Days of Our Lives

Dział poświęcony filmom i innym programom telewizyjnym.
ODPOWIEDZ
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Alex, tak jak powyżej napisała Liason-fanka, po powrocie Stefano, znów DiMera odzyskają władzę i będą pociągać za wszystkie sznurki w Salem.. :) Podobno będzie świetnie. Sony i scenarzyści, wystraszeni zdjęciem "Passions" z anteny, podobno postarali się bardzo i teraz będą robić wszystko żeby tylko zdobywać widzów i uniknąć zdjęcia z anteny w 2009. Chociaż ABC zapowiedziało, że byłoby zainteresowane "DOOL"... :) W każdym razie, z tygodnia na tydzień odcinki są coraz ciekawsze!!!

Liason - fanko, ja również starałem się być spoiler-free ale jakoś nie mogę się powstrzymać żeby nie zaglądać do rubryk ze spoilers, rumors i spumors.. :mrgreen: Jak już wiem mniej więcej co się wydarzy to z jeszcze większymi wypiekami wyczekuję scenek. :)

A oto miniony tydzień w kilku screencapsach:

Chelsea za kółkiem (kto jej dał prawko??, Oh dear.) 8)
Obrazek

Kayla chyba już jest zdesperowana wyeliminować EJ'a z Salem i życia Steve'a.
Obrazek

Lumi - wyglądali po prostu prześlicznie!!! :serce:
Obrazek
Obrazek

Phillip starał się nawet przekonać Belle, żeby do niego wróciła... :evil: Nie tędy droga, stary! :nie:
Obrazek

Shelle :serce: Mam nadzieję, że uporają się wreszcie z Phillipem i wrócą z Claire szczęśliwie do domu...
Obrazek
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Fajne fotki :)

Tez sie zastanawiam kto Chelsea dal prawko - juz wystarczy ze Zacha zabila, to jeszcze chce kolejnych ludzi do piachu poslac...

Kayla byla boska z ta wiertara. I potem jak ten facet przylecial i zaczal sie skarzyc, ze mu wiertarka zniknela... LOL

Lumi rzeczywiscie slicznie wygladali podczas slubu :) I jacy szczesliwi byli :)

A Philip jest po prostu okropny. Nie dosyc ze Shawnowi corke zabiera, to jeszcze chce mu Belle odebrac - "Belle, jesli chcesz to znowu bedziemy rodzina z Claire" Wrrr!!! Tak bezczelnie wykorzystywac dziecko, ktore ponoc kocha. Swinia dobrze wie, ze Belle zrobi dla Claire wszystko i ma nadzieje, ze moze uda mu sie zaszantazowac ja emocjonalnie i wroci do niego, byle byc blisko corki... Alez on mnie wkurza!!

