Skazany na śmierć (Prison Break)
[shadow=black]Sucre przeżywa miłe chwile z MariCruz ale ten wstrętny Bellick już do niego leci
Na pewno kuzyn Sucre nigdy nie zostanie przeniesiony do tego luksusowego więzienia
Dobrze, że Sara została z panami, bo dzięki niej poznali prawdziwego Greena. A Michael miał farta, że wyszła ta rozmowa o inhalatorze
Teraz Mahone gna do jego pokoju a biedny C-Note popełnia samobójstwo
Jeszcze by się mógł mu przydać, bo pewnie Michaelowi uda się teraz wywinąć. Ale mnie ten Kim wkurza, wszystkich każe zabijać
Paul poszedł na polowanko, szkoda że Kim nie jest jego zwierzynką... I ciekawe czy T-Bag zobaczy jeszcze kaskę
Coś mi się wydaje, że ją Bellick zwietrzy i będą się jeszcze o nią zabijać
[/shadow]
- cześć chłopaczki, jak leci?
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
- dobrze
- dla kogo dobrze, dla tego dobrze
- dla kogo kogo, dla tego kogo...
- celna riposta
WOW!
Dzięki za scan, B@r. Ja też już nie mogę się doczekać!
Ale z Carolinki perwera, związała Michaela i teraz może z nim zrobić co zechce.
Martwi mnie natomiast to co zostało napisane w artykule.
Chyba jednak się potwierdzi najgorsze.
[shadow=black]A propos odcinka 18, trochę słabszy był od poprzedniego, ale i tak trzyma dobry poziom.
Najlepsze były sceny gdy Mike i Linc "testowali" tego Greena.
Scena z fontanną!
Dobrze, że Michael zachował zimną krew i załatwił w porę oszusta. Wszystko się udało dzięki Sarze.
Wykazała się dziewczyna.
Szkoda tylko, że nagranie jest lipne.
Swoją drogą, czemu oni mówią taśma na pendrive'a?
C-Note'a mi żal, ale mniej niż pozostałych denatów dotychczasowych. Nie wiem, to chyba dlatego, że jego wątki się za bardzo ciągnęły.
Teddy wrócił do starych przyzywczajeń.
Pomyśleć, że tydzień temu mu współczułem.
Ciekawe czy Bellicka też skasuje, bo to, że Braddy boy pomyli na lotnisku torby jest więcej niż pewne. Swoją drogą, scena w samolocie była rozbrajająca.
Paul mnie szokuje.
Jak on może chcieć to zrobić swojej Carolince?!
Chyba zapomniał, że oni są "on the same team" i że "Anyone that's a threat to what we're doing is expendable!".
Jak zrobi to co planuje, to "company will sell him down the river".
Mam nadzieję, że ręka mu zadrży na widok Carolci i jednak się rozmyśli.
[/shadow]
[shadow=black]A propos odcinka 18, trochę słabszy był od poprzedniego, ale i tak trzyma dobry poziom.
Teddy wrócił do starych przyzywczajeń.
Paul mnie szokuje.
Prison Break!
Święty serial produkcji amerykańskiej. Wartka akcja,permanentne napięcie,wysoki poziom adrenaliny w trakcie śledzenia losów bohaterów,wielka rozkosz oglądania...!
Obejrzałem już wszystkie dostępne odcinki,czyli wczoraj zaznajomiłem się z 18,2 sezonu.
Serial wprowadził mnie w uzależnienie,'pochłaniając niezmierzone pokłady mojego czasu'. Niczym odurzony narkotykiem wtapiałem się w kolejne epizody,bez myśli o nadchodzącej maturze. Obecnie z niecierpliwością przeszywającą mnie na wskroś wyczekuję odcinka 19,którego emisja już w poniedziałek!!
Przechodząc do sedna sprawy. Chciałbym podzielić się z fanami tego serialu swoimi spostrzeżeniami co do postaci.
Michael Scofield!
Ideał chodzący. Takie określenie,w moim mniemaniu,pełnoprawnie się mu należy!
Szlachetny,moralny,o sercu bardzo dużej gołębicy,inteligentny i to nietuzinkowo, geniusz (o inhibicji przy wysokim ilorazie inteligencji),zawsze potrafiący zachować zimną krew,a także pełen odwagi,dzielności i sprytu...do tego przystojny
,ale to już inna bajka. To jest moja jedna z ulubionych postaci,a jest ich w liczbie dwóch.
Lincoln Burrows!
Postać,na której spoczywa skaza,zmora przeszłości,bowiem ten osobnik (brat Michael'a) tkwił po uszy w nałogu narkotykowym,tracąc ludzi,których darzył miłością. To Michael musiał sprawować pieczę nad starszym bratem. Postać ta nie wpadła w sieć mojego większego uznania. Odważny,dobry,kochający syna,Veronica'ę,brata,ale nie o tak wielkiej inteligencji i umysłowości,co Scofield.
