Klan
Z tego co pamiętam, to jej zdrowotne kłopoty zaczeły się od wypadku samochodowego w którym wzięła udział, więc to chyba był wstrząs/wstrząśnienie.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
A wypadku w ogóle nie było? Czy może właśnie on spowodował zapalenie?
Chyba istotnie nie pamiętam 
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
-
przystojny_noca
- Posty: 145
- Rejestracja: 2007-02-21, 17:02
- Lokalizacja: Polska
Muszę Ci przyznać rację.przystojny_noca pisze:po wypadku Beata sie ogarneła i w miedzy czasie doznała zapalenia, nie było to wynikiem wypadku. Po wypadku miała złamana reke czy nogeAbec pisze:A wypadku w ogóle nie było? Czy może właśnie on spowodował zapalenie?Chyba istotnie nie pamiętam
"Stephanie is not for here you anymore. She's gone now. Things are going to be very different around you right now. I'm going to find a way to stop you".
Wprawdzie ostatnio oglądam co jakiś czas, ale nie pamiętam żeby Beata miała meningit. W każdym razie najpierw miała wypadek i leżała w szpitalu z nogą w gipsie, jeśli się nie mylę.
Ostatnio obejrzałem, żeby zobaczyć jak tam wątek Rafalska-Jacek. No i widzę, że się rozkręcili. A jeszcze teraz Rafalski 'wyjechał' z tymi korepetycjami, to już w ogóle. Miny Jacka rlz.
Ostatnio obejrzałem, żeby zobaczyć jak tam wątek Rafalska-Jacek. No i widzę, że się rozkręcili. A jeszcze teraz Rafalski 'wyjechał' z tymi korepetycjami, to już w ogóle. Miny Jacka rlz.
Asz, Moniczka dała dzisiaj czadu
Była taaaaaaaaaaaaaaaaaaaka naturalna kiedy siedżac w swojej kanciapie chciała się napić soku, aż tu raptem fon jej dzwoni! I któż to może być? No kto? Oczywiście, że Feliksunio <ble>
Beatka wietrzy podstęp
:D:D:D To moja druga Miss Naturalności

A Karolina tak mi działa na nerwyyyy... grrrrrrr, nienawidzę smarkuli (nie, żebym ja była jakaś staram ale w porównaniu do Jacka, to ona jest smarkulą). Mam nadzieję, że Jacek z nią zerwie.
A Elżunia leży i leży. Niedługo jej się odleżyny zrobią
Beatka wietrzy podstęp
A Karolina tak mi działa na nerwyyyy... grrrrrrr, nienawidzę smarkuli (nie, żebym ja była jakaś staram ale w porównaniu do Jacka, to ona jest smarkulą). Mam nadzieję, że Jacek z nią zerwie.
A Elżunia leży i leży. Niedługo jej się odleżyny zrobią
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Nie Feliksiunio tylko Feli
Już kilka razy się tak do niego zwracała

Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
Moni + Feli = Kasyno
Z tym sokiem, to wyglądało tak, jakby Moni chciała wznieść toast sama ze sobą...
Zastanawia mnie jedno- dlaczego Paweł mówi na Ciocię Stasię- Pani Stanisława
Przecież oni są praktycznie rodziną( nawet Rysio mówi Ciociu...).
Krystyna tajnym agentem SB- bardzo ciekawe
Dzisiaj mieliśmy niepodważalny dowód, że nie tylko bohaterowie MNS mówią sami do siebie. Dowód: Ciocia Stasia: "Bożesz Ty Mój"! "Bożesz Ty Mój"!
Z tym sokiem, to wyglądało tak, jakby Moni chciała wznieść toast sama ze sobą...
Zastanawia mnie jedno- dlaczego Paweł mówi na Ciocię Stasię- Pani Stanisława
Krystyna tajnym agentem SB- bardzo ciekawe
Dzisiaj mieliśmy niepodważalny dowód, że nie tylko bohaterowie MNS mówią sami do siebie. Dowód: Ciocia Stasia: "Bożesz Ty Mój"! "Bożesz Ty Mój"!
Damians, ale ciocia Stasia jest stara i może. A Ridż czy Stefa aż tacy starzy nie są, więc za wcześnie na dziwactwa. Poza tym jest różnica między "Bożesz Ty mój"x2 a całymi myślami. W MnS jest przykładowo tak "Dlaczego ona to zrobiła? Muszę do niej zadzwonić. Lecz najpierw zjem kanapkę. Jest szynka w domu? Chyba nie ma. Polecę kupić. Ale zadzwonię do Ridża, że wychodzę" I takie całe zdania wypowiadają samo do siebie bohaterowie "mody" 
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
No ba
Najpierw ona zadzwoniła do niego, by trzymał kciuki za jej egzamin. Potem przyjechał po nią pod szkołę, chciał się z nią rozstać, ale ona tak cieszyła się z udanego zaliczenia, że nie miał serca jej tego zrobić. Odwiósł ją do domu, tam przyłapał ich Leszek, a on mętnie się tłumaczył. Wreście na końcu Beatka odebrała telefon, że zebranie które miało być wczoraj, będzie jutro. Czyli już wie, że mąż oskarżył ją, że wczoraj był na tym zebraniu 
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz



