Bieżące odcinki cz. 1

Dział NIESPOILEROWY - nie wolno odwoływać się do wydarzeń nie pokazanych w Polsce.
Dawidek
Administrator
Posty: 10467
Rejestracja: 2006-06-21, 22:17
Lokalizacja: woj. śląskie
Wiek: 44

Post autor: Dawidek »

Nie widziałem połowy pierwszego odcinka. ::ysz::
Gabro, Deacon pojawił się w pierwszym odcinku. Pytał między innymi, gdzie można kupić kwiaty.
Stephanie jest już nudna, z tymi swoimi gadkami.
Nie zazdroszczę Bridget. Spoczywa na niej duża odpowiedzialność nie wygadania się, że Ridge jest synem Mass'a.
Deacon ciekawie spozytkował pieniądze, które dała mu Brooke. O ile mu je przekazała. Zamiast żyć normalnie i szukać pracy, to szwenda sie po świecie za Brooke. ::ysz::
Thorne i Macy faktycznie nie zapomnieli o sobie przez te dwa lata. Teraz nie mogą się nacieszyć sobą. Jestem ciekaw, czy wrócą do siebie. :wink:
Nie mogę doczekać się tego pokazu. :D
Awatar użytkownika
junk
Posty: 192
Rejestracja: 2006-12-14, 17:16
Lokalizacja: Miasto Piwa

Post autor: junk »

bastet78 pisze:Thorne ma często miny,jakby miał zatwardzenie :P
A Dikon miał dzisiaj minę jak kot srający na pustyni - w scenie gdy wodził wzrokiem za samochodem Ridża i Bruk :wink:
Sex with you is incredible.
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Nie kumam czemu każdy chciałby widzieć Thorne'a i Macy znowu razem. I dlaczego? Tylko dlatego, że on ma aktualnie kaprys żeby z nią być? Macy pod żadnym pozorem nie powinna zgodzić się na jakikolwiek kontakt z nim po tym co jej zrobił, jak ją potraktował i jak ją poniżał kiedy był z Blond-hoochie. :lol:
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

Bo ona kocha go a on ją. I, co więcej ona meczy się z Lorentzo, a on samotnie. Pewnie wszyscy uznali, że wobec tego banalnego faktu wszystkie zdroworozsądkowe argumenty przeciw ich ponownemu związkowi wymiękają ;)
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Abec pisze:Bo ona kocha go a on ją. I, co więcej ona meczy się z Lorentzo, a on samotnie. Pewnie wszyscy uznali, że wobec tego banalnego faktu wszystkie zdroworozsądkowe argumenty przeciw ich ponownemu związkowi wymiękają ;)
A jak zatem wytłumaczysz całe poniżenie, którego doświadczyła Macy, kiedy ten tarzał się w łóżku z Brooke wciąż dając nadzieje Macy? To jest miłość? Jakim prawem on w ogóle śmie mówić, że zawsze ją kochał, skoro sam mówił, że kocha tylko Brooke!! Macy jest akurat postacią, którą bronił będę cały czas - chętnie odwołałbym się do spoilerów, ale się boję. ::jezyk:: W oparciu o to co się dzieje do dziś powiem tylko, że Macy powinna splunąć mu w twarz, i Brooke też. Zwlaszcza po tym jak Thorne nakłaniał ją do powrotu. Nie wiem czemu panuje jakieś chore przekonanie, że czego Forrester chce to musi to dostać bez względu na cenę. Macy nie męczy się z Lorenzem, gdyby się męczyła - nie byłaby z nim. A Lorenzo zwyczajnie nie chce żeby ponownie ktoś z Forresterów (z naciskiem na mięczaka Thorne'a) skrzywdził ponownie Macy.
Abec
Posty: 5315
Rejestracja: 2006-05-22, 01:53
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Abec »

To sa właśnie te zdroworozsądkowe argumenty, o których pisałem :P Ponadto trudno byśmy wymagali od postaci, by przekonywały same siebie, że nie odczuwają miłosci, skoro ją własnie czują ;) Wreszcie spełniają się przecież słowa Macy z ich poprzedniego włoskiego spotkania - Thorne nie będzie szczęśliwy z Brooke, bo nikt, może poza Ridge'em nie mógłby być z nią szczęśliwy. Macy może teraz albo mścić się na nim ("A nie mówiłam..."), albo doń wrócić. A mścić się nie chce i nie ma siły.
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Abec pisze:To sa właśnie te zdroworozsądkowe argumenty, o których pisałem :P Ponadto trudno byśmy wymagali od postaci, by przekonywały same siebie, że nie odczuwają miłosci, skoro ją własnie czują ;) Wreszcie spełniają się przecież słowa Macy z ich poprzedniego włoskiego spotkania - Thorne nie będzie szczęśliwy z Brooke, bo nikt, może poza Ridge'em nie mógłby być z nią szczęśliwy. Macy może teraz albo mścić się na nim ("A nie mówiłam..."), albo doń wrócić. A mścić się nie chce i nie ma siły.
Abec, nikt z rozsądnych facetów, niemógłby być szczęśliwy z Brooke. Bo ona sama to chodzące nieszczęście przelewające się na innych. ::loll::