Sara Tancredi!
Delikatna,wrażliwa,ale jak przyjdzie co do czego-buńczuczna i porywcza,inteligentna i oddana swym pacjentom i pracy,młoda kobieta. Bardzo ją lubię,[shadow=black]a jej rodzące się uczucie do Michael'a i jej piękne z nim chwile-sceny je przedstawiające-to po prostu idealne wypełnienie serialu!![/shadow] Podobnie jak Lincoln,nie jest czysta,jako,że była narkomanką.
No i wreszcie Paul Kellerman!!
Druga i ostatnia moja ulubiona postać!! Wydarzenia wokół tej persony są dla mnie najbardziej interesujące (obok tych z Michael'em w roli głównej). Kellerman to mężczyzna niezwykle przebiegły (agent Secret Service,podobnie jak inni na usługach Firmy i członkowie Firmy),sprytny,bezwzględny do 'wroga' Firmy,wielce urozmaicający Prison Break! [shadow=black]Jednak obok tej 'ciemnej strony' egzystuje także ta 'jasna'. Kocha siostrę [/shadow]i darzy pewnym uczuciem Caroline,jest wobec niej oddany,lojalny...
[shadow=black]Sfingowanie śmierci Terrence'a Steadman'a [/shadow]i[shadow=black] spreparowanie tej taśmy nagraniowej-to egzemplifikacja zastosowania wysokiej technologii przez kogokolwiek z Firmy,a przecież był przy tym mój ukochany Kellerman[/shadow].
Fernando Sucre!
Porywczy,ale wrażliwy,szlachetny Portorykańczyk. Kocha Maricruz i jest pełen determinacji,by spędzić resztę życia właśnie z nią. [shadow=black]W końcu mu się udaje ją 'odzyskać' w 17 odcinku.[/shadow]
C-Note!
Ostatnie z nim sceny wzruszyły mnie do łez! [shadow=black]Ten człowiek bardzo mi zaimponował w 2 sezonie swą miłością do rodziny,zwłaszcza swej małej córeczki.Ojciec,który jest w stanie wskoczyć w ogień za swym maleństwem i końcowa scena-samobójstwo,by uratować to,co zyskała "Baby girl". Bardzo pozytywna postać,aczkolwiek w 1 serii na taką się nie zapowiadała.[/shadow]
T-Bag!
Morderca,powiedziałbym zgodnie z prawdą-seryjny morderca! Theodore to nie tylko zabójca,także gwałciciel (wspomnienie przeszłości),pedofil...[shadow=black]trauma z dzieciństwa zrujnowała go,odbiła się bardzo głośnym echem w jego psychice,przyczyniła się do konglomeratu tych zabójstw,do dzikości postępowania w toku życia.[/shadow] Rewelacyjne z nim sceny,bardzo ciekawa postać i podobnie jak Kellerman-niejednoznaczna.
Caroline Reynolds!
Bezwzględna,władcza kobieta! Ale czy na pewno bezwzględna? Nie wiemy o niej za wiele. Wiemy,że Kellerman pracuje dla niej od 15 lat. Kobieta dążąca do sukcesu,osiągnięcia swych celów,[shadow=black]pani wiceprezydent[/shadow],[shadow=black]a potem prezydent USA!,czyli wysiłek opłacał się. [/shadow]Osobiście nie podoba mi się ta postać.
To na tyle,jeśli chodzi o przyglądnięcie się postaciom. Chciałbym [shadow=black]nadmienić,że bardzo lubiłem Veronica'ę[/shadow]. Młoda pani adwokat,kochająca Lincolna,stawiająca swą egzystencję na szali ryzyka,by odkryć prawdę w sprawie śmierci Terrence'a...
Teraz skoncentruję się na samym serialu.
Każda scena coś niesie. Każda scena na swój sposób jest kluczowa. Szereg scen akcji,szereg bijatyk,zabójstw,strzałów,ucieczka,knucie,spiskowanie,konspiracje,układy międzyludzkie (coś za coś),to wszystko składa się na niesamowitość Prison Break'a!
2 seria,jak dla mnie,jest o wiele ciekawsza od 1. [shadow=black]Szersze pole do działania,popisu scenarzystów ( już nie tylko więzienie i adwokaci-Veronica,Nick),ale całe,tak naprawdę,USA! Integrujemy się także z Firmą! Firma jest na większym świeczniku w 2 sezonie,niż w pierwszym. Bill Kim,jego rozkazy,Kellerman itd. Poznajemy również problemy trapiące więźniów,co nie miało miejsca w 1 sezonie (przynajmniej w takim stopniu).[/shadow]
Sukcesywnie będę komentował w tym temacie kolejne odcinki. To na razie na tyle.

