Brooke nie umie zaakceptowac, ze Kim jest ladniejsza
Kimberly Fairchild
- karoleczka
- Posty: 19
- Rejestracja: 2006-08-07, 14:45
- Lokalizacja: Gliwice
Porównujecie Kim do Brooke, ale przecież Thorne nawet nie okazuje jej zainteresowania. Cały czas myśli o Brooke i nie udaje przed Kim. To ona odgrywa sceny przed Brooke jak to ją Thorne pożąda mimo że wie, iż nie jest to prawdą
Brooke nigdy nie musiała udawać, bo faceci zawsze na nią lecieli
Wracając jeszcze do Kim to strasznie się zachowuje. Nie chciałabym spotkać takiej żmijowatej osoby w realu. Patrząc na nią z punktu widzenia szefowej byłoby dla mnie nie do pomyślenia, żeby moja pracownica tak do mnie pyskowała. Zero kultury 
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
Jak wogóle można prównywać Kimberly do Brooke to dwie różne osoby i dwa różne charaktery . Nawet jak spojrzymy w przeszłość Logan i porównamy ją z Kimberly to wyłaniają się dwie różne osoby .
Adex zgadzam się z Tobą .
Adex zgadzam się z Tobą .
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Mnie zastanawia jeden fakt. Dlaczego po tych wszystkich intrygach ta zbereźna Kimberly jeszcze pracuje w FC
Brooke powinna zwolnić ją już dawno i wszyscy mieliby święty spokój. Przynajmniej w firmie.
A te jej bezwstydne paradowanie w samej bieliźnie po biurze Thorna
Że nie wspomnę już o tej intrydze z telefonem, gdzie wyraźnie Brooke usłyszała to co miała usłyszeć, a nie to co było prawdą.
Brooke powinna zwolnić ją już dawno i wszyscy mieliby święty spokój. Przynajmniej w firmie.
A te jej bezwstydne paradowanie w samej bieliźnie po biurze Thorna
Popieram B@ra i karoleczkę. Brooke dostaje niemal szału jak widzi młodsze od siebie i zgrabniejsze dziewczynykaroleczka pisze:Popieram 100%towo B@ra
Brooke nie umie zaakceptowac, ze Kim jest ladniejsza![]()
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
Logika prezentowana tutaj przez fanów Brooke po prostu mnie powala! Kimberly jest: żałosna, śmieszna, niezgrabna, puszczalska, wredna, bezczelna i nie wiadomo co jeszcze, natomiast Brooke, która przez całe swoje dorosłe życie zachowywała się w ten lub jeszcze podlejszy sposób jest: zgrabna, piękna, cudowna, spokojna, dumna, prostolinijna...
Kim nie może paradować w bieliżnie, bo ma brzydki tyłek ale Brooke to i owszem - kiedy tylko chce i przed kim chce - bo jest jak wino - im starsze, tym lepsze.
A prawda jest taka, że obydwie panie są z gruntu niemoralne i nie mają żadnych zasad i zahamowań.
Jaka to Brooke jest cudowna, bo nie wywaliła Kim z pracy! Ale jak sama w ten sposób rozmawiała ze Stephanie kiedy ta jeszcze była właścicielem FC, to było dobrze.To Stephanie była wtedy be.
Nie jestem fanką żadnej z pań ale trochę obiektywizmu, ludzie nie zaszkodzi.
Kim nie może paradować w bieliżnie, bo ma brzydki tyłek ale Brooke to i owszem - kiedy tylko chce i przed kim chce - bo jest jak wino - im starsze, tym lepsze.
A prawda jest taka, że obydwie panie są z gruntu niemoralne i nie mają żadnych zasad i zahamowań.
Jaka to Brooke jest cudowna, bo nie wywaliła Kim z pracy! Ale jak sama w ten sposób rozmawiała ze Stephanie kiedy ta jeszcze była właścicielem FC, to było dobrze.To Stephanie była wtedy be.
Nie jestem fanką żadnej z pań ale trochę obiektywizmu, ludzie nie zaszkodzi.
Ja to już nie od dziś znam tę logikę fanów Brooke nutelkonutelka pisze:Logika prezentowana tutaj przez fanów Brooke po prostu mnie powala! Kimberly jest: żałosna, śmieszna, niezgrabna, puszczalska, wredna, bezczelna i nie wiadomo co jeszcze, natomiast Brooke, która przez całe swoje dorosłe życie zachowywała się w ten lub jeszcze podlejszy sposób jest: zgrabna, piękna, cudowna, spokojna, dumna, prostolinijna...
"Moda na sukces" - serial, który nigdy nie będzie miał swojego końca.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Brooke i Kim to dwie różne posiacie i różne charaktery. Kimberly niestety jest żałosna i aż się dziwie, że ma odwagę szaleć w bieliźnie w firmie, w której pracuje. Też się dziwie, że ona jeszcze pracuje w FC. Ale i na to jest wyjaśnienie. Brooke oddziela sprawy zawodowe od osobistych. Tylko Kim chce to wszystko połączyć. Ale z drugiej strony ta dziewczyna psuje prestiż firmy i Brooke powinna to dostrzec.
Brooke kiedyś też się narzucała facetom, mówiąz, że ich kocha i że popełniaja błąd będąc w związku z inną kobietą. Postępowała ona wobec Ridge'a najczęściej. Kimberly właściwie robi to samo wobec Thorne'a. Ale tutaj róznica jest subtelna. Ridge kochał Brooke i podejrzewam, że skrycie nadal ją kocha. A Thorne nie czuje nic do Kim. Jednak mimo to Brooke się narzucała, ale w końcu musiała ustępować. Kobieta ma jeszcze trochę honoru i godności. Kim - na razie tego nie widać.
