Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Chciałabym, żeby Amber została z Rickiem, choć sama w to nie wierzę. I choć nieuczciwe było żądać za dzieciaka 1000000 $, to jeszcze gorsze jest podstępne wykreślanie tego z umowy.
W związku z małą ilością wątków czekam na powórt Shieli lu Morgan :twisted:
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Żal mi Deacona, Amber widac też, dlatego się waha, w końcu dzięki niej się otworzył i zmienił. Brook widzę chwyta sie każdej wymówki, żeby pozbyć sie swojej przyszłej synowej,najpierw dobro Ricka, potem małego Eryka,następnie rzekoma miłość Amber do Deacona i na końcu prawdziwe jej zamiary - żeby najlepiej zniknęła razem z Deaconem....... :evil:

Talor jest za dobra dla Ridge'a.....to on powinien błagać ja o wybaczenie, w końcu wyrzadził jej wieksza krzywdę idąc do łózka z Morgan ::jezyk:: W każym razie pięknie wyglądają z całą rodzinką :serce: :serce: :serce: :serce:
Awatar użytkownika
Kaska
Posty: 544
Rejestracja: 2007-03-03, 12:07
Lokalizacja: Węgierska Górka

Post autor: Kaska »

Wczoraj cały jeden odcinek był tylko o Amber. :evil: Mogli wpleść Taylor, albo Morgan.
Dopiero w drugim odcinku pokazali Taylor i Ridge`a. Tak ślicznie wyglądała. :serce:
Fajnie, że były bliźniaczki.
Zabójczy tekścik Ridge`a: "Znowu ukradłaś moją bieliznę z różowym ręcznikiem?" ::loll::
No i wszystkie moje ulubione postacie się wykończyły: Sheila w więzieniu, Morgan w psychiatryku, a Tayor nie żyje...
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Kaska pisze: Zabójczy tekścik Ridge`a: "Znowu ukradłaś moją bieliznę z różowym ręcznikiem?" ::loll::
Ja zrozumiałam "uprałaś" a nie "ukradłaś"... :wink: :P
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Ridz powiedział"znów uprałaś moją bieliznę z różowym recznikem"

Jsne już widze Taylor jak pierze gadki Ridzowi ::cojest:: ::loll:: :lol:
Team Hunter:)A jak!
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

ana pisze:
Kaska pisze: Zabójczy tekścik Ridge`a: "Znowu ukradłaś moją bieliznę z różowym ręcznikiem?" ::loll::
Ja zrozumiałam "uprałaś" a nie "ukradłaś"... :wink: :P
No ja też usłyszalam "uprałaś"
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

Fakt faktem jest, że Deacon na pewno po miesiącu nie zniknąłby całkowicie z życia Amber i małego. W końcu jest ojcem małego i na pewno zanalazłoby się tysiąc powodów dla których Deacon kręcił by się cały czas przy tej trójce. A jakieś dokumenty to pewnie i dałoby się to wszystko jakoś odkręcić. Nawet Amber uważa teraz, że Eric ma prawo znać swojego ojca, tym bardziej że on stara się zmienić i pokochał go. Skoro mu tak na nich zależy to wątpię, żeby sobie odpuścił, więc może po części mają rację, że bez sensu jest to dłużej ciągnąć z tym mieszkaniem.

[ Dodano: 2007-05-15, 15:50 ]
Robi pisze: Moim zdaniem to co robi Amber Rick i Stephani służy tylko po to aby dopiec Brooke . Tylko niestety to co robią przede wszystkim odbiję się na dziecku . Jak na razie EricIII służy im jako przedmiot do walki.
A moim zdaniem to ich w tej chwili namniej obchodzi to, co myśli o tym wszytkim Brooke. :lol:
Zresztą ostatnio nawet Stephanie broni Brooke i usprawiedliwia jej zachowanie przed Rickiem. :zeby:
Angel1122
Posty: 16
Rejestracja: 2007-05-08, 16:55
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: Angel1122 »

A ciekawe czy Deacon sie mocno wkurzy jak sie zorientuje że miliona nie dostanie :>
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Wydaje mi się,że Amber pogubiła się w tym wszystkim.
Forresterowie wyglądali jak zombie albo wampiry jak stali na progu Deacona, wszyscy bez słowa wpatrując się w niego.
Bardzo spodobał mi się dziś Eryk starający się przekonać Brooke, żeby dała spokój młodym.
Haha a Brooke z Rickiem śmiesznie obrócili się w tej samej sekundzie w stronę Stephanie w domku u Ricka ::loll::
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
justyna18
Posty: 340
Rejestracja: 2007-02-16, 15:15
Lokalizacja: Z daleka..

