Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

Boldfanko, ty to tylko umiesz wszystkich oczernić i zwyzywac, jeszcze nie czytałem twojego posta żebyś kogoś chwaliła. :roll:
Amber oszustką!? Dobre sobie! ::cojest:: Kiedyś tak ale teraz się zmieniła. Widać chyba oglądamy dwa różne seriale. ::loll::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Ashlar pisze:
ana pisze:Tak apropos, wracając do normalnego życia, to moje dwie starsze siostry wyszły za mąż w wieku 17 lat za mąż, za równie tyle mającymi wówczas lat mężami i są wszyscy szczęśliwi
- Ana... no gratuluję... w przypadku obu sióstr jak i ich mężów musiał wypowiedzieć się sąd
I tak własnie było, tylko upewniłam się i moja starsza siostra wówczas rocznikowo miała 18, a w przypadku moich szwagrów i drugiej siostry tak właśnie było. Mimo iż rodzice nie byli początkowo tym zachwyceni, to nikt nie robił problemów, (z sądem wiem że było trochę zamieszania) a napewno nie intrygował za plecami narzeczonych...To była ich decyzja i tyle. A gratulacje składaj moim siostrom i ich mężom, a nie mi :lol:
Awatar użytkownika
gwiazda69
Posty: 257
Rejestracja: 2006-04-27, 16:59
Lokalizacja: Londyn

Post autor: gwiazda69 »

Najśmiesznie jest,że wszyscy wielcy fani Brooke wytłumaczą każdy jej występek jako coś uczciwego,moralnego i wspanialego.W tej sytuacji przeciez niedpoważalne jest to,iź Brooke nie powinna tak postępować i knuć za plecami Ricka.Cały czas wypominają Amber to,że kiedyś coś ukradła i kłamała,ale to było kiedyś i każdy ma prawo się zmienić i zacząć życie na nowo,więc jaki sens jest teraz wypominać do konca zycia Amber jej nieuczciwosci?Owszem robila kiedys zle,ale nikt nie mówił,że była wspaniała osoba tylko ciekawą.Natomiast teraz nie można nawet skrytykowac zachowania Brooke,bo i tak wychodzi,że to Amber jest zła mimo,że to nie ona intryguje :P gdzie tu obiektywizm?Powtarzam,że Amber kiedyś była pozbawioną moralności osobą,ale jak dla mnie się zmieniła i warto jej zaufać.Dlaczego,więc nie można przyznać teraz,że Brooke robi źle próbując zniszczyć szczęście syna?No chyba,że imprezy dla Brooke i dobra zabawa są na 1 miejscu ::krzyw::
Someone call the ambulance, there's gonna be an accident...
Marisa
Posty: 1512
Rejestracja: 2005-10-31, 21:58
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Marisa »

Gwiazdko nie wszyscy, bo są jeszcze tacy co potrafią obiektywnie spojżeć na sytuację (i całe szczęście) :wink:
Ridge: The only life I have, Brooke, I have with you.

Bridge <3 29.10
www.modanasukces.boo.pl/Forum
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

Mariso, ale niektórzy są tak zaślepieni, że nie patrzą na sytuację obiektywnie... :roll: A, że nie lubią Amber to co by nie zrobiła to jest okropna itd...ale za to Brooke to aniołek i wszystko jej można wybaczyć ::ok::
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Boldfanka ma rację. A poza tym Rick póki co żyje z pieniędzy rodziców. :roll:
nutelka pisze: Boldfanko - to, że syneczek (Rick) jest przygłupi, to w dużej
mierze również zasługa mamusi (niewinnej Brooke).
W końcu wiele dziedziczymy po rodzicach.
To właśnie zasługa Stephanie i Eryka. Oni mieli na niego duży wpływ i teraz wyrósł taki klasyczny Forrester zakochany w sobie i oderwany od rzeczywistości. Gdyby Brooke nie była taka dobra i nie dopuszczała Cesarzowej do syna byłby rozsądniejszy.
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

LoLex pisze:To właśnie zasługa Stephanie i Eryka. Oni mieli na niego duży wpływ i teraz wyrósł taki klasyczny Forrester zakochany w sobie i oderwany od rzeczywistości. Gdyby Brooke nie była taka dobra i nie dopuszczała Cesarzowej do syna byłby rozsądniejszy.
Ooo najlepiej zgonić wszystko na Stephanie, prawda? No bo jakby inaczej... Z tym, że Ona zawsze uczyła Ricka tego, co powinna każda matka, miłości, takiej prawdziwej... nie dziwi Cię, że Rick zawsze przed nią umie się otworzyć i porozmawiac o wszystkim, a przed Brooke jakoś nie bardzo mu to idzie?
Awatar użytkownika
LoLex
Posty: 1819
Rejestracja: 2006-08-08, 13:50
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: LoLex »

Bo Rick wie gdzie musi się udać po takie rady, które sam chciałby usłyszeć. 8)
Awatar użytkownika
paulincia
Posty: 1030
Rejestracja: 2006-04-28, 13:32
Lokalizacja: opoczno

Post autor: paulincia »

LoLex pisze:Bo Rick wie gdzie musi się udać po takie rady, które sam chciałby usłyszeć. 8)
Gdyby tak było nigdzie by nie chodził, bo i po co? Skoro sam wie najlepiej? Stephanie zawsze udzielała mu najlepszych rad, zawsze....nigdy nie powiedziała mu czegoś, czego nie powinna. Zawsze patrzyła na wszystko obiektywnie
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Hmm.... Zdanie nie zmieniłam, ale musze się zapytać o jedno.. Piszecie, że Ricki jest na utrzymaniu rodziców więc nie powinien się żenić z Amber... A mi się wydawało, że Ricki pracuje, co prawda w FC, ale zawsze. Chyba coś zarabia? ::chytry::

A w LA chyba są jeszcze inne miejsca pracy, co? Ricki jest dupowaty i tyle! Jakby mu zależało na Amber ruszyłby tyłek, wyprowadził się z domu i zaczął życie na własny rachunek...
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

anka_ pisze:Hmm.... Zdanie nie zmieniłam, ale musze się zapytać o jedno.. Piszecie, że Ricki jest na utrzymaniu rodziców więc nie powinien się żenić z Amber... A mi się wydawało, że Ricki pracuje, co prawda w FC, ale zawsze. Chyba coś zarabia? ::chytry::

A w LA chyba są jeszcze inne miejsca pracy, co? Ricki jest dupowaty i tyle! Jakby mu zależało na Amber ruszyłby tyłek, wyprowadził się z domu i zaczął życie na własny rachunek...
Praca jest w tym przypadku mało ważna . Życie nie polega na złożeniu rodziny i spłodzeniu syna . Rodzina to coś więcej niż tylko ślub . To jest pewien etap w życiu ,którym człowiek do niego dojrzewa przez wiele lat . I napewno do tego etapu Rick jeszcze nie doszedł . Rodzina to jest zobowiązanie na całe życie , jest to miłość , u Rick tego nie widać i to można zauważyć od samego poznania z Amber . Brooke sama popełniła taki samo błąd żeniąc się z Eric'a i teraz chcę Rick'a uchronić przed popełnieniem tego samego błędu .
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Mało ważna? Udowodniłby, że jest dorosły i może sam o sobie decydować. Poza tym nie chodziło mi o to, że przez prace stworzy super rodzine, ale o to, że już mamusia nie powie: "Nie możesz, bo ja cie utrzymuje!" ::chytry::
Rodzina to coś więcej niż tylko ślub .
No pewnie. Dlatego napisałam o pracy. Ricki nauczyłby się odpowiedzialności. Dobrze by mu to zrobiło. Ale on ciągle jest na etapie 'gry w butelke' 8)
Co złego, to nie ja ;)
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

anka_ pisze:. Ale on ciągle jest na etapie 'gry w butelke' 8)
Zgadzam się, w jego wieku powino się myśleć trochę inaczej niż on...i nie usprawiedliwia go to, że jest "bogatym dzieciakiem"
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Serio myślisz, że Rick - bez pomocy Brooke, która mogłaby mu potem robić z tego wyrzuty - znalazlby teraz pracę pozwalajacą utrzymać niemowlaka???
Dwudziesty sezon "Klanu" wystartował, bynajmniej nie jest źle :) Zapraszam do dyskusji w temacie poświęconym temu serialowi :D
Awatar użytkownika
anka_
Posty: 978
Rejestracja: 2007-03-10, 12:08
Lokalizacja: Szczecin ;)

Post autor: anka_ »

Abec pisze:Serio myślisz, że Rick - bez pomocy Brooke, która mogłaby mu potem robić z tego wyrzuty - znalazlby teraz pracę pozwalajacą utrzymać niemowlaka???
No dobra. Uścieśle... Oboje, i on i Amber, powinni iść do pracy. Skoro są tacy dojrzali i odpowiedzialni. 8)

No a jeżeli utrzymanie rodziny jest dla Ricka zbyt skomplikowane to po co ją chce zakładać? Pewnie biedak liczy na pomoc kochających rodziców...
Co złego, to nie ja ;)
Zablokowany