Szkoda tylko, że nie była lepiej zrobiona.Cosmo pisze: Fajna była scena jak pogryzła kartkę i wypluła na twarz Taylor.![]()
Bieżące odcinki cz. 1
Ale Amber jest naiwna!
Ja nie myślałam że ona mu uwierzy tak na słowo. Powinna wiąść od niego jakiś dokument na piśmie że mu odda to dziecko jak go pocałuje! A ten kiss to był namiętny! No no!
Morgan jest chra psychicznie!!!!!!!! Przeciez to nie Taylor zbiła jej to dziecko.
Nie lubie Ridga i jego rodzinki!
Morgan jest chra psychicznie!!!!!!!! Przeciez to nie Taylor zbiła jej to dziecko.
Moim zdaniem to Amber nie myśli trzeźwo.justyna18 pisze:Ale Amber jest naiwna!Ja nie myślałam że ona mu uwierzy tak na słowo. Powinna wiąść od niego jakiś dokument na piśmie że mu odda to dziecko jak go pocałuje! A ten kiss to był namiętny! No no!
A Carmen wariatka upatrzyła winnego w dziecku. A przecież Deacon cały czas ją traktował jak...
Co złego, to nie ja 
Myślę, że każda matka byłaby w stanie zrobić wszystko, ażeby odzyskać swoje dziecko, każdaanka_ pisze:Moim zdaniem to Amber nie myśli trzeźwo.Dla niej najważniejszy jest mały Eryk i zaryzykuje, żeby go odzyskać. A Deacon to wykorzystuje.
![]()
Najfajniejszą sceną, która dzisiaj mi się spodobała, był pokaz w wykonaniu dzieciaków
- PetroPython
- Posty: 1809
- Rejestracja: 2007-03-08, 14:49
- Lokalizacja: Częstochowa
- Wiek: 35
Proszę bardzo. Dzisiejsze dwa odcinki pokazały prawdziwy Power MNSKotqa pisze:Mógłby mi ktoś opisać ze szczegółami dzisiejsze odcinki..byłabym wdzięczna
Morgan i Taylor kłócą się w biurze Ridge'a. Morgan zarzuca jej śmierć dziecka oraz jest oburzona tym, co wygadywała na nią Taylor. Mówi byłej przyjaciółce, że nie może jej zwolnić z pracy w firmie. Dochodzi do ostrej wymiany zdań. Taylor zapisuje Morgan wizytówkę psychiatry, gdyż uważa, że ta cierpi na poważną depresję poporodową. Rozwścieczona Morgan drze kartkę na strzępy, a następnie wypluwa ją na Taylor. Ta, nie mając czasu na dalszą dyskusję, udaje się na lotnisko, gdzie już w samolocie czekają na nią Ridge, niania Katherine i dzieci. Wylatują oni na Saint Thomas, gdzie Ridge i Taylor mają odbyć odnowienie przysięgi małżeńskiej. Stęskniona za Ericiem III, Amber idzie do Jaskinii. Prosi Deacona, by wziął pieniądze Forresterów i zniknął na dobre z ich życia. Niestety Sharpowi nie zależy już tylko na pieniądzach. Zainteresował się bowiem Amber.
Proponuje jej umowę: jeden namiętny pocałunek z nim i pieniądze, wzamian za Erica.
Po namyśle Amber zgadza się. Jednak jeden krótki pocałunek nie okazał się wystarczający. Amber musiała całować go kilkakrotnie, gdyż inaczej ten nie oddałby jej dziecka. Prze uchylone drzwi zauważa ich Carmen. Z nerwów idzie się czegoś napić. Lekko pijana chwilę później zjawia się na górze. Dochodzi do wniosku, że gdyby nie mały Eric jej życie byłoby lepsze: nie pojawiłaby się w nim Amber, która najwyraźniej podoba się Deaconowi. Mówi Amber, że musi coś wziąść dla swojego chłopaka. Korzystając z chwili nieuwagi Amber, zabiera małego Erica.
-
Ambrossia Moore
- Posty: 513
- Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
- Lokalizacja: Beverly Hills
Widać, że mają coś z Forrester'ów.paulincia pisze:Myślę, że każda matka byłaby w stanie zrobić wszystko, ażeby odzyskać swoje dziecko, każdaanka_ pisze:Moim zdaniem to Amber nie myśli trzeźwo.Dla niej najważniejszy jest mały Eryk i zaryzykuje, żeby go odzyskać. A Deacon to wykorzystuje.
![]()
![]()
Najfajniejszą sceną, która dzisiaj mi się spodobała, był pokaz w wykonaniu dzieciaków
Z Morgan jest naprawdę niedobrze, rzeczywiście powinna iść do jakiegoś specjalisty
Przyłazi sobie do biura Ridge'a, rusza jego rzeczy-zdjęcia.. (ale cóż taka jej rola
)-Taylor w ogóle nie powinna z nią rozmawiać i znów słuchać jej oskarżeń...Dziwne jest też, że nie powiedziała o wszystkim mężowi...
Ale scena jak Morgan plunęła jej w twarz była dobra
Deacon jest niezły...żal mi tylko Carmen,biedaczka naprawdę się wkurzyła..
Ale scena jak Morgan plunęła jej w twarz była dobra
Dzieciaczki po prostu cudne, ale martwi mnie jedno - albo Taylor jest naturalną blondynką (w co wątpię), albo ojcem jakimś cudem (naprawdę cudem!) jest Thorne. Phoebe i Stephi są blondynkami i jest to pewnie kolejna wpadka naszych scenarzystów,
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
W sumie tak, ale wiesz... czasem dzieci jak są małe maja jasne włosy, a potem im ciemnieją... Zresztą w Modzie wszystko jest możliweSzogunka pisze:Dzieciaczki po prostu cudne, ale martwi mnie jedno - albo Taylor jest naturalną blondynką (w co wątpię), albo ojcem jakimś cudem (naprawdę cudem!) jest Thorne. Phoebe i Stephi są blondynkami i jest to pewnie kolejna wpadka naszych scenarzystów,
Moje siostry też są blondynkami, a rodzice mają ciemne włosySzogunka pisze:Dzieciaczki po prostu cudne, ale martwi mnie jedno - albo Taylor jest naturalną blondynką (w co wątpię), albo ojcem jakimś cudem (naprawdę cudem!) jest Thorne. Phoebe i Stephi są blondynkami i jest to pewnie kolejna wpadka naszych scenarzystów,