Święty serial produkcji amerykańskiej. Wartka akcja,permanentne napięcie,wysoki poziom adrenaliny w trakcie śledzenia losów bohaterów,wielka rozkosz oglądania...!
Obejrzałem już wszystkie dostępne odcinki,czyli wczoraj zaznajomiłem się z 18,2 sezonu.
Serial wprowadził mnie w uzależnienie,'pochłaniając niezmierzone pokłady mojego czasu'. Niczym odurzony narkotykiem wtapiałem się w kolejne epizody,bez myśli o nadchodzącej maturze. Obecnie z niecierpliwością przeszywającą mnie na wskroś wyczekuję odcinka 19,którego emisja już w poniedziałek!!
Przechodząc do sedna sprawy. Chciałbym podzielić się z fanami tego serialu swoimi spostrzeżeniami co do postaci.
Michael Scofield!
Ideał chodzący. Takie określenie,w moim mniemaniu,pełnoprawnie się mu należy!
Lincoln Burrows!
Postać,na której spoczywa skaza,zmora przeszłości,bowiem ten osobnik (brat Michael'a) tkwił po uszy w nałogu narkotykowym,tracąc ludzi,których darzył miłością. To Michael musiał sprawować pieczę nad starszym bratem. Postać ta nie wpadła w sieć mojego większego uznania. Odważny,dobry,kochający syna,Veronica'ę,brata,ale nie o tak wielkiej inteligencji i umysłowości,co Scofield.
Sara Tancredi!
Delikatna,wrażliwa,ale jak przyjdzie co do czego-buńczuczna i porywcza,inteligentna i oddana swym pacjentom i pracy,młoda kobieta. Bardzo ją lubię,[shadow=black]a jej rodzące się uczucie do Michael'a i jej piękne z nim chwile-sceny je przedstawiające-to po prostu idealne wypełnienie serialu!![/shadow] Podobnie jak Lincoln,nie jest czysta,jako,że była narkomanką.
No i wreszcie Paul Kellerman!!
Druga i ostatnia moja ulubiona postać!! Wydarzenia wokół tej persony są dla mnie najbardziej interesujące (obok tych z Michael'em w roli głównej). Kellerman to mężczyzna niezwykle przebiegły (agent Secret Service,podobnie jak inni na usługach Firmy i członkowie Firmy),sprytny,bezwzględny do 'wroga' Firmy,wielce urozmaicający Prison Break! [shadow=black]Jednak obok tej 'ciemnej strony' egzystuje także ta 'jasna'. Kocha siostrę [/shadow]i darzy pewnym uczuciem Caroline,jest wobec niej oddany,lojalny...
[shadow=black]Sfingowanie śmierci Terrence'a Steadman'a [/shadow]i[shadow=black] spreparowanie tej taśmy nagraniowej-to egzemplifikacja zastosowania wysokiej technologii przez kogokolwiek z Firmy,a przecież był przy tym mój ukochany Kellerman[/shadow].
Fernando Sucre!
Porywczy,ale wrażliwy,szlachetny Portorykańczyk. Kocha Maricruz i jest pełen determinacji,by spędzić resztę życia właśnie z nią. [shadow=black]W końcu mu się udaje ją 'odzyskać' w 17 odcinku.[/shadow]
C-Note!
Ostatnie z nim sceny wzruszyły mnie do łez! [shadow=black]Ten człowiek bardzo mi zaimponował w 2 sezonie swą miłością do rodziny,zwłaszcza swej małej córeczki.Ojciec,który jest w stanie wskoczyć w ogień za swym maleństwem i końcowa scena-samobójstwo,by uratować to,co zyskała "Baby girl". Bardzo pozytywna postać,aczkolwiek w 1 serii na taką się nie zapowiadała.[/shadow]
T-Bag!
Morderca,powiedziałbym zgodnie z prawdą-seryjny morderca! Theodore to nie tylko zabójca,także gwałciciel (wspomnienie przeszłości),pedofil...[shadow=black]trauma z dzieciństwa zrujnowała go,odbiła się bardzo głośnym echem w jego psychice,przyczyniła się do konglomeratu tych zabójstw,do dzikości postępowania w toku życia.[/shadow] Rewelacyjne z nim sceny,bardzo ciekawa postać i podobnie jak Kellerman-niejednoznaczna.
Caroline Reynolds!
Bezwzględna,władcza kobieta! Ale czy na pewno bezwzględna? Nie wiemy o niej za wiele. Wiemy,że Kellerman pracuje dla niej od 15 lat. Kobieta dążąca do sukcesu,osiągnięcia swych celów,[shadow=black]pani wiceprezydent[/shadow],[shadow=black]a potem prezydent USA!,czyli wysiłek opłacał się. [/shadow]Osobiście nie podoba mi się ta postać.