A tej summer storyline juz naprawde nie moge sie doczekac!!! Zapowiada sie fantastycznie!! W MNS mi jednak brakuje takich typowo przygodowych/sensacyjnych watkow. Tylko bedzie mi brakowalo wscibskich Jacka i Jennifer... Czemu Missy musiala wyjechac do Nashville? Chociaz zeby bylo smieszniej to ja uwielbiam Scotta Reeves'a i zespol w ktorym gra, hehe :D
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Myślę, że Kate straciła już nadzieje, że rozdzieli Lucasa z Sami. W końcu Lucas i Sami wyjaśnili sobie wszystko i nie zapowiada się, żeby rozstali się, chociaż jestem więcej niż pewien że E.J jako prawdziwy DiMera nie zrezygnuje z Sami tak szybko... Ciekawe czy Stefano będzie mu pomagał.. ::chytry::
Co do Phillipa, to może i faktycznie kocha choć trochę Claire ale zemsta to dla niego sprawa priorytetowa. Nie mogę doczekać się tego tygodnia. Ciekawi mnie czy Bo pomoże Shelle odebrać małą. No i co ciekawe, Hope nie wie do końca co się wydarzyło - nie wie o postrzale... Ale nie sądzę, żeby była zła na Bo, że ukrył prawdę. W każdym razie może ją boleć fakt, że teraz wszyscy narażeni są na niebezpieczeństwo... A Phillip rozbroił mnie tym, że najpierw spytał Belle czy dam im choć "half a chance" by być znów rodziną, po czym po jej próbie kompromisu, który był moim zdaniem uczciwy, ni stąd ni z owąd, powiedział o czekającej łodzi. Po prostu "olał" to co mu proponowała... Sukinkot! :evil: Ale Shawn mi naprawdę zaimponował tym "I have to protect my family". A przecież był naprawdę bardzo słaby. :(
Wracając do Lumi - coraz więcej pisze się o bliźniakach Sami...Pamiętacie jak Theresa nosiła w sobie dziecko swoje i Ethana oraz dziecko Gwen i Ethana? Podobny wątek może się tu przytrafić. Oj oby nie. Sami powinna jak najszybciej uwolnić się od Elvisa. :roll:
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Martin - fan Bree pisze:Myślę, że Kate straciła już nadzieje, że rozdzieli Lucasa z Sami. W końcu Lucas i Sami wyjaśnili sobie wszystko i nie zapowiada się, żeby rozstali się, chociaż jestem więcej niż pewien że E.J jako prawdziwy DiMera nie zrezygnuje z Sami tak szybko... Ciekawe czy Stefano będzie mu pomagał.. ::chytry::
Zapewne, w koncu to jego tatus, no nie? :D A co do Kate to ona zawsze miala jakiegos haka na Sami i dlatego byla taka "grozna". Natomiast teraz kiedy Sami i Lucas sobie wszystko wyjasnili juz nie bedzie tak mogla mieszac.
Co do Phillipa, to może i faktycznie kocha choć trochę Claire ale zemsta to dla niego sprawa priorytetowa. Nie mogę doczekać się tego tygodnia. Ciekawi mnie czy Bo pomoże Shelle odebrać małą. No i co ciekawe, Hope nie wie do końca co się wydarzyło - nie wie o postrzale... Ale nie sądzę, żeby była zła na Bo, że ukrył prawdę. W każdym razie może ją boleć fakt, że teraz wszyscy narażeni są na niebezpieczeństwo... A Phillip rozbroił mnie tym, że najpierw spytał Belle czy dam im choć "half a chance" by być znów rodziną, po czym po jej próbie kompromisu, który był moim zdaniem uczciwy, ni stąd ni z owąd, powiedział o czekającej łodzi. Po prostu "olał" to co mu proponowała... Sukinkot! :evil: Ale Shawn mi naprawdę zaimponował tym "I have to protect my family". A przecież był naprawdę bardzo słaby. :(
