Czy mogłabyś mnie oświecić i wytłumaczyć mi na czym opierasz Swoją tezę, że Taylor jest zakłamana?charlotte pisze:Na wstępie to chciałabym się przywitać, bo jestem tutaj nowa (; mam nadzieję, że mnie stąd nie wyrzucicie (:
Cóż, Brooke jest jaka jest, owszem, zdarza jej się intrygować, ale nie jest tak zakłamana jak Stefa czy też Taylor. A Kimberly... ughh, na tą bezczelną gówniarę brakuje mi słów. Jak ktoś już wspomniał, wykorzystuje zaufanie Bridget i manipuluje nią, aby osiągnąć swój cel (means zdobyć Thorne'a). Cytując Brooke, "dziwka i intrygantka"
Bieżące odcinki cz. 1
W końcu CJ zabrał małego Eryka od Forresterów
Chociaż przyznam szczerze, że żal było mi Ricka i nawet ...Stefy...
Brook fajne wdzianko miała,ale nazwanie Kim "dziwką" to już lekka przesada
....Chociaż w pewnym sensie rozumiem jej złość
Ostatnio widziałam jakis stary filmik z Kim na Youtube,i byłam w szoku jak z grzecznej, słodkiej i cnotliwej dziewczynki zrobiła się niebezpieczna kłamczucha...
Thorn jak zwykle udaje, że nie wie o co chodzi i gra głupa
Brook fajne wdzianko miała,ale nazwanie Kim "dziwką" to już lekka przesada
Ostatnio widziałam jakis stary filmik z Kim na Youtube,i byłam w szoku jak z grzecznej, słodkiej i cnotliwej dziewczynki zrobiła się niebezpieczna kłamczucha...
Thorn jak zwykle udaje, że nie wie o co chodzi i gra głupa
-
charlotte
A nie zauważyłaś, że ona wszystko załatwia rękami Stefy?nutelka pisze:Czy mogłabyś mnie oświecić i wytłumaczyć mi na czym opierasz Swoją tezę, że Taylor jest zakłamana?charlotte pisze:Na wstępie to chciałabym się przywitać, bo jestem tutaj nowa (; mam nadzieję, że mnie stąd nie wyrzucicie (:
Cóż, Brooke jest jaka jest, owszem, zdarza jej się intrygować, ale nie jest tak zakłamana jak Stefa czy też Taylor. A Kimberly... ughh, na tą bezczelną gówniarę brakuje mi słów. Jak ktoś już wspomniał, wykorzystuje zaufanie Bridget i manipuluje nią, aby osiągnąć swój cel (means zdobyć Thorne'a). Cytując Brooke, "dziwka i intrygantka"
Forrester, a czym się różni Kim od Brooke? Tym, że wcześniej i bardziej perfidnie zaczyna? Sama się przyznała, że musi działać jak Brooke. tylko że Brooke w jej wieku nie wmawiała zapitym facetom, że z nim spała. Kim się na niej podobno wzoruje
Thorne po wspólnej nocy z dziewicą nie oświadczył się

Thorne po wspólnej nocy z dziewicą nie oświadczył się
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Dlatego mówiłem już nieraz, że Kim postępuje żałośnieSzogunka pisze:Forrester, a czym się różni Kim od Brooke? Tym, że wcześniej i bardziej perfidnie zaczyna? Sama się przyznała, że musi działać jak Brooke. tylko że Brooke w jej wieku nie wmawiała zapitym facetom, że z nim spała. Kim się na niej podobno wzoruje![]()
Thorne po wspólnej nocy z dziewicą nie oświadczył się![]()
Ostatnio zmieniony 2007-02-02, 20:28 przez Forrester, łącznie zmieniany 1 raz.
Mój błądSzogunka pisze:Hola, hola. Ja nie mogłam obejrzeć tych odcinków, ale wywnioskowałam, że jednak nie uprawiali seksu, tylko młoda "ściemnia". A piszesz, że żałujesz, że się przespali. Oni naprawdę to zrobili!!!??????
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Szogunko, Kimberly wmawia szczególnie Brooke, że przespała się z Thorne'em. On oczywiście nie pamięta, bo był pijany. I nie zaprzeczył, jak Brooke spytała się go o to, czy spał z Kim. Thorne myśli, że rzeczywiście przespał się z Kim, bo ona mu to powiedziała.
A teraz mój komentarz. Ma ktoś z Was rację, że walka o małego Eric'a staje się żenująca. Amber nie interweniowała, ale u Sally się postawiła. Także odniosę wrażenie, że Amber z żalem opuszczała dom Forresterów. Nie potrafi wybrać uczuciowo. I nie dziwię się jej rozterkom. Nie mam wyrobionej opinii na temat tego całego zamieszania, ale bardziej podoba mi się związek Amber i Rick'a. CJ moim zdaniem nie pasuje do Amber, nie kwestionuję jego uczuć do dziecka.
Forresterowie ponieśli dziś sporą porażkę. Może dzięki temu nabiorą choć trochę pokory. Nie zawsze się zwycięża w życiu. Rick'a mi było dziś żal. Co do rodzinki, to jednak wątpię, że nabiorą tej pokory. A klan Spectrów beż żenady cieszył się zwycięstwem. Dobrze, że Amber ściągnęła ich na ziemię.
Kim wnawia wszystkim, że przespała się z Thorne'em. Ona już na głowę upadła. Cieszy się z tego, że Brooke cierpi. Szkoda tylko, że tak demoralizuje Bridget.
