Morgan vs Taylor
Oj, jestKaska pisze:Ona raczej nie jest świrnięta, tylko ma bzika na punkcie dziecka!
Ale NIE, Ona musiała mieć Ridga! Myślę, że łatwiej zrozumieć (i usprawiedliwić ?) ją jeżeli to choroba, a nie tylko... nawet nie wiem jak to nazwać... wredny charakter?
Inna sprawa, że przecież Taylorka była bardzo pozytywnie nastawiona do Morgan, nie wierzyła Cesarzowej, kiedy ta mówiła, żeby na nią uważała. Bo po co? Przecież Morgan to jej najlepsza przyjaciółka! Chyba najgorsze, że to "przyjaciółka" tak się zachowała...
Co złego, to nie ja 
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18325
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Taylor jest naiwna, Morgan tyle razy mijała się z prawdą, nigdy nie było widać prawdziwej przyjaźni, Taylor zwyczajnie(nie wiem dlaczego lub wiem
) nie miała żadnych przyjaciółek i upatrzyła sobie Morgan
A pamiętacie na początku jak Taylor była zazdrosna o Morgan? 
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
I pewnie dlatego chciała się z nią zaprzyjaźnić.Adex-fan Brooke pisze: A pamiętacie na początku jak Taylor była zazdrosna o Morgan?
Co złego, to nie ja 
Przecież ona nie kochała Clarke`a, ani innych facetów, tylko Ridge`a. I wcale nie chciała, żeby prawda się wydała, że to Ridge jest ojcem jej dziecka. Wydaje mi się, że kochała Taylor, jak przyjaciółkę (sama tak powiedziała), ale zaczęła ją nienawidzić dopiero, jak ta zepchnęła ja z balkonu i Morgan straciła dziecko.anka_ pisze: miała Clarkamiała całą masę innych facetów
Ale NIE, Ona musiała mieć Ridga!
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Nie wyobrażam sobie, żeby przyjaciółka zrobiła coś takiego przyjaciółce...Kaska pisze:Przecież ona nie kochała Clarke`a, ani innych facetów, tylko Ridge`a. I wcale nie chciała, żeby prawda się wydała, że to Ridge jest ojcem jej dziecka. Wydaje mi się, że kochała Taylor, jak przyjaciółkę (sama tak powiedziała), ale zaczęła ją nienawidzić dopiero, jak ta zepchnęła ja z balkonu i Morgan straciła dziecko.anka_ pisze: miała Clarkamiała całą masę innych facetów
Ale NIE, Ona musiała mieć Ridga!
Mówisz, że wydaje ci się, że kochała Taylor jak przyjaciółkę, a znienawidziła ją dopiero kiedy straciło dziecko. To jak wyjaśnisz tą intrygę z mialem i telefonem? To z miłości do przyjaciółki czy obsesyjnej miłości do Ridga*?
Jeszcze wcześniej pisałaś o tym, że miała bzika na punkcie dziecka... No i się z Tobą zgodzę, ale chyba nie zaprzeczysz, że miała bzika na punkcie Ridge, co?
Proszę o argumenty na to, że to nie jest choroba psychiczna
*I ktoś mi powie, że Brooke ma obsesję na punkcie Ridga
Co złego, to nie ja 
Już sama nie wiem, co o tym myśleć...
Może obsesja na punkcie dziecka to nie jest choroba, zwłaszcza po dwukrotnym poronieniu, ale na punkcie Ridge`a...
No dobra! Jest chora! Ale i tak lubię tą postać. 
Może obsesja na punkcie dziecka to nie jest choroba, zwłaszcza po dwukrotnym poronieniu, ale na punkcie Ridge`a...
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18325
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Zdecydowanie Taylor! Chociaż Morgan wprowadza pikanterii 
Zapraszam do czytania:
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
http://www.forummns.pl/viewtopic.php?t=1195
Mimo, że uwielbiam Taylor, to tym razem kibicuję Morgan. Przecież ona nie ma przyjaciół, nie ma nikogo, a przybrana (
)córeczka - Steffy jest dla niej wszystkim! Widzę, jak czule opiekuje się nią, więc myślę, że nic jej nie grozi. Chciałabym tylko, żeby Taylor się dowiedziała, że Steffy żyje i nic jej nie jest. Wtedy może poczułaby ulgę. I tylko tyle.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Dziewczyno, o czym Ty mówisz?Kaska pisze:Mimo, że uwielbiam Taylor, to tym razem kibicuję Morgan. Przecież ona nie ma przyjaciół, nie ma nikogo, a przybrana ()córeczka - Steffy jest dla niej wszystkim! Widzę, jak czule opiekuje się nią, więc myślę, że nic jej nie grozi. Chciałabym tylko, żeby Taylor się dowiedziała, że Steffy żyje i nic jej nie jest. Wtedy może poczułaby ulgę. I tylko tyle.
Jak ktoś nie ma przyjaciół, to niech sobie ukradnie
cudze dziecko i będzie dobrze?
Jak nie ma przyjaciół to niech kupi sobie psa i chodzi
z nim na długie spacery w ramach terapii.
Taylor poczuje ulgę i już, pewnie nawet będzie szczęśliwa
i pogodzi się z Morgan?
W życiu nie widziałam bardziej nieludzkiego i skrzywionego
podejścia do tragedii matki, która straciła dziecko!
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
- Adex-fan Brooke
- Posty: 18325
- Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
- Lokalizacja: woj.dolnośląskie
- Wiek: 42
Spodziewałem się że zdania będa podzielone
Ja z postaci wolę Morgan, ale Taylor bym pomógł w życiu realnym.
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ja nie mówię, że jest dobrze, ale jeśli już tego dokonała to niech tego nie zmienia, bo może być jeszcze gorzej! Jeśli nikt jej nie chce pomóc musiała się posunąć do takiego czynu.nutelka pisze:Dziewczyno, o czym Ty mówisz?![]()
Jak ktoś nie ma przyjaciół, to niech sobie ukradnie
cudze dziecko i będzie dobrze?
Ona kogoś potrzebuje. Człowieka, nie psa!nutelka pisze:Jak nie ma przyjaciół to niech kupi sobie psa i chodzi
z nim na długie spacery w ramach terapii.
Nie musi się od razu godzić z Morgan. Na pewno byłaby szczęśliwa, gdyby jej dziecko było szczęśliwe i gdyby wiedziała, że jest w dobrych rękach. Kiedy umarło dziecko Morgan nikt się tym nie przejął! Nawet niektórzy się z tego cieszyli... Została z tym sama! I co?! Taylor znowu miałaby być tą szczęśliwą mamusią, której nie obchodzi los innych?!nutelka pisze:Taylor poczuje ulgę i już, pewnie nawet będzie szczęśliwa
i pogodzi się z Morgan?
Założyłam, że Taylor wie, że dziecko żyje i, że nic mu nie jest, więc nie ma mowy o żadnej tragedii.nutelka pisze:W życiu nie widziałam bardziej nieludzkiego i skrzywionego
podejścia do tragedii matki, która straciła dziecko!.
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...

