Brooke vs Taylor

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jasmine
Posty: 144
Rejestracja: 2006-06-01, 16:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jasmine »

Zgadzam się z Boldfanką (robi się to już nudne... ::jezyk:: )...
Brooke to taka podła baba, teraz nawet biednej Kim nie chce pomóc aby święta dziewica była szczęsliwa...Zamiast się poświęcić, oddać jej na złotej tacy faceta, którego tak strasznie skrzywdziła i wykorzystała to ta ma jeszcze czeność płakać i być nieszczęśliwą, normalnie szczyt!
Co do Taylor, to zawsze sądziłam że takich osób po prostu nie ma. Z jednej strony niby super kobieta - matka, przyjaciółka, żona, piękna kobieta a z drugiej (przepraszam za określenie) największa naiwniaczka i du.. wołowa jaką w życiu widziałam! Jak można byc specjalistą, psychologiem i tak ślepym człowiekiem na to co się dzieje dookoła???

Z nich dwóch Brooke jest po prostu prawdziwa, raz ma wzloty raz upadki...popełnia błędy, myli się ale ma intuicję i opiera się na niej. Często tylko ona widzi to, czego inni nawet nie przeczuwają i rzadko się myli. Ta kobieta ma charakter i poradzi sobie w życiu sama nawet gdy inni próbują ja zniszczyć. Ciekawe co Taylor zrobiłaby w pierwszej sytuacji kryzysowej bez Stephanie, Ridge'a i reszty?
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Boldfanko - Brooke ma prawo wstępu do domu swoich dzieci, ale już po raz kolejny nic nie wie na temat problemów swojego syna. To przykre i tyle ::kwasny:: Tak samo było gdy Rick został skrzywdzony przez Amber - też Brooke dopiero w 10-tym odcinku po tym wydarzeniu zainteresowała się problemem Ricka.
Awatar użytkownika
nutelka
Posty: 520
Rejestracja: 2006-08-28, 20:56
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: nutelka »

Odpowiadając na powyższe posty napiszę tak:jeśli miarą prawdziwości człowieka jest liczba jego marzeń i pragnień oraz związanych z nimi porażek miłosnych /i nie tylko/, to Brooke jest
super/mega/człowiekiem.Szogunko- gdyby nie ta cudowna kobieta, ten prawdziwy człowiek z krwi i kości to w ogóle nie byłoby problemu alkoholizmu Macy.Ale pewnie Macy sama jest sobie winna, bo "nie podała Brooke na tacy gotowego do miłości Thorne'a".Określacie Taylor "naiwniaczką', "lichym lekarzem" za to, że ufa człowiekowi, którego kocha i nie wietrzy na każdym kroku zdrady?Nawet jeżeli jest psychiatrą?Podziwiam tok rozumowania.
Podsumowując:nie uważam Taylor za osobę święta, tak jak próbujecie mi to wmówić.Potrafię być obiektywna nawet jeżeli kogoś bardzo, bardzo lubię.I nie uważam, że "biedna" Brooke, której tak gorliwie bronicie jest ofiarą Forresterów.Jeżeli już jest czyjąkolwiek ofiarą, to tylko własnego charakteru i sumienia.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Boldfanko, gregi i Jasmina zgadzam się z wami ( prawie ) .

Teraz dodam coś od siebie . Rick po pierwsze mieszka z ojcem i czarownicą Stephani z własnego wybory , a jak wiadomo Logan nie jest tam mile widziana ( jedynie Morgan i Sheila Brooke ustępuje ) . Poza tym Rick wie co teraz przeżywa matka po stracie ukochanego ,więc zamartwianie jej następnymi sprawami byłoby nietaktowne .