Shawn jest taki kochany!! I dopiero co zostal postrzelony, a juz jest gotowy natrzaskac Philipowi :D Ach, mam nadzieje, ze jak juz wyzdrowieje to skopie mu tylek!!
Wracając do Lumi - coraz więcej pisze się o bliźniakach Sami...Pamiętacie jak Theresa nosiła w sobie dziecko swoje i Ethana oraz dziecko Gwen i Ethana? Podobny wątek może się tu przytrafić. Oj oby nie. Sami powinna jak najszybciej uwolnić się od Elvisa. :roll:
Tez mam nadzieje, ze tak nie bedzie!!! Mam nadzieje, ze Sami bedzie jednak miala Baby Roberts :D
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Ta fotka z początku stycznia mi się podoba. Jay prywatnie jest chyba miłym człowiekiem. :)
Obrazek
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Fotka jest urocza i tez czytalam same mile rzeczy o Jay'u, ale niestety to zdjecie kojarzy mi sie tez z tymi okropnymi odcinkami w sadzie jak idbierano Claire Shawnowi i Belle... Te sceny byly strasznie smutne!!
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Nie zapomnę tych scen w których wjechał z maską... Pamiętam, że przedłużano to a ja niecierpliwiłem się żeby zobaczyć jak Jay teraz wygląda hehe.. Sceny te były super. Albo jak Mimi dowiedziała się, że Phillip chce wywieźć Claire z kraju..
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Te sceny jak Shelle porywali Claire ze szpitala byly naprawde super! No i w ogole strasznie mi sie podobal ten watek "on the run", bo duzo akcji w nim bylo. Ale ta wyspa juz mnie zaczela nudzic, wiec mam nadzieje ze niedugo sie stamtad wyniosa!!
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Dziś po powrocie z pracy zrobiłem sobie maraton odcinków z minionego tygodnia i w powiem tyle: "WOW!".
Bardzo podobała mi się rozmowa Hope i Chelsea, kiedy Chels spytała Hope po czym wiadomo, że chce się przejść na następny poziom w swoim związku. Hope była świetna, kiedy Chels oznajmiła po rozmowie, że jest już gotowa na sex z Nickiem.. ::loll:: Natomiast z Nickiem też były świetne akcje... Szkoda, że cholerna Willow jak zawsze musiała skomplikować sprawy..Nie znoszę jej! :evil:
Świetne były scenki z Lumi. Ah, co za niesamowity zbieg okoliczności, że podczas miesiąca miodowego odnawiali dom należący akurat do The DiMeras. :wink: I kolejnym zupełnie niespodziewanym zbiegiem okoliczności było pojawienie się E.J'a. :D Byłem w szoku, że przyznał się do "wzięcia Sami siłą" i do tego, że ją zgwałcił.. Poza tym chyba faktycznie pokazał się od jakiejś nowej strony, kiedy zaczął mówić o swoim dzieciństwie i rodzinie..
Przy grobie Sofii pojawiła się też Celeste i chyba jej słowa mają powoli przygotowywać nas do [shadow=black]wielkiego powrotu DiMerów[/shadow]. :)
No i niektóre teksty były dobre. M.in:
Sami do Lucasa: Lucas, what is going on in that sexy brain of yours? :lol: :serce:

Lub jak Sami podeszła do EJ'a przy grobie DiMerów:

EJ:You know what they say about death? They say it concentrates the mind wonderfully.
Sami: Spare me your philosophy lesson, E.J. I want to know the reason you're here and not the stupid sob story you were feeding us about home sweet home. :lol:

No i wreszcie - moje ulubione postaci :serce: Shelle vs Phillip. I tu wielkie zaskoczenie - spojrzałem na Phillipa z zupełnie innej perspektywy.Po pierwsze - będąc sam na sam z Belle, przedstawił jej jak sytuacja wygląda z jego strony, opowiedział jak się czuł kiedy Belle "wzięła stronę" Shawn'a. Do dziś pamiętam ten październikowy odcinek kiedy Mimi namawiała Belle, żeby pojechała za Phillipem, wtedy kiedy wyjeżdżał z Salem.. I była już na lotnisku, ale wycofała się....W każdym razie, Phillip mimo, iż widać po nim, że sam cierpi i próbuje stłumić swój ból pod maską, jest nieugięty. Rządza zemsty go oślepia... W każdym razie ja jak najbardziej spojrzałem na niego pozytywnie choć przez chwilę.. No i nie da się ukryć, że w pewnych momentach powiedział Belle całą prawdę i rozumiem go jak się czuje. I wierzę, że jest to jakiś pierwszy krok scenarzystów do przywrócenia dobrego Phillipa.. Scenę, w której Belle przytuliła Phillipa oglądałem chyba z 5 razy.... :serce: Równie przyjemny był moment, kiedy sztorm potrząsnął łodzią, Belle upadła na Phillipa on odparł: Didn't I always say if you fell, I'd be here to catch you?. :serce: Natomiast Shawn i Bo mnie wkurzyli, z lekka mówiąc.. Jak mogli tak się guzdrać! Shawn powtarzał cały tydzień, że musi odnaleźć rodzinę a jakoś nie kwapił się żeby podjąć męską decyzję i ruszyć z miejsca...A Bo chyba jednak nadal nie ufa Steve'owi i bardzo dobrze... ::ok::
Potem zapodam scenkę Phillipa i Belle.. Swoją drogą, Phillip miał fajną koszulkę zanim założył ten mało-przydatny płaszcz przeciwdeszczowy.. :)
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Martin - fan Bree pisze:Dziś po powrocie z pracy zrobiłem sobie maraton odcinków z minionego tygodnia i w powiem tyle: "WOW!".
No mi sie tez strasznie podobaly odcinki z zeszlego tygodnia!! Super byly!!
Bardzo podobała mi się rozmowa Hope i Chelsea, kiedy Chels spytała Hope po czym wiadomo, że chce się przejść na następny poziom w swoim związku. Hope była świetna, kiedy Chels oznajmiła po rozmowie, że jest już gotowa na sex z Nickiem.. ::loll::
Rozmowa Chelsea z Hope byla naprawde super, chociaz chcialabym zeby Chelsea jakos przebaczyla Billie. Billie aniolkiem nie jest, ale kocha Chelsea i widac ze jej zalezy, zeby sie miedzy nimi ulozylo.
Natomiast z Nickiem też były świetne akcje... Szkoda, że cholerna Willow jak zawsze musiała skomplikować sprawy..Nie znoszę jej! :evil:
Willow jest okropna!! Myslalam, ze mnie szlag trafi jak sie wkradla do pokoju Nicka! Wredna zolza!!
Świetne były scenki z Lumi. Ah, co za niesamowity zbieg okoliczności, że podczas miesiąca miodowego odnawiali dom należący akurat do The DiMeras. :wink: I kolejnym zupełnie niespodziewanym zbiegiem okoliczności było pojawienie się E.J'a. :D Byłem w szoku, że przyznał się do "wzięcia Sami siłą" i do tego, że ją zgwałcił.. Poza tym chyba faktycznie pokazał się od jakiejś nowej strony, kiedy zaczął mówić o swoim dzieciństwie i rodzinie..
Majac Stefano za ojca nie mozna miec latwego dziecinstwa, ale mimo wszystko nic EJa nie usprawiedliwia... Ale ciesze sie, ze wreszcie przyznal sam przed soba, ze zgwalcil Sami.

A sceny Lumi byly naprawde sliczne i Lucas znowu mi zaimponowal strasznie swoja postawa!
Przy grobie Sofii pojawiła się też Celeste i chyba jej słowa mają powoli przygotowywać nas do [shadow=black]wielkiego powrotu DiMerów[/shadow]. :)
O tak!!! Juz nie moge sie doczekac!!!
No i wreszcie - moje ulubione postaci :serce: Shelle vs Phillip. I tu wielkie zaskoczenie - spojrzałem na Phillipa z zupełnie innej perspektywy.Po pierwsze - będąc sam na sam z Belle, przedstawił jej jak sytuacja wygląda z jego strony, opowiedział jak się czuł kiedy Belle "wzięła stronę" Shawn'a. Do dziś pamiętam ten październikowy odcinek kiedy Mimi namawiała Belle, żeby pojechała za Phillipem, wtedy kiedy wyjeżdżał z Salem.. I była już na lotnisku, ale wycofała się....W każdym razie, Phillip mimo, iż widać po nim, że sam cierpi i próbuje stłumić swój ból pod maską, jest nieugięty. Rządza zemsty go oślepia... W każdym razie ja jak najbardziej spojrzałem na niego pozytywnie choć przez chwilę.. No i nie da się ukryć, że w pewnych momentach powiedział Belle całą prawdę i rozumiem go jak się czuje. I wierzę, że jest to jakiś pierwszy krok scenarzystów do przywrócenia dobrego Phillipa.. Scenę, w której Belle przytuliła Phillipa oglądałem chyba z 5 razy.... :serce:
Przez sekunde nawet mi bylo zal Philipa, ale zaraz potem przypomnialam sobie jak kopal lezacego Shawna i juz mi nie bylo tak go zal. Owszem, Belle go skrzywdzila i zlamala mu serce, ale to nie daje mu prawa do molestowania jej emocjonalnie czy do znecania sie nad Shawnem. Sceny Philipa z Belle byly naprawde dobre, ale jeszcze troche sie musi Philip zmienic zanim bede w stanie pomyslec o ponownym polubieniu go.
Równie przyjemny był moment, kiedy sztorm potrząsnął łodzią, Belle upadła na Phillipa on odparł: Didn't I always say if you fell, I'd be here to catch you?. :serce: Natomiast Shawn i Bo mnie wkurzyli, z lekka mówiąc.. Jak mogli tak się guzdrać! Shawn powtarzał cały tydzień, że musi odnaleźć rodzinę a jakoś nie kwapił się żeby podjąć męską decyzję i ruszyć z miejsca...A Bo chyba jednak nadal nie ufa Steve'owi i bardzo dobrze... ::ok::
Tez uwazam, ze to dobrze, bo ze Steve'm po tym praniu mozgu to cholera wie!

