Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Hannibal
Posty: 99
Rejestracja: 2006-12-29, 16:40
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Hannibal »

Abec pisze:Po pierwsze nie wiemy jak jest zbudowany aktor który teraz gra Ricka (sceny erotyczne odgrywa w szlafroku). Po drugie widzieliśmy jak Rick ćwiczył. A temu stwierdzeniu się - z jakiegoś powodu - zdziwiłeś.
OK. Może i obecny Rick ćwiczył. Ale posturę ma jeszcze słabą. To po prostu widać. Natomiast aktor Jacob miał wyraźnie lepszą.
Dobra, kończymy, bo lekki offtop się zrobił. :)
All good things to those who wait
Awatar użytkownika
Cynthia
Posty: 1351
Rejestracja: 2005-08-25, 22:05
Lokalizacja: mazowieckie
Wiek: 50

Post autor: Cynthia »

Moim zdaniem Thorn się zwyczajnie poddał. Bo wiedział za co go Rick uderzył i się z tym zgadza. Może się nieudolnie broni, ale na pewno wie, że zrobił cos bardzo złego.
Kim z odcinka na odcinek jest coraz gorsza. Dobrze że teraz uwzięła się na Brooke, a nie na bezbronną Amber. Z Brooke nie wygra, to nie ta liga. Brooke ją wykopie z LA, albo nawet z BB, smarkula się zapłacze. Myślę, że teraz Rick może naprawdę docenić Amber, która była i jest naiwna, ale nie jest podła jak Kimberly. Teraz jak wreszcie zrozumiał co to jest za osoba, może do niego dotrze, że ona zwyczajnie lubi innym kobietom rujnować życie.
Wydaje mi się że Brooke się pogniewa na Thorna przez parę dni, a potem jednak wyjdzie za niego, bo to jest wbrew wszysktim, a ona to lubi. Zawsze pod prąd.
Amber wyjątkowo zgadła co zrobiła Bridget. Aż to do niej nie pasuje. Gdzie się podział CJ, przez chwilę myślałam, że Amber i Rick znowu sa razem...
Aktualnie oglądam "Chicago Fire", "Chicago P.D.", "Chicago Med" i "Orange Is the New Black"
Amber Forrester

Post autor: Amber Forrester »

Dzisiaj Amber świetnie rozgryzła Bridget, zuch dziewczyna!!!

A ja sie rozczarowałam gdy widziałam konfrontacje Brooke vs Kimberly!!! Brooke zamiast coś zrobić to stała i słuchała!! Gdyby na miejscu Brooke była Amber to Kimberly była by nieźle poturbowana, pomijając też to że Amber by zwyzywała Kim!!! Już nie raz to widzieliśmy:) Amber zawsze była górą!!!
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Amber w starciach z Kim była górą, bo szrpała za włosy. Zawsze rację miała Kim. Naszczęście Amber po popisaniu się zadręczała się "Kimberly się domyśla. Pójdzie z tym do Brooke, do Ricka...".

Brooke jak używa przemocy to tylko w obronie. Rozbiła wazon, gdy Stephanie ją dusiła w BigBear... Wcześniej tylko gada. To właśnie to mnie wkurza w Brooke. Jest za dobra. I daje jakimś Macy czy innym stawać na sobie i dusić się.

Kim z tymi tekstami do Brooke "Jakbyś patrzyła w lustro" itp. nie przyznała się przypadkiem, że jest z Thorne'm z zemsty? ::chytry::
Amber Forrester

Post autor: Amber Forrester »

Zgadzam sie z Tobą Brooklyn`ie!!:) Ale jednak Amber była górą:) Brooke powinna brać przykład z Amber!
Awatar użytkownika
Ashlar
Posty: 180
Rejestracja: 2006-07-02, 23:29
Lokalizacja: Bajlandia

Post autor: Ashlar »

Tekst tygodnia - "jestem 10 kroków przed tobą... dziewczynko" :lol:

Dzisiejsze odcinki ciekawe...
Ktoś się zastanawiał dlaczego Brooke "stała" i nie przystąpiła do rozwiązywania sprawy dawnymi metodami Amber (piszę dawnymi, bo dziewczyna spoważniała, dorosła). To nie w stylu Brooke... rozwiązania siłowe nigdy nie wchodziły w rachubę w jej przypadku. Podobała mi się dziś bardzo Amber, okazała się wnikliwym obserwatorem... świetnie połączyła parę faktów (to właśnie świadczy o tym że bardzo dojrzała, że obserwuje i wyciaga słuszne wnioski)... biedna Bridged wiała aż się kurzyło :lol:
Tak na marginesie - Rick i Amber bardzo ładnie dziś wyglądali... pasują do siebie... On podekscytowany dzielił się z Amber swoją radością w związku ze ślubem matki... Ona spokojna, rzeczowa uważnie go słuchała i dzieliła tą radość.

Kimi - to się z niej małpa zrobiła :lol: ale jest w tym bardzo ciekawa... wolę ją w tym wydaniu aniżeli w roli zapłakanej słodkiej idiotki. Stawiła dziś czoła Brooke, w stosunku do Ricka zachowała się jak skończona wyrachowana (mam nadzieje, że zostanie mi wybaczone użycie tego słowa) suka.

Rick - chociaż w nim Brooke ma opracie... tak powinno być... syn powinien murem stanąć za matką.

Stefa - tradycyjnie... umila sobie czas na pielgrzymkach do cudzych domów i układaniu wszystkim życia. Żałosne.
Ostatnio zmieniony 2007-01-22, 22:34 przez Ashlar, łącznie zmieniany 1 raz.
katarzynka

Post autor: katarzynka »

"Możesz mi ufać Brooke, przecież wiesz" neeee no jasne, ale o zakochaniu Kim jej nie powiedział, no darujcie, przecież mówienie prawdy ukochanej kobiecie powinno być ważniejsze od próźb Dziewicy ::ysz:: Dodać do tego fakt, jak się Kim na sesji prężyła, jak się wypinała pod prysznicem. Faktycznie Thorne, można Ci ufać ::kwasny::

Dialog Tygodnia:
Kim - Jestem na początku drogi, a Ty Brooke gdzie jesteś ::chytry::
Brooke - 10 kroków przed tobą Dziewczynko ::krzyw::

:zeby: :zeby: ::loll:: ::loll::

Bridget to wyrodna pip , dobrze że Amber ją przejrzała.
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

B@r pisze:Spoilerujesz? ::
Skądże znowu B@rze. Nie bądź taki wyczulony :wink: Po prostu wyrażam swoje zdanie, zresztą przecież to oczywiste, że skoro uderzył Thorna, to raczej nie będzie dalej mu ufał i mu kibicował :wink: A to, że broni matki - dobrze, każdy syn by na pewno tak postąpił, nic w tym dziwnego. Dziwne było to, że on popierał wcześniej związek Brooke i Thorna.
Awatar użytkownika
Ashlar
Posty: 180
Rejestracja: 2006-07-02, 23:29
Lokalizacja: Bajlandia

Post autor: Ashlar »

Brooklyn pisze:
Mikiks pisze:Ech, no ale nawet jesli, to C.J. miał powód nieporównanie bardziej uzasadniony niż Rick II Znerwicowany.
Nie sądzę. W obu przypadkach chodziło o matkę atakującego. A poza tym, gdy C.J. dowiedział się, że Myles to Adam, Sally i Macy powiedziały mu wszystko i żadna nie okazywała żalu. Chciał się dowartościować. "Patrzcie, jaki jestem męski!" myślał. Widocznie Kim umie czytać w myślach, bo chwaliła go za to. A Rick? Uderzył Thorne'a, który jest jego bratem, a całował się z jego była dziewczyną, będąc związanym z jego matką. Podobne sytuacje, ale Rick zachował się dobrze, a C.J. źle, jak zwykle.

tu się zgodzę CJ to narwany czubek i nic poza tym. Rick jest zdecydowanie bardziej rozważniejszy.