A teraz mój komentarz. Ma ktoś z Was rację, że walka o małego Eric'a staje się żenująca. Amber nie interweniowała, ale u Sally się postawiła. Także odniosę wrażenie, że Amber z żalem opuszczała dom Forresterów. Nie potrafi wybrać uczuciowo. I nie dziwię się jej rozterkom. Nie mam wyrobionej opinii na temat tego całego zamieszania, ale bardziej podoba mi się związek Amber i Rick'a. CJ moim zdaniem nie pasuje do Amber, nie kwestionuję jego uczuć do dziecka.
Forresterowie ponieśli dziś sporą porażkę. Może dzięki temu nabiorą choć trochę pokory. Nie zawsze się zwycięża w życiu. Rick'a mi było dziś żal. Co do rodzinki, to jednak wątpię, że nabiorą tej pokory. A klan Spectrów beż żenady cieszył się zwycięstwem. Dobrze, że Amber ściągnęła ich na ziemię.
Kim wnawia wszystkim, że przespała się z Thorne'em. Ona już na głowę upadła. Cieszy się z tego, że Brooke cierpi. Szkoda tylko, że tak demoralizuje Bridget.
- Dragon_Scale
- Posty: 339
- Rejestracja: 2007-01-30, 17:37
- Lokalizacja: Rzeszów
Według mnei Kimberly nie postępuje fair wobec Thorne'a , ale jednak można by jej wybaczyć to z powodu miłości która moim zdaniem jest prawdziwa względem niego(ten serial akurat nigdy nei byłó zbytnio moralny
)a tak pozatym co za radość zobaczyć błsyk rozczarowania u Forresterów,chociaż Ricka mi żal,a Stefani ani troche - niech zobaczy,że wszystkiego świat nei robi pod nią.Brooke jak zwykle stała się taka łatwowierna i przy okazji nie daje wyjaśnić całej sytuacji.Amber broni Forresterów,po tym jak wywalili ją z domu i jeszcze przez jakiś czas dosłownie prześladowali!!??Przypomne jeszcze,iż Amber uratowała Stefie życie,po czym ta ją wywaliła za sprawe Erica,który znowu stał się ulubiońcem rodziny,a one to już przyjaciółki
.Ten wątek jest już śmieszny... 
-
MaryLu
Wprawdzie Rick kiedyś postąpił strasznie wobec Amber np.kiedy wyrzucał przy Kimberly jej rzeczy z domu na ulicę(w sumie nie ma co sie mu dziwić,Amber go strasznie oszukała),ale teraz spokorniał i przekonał się,że to ona była prawdziwą miłością nie Kim
zawsze sądziłam,że on ją kochał.Za to CJ tak jakoś dziwnie do Amber pasuje...przecież niedawno jeszcze mały Eric był mu zupełnie obojętny i podniecał się życiem seksulanym Amber&Rick'a
(bo chyba nie miał swojego),a teraz??Teraz nagle od miesiąca udaje wielkiego ojca i nazywa go swoim SYNEM.Moim zdaniem jak już to Rick jest jego ojciecem,Amber tak długo mu wmawiała mu,że to jego syn,a teraz nagle co??Nagle nie chce już,żeby on się nim opiekował?Oj mam nadzieje,że Amber niedługo się opamięta,bo ten związek z CJ'em i zaprzeczanie swoim uczuciom oraz walka o dziecko stają się męczace 
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Lepiej bym tego nie ujął!gwiazda69 pisze:Wprawdzie Rick kiedyś postąpił strasznie wobec Amber np.kiedy wyrzucał przy Kimberly jej rzeczy z domu na ulicę(w sumie nie ma co sie mu dziwić,Amber go strasznie oszukała),ale teraz spokorniał i przekonał się,że to ona była prawdziwą miłością nie Kimzawsze sądziłam,że on ją kochał.Za to CJ tak jakoś dziwnie do Amber pasuje...przecież niedawno jeszcze mały Eric był mu zupełnie obojętny i podniecał się życiem seksulanym Amber&Rick'a
(bo chyba nie miał swojego),a teraz??Teraz nagle od miesiąca udaje wielkiego ojca i nazywa go swoim SYNEM.Moim zdaniem jak już to Rick jest jego ojciecem,Amber tak długo mu wmawiała mu,że to jego syn,a teraz nagle co??Nagle nie chce już,żeby on się nim opiekował?Oj mam nadzieje,że Amber niedługo się opamięta,bo ten związek z CJ'em i zaprzeczanie swoim uczuciom oraz walka o dziecko stają się męczace
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18327
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
I Rick i CJ są denerwujący, ale Amber powinna być z Rickiem bo widać że jego kocha bardziej no i dziecko też jego od początku uważało za ojca, którym był dobrym i kochał EricaIII od początku i nie traktuje go jako pamiątki po zmarłej żonie
Ale mam ubaw patrzeć na spięcia pomiędzy Sally a Stephanie - już tego brakowało, nie są tak ostre jak to dawniej, ale dobry był odcinek jak gadali o zabraniu chłopca a na koniec okazało sie że nie chodziło o CJa
A kto zauważył że już mamy na Tvp1 dr Paxon?
Lekarka Morgan. Clarke zaczyna igrać z ogniem, ale mi się bardzo podoba jak drażni Ridge'a 
Kimberly (którą gardzę od zawsze) sięgneła dna, aczkolwiek mogę zrozumieć że to było dla niej miłe spędzić noc z ukochaną osobą mimo że osoba była pijana
Ale mam ubaw patrzeć na spięcia pomiędzy Sally a Stephanie - już tego brakowało, nie są tak ostre jak to dawniej, ale dobry był odcinek jak gadali o zabraniu chłopca a na koniec okazało sie że nie chodziło o CJa
A kto zauważył że już mamy na Tvp1 dr Paxon?
Kimberly (którą gardzę od zawsze) sięgneła dna, aczkolwiek mogę zrozumieć że to było dla niej miłe spędzić noc z ukochaną osobą mimo że osoba była pijana
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city