Ogolnie odcinki byly naprawde niezle i coraz bardziej mi sie podobaja!
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Obejrzałem sobie dzisiaj jeden odcinek Days of our lives- z 6 czerwca.
Wiele rzeczy nie rozumiem,bo to pierwszy w moim życiu a i oglądałem go z biegu,bez żadnych informacji o wątkach,bez żadnych streszczeń.

Otóż,w tym odcinku była jedna taka akcja - dwoje ludzi-facet i blondyna chcieli dostać się do chorego Stefano. Ten facet udał Stefano poprzez zazstosowanie innego akcentu,wezwał ppogotowie etc. Więc moje takie pytanie. Czy ktoś mógłby przybliżyć ten wątek? Dlaczego tak bardzo oni chcieli dostać się do Stefano?

Jakiś chłopak zeznawał w sprawie śmierci,niby w wypadku jakiejś dziewczyny.
No i jakaś czwórka ludzi pracuje nad rozwikłaniem jaiejś zagadki-znalezienie tajemniczej persony o imieniu Colleen?

Ogólnie podoba mi się bardzo muzyka w tej soapce,jest całkiem inna ta soap od General Hospital,czy All my children. Tu mniej spokoju,więcej akcji etc. Przypomina mi trochę Passions w tempie akcji. ::jezyk::
If you can't beat them, join them...
Tkk_Bolly
Posty: 3369
Rejestracja: 2006-01-15, 14:53
Lokalizacja: Częstochowa

Post autor: Tkk_Bolly »

Obejżałem odcinek z 14 maja.Wogóle to uważam , że za dużo akcji w tym serialu
Kayla dostaje od jakiejś kobiety pistolet aby zabić E.J.Bójka Phillipa i Shawna .Właściwie Phillip porywa Belle i Claire.Nagle Shawn z ojcem i jakaś azjatka rozszyfrowują tajemniczą wiadomość Belle , że ma GPS. E.J próbuje rozdzielić Samanthę i Lucasa, właściwie to Samantha nawet nie wie czyje ma dziecko ::kwasny::