Co do sytuacji Brooke - Thorne... niejako jest remis :wink: Brooke miała incydent z Ridgem w Wenecji, Thorne teraz z Kimi. Sytuacja niejako powielona... Myślę że ta dwójka dojdzie do porozumienia...
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Właśnie, też się zastanawiam, czemu jeszcze nie padło z ust Thorna lub Brooke nawiązanie do Wenecji. Para byłaby chyba skłonniejsza się pogodzić.
A mber rzeczywiście wyglądała bardzo ładnie. I zuch dziewczyna, niech tylko odpowiednio wykorzysta te domysły, a nie zachowa dla siebie!
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
anna
Posty: 242
Rejestracja: 2006-10-30, 09:11
Lokalizacja: SC

Post autor: anna »

Ogladam i jestem w szoku!!!
Czy Ridge i Taylor nie maja o czym rozmawiać w łóżku tylko o Brook ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo:
Moda przemija, styl pozostaje.
Coco Chanel
bastet78
Posty: 240
Rejestracja: 2005-12-05, 22:31
Lokalizacja: Gdzieś tam

Post autor: bastet78 »

anna pisze:Ogladam i jestem w szoku!!!
Czy Ridge i Taylor nie maja o czym rozmawiać w łóżku tylko o Brook ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo: ::plask wczolo:
Widocznie taka z nich "romantyczna" parka :D:D ::ysz:: :zmiesz:: :wink: :zeby: :zeby:
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Szogunka pisze:Właśnie, też się zastanawiam, czemu jeszcze nie padło z ust Thorna lub Brooke nawiązanie do Wenecji. Para byłaby chyba skłonniejsza się pogodzić.
A ja się zdziwiłem, że Brooke nie mówiła Thorne'owi ile znosiła Macy, Stephanie i reszty przez których nie mogli ogłosić, że są razem, kiedy ten wściekał się z powodu wyjazdu na Hawaje.
Długo się nie trzeba zastanawiać. Każdy odcinek pisze inny scenarzysta? :lol:
Awatar użytkownika
Kamil
Posty: 564
Rejestracja: 2006-01-21, 20:38
Lokalizacja: Zabrze

Post autor: Kamil »

Thorne to sierota jakich małych. Najpierw nie potrafi obronić się przed zalotami Kimberly, a potem przed narwanym Rickiem. A jak już chciał go przywołać do porządku, to musiała wejść Brooke i wyszło, że Thorne go pobił. Sierotka Thornusia.

Dotychczas myślałem, że Brooke mieszka z Birdget w domu, ale teraz widzę, że one mieszkają na jakimś ... targowisku (?). Nie dość, że ze wszystkich stron są otwarte drzwi (jeden wchodzi frontowymi, drugi od tyłu - rozumiem, że Brooke ma zapasowe schody skoro Kimberly weszła od tyłu i znalazła się od razu na piętrze, bo przy schodach w salonie byli jeszcze Brooke i Thorne), to Rick się gdzieś zawieruszył (pewnie w swoim pokoju), a Bridget, przy rozmowie z Kim, musiała łazić i zaprezentować swoje 354653 drzwi, oczywiście wychodzące z jej pokoju.

Cieszę się, że Rick i Bridget wywierają na Brooke taką presję. Dobrze jej tak.

Pokraka CJ, jak zwykle chce wszystkimi rządzić. Mówi na Stefę, a sam jest gorszy od niego. Taylor zrobiła sobie loczki i pewnie nie będzie była głowy przez następne 384 odcinków, żeby się jej nie rozprostowały. Ale przynajmniej ładnie jej w nich :) O odstających żebrach Ridga już nie wspomnę... .
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Dostaję głębokiej depresji patrząc na półnagiego Ridge'a śliniącego się z żonką psycholożką. Na dodatek ich tematem numer jeden w łóżku jest Brooke i Thorne. Ratunku!! ::bojesie::
Zablokowany