Post autor: justyna18 »

Dziś były nudne odcinki. :ziewam: Nic sie nie działo. Ja nie rozumiem Foresterów. Była umowa że Deacon bedzie mógł odwiedziać Małego Erica to Ci bezczelnie przychodzą i nagadują mu. ::plask wczolo: Strasznie jest mi żal Deaona. :cry: Nie wiem co to miał oznaczać ten basen. Chyba najpierw musi sie przyzwyczaić Mały Eric. A nie od razu do basenu. ::plask wczolo: Słodki był dziś tekst Erica III "Tata płacze".
Awatar użytkownika
kimberly1990
Posty: 1358
Rejestracja: 2006-07-18, 11:27
Lokalizacja: Działdowo

Post autor: kimberly1990 »

Szczerze? Zdecydowanie Amber bardziej pasuje mi do Deacona :serce: ::krzyw:: Zresztą to Ricka :serce: nigdy mi jakoś nie pasowała ::jezyk::
Naprawdę żal mi się zrobiło dziś Deacona :( Szczególnie jak przytulał i całował na pożegnanie Małego Eryka :cry: A potem z tęsknotą patrzył za Amber... :(
Kurczeeee, w MNS nic się nie dzieje po mojej myśli ::cojest:: Zawsze na opak ::jezyk:: ::kwasny::
Awatar użytkownika
dominik
Posty: 1162
Rejestracja: 2006-12-09, 11:43
Lokalizacja: Mielec

Post autor: dominik »

Dzisiejsze odcinki były takie sobie, a zwłaszcza :
1.Wyprawa Forresterów do Deacona (za dużo ich tam było, zrobili sobie taką mini pielgrzymkę)
2.Zachowanie Brooke względem syna i Erica III.
3.Smutno było patrzeć na szczęśliwą Amber i zakochengo w niej smutnego Deacona.
4. Na dodatek nie było Morgan ani Ridge'a i spółki.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Najlepszy dziś był tekścik Stefy: "Brooke, nie przyjdziesz na ślub własnego syna... ?" ;)
Awatar użytkownika
annnia
Posty: 315
Rejestracja: 2007-02-21, 00:49
Lokalizacja: polska

Post autor: annnia »

Brooke chyba nie za bardzo ucieszyła się na widok małego Erica, dopiero po tym jak Thorne na nią porozumiewawczo spojrzał i zawołał wtedy podeszła i powiedziała kilka słów do niego, ale było widac że jest to takie sztuczne i trochę na siłę.
Ale potem duży plus dla Brooke, zgodziła się wspierać Amber i Ricka. :D
Było mi dziś żal Deacona. :( Na końcu, ale wizyta mu się trafiła. :zeby: Cała delegacja Foresterów z Ericem na czele i Thornem, który właściwie do tej pory nie miał nic za wiele wspólnego z tą sprawą. :zeby: Groźnie wyglądali w tych drzweiach, jak tak wszyscy stali. ::bojesie:: :zeby:

Wkurzały mnie dziś jeszcze te głupie gadki o tym ich basenie. Co oni wszyscy się tak akurat do tego basenu przyczepili jakby był najważniejszy. :zeby:
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

W tej obecnej sytuacji rozumiem każdego... Brooke nie lubi Amber, chce dla Ricka jak najlepiej i po prostu boi się o niego.. I w sumie jej się nie dziwię, każda matka chce by jej dziecko było szczęśliwe, tylko, że Ona stara się dostrzec tylko te najgorsze strony, a tego co dobre nie widzi... Nie widzi jak Amber się stara ile poświęciła, mam nadzieję, że może kiedyś polubi jeszcze Amber i się do Niej przekona tak jak zrobiła to Stephanie w stosunku do niej.
Strasznie szkoda mi dzisiaj było Deacona... Zmienił się bardzo i żal mi go, że tak cierpi, bo cierpi i nikt mi nie wmówi, że tak nie jest, a do tego Forresterowie jeszcze go nachodzą ::kwasny:: Jakby mu mało było zmartwień... I jak już ktoś tu wspomniał po co mu dali prawo do opieki jak teraz mu to chcą odebrać? Przeciez gdyby poszedł do sądu i powiedział, że go szantażują, bo tak to można nazwać wygrałby...tak mi się wydaje...
No a Amber...ona też jest skołowana całą tą sytuacja, widać, że się tym przejęła i jej się nie dziwię...w końcu tylko ona wie jak bardzo Deacon sie zmienił i tylko ona umie to docenić...
Zablokowany