Ciekawe , ciekawe , nic dziwnego , że notowania Daysow idą do góry , ale boje się oglądać , bo pewnie zdejmą wkrótce i tak
Oglądam: Złotopolscy, Klan, Plebania, Barwy Szczęścia, Emmerdale, Samo Życie
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Thorne pisze: Otóż,w tym odcinku była jedna taka akcja - dwoje ludzi-facet i blondyna chcieli dostać się do chorego Stefano. Ten facet udał Stefano poprzez zazstosowanie innego akcentu,wezwał ppogotowie etc. Więc moje takie pytanie. Czy ktoś mógłby przybliżyć ten wątek? Dlaczego tak bardzo oni chcieli dostać się do Stefano?
No i jakaś czwórka ludzi pracuje nad rozwikłaniem jaiejś zagadki-znalezienie tajemniczej persony o imieniu Colleen?
Colleen to jest tajemnicza kobieta, w ktorej ponoc kiedys strasznie byl zakochany ojciec Stefano i ktora wedlug listu jaki zostawil swojemu synowi stracil poprzez rodzine Brady'ch. Stad ponoc wywodzi sie ta odwieczna nienawisc pomiedzy rodami DiMera i Brady. W tym liscie Santo napisal Stefano, ze ma sie mscic na Brady'ch za to co mu zrobili. A te 4 osoby co czytaja ten list to Bo (Brady), Hope (ci mlodsi) oraz Doug i Julie (ci starsi). Potem jeszcze Bo poszedl wypytywac Grandpe Shawna (czyli obecnego seniora rodu Brady'ch) o Colleen.

Natomiast Sami (Brady) i E.J. (jeden z synow Stefano) pragna zakonczyc wreszcie ten koszmarny spor i chca w tym celu porozmawiac ze Stefano. Ale ze udanie sie do jego rezydencji moze byc zbyt ryzykowne, wymyslili plan, ktory ma na celu przetransportowanie Stefano do szpitala, gdzie beda mieli do niego dostep.
Jakiś chłopak zeznawał w sprawie śmierci,niby w wypadku jakiejś dziewczyny.
To byl Nick, ktory w poprzednim odcinku szarpal sie z Willow (bo ona chciala go szantazowac - long story, ktora wyjasnilam w PMie, dostales???) no i w tej szarpaninie ona upadla i uderzyla sie w glowe.
Ogólnie podoba mi się bardzo muzyka w tej soapce,jest całkiem inna ta soap od General Hospital,czy All my children. Tu mniej spokoju,więcej akcji etc. Przypomina mi trochę Passions w tempie akcji. ::jezyk::
Akcji generalnie w DOOL zawsze bylo duzo, tylko czasem troche sie wlecze. Ale ostatnio przyspieszyla w porownaniu z ostatnimi 2-3 latami, wiec nie narzekam :D

Tkk_Bolly, jezeli zdejma DOOL to i tak dopiero w 2009 roku, wiec spokojnie mozna ogladac :D Chociaz ja i tak mam nadzieje, ze jednak sie opamietaja i zostawia DOOL. Juz wystarczy ze Passions zdjeli :D

Ja jestem dopiero na odcinku z 6 czerwca, ale mam nadzieje ze jutro uda mi sie wszystko nadrobic.
Awatar użytkownika
Thorne
Posty: 2795
Rejestracja: 2005-08-24, 20:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Thorne »

Liason-fanko,dostałem od Ciebie PW i przyswoiłem je w całości. Bardzo Ci dziękuję za wszelakie wyjaśnienia. Dzięki Tobie mogę już spokojnie oglądać DOOL. Co ja bym bez Ciebie zrobił. :serce: Kilka odcinków bym zmarnował na doszukiwaniu się jakiejkolwiek faktografii,a nie na czerpaniu przyjemności z oglądania. :D
If you can't beat them, join them...
Awatar użytkownika
Liason-fanka
Posty: 1770
Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
Lokalizacja: z Port Charles :D

Post autor: Liason-fanka »

Thorne pisze:Liason-fanko,dostałem od Ciebie PW i przyswoiłem je w całości. Bardzo Ci dziękuję za wszelakie wyjaśnienia. Dzięki Tobie mogę już spokojnie oglądać DOOL. Co ja bym bez Ciebie zrobił. :serce: Kilka odcinków bym zmarnował na doszukiwaniu się jakiejkolwiek faktografii,a nie na czerpaniu przyjemności z oglądania. :D
Ciesze sie, ze moje wypociny sie przydaly :D Zycze milego dalszego ogladania DOOL w takim razie! :)
ODPOWIEDZ