Bieżące odcinki cz. 1
Drugi odcinek mnie rozbawił. Panów Forresterów wszelkiej maści już nie trawię. Rick najpierw zachowuje się tak, że przypomniała mi się ta durna reklama OC w PZU "ruszył na mnie jak rozjuszony byk" czy coś w tym stylu. Najpierw wparzył do Kimberly, żeby ją naobrażać, co zresztą kiepsko mu wyszło, a potem poszedł do Thorne, żeby mu wlać (hehe czy kogoś zastanawia, że taki paker jak Thorne poleciał od razu na podłoge po jednym ciosie takiego Ricka?). Nawiasem mówiąc Thorne to też debil po prostu, te jego teksty, że "nigdyby nie skrzywdził Brooke"... dochodzę do wniosku, że naprawdę panowie Forrester mają genetyczne skłonności do idiotyzmu i nawet z nimi nie walczą. Jak Brooke w ogóle może na nich wszystkich patrzeć?
Właśnie, czy gdy Brooke powiedziała, że "latarnia jest dla Kim symbolem Thorne'a" tylko ja miałem nieprzyzwoite skojarzenieKamil pisze:Ha, teksty z "lolitką" były the bestNajpierw Kimberly mówi, że "nie jest lolitką", a chwilę potem gada o latarni, która ją prowadzi
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
-
Electra
łoj... nie tylko ty, zapewniam cięAbec pisze:Właśnie, czy gdy Brooke powiedziała, że "latarnia jest dla Kim symbolem Thorne'a" tylko ja miałem nieprzyzwoite skojarzenieKamil pisze:Ha, teksty z "lolitką" były the bestNajpierw Kimberly mówi, że "nie jest lolitką", a chwilę potem gada o latarni, która ją prowadzi
-
KMGKW
Gwiazdą dzisiejszego odcinka był dla mnie Ridżuś
Robił cudowne miny,ze śmiechu mało co nie spadłam z fotela
Kim swoim przemówieniem do Brooke bardzo rozgniewała moją babcię.I to był błąd.Mojej babci nie wolno denerwować
Powinien o tym wiedzieć każdy,bo to bardzo żywiołowa kobieta jest.W tej chwili na pewno już morduje naszą wspaniałą dziewicę
Mnie natomiast nie wkurzyła.Ona jest po prostu chora psychicznie.Żal mi jej naprawdę
Dobrze ją Brooke załatwiła :"jestem 10 kroków przed tobą dziewczynko"
Widzę,że Amber odkryła u siebie wspaniały dar.Czyli szybkie kojarzenie faktów.Brawo.No i nawet ładnie dziś wyglądała
Bridget jest z siebie bardzo zadowolona.Uważa się chyba,za dobrą opiekunkę swojej matki,nie zauważając przy tym,że tak naprawdę niszczy jej życie.
Plus dla Ricka,że broni swojej rodzicielki
Choć mam nadzieję,że jednak nie zabije Thorne'a jak to powiedział na końcu 
Kim swoim przemówieniem do Brooke bardzo rozgniewała moją babcię.I to był błąd.Mojej babci nie wolno denerwować
Mnie natomiast nie wkurzyła.Ona jest po prostu chora psychicznie.Żal mi jej naprawdę
Dobrze ją Brooke załatwiła :"jestem 10 kroków przed tobą dziewczynko"
Widzę,że Amber odkryła u siebie wspaniały dar.Czyli szybkie kojarzenie faktów.Brawo.No i nawet ładnie dziś wyglądała
Bridget jest z siebie bardzo zadowolona.Uważa się chyba,za dobrą opiekunkę swojej matki,nie zauważając przy tym,że tak naprawdę niszczy jej życie.
Plus dla Ricka,że broni swojej rodzicielki
Uśmiałam się setnie: nastolatek wali w twarz dorosłego mężczyznę (który trenuje na siłowni), ten odlatuje do tyłu i pada na podłogę. Z tej pozycji patrzy prawie błagalnie i wysłuchuje jak smarkacz grozi mu śmiercią
Jednak mają poczucie humaoru ci nasi scenarzyści!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Świetne spostrzeżenieSzogunka pisze:Uśmiałam się setnie: nastolatek wali w twarz dorosłego mężczyznę (który trenuje na siłowni), ten odlatuje do tyłu i pada na podłogę. Z tej pozycji patrzy prawie błagalnie i wysłuchuje jak smarkacz grozi mu śmierciąJednak mają poczucie humaoru ci nasi scenarzyści!