I zgadzam się z tym ,żeTaylor to słaby lekarz , mieliśmy wiele przykładów ,więc nie ma sensu ich przywoływac i powtrzać . Mam nadzieje ,że Wenecja , a także obecna sprawa z Morgan dadzą popalić świętej psycholog to na co zasłużła .
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Robi pisze:I zgadzam się z tym ,żeTaylor to słaby lekarz , mieliśmy wiele przykładów ,więc nie ma sensu ich przywoływac i powtrzać . Mam nadzieje ,że Wenecja , a także obecna sprawa z Morgan dadzą popalić świętej psycholog to na co zasłużła .
Brooke to za to wielka chemiczka, a jakżeby inaczej. :wink:

[ Dodano: 2007-02-06, 20:53 ]
Adex-fan Brooke pisze:
B@r pisze:Robi, ale Logan tylko w Taylor pokłada nadzieje. 8)
Ma za dobre serce, szybko jej wybaczyła podłą intrygę ::rad::
::loll:: Taylor ma w takim razie ogromnie dobre serce, bo wybaczyła Brooke jej podłe zachowania (np. jej słowa przed zaręczynami Ridga i Taylor na pokazie).
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Przynajmniej były efekty jej pracy ,to znaczy BLF (czy jak to się tam nazywa ten materiał ) , notomiat u Taylor to jest loteria czy dobrze poradzi czy nie .
Forrester
Posty: 887
Rejestracja: 2005-08-27, 20:03
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Forrester »

Robi pisze:Przynajmniej były efekty jej pracy ,to znaczy BLF (czy jak to się tam nazywa ten materiał ) , notomiat u Taylor to jest loteria czy dobrze poradzi czy nie .
Taylor pomogła wielu ludziom, a Brooke owszem wynalazła ten "Belief", ale poza tym nic więcej.
Awatar użytkownika
Brooklyn
Posty: 1351
Rejestracja: 2006-05-23, 11:48
Lokalizacja: Polska

Post autor: Brooklyn »

Forrester pisze:Brooke to za to wielka chemiczka, a jakżeby inaczej. :wink:
Stworzyła z Ridge'm BeLieF.
Forrester pisze: ::loll:: Taylor ma w takim razie ogromnie dobre serce, bo wybaczyła Brooke jej podłe zachowania (np. jej słowa przed zaręczynami Ridga i Taylor na pokazie).
Jakby to powiedziała Brooke "Zwycięscy uprzejmość przychodzi łatwo".
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Forrester pisze:
Robi pisze:Przynajmniej były efekty jej pracy ,to znaczy BLF (czy jak to się tam nazywa ten materiał ) , notomiat u Taylor to jest loteria czy dobrze poradzi czy nie .
Taylor pomogła wielu ludziom, a Brooke owszem wynalazła ten "Belief", ale poza tym nic więcej.
Nic więcej ,ale za to jakie osiągnięcie :!: :?: :!: Ten materiał zrewolucjonizował cały rynek mody . Gdyby Logan pracowała dłużej napewno coś jeszcze by osiągneła ,ale ona przerzuciła się na menadżerstwo ,które bez wykształcenia jej wychodzi . Natomiat Taylor po studiach jest dalej kiepska w swoim fachu.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Każda z postaci w MNS ma swoje wady i zalety.
Wadą Taylor jest to, że radzi najbliższym osobom, z którymi jest związana emocjonalnie. Jako dobry lekarz przekazałaby sprawy Forresterów innej osobie. Pamiętacie Jamesa, który ożenił się z pacjentką (tzn Sheila). Nie neguję jej chęci pomocy, jednak czasem powinna się zastanowić, czy nie jest stronnicza.
Wadami Brooke sa naiwnośc wobec mężczyzn. Czasami zbytnio kieruje się sercem, a nie rozumem. Czasem popełnia spore błędy, ostatnio z tymi dokumentami rozwodowymi, z którymi pojechała do Big Bear. Potrafiteż\ być niecierpliwa. Szczególnie jeśli chodzi o uczucia.
Relacje obu postaci są dość burzliwe. Najczęściej chodziło o Ridge'a. Obecnie Taylor pomaga Brooke, ponieważ ona nie stanowi zagrożenia dla jej małżeństwa.
Obie nają też punkty wspólne, są dobrymi matkami, nie zgadzam się z Forresterem, który zarzuca Brooke, że nie interesuje się dziećmi. Rick po pierwsze nie wtajemniczał jej w swoje problemy, tylko Stephanie ostatnio coś mówiła, Rick jest przecież dorosłym człowiekiiem.
Radzę nie demonizować żadnej z nich, ale czasem przyda się też odrobina krytycyzmu.
[/scroll]
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Przecież wymyśliłą jeszcze kolekcję męską i najnowszy sukces -Sypialnia Brooke.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Boldfanka
Posty: 998
Rejestracja: 2005-09-01, 21:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Boldfanka »

