No to może po kolei - zaczynając od Naszej kochanej trójki Ricka, Amber i Deacona...
Zastanawiam się co bym zrobiła na miejscu Amber i chyba bym została z Deaconem... Niech nawet będzie, że kocha Ricka, ale przecież jak teraz sobie przypominam to ciągle były między nimi jakieś nieporozumienia... I chociażby teraz te zdjęcia...Amber pierwsza zobaczyła je a mimo to chciała być z Rickiem, a gdyby Jemu tak bardzoo na Niej zależało wybaczyłby jej od razu, nie zrywałby zaręczyn o jakiś pocałunek nawet nie wyjaśniwszy sobie całej sytuacji
Kolejna sprawa...Ridge...hmm... Nawet nie pomyślałabym, że On taki mądry jest
Poza tym Morgan dzisiaj w Cafe Rous (nie wiem czy to tak sie pisze) wyglądała ślicznie według mnie