Pamiętajcie, że Rick również bardzo intensywnie ćwiczył, ponadto wiadomo, że Thorne nie ma teraz odruchu walki, jest skołowany.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
A ja się cieszę, że Brooke w końcu poczuła to co od lat inni przeżywali przez nią. Nie widziała problemu kiedy wypadała z Ridgem z windy. Krzywdziła po kolei wszystkie kobiety które stały jej na drodze do mężczyzny który zawsze był ten "jedyny" a wszystko w imię szczęścia do którego przecież ma prawo. Tak było ze Stephanie, Taylor i Macy. Należało jej się!
Brawo Kim!
Brawo Kim!
Popieramnutelka pisze:A ja się cieszę, że Brooke w końcu poczuła to co od lat inni przeżywali przez nią. Nie widziała problemu kiedy wypadała z Ridgem z windy. Krzywdziła po kolei wszystkie kobiety które stały jej na drodze do mężczyzny który zawsze był ten "jedyny" a wszystko w imię szczęścia do którego przecież ma prawo. Tak było ze Stephanie, Taylor i Macy. Należało jej się!
Brawo Kim!
Team Hunter:)A jak!
-
Gandalf
Witam wszystkich jestem fanem tego filmu fakt że nie oglądałem dawno nie oglądałem tego serialu , ale ciekawe się rzeczy dzieją teraz
.
Ale ostatnie odcinki są ciekawe i to bardzo , Kim się zakochała w Thornie , ale oni pasują do siebie w serialu nie mówiąc już o różnicy wiekowej nie jest tak źle jeszcze . A Thorn chyba w głębi ducha kocha Kim
. Z tego powodu jestem bardzo szczęśliwy , powinni rozwinąć tak historie żeby byli razem .
Ale ostatnie odcinki są ciekawe i to bardzo , Kim się zakochała w Thornie , ale oni pasują do siebie w serialu nie mówiąc już o różnicy wiekowej nie jest tak źle jeszcze . A Thorn chyba w głębi ducha kocha Kim
Na początek muszę stwierdzić że Amber wyglądała cudnie.
Brooke ma to na co zasłużyła. Niech się pogodzi z tym że nie zawsze się wygrywa.
Stephanie dziś była przezabawna!
'Cóż za humorek mam, Brooke nie dokopie nam, Thorne ożeni się z Kim i wszystko będzie git!' - tak se pewnie myślała.
Co za sprzyjająca aura otaczała ją wkraczając do domu Fairchild. Ależ ulga nie!? 
Rick to skończony palant. Oczywiście wielki obrońca mamusi musi potrząsnąć byłą dziewczyną i uderzyć napakowanego goryla aż ten się przewróci. Czy to wogóle możliwe? Ten film jest taki nierealny... Może jeszcze przylecą obcy, zakłują Ricka w kajdany i odlecą na odległą planetę gdzie będą robić na nim kesperymenty związane z agresją i zaburzeniami psychicznymi pośród rodzaju ludzkiego? Co prawda lepszym królikiem byłby C.J. ale on pewnie jest zajęty obmyślaniem planu zemsty na siostrze za pocałowanie zabójcy Macy. Może od razu wymorduj całą ziemię i zostaniesz tylko ty, ale fajnie by było!
Brooke ma to na co zasłużyła. Niech się pogodzi z tym że nie zawsze się wygrywa.
Stephanie dziś była przezabawna!
Rick to skończony palant. Oczywiście wielki obrońca mamusi musi potrząsnąć byłą dziewczyną i uderzyć napakowanego goryla aż ten się przewróci. Czy to wogóle możliwe? Ten film jest taki nierealny... Może jeszcze przylecą obcy, zakłują Ricka w kajdany i odlecą na odległą planetę gdzie będą robić na nim kesperymenty związane z agresją i zaburzeniami psychicznymi pośród rodzaju ludzkiego? Co prawda lepszym królikiem byłby C.J. ale on pewnie jest zajęty obmyślaniem planu zemsty na siostrze za pocałowanie zabójcy Macy. Może od razu wymorduj całą ziemię i zostaniesz tylko ty, ale fajnie by było!




