią o wszystkim... Brooke praktycznie odebrała jej już wszystko co tylko mogła. Ale trzeba mieć nadzieję, że jednak tak się nie stanie, bo przecież Królowa nigdy się nie poddaje...
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Ja płakałem razem ze Stephanie...piękne były jej łzy,z taką matczyną miłością patrzyła na Thorne'a,a ten wbił jej po raz drugi sztylet w samo serce! Jak mógł tak postąpić? Gdzie ideały? Gdzie moralność? Gdzie? Brooke go wykorzysta pewnie tak jak Ridge'a,Eric'a...a Bridget? Thorne się nawet nie liczy z uczuciami tej nastolatki,która cierpi,przeżywa bardzo trudne chwile z powodu poczynań swojej mamusi...a dlaczego Thorne jest takim egoistą? Odpowiem : Brooke ma na niego bardzo zły wpływ,przy Brooke nie dostrzega tego,co najważniejsze,tego co duchowe! To jest bardzo przykre,ale prawdziwe... :( :( :( :( :( :(
If you can't beat them, join them...
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Racja Thornie, ale jest jeszcze gorsza rzecz jeśli chodzi o relacje na linii Brooke-Bridget. Ten wyjazd to przecież była wyraźna farsa. Wszyscy fani Brooke już zaczęli wychwalać, jaka to świetna z Logan matka, nie zapomniała o córce i pojechała z nia na Hawaje. Po prostu ślicznie. To wszystko brednie. Ten wyjazd miał od początku posłużyć Brooke jako przekabacenie Bridget na swoja stronę, nie minęło chwili już dzwoniła do Thorna, praktycznie bez przerwy miała z nim kontakt, a to przecież miała być wycieczka tylko matki i tylko córki. Nie wytrzymała dnia, żeby nie próbowac zmiękczyć Bridget. Te głupie gadki o słuszności jej małżenstwa, mimo, że wszyscy są przeciwni. Na szczęście Bridget nie dała się ogłupić i za to należą się jej brawa. Przecież dziewczyna ma mętlik w głowie, jej matka nie po raz pierwszy wdaje się w niemalże kazirodczy związek, wszyscy się z niej śmieją, na dodatek dowiaduje sie ona o romansie matki jako ostatnia. Tylko współczuć, co ona teraz musi czuć. Aż dziwne, że Rick to zaakceptował. Może dlatego, że sam skacze z kwiatka na kwiatek, ale to już inna sprawa.

Zachowanie Thorna jest też żenujące. Malutki chłopczyk, który musi dostać swoją ulubioną zabawkę ::plask wczolo: Ale ta zabawka jest niebezpieczna dla niego samego i już zepsuta niestety ::kwasny::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Forrester pisze:. A swoją drogą słusznie zauważył Lolex dlaczego Amber z CJ i dzieckiem nie mogliby wprowadzić się do Sally i Clarka... Przecież to całkiem porządne mieszkanie :wink:
Może i wprowadziliby się, ale przecież w nakazie był warunek, że Amber albo wprowadzi się do domku dla gości do 8.00 albo pójdzie do pudła ::krzyw::
Zablokowany