Talyor na różowo heeh
Bieżące odcinki cz. 1
Ooo takMay pisze:Jeden mądry się dzisiaj znalazł - Eric! Powiedział, że żal mu dziecka przechodzącego z rąk do rąk
! No, nareszcie ktoś pomyślał o Ericu III
![]()
! Gadki Brooke i Stephanie już mnie denerwują
! Fajne sceny z Taylor, Ridgem i dziećmi
![]()
.
Jestem za tym,żeby Deacon był z Amber,ale argumenty Brooke mnie denerwują,ona jak zwykle myśli o czubku własnego nosa,mały Eryk się dla niej nie liczy.
W sumie teraz nie wiem z kim chciałabym widzieć Amber z Deaconem czy z Rickiem....
W sumie teraz nie wiem z kim chciałabym widzieć Amber z Deaconem czy z Rickiem....
Śpieszmy się kochać ludzi,bo tak szybko wyjeżdżają za granicę....
...;:::Lordi,Nirvana,Mettalica:::;....
...;:::Lordi,Nirvana,Mettalica:::;....
- Liason-fanka
- Posty: 1770
- Rejestracja: 2007-05-08, 20:00
- Lokalizacja: z Port Charles :D
-
Dawidek
- Administrator
- Posty: 10466
- Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
- Lokalizacja: woj. śląskie
- Wiek: 44
Amber wpadła na dość dobry pomysł i przygotowała kompromisowe rozwiązanie. Aż się dziwie, że Deacon nie pomyślał nad tym. Woli zaryzykować, chce mieć i Amber i dziecko dla siebie. A jak Amber po miesiącu zdecyduje się odejść - to on straci i Amber i małego Eric'a. I dalej szantażuje Amber. Jeśli będzie tak zaborczy, to nic nie wskóra. Brooke - nic nowego.
Eric senior słusznie zauważył, że największą ofiarą zamieszania jest mały Eric.
Jeśli chodzi o Rick'a, to on śpieszy sie do ślubu, ponieważ boi się o to, że Deacon sprzątnie mu Amber sprzed nosa. A ten ostatni jest zdeterminowany, by wygrać całą batalię. Rick ma w takim razie rację - ma się kogo obawiać.
Rodzinka Taylor w komplecie. Nareszcie Steffie wygląda normalnie. Bez sztucznych, czy farbowanych włosów. A Rodzina Taylor szczęśliwa, jakiej dawno nie było.
Eric senior słusznie zauważył, że największą ofiarą zamieszania jest mały Eric.
Jeśli chodzi o Rick'a, to on śpieszy sie do ślubu, ponieważ boi się o to, że Deacon sprzątnie mu Amber sprzed nosa. A ten ostatni jest zdeterminowany, by wygrać całą batalię. Rick ma w takim razie rację - ma się kogo obawiać.
Rodzinka Taylor w komplecie. Nareszcie Steffie wygląda normalnie. Bez sztucznych, czy farbowanych włosów. A Rodzina Taylor szczęśliwa, jakiej dawno nie było.
Zamiast poczekać ten miesiąc i raz na zawsze zapomnieć o Deaconu, to teraz oni przyjmują go do rodziny . Deacon będzie odwiedzał małego Erica , zabierał go na weekendy . A najgorsze jest to ,że to dziecko będzie mówiło do dwóch mężczyzn ,,tato'' - co za paranoja
Moim zdaniem to co robi Amber Rick i Stephani służy tylko po to aby dopiec Brooke . Tylko niestety to co robią przede wszystkim odbiję się na dziecku . Jak na razie EricIII służy im jako przedmiot do walki.
Moim zdaniem to co robi Amber Rick i Stephani służy tylko po to aby dopiec Brooke . Tylko niestety to co robią przede wszystkim odbiję się na dziecku . Jak na razie EricIII służy im jako przedmiot do walki.
[scroll][you] Zapraszam na Forum Katherine Kelly Lang, serialowej Brooke Logan Forrester[/scroll]
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Forum Brooke www.katherinekellylang.fora.pl
Dla mnie dziś jasno Amber pokazała, że jest zwykłą materialistką i egoistką. Po pierwsze kiedy Deacon mówił o miłości, wspólnych korzeniach itp ona tylko o pieniadzach, wygodach, o tym, że dziecku będzie dobrze, on o kortach tenisowych i basenach i miał rację...
Potem wyleciała z tekstem, że on ma podpisać dokumenty, bo dostanie milion dolarów (choć on mówi, że kasa nie jest dla niego ważna) - dla niej ewidentnie nadal jest, że będzie mógł spotykać się z dzieckiem - co świadczy o tym, że Brooke ma część racji mówiąc, że dziwne jest zachowanie Amber w stosunku do Daecona -przecież wie, jak źle Rick, którego rzekomo kocha znosi obecność rywala a jedna nie martwi jej to....
Wogóle nie podoba mi się postawa Amber, wygląda jakby chciała mieć ich obu - a już tekst, że jak Deacon podpisze dokumenty, to będa się mogli często spotykać, gdy on będzie odwiedzał dziecko był po prostu żałosny! Dobrze jej dogadał, że traktuje go jak psa, któremu rzuca kość...
Wiem dlaczego jej nie znoszę!!!

Potem wyleciała z tekstem, że on ma podpisać dokumenty, bo dostanie milion dolarów (choć on mówi, że kasa nie jest dla niego ważna) - dla niej ewidentnie nadal jest, że będzie mógł spotykać się z dzieckiem - co świadczy o tym, że Brooke ma część racji mówiąc, że dziwne jest zachowanie Amber w stosunku do Daecona -przecież wie, jak źle Rick, którego rzekomo kocha znosi obecność rywala a jedna nie martwi jej to....
Wogóle nie podoba mi się postawa Amber, wygląda jakby chciała mieć ich obu - a już tekst, że jak Deacon podpisze dokumenty, to będa się mogli często spotykać, gdy on będzie odwiedzał dziecko był po prostu żałosny! Dobrze jej dogadał, że traktuje go jak psa, któremu rzuca kość...
Wiem dlaczego jej nie znoszę!!!








