Tak, dzisiejsze odcinki (szczególnie ten drugi) były świetne.

Pokaz Spectra Couture był wspaniały.

I do tego ta fajna muzyczka w tle.

Dużo lepszy od tego z Caitlin niedawno w roli głównej.

Trochę głupio, że powstał z kradzionych projektów Forresterów, no, ale... tak bardzo lubię obecnie Thorne'a, a tak teraz nie znoszę Ridge'a, że przymykam na to oko.

Ważne, że Spectra, a przede wszystkim Thorne w końcu odnieśli jakiś sukces i że dopiekli w końcu zarozumiałemu Ridge'owi.

Szkoda, że Sally nie było.

Pewnie nieźle by tam triumfowała.

A Clarke fajnie z tą brodą teraz wygląda.

Tak jakoś poważniej. Oczywiście jeszcze na końcu mnie Ridge musiał wkurzyć z tym naskoczeniem na Thorne'a.

Oby nic mu nie zrobił, albo najlepiej żeby sam jeszcze od Thorne'a znowu oberwał.
Nie mogę już patrzeć na Rick'a i Caitlin razem. Brooke rzeczywiście jest hipokrytką co do ich związku (w ogóle coraz bardziej mnie ona wkurza ostatnio z tym naskakiwaniem na Amber

). Dziwne, że Thomas tak się z nimi normalnie jeszcze tam bawił.

Ogólnie jeszcze co do tej pary, to Rick to straszny sztywniak, stanowczo nie pasuje do młodej, nieco jak widać zabawowej Caitlin.
Jeszcze odnośnie bodajże piątkowych odcinków (których nie skomentowałem tutaj wcześniej) - miło było znów zobaczyć C.J.'a.

To jedna z moich ulubionych postaci w B&B.

Szkoda, że nie przyszedł też na pokaz.
A i czy ja dobrze zrozumiałem, że tę kolekcję (niby)
zaprojektował Thorne? A nie Clarke, który jest zdaje się jedynym projektantem w SC? Jeżeli tak, to dziwne, bo Thorne, który nigdy chyba nie był projektantem i niczego nigdy nie zaprojektował, tak nagle teraz zaczyna całe kolekcje tworzyć.