Co do Macy - faktycznie, zapomniałem zupełnie, że w soap operach nie ma słowa "zdrowy rozsądek" tylko emocje i "momenty słabości". ::loll:: ::loll:: ::loll:: Mam nadzieję, że ówczesny scenarzysta Brad Bell, pokaże jeszcze Macy jako "kobietę z jajami" i że nie stanie się ona kolejnym kaprysem Forrestera.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Skoro znasz spoilery to wiesz co dalej z Macy a miłośc Brooke i Thorne'a była faktem w danej chwili, nie była jednak wieczna, więc z perspektywy czasu może być różnie nazywana -jak każda, kóra przemineła, aczkolwiek fajnie że Brooke i Thorne sa przyjaciółmi a kto zapomniał fakty niech sobie przypomni że małżeństwo Macy było tylko odruchem Thorne'a po intrydze Eryka,Taylor,Ridge'a, więc nie miało szans bo on chciał Brooke, ona zdystanosowała się gdy się dowiedziała, ale razem cierpieli a Macy cierpiała wiedząc ze coś jest nie tak no i stało się jak się stało, ale nie ma tu jednego winowajcy w tej sprawie, warto też pamiętać że Macy sama spowodowała swój wypadek chcąc bodaj w danej chwili zabić Brooke, która z nią wsiadła bo się bała że ona nie może prowadzić -to tak dla tych którym kuleje pamięć i myślą że alkoholiczka Macy była całkiem niewinna a obecnie rozumiem jej i Thorne'a uczucie -teraz gdy niby mogliby być razem jawią się nam z sentymentu jako wspaniała para, ale niestety to nie Ridge i Brooke -nigdy nie byli i nimi nie będą -ich rozdzielało zawsze znacznie więcej i nie wiem czy to byłby dobry pomysł by Macy znowu wskoczyła do życia Thorne'a dosłownie narażać swoje życie -więc w tym jedynie fragmencie przychylam się do wypowiedzi Ryana że może zastanówcie się czy im kibicować. No i co z Lorenzo i Tricią? ::jezyk::
A wracając jeszcze do tej pięknej sceny przejażdżki Brooke i Ridge'a -jaka to była piosenka?
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Dlaczego za każdym razem jak wyrażam jakąś opinię anty-Brooke LowDown, Ty zaraz zarzucasz wg Ciebie kontrargumenty i na siłę, próbujesz mi wmówić swoją wersję?
Adex-fan Brooke pisze:(..) ona zdystanosowała się gdy się dowiedziała(..)
A co miała według Ciebie zrobić? Cieszyć się z faktu, że jej facet przewraca się w łóżku z karierowiczką, która spała z jego ojcem i bratem?,
Adex-fan Brooke pisze:(..) warto też pamiętać że Macy sama spowodowała swój wypadek chcąc bodaj w danej chwili zabić Brooke, która z nią wsiadła bo się bała że ona nie może prowadzić
To już jest najgłupsza ze wszystkich Twoich tez. Macy jechała samochodem, targana emocjami i nienawiścią, że szmacisko był tak bezczelne, że przywiozło Thorne'owi papiery rozwodowe zaledwie w noc, w którą ten miał zerwać z Macy. To się nazywa brak etyki i dobrego smaku i zwykły akt chamstwa na najgorszym poziomie. Macy nigdy nie chciała zabić Brooke. Owszem, nienawidziła jej z calego serca do czego miała pełne podstawy, większe nawet niż Stephanie. A skoro "wspominamy" wypadek, to skoro Macy tak bardzo chciała zabić Sertę, to dlaczego kazała Thornowi wyciągnąć ją z samochodu bo jest nieprzytomna? Dlaczego zanim jeszcze na miejscu wypadku pojawił się Thorne, Macy próbowała ocucić Brooke, obudzić ją? Coś chyba nie przypatrzyłeś się scenie, mistrzu. :wink:
Adex-fan Brooke pisze:(..) to tak dla tych którym kuleje pamięć i myślą że alkoholiczka Macy była całkiem niewinna(..)
No właśnie Macy jest w tej całej parodii najbardziej poszkodowaną. Brooke miała gdzieś, że wpędza Macy w alkoholizm. Sama podjudzała jej niechęć, choćby zachowaniem ulicznicy, kiedy wygramoliła się zza łóżka Thorne'a. Była wręcz bezczelna! Brooke nigdy nie obchodziło, że Macy ma kłopoty, że pije, że jej psychika siada. Jedyne co ją martwiło jeden raz, to moment, w którym odwiedziła ją Macy po pijanemu - bała się, że zarobi w pysk, a powinna!
I Adex, szanuję Twoją opinię, ale sorki, nie przekonasz mnie do niej. Winę w całym wypadku ponoszą po równo Brooke i Thorne. On za to, że dał się omotać, bo inaczej tego nazwać się nie da. Na YT jest chyba jeszcze scena gdzie Thorne mówi Brooke jasno, że nie mogą być razem, że to jest złe, a ona co? Przekonuje go, że starała się wyzbyć uczuć ale nie umie i ryczy. Brooke nigdy ale to przenigdy nie obchodził los ani uczucia Macy. Brooke zawsze wychodzi z założenia, że co mieć zechce, to musi dostać i w nosie z tym, kto ucierpi.
Brooke zniszczyła życie Macy i nikt nie wmówi mi inaczej.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Totalna bzdura.
Zawsze odpowiadam na to jak ktoś pisze coś z czym się nie można zgodzić bo mija się z faktami. A więc:
Co ma do rzeczy seksualna przeszłośc Brooke? Nikt tu nie wypomina licznych romansów Macy i nie waży na ile były moralne (zdaje się że była nawet w chwilowym trójkącie z matką i Anthonym) poza tym nie czytasz dokładnie napisałem że Brooke się zdystansowała a że przy tym płakała to fakt, trudno aby się cieszyła że Thorne w taki głupi sposób zareagował na intrygę.
Teraz co do wypadku: weź nie wmawiaj że Macy go nie spowodowała jak każdy widział że było inaczej ::plask wczolo: ::loll:: Brooke prosiła aby nie jechała w ogóle (juz pomijając że auto ukradła) Brooke prosiłą by zwolniła a ona przyśpieszyła, nie wiem co tu jeszcze dodac to są fakty a że potem minęła jej chwila niepoczytalności (być może) to nic dziwnego bo Macy nie jest morderczynią mimo tego co zrobiła a Brooke zwyczajnie zauważyła że Thorne zapomniał papierów, które i tak miał wziąć więc chciała mu je podać, ale skoro się mineli chciała wyjść, ale wredna Macy, która kilka chwil temu mydliła Thorne'owi oczy jak to się pogodziła z losem rzuciła ją na podłogę (atak fizyczny świętej Macy), co do picia Brooke się nie bała że Macy jej przymaluje :lol: tylko bała się właśnie że ona pije i co najmniej dwa razy namawiała ją do zaprzestania, wylała jej właśnie raz wódkę w biurze dla jej dobra, Macy była naiwna biorąc ślub z Thorne'm w Amsterdamie i poniosła konsekwencje -jednak fakt że tu najwięcej zawinił Thorne, potraktował ją jako pocieszycielkę. Macy sama sobie zniszczyła życie, równie dobrze zamiast Brooke wcześniej była Claudia, Taylor (z którą to Macy myślała że Thorne ma dziecko dlatego ją rzucił -prawda była tylko taka że zakochał się w niej), no ale oczywiście Taylor się tego nie wypominało tak jak Brooke ::plask wczolo: ::loll:: a przecież na pewno miała świadomość jak Macy musi cierpieć że ona oszukuje, iż dziecko Thorne'a urodzi
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Ryan Lavery

Post autor: Ryan Lavery »

Nie, Adex, to Ty się nie zgadzasz a nie większość. :) A to różnica. Nie uczynisz na siłę z każdego miłośnika Brooke.

Generalnie rzecz biorąc, Twoja konkluzja jest taka: Macy była kolejną po Taylor, która napatoczyła się na drodze "do szczęścia" świętej złotowłosej i sama winna jest sobie wszystkiemu. Ok, discussion finished. All said. Pokuta odprawiona, możemy iść do domu.
Adex - Ty trzymasz się swojego uwielbienia do Brooke, ja trzymam się swojego stanowiska i tego jak ja bym postąpił na miejscu Macy. I nie skończyłoby się na marnym upadku na podłogę.

I Wy się chwilami dziwicie, że ludzie mało piszą na forum. Skoro każdy post anty-Brooke jest zawalony argumentami na przeciw. Czego nie znoszę to na siłę przekonywanie kogoś do swoich własnych poglądów.
Awatar użytkownika
Adex-fan Brooke
Posty: 18327
Rejestracja: 2005-08-24, 15:51
Lokalizacja: woj.dolnośląskie
Wiek: 42

Post autor: Adex-fan Brooke »

Ryan Lavery pisze:Nie, Adex, to Ty się nie zgadzasz a nie większość. :) A to różnica. Nie uczynisz na siłę z każdego miłośnika Brooke.

Generalnie rzecz biorąc, Twoja konkluzja jest taka: Macy była kolejną po Taylor, która napatoczyła się na drodze "do szczęścia" świętej złotowłosej i sama winna jest sobie wszystkiemu. Ok, discussion finished. All said. Pokuta odprawiona, możemy iść do domu.
Adex - Ty trzymasz się swojego uwielbienia do Brooke, ja trzymam się swojego stanowiska i tego jak ja bym postąpił na miejscu Macy. I nie skończyłoby się na marnym upadku na podłogę.

I Wy się chwilami dziwicie, że ludzie mało piszą na forum. Skoro każdy post anty-Brooke jest zawalony argumentami na przeciw. Czego nie znoszę to na siłę przekonywanie kogoś do swoich własnych poglądów.
Absolutnie mi nie zależy na tym by każdy był miłośnikiem Brooke bo by było nudno, wystarczy mi że nikt nie będzie zafałszowywał faktów. Po części tak jest że gdyby wiele osób nie wchodziło w życie Brooke a szczególnie jak ostatnio powiedział ktoś w nowych odcinkach między Ridge'a a Brooke byliby happy, ale wiadomo życie takie jest, zwłaszcza w soap operze :lol: Ryan nie mówimy o tym jak byś postąpił (czyli że masz tam może skłonność do przemocy) mówimy o B&B i nie podałeś mi żadnego usprawiedliwienia na zachowanie Macy. A jeśli ktoś wycofał się z rozmowy widocznie brakuje mu argumentów lub pamięci do faktów, ciekawe inne opinie zawsze interesująco jest przeczytać, ale nie jakieś marne typu bo Brooke odpowiada za zło całego świata ::cojest:: ::rad::
Polecam:DYNASTIA,Sunset Beach,B&B,Melrose Place,Desperate Housewives,Świat wg Bundych,Allo Allo,Pokolenia,Moonlighting,Baywatch,Alf,Nanny,Co ludzie powiedzą,Ally Mcbeal,QAF,Prison Break,Dexter,Dr Quinn,Y&R,Devious Maids, Sex and the city
Awatar użytkownika
Lizzy
Posty: 1069
Rejestracja: 2007-04-12, 20:23
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: Lizzy »

Sama nie wiem czy Thorne z Macy powinni znowu być razem... DUżo jest za i dożo przeciw, no bo w Modzie nie ma stałych związków, ale z drugiej strony uwielbiam jak Macy wraca do B&B :serce: :serce: .
Jak Deacon wrócił to myślałam że to Thorne :D :D ale zakończenie odcinka boskie :serce: myślałam, że Hope Decaon zabrał i nie wróci a tu...dowcip!
Ridge& Brooke są fajowi :serce: :serce: a Deacon jaki zazdrosny...Bridget się jak przejęła tym, że Ridżunio nie jest jej bratem, że łaskotanie brała za jakieś molestowanie czy jak ::loll:: ::loll::
Awatar użytkownika
Brooke
Posty: 1061
Rejestracja: 2005-08-24, 22:10
Lokalizacja: :)

Post autor: Brooke »

Brooke i Ridge znowu razem. Brooke stała się niedostępna i proszę jak zafascynowała Ridga. Gdyby dalej była taka frywolna to on by się jeszcze Tricią zainteresował ;)

Macy zmieniała się po powrocie chyba zrobiła sobie jaką operację plastyczną bo ma śmieszny nos. Uważam że powinna wrócić do Thorna w końcu go kocha gdyby tak nie było to nie całowali by się tak namiętnie !!
[you] Jesteś fanem B&B zajrzyj tutaj =>
http://modanasukces.boo.pl/Forum/
Awatar użytkownika
mysia
Posty: 268
Rejestracja: 2007-06-23, 18:21
Lokalizacja: ze snów

Post autor: mysia »

Co do Macy i Thorna mam mieszane uczucia na początku chciałam żeby do siebie wrócili, już się nie mogłam patzreć jak Thorne cały czas się dręczy, ale w sumie z jakiej racji Macy tak bez niczego mam mu wybaczyć , związek Brook i jego wpłynął a nią tragicznie o mało co nie straciła życia a teraz jedno słowo Thorna i ma już do niego lecieć? ::ysz:: Ten watek jeszcze można ciekawie rozwinąć.
Bardzo mi się podoba zmiana Deacona ciesze się , że wrócił mimo tego, że jak narazie jest poważnym zagrożeniem dla mojej ulubienicy. Mógłby się odczepić od Brook i zająć się kim innym jest jeszcze tyle kobiet w serialu, że ma w czym wybierać. :zeby:
"Myśl patrząc na niebo. Na gwiazdy. I nie pomyl ich z tymi, które odbijają się na powierzchni stawu"
Zablokowany