Brooke kiedyś też się narzucała facetom, mówiąz, że ich kocha i że popełniaja błąd będąc w związku z inną kobietą. Postępowała ona wobec Ridge'a najczęściej. Kimberly właściwie robi to samo wobec Thorne'a. Ale tutaj róznica jest subtelna. Ridge kochał Brooke i podejrzewam, że skrycie nadal ją kocha. A Thorne nie czuje nic do Kim. Jednak mimo to Brooke się narzucała, ale w końcu musiała ustępować. Kobieta ma jeszcze trochę honoru i godności. Kim - na razie tego nie widać.
Przepraszam ale nie wiem co aż tak bardzo różni te dwie postaci? Liczba "zaliczonych" Forresterów? No, w tym Brooke na pewno jest lepsza. Nie rozumiem też w jaki sposób Kim psuje prestiż firmy. Uwodząc Thorne'a w pracy? Idąc tą drogą i śledząc poczynania jej szefowej, ta firma nie powinna mieć już jakiegokolwiek prestiżu.
I ostatnie: Ridge wciąż - oczywiście skrycie - kocha Brooke. Czy dlatego jest z Taylor? Dlatego mówi jej, że ją kocha i ona oraz dzieci są dla niego wszystkim? Czy z miłości do Brooke żałuje, że zbłaźnił się w sytuacji z Morgan?
Brooke owszem w końcu ustępowała, ale ile razy się poniżała i ośmieszała - to wiedzą tylko najwytrwalsi fani MnS. Honor i godność Brooke...to pozostawię już bez komentarza.
I ostatnie: Ridge wciąż - oczywiście skrycie - kocha Brooke. Czy dlatego jest z Taylor? Dlatego mówi jej, że ją kocha i ona oraz dzieci są dla niego wszystkim? Czy z miłości do Brooke żałuje, że zbłaźnił się w sytuacji z Morgan?
Brooke owszem w końcu ustępowała, ale ile razy się poniżała i ośmieszała - to wiedzą tylko najwytrwalsi fani MnS. Honor i godność Brooke...to pozostawię już bez komentarza.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Ja stwierdziłem, że Brooke jest dobrym managerem i stara się oddzielać zycie zawodowe od osobistego. Nie zawsze się udaje, a życie prywatne często rzutuje na zawodowe i odwrotnie. Zgadzam się z tym, że Brooke kochała wszystkich Forresterów, ale pamiętaj Nutelko, że oni ją też kochali przez jakiś czas z wzajemnością. Więc jej związki z facetami wyglądału udanie, ale z różnych powodów sie rozpadały. O ile pamiętam, tylko w stosunku do Ridge'a ona się mocno narzucała. W końcu on jest jej największą miłością. Wrcając do prestiżu, Kim zrobiła scenę, całując się z Thorne'em. Gdyby nie ona, to nie mówiono by tyle o jej Związku" z Thorne'em, a oceniamo by sam pokaz. Tutaj Kim mogła spowodować straty finansowe. Ale Forresterom się jakoś upiekło, i dziewczyna bardziej przyczyniła się do rozreklamowania firmy, niż do pogorszenia jej sytuacji. Ale straty finansowe mogły powstać.
Brooke zresztą tez robiła wiele kontrowersyjnych rzeczy. Na przykład "Sypialnie Brooke". Stephanie oskarżała ją o niemoralność. Ale ta strategia była przemyslanai odniosła sukces. Tak naprawdę, czasem jedna sexafera może pomóc, innym razem zaszkodzić.
A dla FC lepiej byłoby gdyby Kim tam nie pracowała. Choć niektórzy to samo mogą powiedzieć o Brooke.
Brooke zresztą tez robiła wiele kontrowersyjnych rzeczy. Na przykład "Sypialnie Brooke". Stephanie oskarżała ją o niemoralność. Ale ta strategia była przemyslanai odniosła sukces. Tak naprawdę, czasem jedna sexafera może pomóc, innym razem zaszkodzić.
A dla FC lepiej byłoby gdyby Kim tam nie pracowała. Choć niektórzy to samo mogą powiedzieć o Brooke.
Dawidku, za to co stało się na pokazie to Brooke może podziękować tylko i wyłącznie swojej nieodrodnej córeczce Bridget. Bez jej udziału nikt by nie zobaczył tego pocałunku.
A co do sypialni Brooke to owszem, była to przemyślana strategia ale na celu miała przede wszystkim odzyskanie Ridge'a, który wybrał życie z Taylor i Thomasem a nie finansowe korzyści firmy.

A co do sypialni Brooke to owszem, była to przemyślana strategia ale na celu miała przede wszystkim odzyskanie Ridge'a, który wybrał życie z Taylor i Thomasem a nie finansowe korzyści firmy.
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10467
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Nutelko zgodzę się z Tobą odnośnie intencji Brooke, jeśli chodzi o "Sypialnie Brooke". Ona się z tym nie kryła, że taki miała cel. Faktyczną pomysłodawczynią tego pomysłu była chyba Lauren. Było to działanie, które miało na celu upieczenie dwóch spraw przy jednym ofniu. Podchodziłem sceptycznie do tergo pomysłu.
"Dawidku, za to co stało się na pokazie to Brooke może podziękować tylko i wyłącznie swojej nieodrodnej córeczce Bridget. Bez jej udziału nikt by nie zobaczył tego pocałunku. " - Nie zgadzam sie! oczywiscie ze Bridget miala swoj wklad w intryge na pokazie ale nie tylko ona! i na pewno nie tylko jej Brooke moze podzekowac za to, Kimberly miala rowny albo nawet wiekszy udzial w tym wszystkim.






