Bieżące odcinki cz. 1
Moze niedokładnie, ale mniej-wiecej to przetłumaczono.
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle
Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi 
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
- katarzynka
- Posty: 719
- Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
- Lokalizacja: Gliwice
-
Ambrossia Moore
- Posty: 513
- Rejestracja: 2007-01-01, 19:16
- Lokalizacja: Beverly Hills
I Brooke rozpętała wojnę na całego.....a już myślałam że nastąpi chwilowe zawiesznie broni w rodzinie po ślubie, ale to tylko mrzonki.
I kto pisał, że Brooke nie jest intrygantką?
Ale powód podała dlaczego Rick nie dopuścił do ślubu.."bo nie chciał żeby dziecko wychowywał CJ" ( czyli miał po prostu takie widzi mi się)
Może CJ to też oszust z slamsów.
No i nareszcie poznała Deacona sprawcę całego zamieszania (lepiej późno niż wcale).
Swoją drogą to ta Amber jest ślepa, że nie widzi iż coś niedobrego dzieje się w ich związku, albo może nie chce widzieć, albo woli się na razie łudzić i liczy na to ze to przejściowe kłopoty które miną.
Ale powód podała dlaczego Rick nie dopuścił do ślubu.."bo nie chciał żeby dziecko wychowywał CJ" ( czyli miał po prostu takie widzi mi się)
Swoją drogą to ta Amber jest ślepa, że nie widzi iż coś niedobrego dzieje się w ich związku, albo może nie chce widzieć, albo woli się na razie łudzić i liczy na to ze to przejściowe kłopoty które miną.
Jak usłyszałam co Brook planuje, to aż mi się odechciało ogladać całej tej chorej intrygi. Też jestem za tym żeby Amber była z Deaconem,ale skoro Rick tyle zabiegał o Amber,przerwał jej ślub z CJ i twierdzi że kocha Amber, to po co Brook w to wszystko się miesza...Żałosne....jeszcze gdyby rzeczywście przyjechała na turniej żeby oglądać syna to by mi zaimponowała a tak
...Jakbym oglądała powtórke z Wenecji, tylko w wykonaniu Brook.............Mam tylko nadzieję że jej plan się nie powiedzie
I ta okropna Amanda
Kim też miała kiedyś za zadanie namieszać w związku Amber i Ricka-i wtedy nawet jej kibicowałam-ale wiemy jak to sie wszystko skończyło
Wielka miłosć między Kim i i tym lalusiem nie była tak gorąca i nie przetrwała...Okazało się, że jednak Ricki woli swoją dawną opiekunkę i żonę 
Całkowicie się z Tobą zgadzamana pisze:Jak usłyszałam co Brook planuje, to aż mi się odechciało ogladać całej tej chorej intrygi. Też jestem za tym żeby Amber była z Deaconem,ale skoro Rick tyle zabiegał o Amber,przerwał jej ślub z CJ i twierdzi że kocha Amber, to po co Brook w to wszystko się miesza...Żałosne....:
Ja niestety widziałam tylko drugi odcinek więc się nie rozpiszę
Tzn. obejrze sobie nagrane to może coś jeszcze od siebie dodam
Ostatnio zmieniony 2007-04-17, 17:17 przez anka_, łącznie zmieniany 2 razy.
Co złego, to nie ja 
Mdli mnię już na widok Brooke i tej jej "wielkiej opiekuczości"!... Co im odbiło z tym "beztroskim zyciem studenta"?! Rozwala związek Ricka by ten mógł pochodzić po klubach?! Boże kochany...
Brooke i tak niszczy Amber nie dlatego żeby Rick mógł się wyszaleć ale dla tego że jej nie cierpi, tylko zasłania się tym kiepskim argumentem. I jeszcze nazwała Amber dziwką (tego ci juz nie wybaczę Brooke!)! Wielka pani Forrester się znalazła...
Deacon dobrze zrobił że stanął w obronie Amber, mógł Brooke od razu wywalić własnymi rękoma z tego baru.
