W związku z małą ilością wątków czekam na powórt Shieli lu Morgan
Bieżące odcinki cz. 1
Chciałabym, żeby Amber została z Rickiem, choć sama w to nie wierzę. I choć nieuczciwe było żądać za dzieciaka 1000000 $, to jeszcze gorsze jest podstępne wykreślanie tego z umowy.
W związku z małą ilością wątków czekam na powórt Shieli lu Morgan
W związku z małą ilością wątków czekam na powórt Shieli lu Morgan
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Żal mi Deacona, Amber widac też, dlatego się waha, w końcu dzięki niej się otworzył i zmienił. Brook widzę chwyta sie każdej wymówki, żeby pozbyć sie swojej przyszłej synowej,najpierw dobro Ricka, potem małego Eryka,następnie rzekoma miłość Amber do Deacona i na końcu prawdziwe jej zamiary - żeby najlepiej zniknęła razem z Deaconem.......
Talor jest za dobra dla Ridge'a.....to on powinien błagać ja o wybaczenie, w końcu wyrzadził jej wieksza krzywdę idąc do łózka z Morgan
W każym razie pięknie wyglądają z całą rodzinką

Talor jest za dobra dla Ridge'a.....to on powinien błagać ja o wybaczenie, w końcu wyrzadził jej wieksza krzywdę idąc do łózka z Morgan
Wczoraj cały jeden odcinek był tylko o Amber.
Mogli wpleść Taylor, albo Morgan.
Dopiero w drugim odcinku pokazali Taylor i Ridge`a. Tak ślicznie wyglądała.
Fajnie, że były bliźniaczki.
Zabójczy tekścik Ridge`a: "Znowu ukradłaś moją bieliznę z różowym ręcznikiem?"
Dopiero w drugim odcinku pokazali Taylor i Ridge`a. Tak ślicznie wyglądała.
Fajnie, że były bliźniaczki.
Zabójczy tekścik Ridge`a: "Znowu ukradłaś moją bieliznę z różowym ręcznikiem?"
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Fakt faktem jest, że Deacon na pewno po miesiącu nie zniknąłby całkowicie z życia Amber i małego. W końcu jest ojcem małego i na pewno zanalazłoby się tysiąc powodów dla których Deacon kręcił by się cały czas przy tej trójce. A jakieś dokumenty to pewnie i dałoby się to wszystko jakoś odkręcić. Nawet Amber uważa teraz, że Eric ma prawo znać swojego ojca, tym bardziej że on stara się zmienić i pokochał go. Skoro mu tak na nich zależy to wątpię, żeby sobie odpuścił, więc może po części mają rację, że bez sensu jest to dłużej ciągnąć z tym mieszkaniem.
[ Dodano: 2007-05-15, 15:50 ]
Zresztą ostatnio nawet Stephanie broni Brooke i usprawiedliwia jej zachowanie przed Rickiem.
[ Dodano: 2007-05-15, 15:50 ]
A moim zdaniem to ich w tej chwili namniej obchodzi to, co myśli o tym wszytkim Brooke.Robi pisze: Moim zdaniem to co robi Amber Rick i Stephani służy tylko po to aby dopiec Brooke . Tylko niestety to co robią przede wszystkim odbiję się na dziecku . Jak na razie EricIII służy im jako przedmiot do walki.
Zresztą ostatnio nawet Stephanie broni Brooke i usprawiedliwia jej zachowanie przed Rickiem.
Wydaje mi się,że Amber pogubiła się w tym wszystkim.
Forresterowie wyglądali jak zombie albo wampiry jak stali na progu Deacona, wszyscy bez słowa wpatrując się w niego.
Bardzo spodobał mi się dziś Eryk starający się przekonać Brooke, żeby dała spokój młodym.
Haha a Brooke z Rickiem śmiesznie obrócili się w tej samej sekundzie w stronę Stephanie w domku u Ricka
Forresterowie wyglądali jak zombie albo wampiry jak stali na progu Deacona, wszyscy bez słowa wpatrując się w niego.
Bardzo spodobał mi się dziś Eryk starający się przekonać Brooke, żeby dała spokój młodym.
Haha a Brooke z Rickiem śmiesznie obrócili się w tej samej sekundzie w stronę Stephanie w domku u Ricka
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Dziś były nudne odcinki.
Nic sie nie działo. Ja nie rozumiem Foresterów. Była umowa że Deacon bedzie mógł odwiedziać Małego Erica to Ci bezczelnie przychodzą i nagadują mu.
Strasznie jest mi żal Deaona.
Nie wiem co to miał oznaczać ten basen. Chyba najpierw musi sie przyzwyczaić Mały Eric. A nie od razu do basenu.
Słodki był dziś tekst Erica III "Tata płacze".
- kimberly1990
- Posty: 1358
- Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
- Lokalizacja: Działdowo
Szczerze? Zdecydowanie Amber bardziej pasuje mi do Deacona
Zresztą to Ricka
nigdy mi jakoś nie pasowała
Naprawdę żal mi się zrobiło dziś Deacona
Szczególnie jak przytulał i całował na pożegnanie Małego Eryka
A potem z tęsknotą patrzył za Amber...
Kurczeeee, w MNS nic się nie dzieje po mojej myśli
Zawsze na opak