To na tyle,jeśli chodzi o przyglądnięcie się postaciom. Chciałbym [shadow=black]nadmienić,że bardzo lubiłem Veronica'ę[/shadow]. Młoda pani adwokat,kochająca Lincolna,stawiająca swą egzystencję na szali ryzyka,by odkryć prawdę w sprawie śmierci Terrence'a...
Teraz skoncentruję się na samym serialu.
Każda scena coś niesie. Każda scena na swój sposób jest kluczowa. Szereg scen akcji,szereg bijatyk,zabójstw,strzałów,ucieczka,knucie,spiskowanie,konspiracje,układy międzyludzkie (coś za coś),to wszystko składa się na niesamowitość Prison Break'a!
2 seria,jak dla mnie,jest o wiele ciekawsza od 1. [shadow=black]Szersze pole do działania,popisu scenarzystów ( już nie tylko więzienie i adwokaci-Veronica,Nick),ale całe,tak naprawdę,USA! Integrujemy się także z Firmą! Firma jest na większym świeczniku w 2 sezonie,niż w pierwszym. Bill Kim,jego rozkazy,Kellerman itd. Poznajemy również problemy trapiące więźniów,co nie miało miejsca w 1 sezonie (przynajmniej w takim stopniu).[/shadow]
Sukcesywnie będę komentował w tym temacie kolejne odcinki. To na razie na tyle.
If you can't beat them, join them...
Też się cieszę z tego faktu. Prison Break to naprawdę ekscytujący serial i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie życia bez niego.FanStefci pisze:Wow, Thorne, jaki wyczerpujący komentarz.![]()
Super, że mamy kolejnego "wciągniętego" po uszy w Prisona.
Jakby powiedziała Carolinka: "Welcome to the team".
Ahhh,kiedy ten 19 odcinek!!
If you can't beat them, join them...
-
SallyFan
Moi drodzy, czy możecie mi powiedzieć kim są [shadow=black]C-Note i Agent Mahone[/shadow] ? (na wszelki wypadek zaznaczam spoilerem bo nie wiem czy te postacie są już czy ich nie ma)
Czy może któryś z nich to ten koleś od wielbionego przeze mnie Paula, który miał zastrzelić Leticie, ale ruszyło go sumienie i zrobił to Kellermanek?
Czy może któryś z nich to ten koleś od wielbionego przeze mnie Paula, który miał zastrzelić Leticie, ale ruszyło go sumienie i zrobił to Kellermanek?
Niet.SallyFan pisze:Moi drodzy, czy możecie mi powiedzieć kim są [shadow=black]C-Note i Agent Mahone[/shadow] ? (na wszelki wypadek zaznaczam spoilerem bo nie wiem czy te postacie są już czy ich nie ma)
Czy może któryś z nich to ten koleś od wielbionego przeze mnie Paula, który miał zastrzelić Leticie, ale ruszyło go sumienie i zrobił to Kellermanek?
[shadow=black]Abruzzi wraz z 7 więźniami uciekł z więzienia Fox River. Abruzzi jako cel po powrocie do świata postawił sobie zdławienie Fibonacciego. Toteż w 4 odcinku wyruszy z gnatem,uprzednio wywiedziawszy się o lokum Fibonacciego (adres),ale jeden z jego ludzi go wsypie,tak więc FBI wpadnie na jego trop. W 5 odcinku padnie nieżywy na całe gro kul.[/shadow]Forrester pisze:A co się dzieje(działo) z Abruzzim?
If you can't beat them, join them...
- Marek Forrester
- Posty: 5254
- Rejestracja: 2006-02-03, 11:10
- Lokalizacja: Kalisz
Ależ wszyscy się nie cierpliwią i oglądają odcinki do przodu, ja w każdą niedziele oglądam na polsacie i nie zamierzam sobie przyśpieszać
A moi znajomi już nie oglądają na polsacie bo mają odcinki na komputerze i obejrzeli już 1 sezon
Także Polsat właśnie tak też traci troche tysięcy widzów.
Nobody does it better
Dziś wyrównałem PB do 17.
[shadow=black]Nie moge sie doczekać Caroline
Ten głos to i tak podkładała Patty Wetting(?).Chociaż i tak ją wole w Brothers&Sisters Pozatym szkoda , ze Bellick wyszedł z więzienia to był taki ciekawy wątek , bardzo mi się podobał , a na wolności Bellick najlepiej niech zginie.No i wreszcie wróciła Maricruz , jest taka urocza , stęskniłem się za nią.Z Fernando tworzą świetną parę , tylko mam wrażenie , że i tak ich szczęście nie potrwa długo[/shadow]
[shadow=black]Nie moge sie doczekać Caroline
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie



