Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Awatar użytkownika
Robi
Posty: 6401
Rejestracja: 2006-06-29, 13:55
Lokalizacja: Stargard Szczeciński

Post autor: Robi »

Zazdrość z Amber dzisiaj wypływała skąd tylko mogła . Widać ,że młoda pani Forrester jest zaniepokojona ,że straciła zalotnika . Tylko nie wiem po co ona kłamie ( jej uczucia ), Amber dobrze wie dokąd kłamstwo prowadzi, ale jak widać niczego się nie nauczyła ::plask wczolo: a szkoda.
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Monia pisze:
Szogunka pisze:Zapowiada się, że Tony wyląduje na kozetce u Tay :wink: . Ciekawe czy go pozna, a jeśli tak, to czy zachowa się profesjonalnie i nie zdradzi tajemnicy lekarskiej, bo zanim Tony powie dziewczyie, trochę czasu jednak minie...
Tak się zastanawiam... Czy w Stanach nie ma żadnych innych psychiatrów? :lol: 8) Wszyscy ludzie potrzebujący pomocy trafiają zawsze do Taylor :wink: ::chytry::
Nie tylko w Stanach - u nas Piotr Rafalski też jest etatowym psychologiem :wink:
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Awatar użytkownika
Beja
Posty: 1289
Rejestracja: 2007-06-06, 17:59
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Beja »

Amber, nie bądź głupia i zostaw Deacona... Byłoby fajnie - Amber z Rickiem a Bridget z Deaconem(mnie on przekonał :serce: )
A Taylor leczy wszystkich w modzie, co przecież ma wyrobioną markę :P
Awatar użytkownika
Misia
Posty: 1558
Rejestracja: 2006-09-10, 23:05
Lokalizacja: małopolska

Post autor: Misia »

Tony ostatnio mnie wkurza jak mało kto :evil:
Team Hunter:)A jak!
Dawidek
Administrator
Posty: 10466
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Ja się zastanawiam, w którym momencie Deacon mówei prawdę, a w którym kłamie? Wątpię, by kochał Bridget, to jego gra, czuje tylko litość i współczucie. Gryzą go także wyrzuty sumienia, że przyczynił się do tego wypadku. Czy Amber jest zazdrosna - sam nie wiem. Wydaje mi się, że na ten moment próbuje ostrzeć Bridget przed popełnieniem tego samego błędu, jaki zrobiła jakiś czas temu.
Kristen jest przewrażliwiona. Nie miałbym pretensji o to, że on jest zmęczony. Był na pogrzebie. Kristen tak sie na niego napaliła, że hej. W ostateczności powinien jej powiedzieć, co sie stało. I niech zrobi badania. Nie dziwiło mnie to, że on zjawi sie u Taylor. Zbiegi okoliczności w MnS to norma.
Zauważyliście, że rodzina Ellen ma takie samo nazwisko, co panieńskie nazwisko Taylor, czyli Hamilton????? Chyba, że coś źle słyszałem.
Awatar użytkownika
katarzynka
Posty: 719
Rejestracja: 2007-03-18, 16:12
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: katarzynka »

A nazwisko panieńskie Tay to nie "Hejs" [fonetycznie] ::chytry:: A rodziny Ellen na pewno było inne.

Amber jest zazdrosna, bo przecież pochlebiał jej fakt, że Deacon się za nią tak uganiał. A teraz ma zostać tylko z mężem co nie przyprawia ją o dreszcz emocji ::krzyw::

Mnie też Deacon przekonał, ale dziwi mnie jak to możliwe że Bridget tak łatwo mu uwierzyła (bo jestem pewna że tak) :?: :!: Tzn, pewnie go dziewczyna kocha nadal, ale mogłaby się wstrzymać na razie...

Tony zachowuje się jak jakiś szaleniec. Krzyczy, grozi, jak było zbliżenie na płomienie i jego, to myślałam że zaraz się poparzy z tej rozpaczy czy co ::ke::
Swoją drogą Kristen tak się rozpaliła, że nie wpadła na to że on może nie chcieć. W końcu jak facet ma gorszy dzień i istnieje możliwość że "nie podoła" to się wycofuje. A ona robi tragedię ::kwasny:: Rozbawił mnie też tekst, że od długiego czasu Tony kocha Kristen - taaaaa, cały tydzień aż ::loll::
Awatar użytkownika
ana
Posty: 801
Rejestracja: 2006-04-21, 21:26
Lokalizacja: wrocław

Post autor: ana »

Jasmine pisze:
No ale ona przecież kocha Ricka, więc niech w końcu da Deaconowi spokój, tylko cz potrafi, bo wygląda jakby nie bardzo chciała się z nim rozstać! ::plask wczolo:
Weź już dziewczyno daj spokój, komentujesz widzę odcinki tylko wtedy,kiedy Amber zrobi coś nie tak...Kiedy Brook pokazała swa słabość wobec Ridge'a w Wenecji to wg Ciebie było to fair wobec Thorne? ::ysz:: Każdy ma jakieś słabości w tym serialu, to standart, ponieważ to w końcu Moda, więc nie czekaj na odcinki kompromitujące twoja znienawidzoną postac, tylko komentuj na bieżąco,chyba że nie potrafisz, a tak chyba jest ::krzyw::
Awatar użytkownika
Damians
Posty: 9615
Rejestracja: 2006-05-31, 17:05
Lokalizacja: Polska

Post autor: Damians »

katarzynka pisze:A nazwisko panieńskie Tay to nie "Hejs" [fonetycznie] ::chytry:: A rodziny Ellen na pewno było inne.
Nie ::chytry::
Hayns to ma po pierwszym mężu, który ją bił, a nazwisko panieńskie to Hamilton ( przepraszam za błędy w pisowni :P )
Co do nazwiska Ellen, to coś podobnego, ale to nie było to samo :wink:
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Deaconowi mogło pomylić się współczucie, żal i wyrzuty sumienia z miłością. W końcu przeżył podobny wypadek, z tym, że Carmen nie przeżyła i teraz podświadomie może chce jakoś naprawić błąd.
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
SallyFan

Post autor: SallyFan »

katarzynka pisze:A nazwisko panieńskie Tay to nie "Hejs" [fonetycznie] ::chytry:: A rodziny Ellen na pewno było inne.
A Blake Hayes, jej eks-mąż, a Jack Hamilton, jej mąż? :wink:
Ellen nazywała się chyba Favilton :mrgreen: A przynajmniej tak brzmiało ::jezyk::

To napalenie Kristen tak się nagle wzięło. Tam nie chciała, tu chce ;p No dobra, ale scenarzyści musieli tak zrobić żeby pokazać że coś jest nie tak :zeby:
Awatar użytkownika
Szogunka
Posty: 2071
Rejestracja: 2006-09-13, 20:31
Lokalizacja: Warmia

Post autor: Szogunka »

Jack Hamilton to tatuś Taylor :lol:
Chwila która trwa, może być najlepszą z wszystkich chwil...
Gabra-Sheila
Posty: 2572
Rejestracja: 2006-06-30, 16:08
Lokalizacja: Jedlicze

Post autor: Gabra-Sheila »

Niepotrzebnie Kristen się frustruje ::jezyk:: To, że nie spała z facetem kilka lat nie oznacza, że Tony od razu prześpi się z nią! ::jezyk:: ::chytry::

Amber mnie denerwuje :? Skoro jest dobrą żoną Ricka, to dlaczego prekonuje Bridget jak tylko może, by mu nie wybaczyła :?:
Awatar użytkownika
Irma
Posty: 401
Rejestracja: 2007-04-01, 19:37
Lokalizacja: woj.podlaskie

Post autor: Irma »

Gabra-Sheila pisze: Skoro jest dobrą żoną Ricka, to dlaczego prekonuje Bridget jak tylko może, by mu nie wybaczyła :?:
Mnie się wydaje że dlatego bo ona kocha Deacona i nie chce by on kochał inną
Awatar użytkownika
Cosmo
Posty: 1730
Rejestracja: 2006-09-08, 21:45
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: Cosmo »

MNS o 17.35! To bardzo dobra godzina do emisji. ::ok::
Tony zaczyna mnie denerwować. Mógłby wreszcie się zbadać, ze względu na Kristen. Widać nie zależy mu zbytnio na jej dobru. Dopiero się opamięta ja poleci z nią do łóżka i okaże się że jest chora. ::kwasny::
Deacon jest bardzo przekonujący. ::ok:: Forresterowie są tacy brutalni! Wszystko tylko siłą załatwiają. ::ysz:: Brooke mnie lekko mówiąc zaskoczyła. ::krzyw::
Awatar użytkownika
Tiril
Posty: 2868
Rejestracja: 2007-02-15, 21:47
Lokalizacja: z Bergen

Post autor: Tiril »

Zapowiadają się kłotnie Brooke & Bridget vs wszyscy ::rad::
I’m your dream, make you real
I’m your eyes when you must steal
I’m your pain when you can’t feel
Sad but true
Zablokowany