To towarzystko Ricka to jacyś pomyleńcy. Nie wiem co Chariemu tak przeszkadza to że Rick będzie zię żenił a jak patrzę na tą całą "Amandę" to żałuję że Kimberly odeszła.
Taki mój komentarz o dzisiejszych "nieteges" odcinkach.
To towarzystko Ricka to jacyś pomyleńcy. Nie wiem co Chariemu tak przeszkadza to że Rick będzie zię żenił a jak patrzę na tą całą "Amandę" to żałuję że Kimberly odeszła.
Taki mój komentarz o dzisiejszych "nieteges" odcinkach.
Zgadzam się!Ja chce Tay i Morgan!No i uroczego Tima oczywiścieLoLex pisze:Rick i całe jego towarzystwo to straszne sztywniaki.Ten cały wątek jest niedorobiony. Fatalne dialogi. Aż się oglądać nie chce. Dawajcie z powrotem akcje w domu Morgan i dalsze stosunki Brooke i Cesarzowej, bo to było rzeczywiście ciekawe.
Brooke mnie denerwuje ale oczywiście jej zwolennicy znajdą milion usprawiedlieeń dla biednej Brooke.Nie ma co robić to intryguje
Team Hunter:)A jak!
Ktoś, ale nie pamiętam kto, powiedział dziś słusznie o Bruk "przyganiał kocioł garnkowi". Tu by pasowało jeszcze "nie pamięta wół jak cielęciem był". Buk chyba zapomniała już, ile krzywdy sprawiła jej Stefa właśnie przez takie wcinanie się w sprawy jej i Ridża/Eryka/Torna w zależności od aktualnego wybranka rodu Foresterów. Poza tym, skoro Bruk sie tak troszczy o synka, to niech mu pozwoli uczyć się samemu na własnych błędach. Tylko tak Rik nauczy się życia.
No i cały czas czekam na Tima, który jeszcze ciąąąąąąąąąągle stoi pod drzwiami piwnicy
Odcinki niezbyt ciekawe dziś.
Ps
nie wydaje Wam się, że wszyscy jakoś bardziej kochali Stefi, niż Fibi? O Tomasie nie wspominam, bo chodzi o to, którą z bliźniaczek woleli. I oczywiście "zginęła" ta lepsza z nich.
No i cały czas czekam na Tima, który jeszcze ciąąąąąąąąąągle stoi pod drzwiami piwnicy
Odcinki niezbyt ciekawe dziś.
Ps
nie wydaje Wam się, że wszyscy jakoś bardziej kochali Stefi, niż Fibi? O Tomasie nie wspominam, bo chodzi o to, którą z bliźniaczek woleli. I oczywiście "zginęła" ta lepsza z nich.
Żadna inna rodzina nie zaznała tylu nieszczęść, co Forrester'owie.
Szkoda, że Rick nie dokończył prezentacji swoich gości przed swoimi "przyjaciółmi":
"to jest moja mamusia a to mój braciszek - obecny mąż mamusi" - towarzystwo
z wyższych sfer pewnie nie wiedziałoby, gdzie oczy schować

"to jest moja mamusia a to mój braciszek - obecny mąż mamusi" - towarzystwo
z wyższych sfer pewnie nie wiedziałoby, gdzie oczy schować
... i ślubuję Ci uśmiech przy porannej kawie, parasol w deszczu i stokrotki na wiosnę...
Katarzynka, też zastanawiam się skąd ta bogata i światla kobieta wzięła tę cegłę i czemu nazwała ją cichym i dyskretnym aparatem fotograficznym?
Mam ochotę zmienić avka na znak protestu i niechęci temu co wyczynia Brooke. Byłabym hipokrytką by po Wenecji popierać jej działanie
Choć rzeczywiście nie wiem czemu tym młodym się tak śpieszy? Mogliby pobrać się po studiach.
Mam ochotę zmienić avka na znak protestu i niechęci temu co wyczynia Brooke. Byłabym hipokrytką by po Wenecji popierać jej działanie
Choć rzeczywiście nie wiem czemu tym młodym się tak śpieszy? Mogliby pobrać się po studiach.
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...