Najbardziej rozmieszyło mnie obciążanie Brooke alkoholizmem Macy ::plask wczolo:
Macy była już alkoholiczką ( to jest uzależnienie na całe życie) wiele lat temu będąc żoną Thorne'a i zdradzając go na boku z paroma panami.
Brooke nie miała z tym nic wspólnego, kochała Ridge'a, a Thorne'a w ogóle nie traktowała jako mężczyzny. Był wyłącznie jej przyjacielem.
I po co to pisać takie ewidentne nieprawdy?
A sprawa z pokazem to kolejna bzdura w stylu, ze trzęsienie ziemi w L.A. spowodowała Brooke ::cojest::
Taylor, na pokazie, bez ambicji, na pstryknięcie palca Ridge'a wbiła się w suknię ślubną szytą dla Brooke, przyjęła pierścionek kupiony dla Brooke (wiedziała o tym wszystkim, była świadoma tej groteskowej sytuacji) i przyjęła rozanielona oświadczyny Ridżunia, który zrobił ten numer ze złości na Brooke.
Na podstawie nieporozumienia posądził ją o zdradę i jak rozjuszony, zazdrosny buhaj wybrał inną, żeby się zemścić.
Co tu w ogóle można mówić o miłości w tym serialu. Jednego dnia Facet ma zamiar żenić
się z B. i wszystko dla niej szykuje, a drugiego już kocha inną, którą ma pod ręką. ::kwasny::
I chyba juz do końca serialu lub do końca mojego pobytu na forum nie zrozumiem tej nienawiści do Brooke. Nie wiem czym ludzie się kierują żeby zatracić całkowicie chociaż minimalny obiektywizm.
Inne postaci mogą kraść, mordować, oszukiwać, intrygować, zmieniać kochanków itp, itd, i nigdy nie spotykaja się z taką krytyką i nienawiścią jak Brooke. Dziwne :shock:
Awatar użytkownika
Tęczowy
Posty: 2113
Rejestracja: 2006-03-23, 22:30
Lokalizacja: daleko

Post autor: Tęczowy »

Boldfanka pisze:Inne postaci mogą kraść, mordować, oszukiwać, intrygować, zmieniać kochanków itp, itd, i nigdy nie spotykaja się z taką krytyką i nienawiścią jak Brooke. Dziwne :shock:
To tylko znak i dowód na to, że z Brooke nie wszystko jest w porządku ;) ::krzyw::

Nie zapominajcie, że MnS to tylko serial. I jak w każdym serialu, występują w nim różne postaci, które jedni widzowie lubią, a inni nie :wink:
Kitty
Posty: 868
Rejestracja: 2006-07-30, 16:26
Lokalizacja: ...

Post autor: Kitty »

Według mnie Brooke jest dobrą matką. Wiem, że toTaylor powszechnie uznaje się za doskonałą matkę. Nie zaprzeczam temu. Nie można jednak zapominać, że Taylor jest dopiero na początku drogi macierzyńskiej. A jak się powszechnie uważa ( i słusznie), prawdziwe problemy pojawiają się, gdy dzieci zaczynają dorastać.
Brooke interesowała się i interesuje sprawami swych dzieci. Gdy Rick miał problemy w małżeńswie z Amber, a Brooke chciała pomóc, Rick prosił, żeby nie ingerowała w jego sprawy.
W obecnych odcinkach mamy okazję obserwować problemy z Bridget. Nie akceptuje Thorne'a, postawiła swej matce ultimatum ( oczywiście, nie popieram takiego "szantażu") - ona lub Thorne. Brooke wybrała dobro Bridget i zrezygnowała ze związku z Thornem. Co prawda, duży udział w decyzji Brooke miało "zamieszanie" Kim - Thorne. Jednak niezależnie od wszystkiego zdobycie się na taki gest bardzo dobrze świadczy o Brooke jako o matce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Boldfanko, masz rację. Ja od dawna uważam, że Ridge kocha dwie kobiety: Taylor i Brooke (proszę nie doszukiwać się niczego w takiej kolejności). Jeśli jedna go zawiedzie, to idzie do drugiej. Boldfanka podała tylko jeden przykład potwierdzający to o czym piszę.
ODPOWIEDZ