Naprawdę żal mi się zrobiło dziś Deacona
Kurczeeee, w MNS nic się nie dzieje po mojej myśli
Dzisiejsze odcinki były takie sobie, a zwłaszcza :
1.Wyprawa Forresterów do Deacona (za dużo ich tam było, zrobili sobie taką mini pielgrzymkę)
2.Zachowanie Brooke względem syna i Erica III.
3.Smutno było patrzeć na szczęśliwą Amber i zakochengo w niej smutnego Deacona.
4. Na dodatek nie było Morgan ani Ridge'a i spółki.
1.Wyprawa Forresterów do Deacona (za dużo ich tam było, zrobili sobie taką mini pielgrzymkę)
2.Zachowanie Brooke względem syna i Erica III.
3.Smutno było patrzeć na szczęśliwą Amber i zakochengo w niej smutnego Deacona.
4. Na dodatek nie było Morgan ani Ridge'a i spółki.
Brooke chyba nie za bardzo ucieszyła się na widok małego Erica, dopiero po tym jak Thorne na nią porozumiewawczo spojrzał i zawołał wtedy podeszła i powiedziała kilka słów do niego, ale było widac że jest to takie sztuczne i trochę na siłę.
Ale potem duży plus dla Brooke, zgodziła się wspierać Amber i Ricka.
Było mi dziś żal Deacona.
Na końcu, ale wizyta mu się trafiła.
Cała delegacja Foresterów z Ericem na czele i Thornem, który właściwie do tej pory nie miał nic za wiele wspólnego z tą sprawą.
Groźnie wyglądali w tych drzweiach, jak tak wszyscy stali.

Wkurzały mnie dziś jeszcze te głupie gadki o tym ich basenie. Co oni wszyscy się tak akurat do tego basenu przyczepili jakby był najważniejszy.
Ale potem duży plus dla Brooke, zgodziła się wspierać Amber i Ricka.
Było mi dziś żal Deacona.
Wkurzały mnie dziś jeszcze te głupie gadki o tym ich basenie. Co oni wszyscy się tak akurat do tego basenu przyczepili jakby był najważniejszy.
W tej obecnej sytuacji rozumiem każdego... Brooke nie lubi Amber, chce dla Ricka jak najlepiej i po prostu boi się o niego.. I w sumie jej się nie dziwię, każda matka chce by jej dziecko było szczęśliwe, tylko, że Ona stara się dostrzec tylko te najgorsze strony, a tego co dobre nie widzi... Nie widzi jak Amber się stara ile poświęciła, mam nadzieję, że może kiedyś polubi jeszcze Amber i się do Niej przekona tak jak zrobiła to Stephanie w stosunku do niej.
Strasznie szkoda mi dzisiaj było Deacona... Zmienił się bardzo i żal mi go, że tak cierpi, bo cierpi i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest, a do tego Forresterowie jeszcze go nachodzą
Jakby mu mało było zmartwień... I jak już ktoś tu wspomniał po co mu dali prawo do opieki jak teraz mu to chcą odebrać? Przeciez gdyby poszedł do sądu i powiedział, że go szantażują, bo tak to można nazwać wygrałby...tak mi się wydaje...
No a Amber...ona też jest skołowana całą tą sytuacja, widać, że się tym przejęła i jej się nie dziwię...w końcu tylko ona wie jak bardzo Deacon sie zmienił i tylko ona umie to docenić...
Strasznie szkoda mi dzisiaj było Deacona... Zmienił się bardzo i żal mi go, że tak cierpi, bo cierpi i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest, a do tego Forresterowie jeszcze go nachodzą
No a Amber...ona też jest skołowana całą tą sytuacja, widać, że się tym przejęła i jej się nie dziwię...w końcu tylko ona wie jak bardzo Deacon sie zmienił i tylko ona umie to docenić...








