Ja też mam taką nadzieję.Klaudusia pisze:Thorne mnie rozbraja...gawędzi sobie z Kim,zwierza się jej,czekałam tylko aż zacznie się jej wypłakiwać na ramieniuAle wybaczam,ze względu na Brooke bo uwielbiam ich razem
![]()
Mam nadzieję,że Thorne zmądrzeje i wreszcie zacznie zachowywać się jak facet.
Bieżące odcinki cz. 1
ja bym chciała zeby sie zeszli, ale już się nie zejdą. Nie mogę z Bridż i Rika. Widzą, jak ich matka cierpi, ale dalej ostro mówią, że to dla niej najlepsze. Egoiści zarąbani
A odcinków całych nie widziałam, ale to co zdążyłam, to było takie sobie ogólnie, MZ.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Zgadzam się w większości z Klaudusią i Lolexem. Ja nie mam już siły na głębsze komentarze - to jest jakiś schizofreniczny horror.
Wszyscy powinni być przymusowo leczeni
Na czele z wszystkimi Forresterami, których nienawidzę.
Jeśli chodzi o Thorne'a to również mam o nim złe zdanie - on przegina w drugą stronę.
Zawsze był ciapą, jest super ciapą i pewnie ciapą będzie. Chyba, ze znowu inni scenarzyści będą pisać i wymyślą mu nowy charakter
Nie umiem nazwać moich uczuć do Kimberly, bo pogarda i nienawiść to za mało.
Bridget to wredna oszustka i egocentryczka. A Brooke biedna, nieszczęśliwa kobieta uzależniona w chory sposób od tej bandy Forresterów.
Nigdy nie popierałam jej związku z Thornem, bo powinna odciąć się całkowicie od tej morderczej rodziny. Thorne absolutnie nie zasługuje na nią.
Zresztą udowadnia to na każdym kroku. Nie umiał w porę przepędzić tej Kimbmodliszki, dalej z nią gaworzy, nie ma pretensji o nic, nie umiał zakończyć w porę związku z Macy, był nieuczciwy w stosunku i do Brooke i do Macy i co on w końcu umie???
Totalnie nic
Jak szmaciana lalka służy do przerzucania z rąk do rąk.
To jest serial dla ludzi chorych psychicznie. A zdrowi psychicznie też od tego zwariują, szczególnie dzieci i młodzież.
Kurcze, dlaczego ja się od tego "dzieła" tak uzależniłam? Jak kot od waleriany
Oni pewnie w czasie emisji puszczają jakieś krótkie, niewidoczne sygnały działające na podświadomość i uzależniające ludzi
Wszyscy powinni być przymusowo leczeni
Jeśli chodzi o Thorne'a to również mam o nim złe zdanie - on przegina w drugą stronę.
Zawsze był ciapą, jest super ciapą i pewnie ciapą będzie. Chyba, ze znowu inni scenarzyści będą pisać i wymyślą mu nowy charakter
Nie umiem nazwać moich uczuć do Kimberly, bo pogarda i nienawiść to za mało.
Bridget to wredna oszustka i egocentryczka. A Brooke biedna, nieszczęśliwa kobieta uzależniona w chory sposób od tej bandy Forresterów.
Nigdy nie popierałam jej związku z Thornem, bo powinna odciąć się całkowicie od tej morderczej rodziny. Thorne absolutnie nie zasługuje na nią.
Zresztą udowadnia to na każdym kroku. Nie umiał w porę przepędzić tej Kimbmodliszki, dalej z nią gaworzy, nie ma pretensji o nic, nie umiał zakończyć w porę związku z Macy, był nieuczciwy w stosunku i do Brooke i do Macy i co on w końcu umie???
Totalnie nic
To jest serial dla ludzi chorych psychicznie. A zdrowi psychicznie też od tego zwariują, szczególnie dzieci i młodzież.
Kurcze, dlaczego ja się od tego "dzieła" tak uzależniłam? Jak kot od waleriany
Oni pewnie w czasie emisji puszczają jakieś krótkie, niewidoczne sygnały działające na podświadomość i uzależniające ludzi
Ostatnio zmieniony 2007-01-24, 20:54 przez Boldfanka, łącznie zmieniany 1 raz.
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Nie marudźcie za dużo
Przecież my uwielbiamy te melodramatyczne rozstania
Potem kibicujemy aby znowu byli razem
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Ale właśnie część z nas (w tym ja) nie przetrzymała. tak mocno kibicowałam Trooke, ale mam dość. Thorne powinien mieć więcej.... hm jaj.
W tej chwili marzę, by w serialu pojawił się ktoś nowy. Lub by Morgan już urodziła. Konkretnie TEGO melodramatu mam dość.
W tej chwili marzę, by w serialu pojawił się ktoś nowy. Lub by Morgan już urodziła. Konkretnie TEGO melodramatu mam dość.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Z mieszanymi uczuciami przyjąłem rozstanie Brooke i Thorne'a. Z jednej strony ona się poświęciła, by jakoś ułożyć relacje z dziećmi, z drugiej strony nie powinna ulegać ich szantażowi. Tak, to był szantaż w najgorszym wydaniu. Szczególnie cyniczna tutaj jest Bridget. Ostatecznie Brooke wybrała, poświęciła swoje szczęście i miłość. Ma ktoś z Was rację, że to powtórka z Wenecji, ale zauważcie, Ze Brooke wybaczyła Thorne'owi. Więc tutaj głównym powodem jej decyzji są naciski dzieci. Czy dobrą podjęła decyzję, to się okaże w przyszłości.
CJ w domku dla gości czuje się kompletnie jak u siebie. I jeszcze komenderuje Rick'iem. Amber okazała się tutaj być najrozsądniejsza z całej trójki.
Thorne widzę zapomniał o tym, co mu zrobiła Kimberly. Albo może zapomniał o całej sprawie uznawszy, że Brooke mu wybaczyła ten incydent. Ale mimo to, Kim ma wielką odwagę iść do wściekłego faceta, tym razem musiała jednak przełknąć gorzką pigułkę. On jej nie chce. I niech się dziewczyna temu nie dziwi. Sama ma to czego chciała.
Abec, ja odnosiłem wraqżenie, że wszyscy uznali miłość Kim za mało wiarygodną. Dopiero Stephanie chyba jej uwierzyła.
CJ w domku dla gości czuje się kompletnie jak u siebie. I jeszcze komenderuje Rick'iem. Amber okazała się tutaj być najrozsądniejsza z całej trójki.
Thorne widzę zapomniał o tym, co mu zrobiła Kimberly. Albo może zapomniał o całej sprawie uznawszy, że Brooke mu wybaczyła ten incydent. Ale mimo to, Kim ma wielką odwagę iść do wściekłego faceta, tym razem musiała jednak przełknąć gorzką pigułkę. On jej nie chce. I niech się dziewczyna temu nie dziwi. Sama ma to czego chciała.
Abec, ja odnosiłem wraqżenie, że wszyscy uznali miłość Kim za mało wiarygodną. Dopiero Stephanie chyba jej uwierzyła.
Niepamiętam, kto napisał, ale podpisuje się pod tym bez wahania... Ten Thorne to typowy Forrester: ciapa i przygłup. Ridż jest gwałcony przez dziewoje, Thorne gada w najlepsze z Kim, przez która nie jest już z Brooke.Ludzie Thorne jest naprawde przykry...Ja na jego miejscu po tym wszystkim co sie stało nie mogłabym patrzeć na Kim i wywaliłabym ją z domu............A on jeszcze się jej zwierza
Kimberly jak zwykle świetna
Wątek Rick II Znerwicowany/C.J. Znerwicowany/Amber jest denny.
Ogólnie mogłoby się zacząć dziać coś ciekawszego. Jedyna fajna rzecz to wątki z Kimberly.
-
GL Forever
- Posty: 1815
- Rejestracja: 2007-01-16, 15:27
- Lokalizacja: Polska
-
Electra
CJ był dziś wręcz żałosny. Poszedł do mamusi cały zarosnięty, a wrocil juz 'odpicowany' xD. kiedys go lubiłam, a teraz to Rickowi do pięt nie dorasta. Amber dziś ładnie wyglądała i te OOOOCZY przy oświadczynach
.
Ridge zachował się tak podle, że aż szkoda gadać. Stephanie, choć okazuje sympatie i wyrozumiałość wobes Amber, to i tak pokazuje swoje oblicze manipulantki, która wie czego chce i musi postawić na swoim.
Ridge zachował się tak podle, że aż szkoda gadać. Stephanie, choć okazuje sympatie i wyrozumiałość wobes Amber, to i tak pokazuje swoje oblicze manipulantki, która wie czego chce i musi postawić na swoim.
Upadek Morgan wyglądał dość sztucznie co prawda (i w ogóle dziwnie, że akurat nagle nabiła się na szkło) i mimo tego, że to dziecko nie powinno istnieć (w mniemaniu Ridga), to jednak powinien on jej pomóc, a zachował się jak to zwykle on - jak skończony kretyn. Może jeszcze jej pomoże, ale to cały Ridge naprawdę. Ja też uważam, że to dziecko Morgan to pomyłka, no ale trzeba ją jednak ratować
CJ znowu narobił szumu podczas śniadania, brak słów co do niego
I te oświadczyny do Amber. Przecież to chore. Ja jestem ciekaw ile miesięcy temu zmarła Becky, czyżby CJ w ciągu jednego roku po raz drugi poszedł do ołtarza? A Stephanie jest naprawdę wspaniała. Podziwiam ja za tą cierpliwość wobec CJa, choć powinna go rzeczywiście wyrzucić na zbity pysk. Zresztą nawet chciała mu znaleźć mieszkanie, przecież on może zamieszkać u matki ! Scenarzyści jednak zapomnieli o takiej możliwości.
Rickowi zależy na Amber, ale też trudno mu do końca wierzyć, bo on skacze z kwiatka na kwiatek i mówi jak mu wygodniej (pewnie utrata Kim jeszcze bardziej spowodowała to, że teraz tak strasznie chce on znowu być z Amber). A Bridget już w drugiej sprawie wyraża swoje własne, jakże inne poglądy
Odcinki lepsze od wczorajszych, ale też nie zachwyciły
Plus za to, że nie było w nich przede wszystkim Brooke oraz Thorna i żałosnej ostatnimi czasy Kim 
CJ znowu narobił szumu podczas śniadania, brak słów co do niego
Rickowi zależy na Amber, ale też trudno mu do końca wierzyć, bo on skacze z kwiatka na kwiatek i mówi jak mu wygodniej (pewnie utrata Kim jeszcze bardziej spowodowała to, że teraz tak strasznie chce on znowu być z Amber). A Bridget już w drugiej sprawie wyraża swoje własne, jakże inne poglądy
Odcinki lepsze od wczorajszych, ale też nie zachwyciły
Ostatnio zmieniony 2007-01-25, 17:06 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.



